Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Od narodzin naszych maluszków. Pogawędki

Zgłoś nadużycie #591 2 czerwca 2013, 23:16

annaor Supermama
Rejestracja: Paź, 2012 Posty: 6790 Podziękowania: 2062

Orchidea napisał(a)

Racja podpisuje sie pod tym. Musicie gdzieś razem bez dziecka wyjść czasem musicie dbać o związek bo często w tej bieganinie dnia codziennego zapominamy o swoich partnerach i nie dbamy o nich tak jak by chcieli i potem tak jest ze sa ciągłe kłótnie też to przerabiałam jakiś czas temu


prawda :)




Zgłoś nadużycie #592 2 czerwca 2013, 23:17

annaor Supermama
Rejestracja: Paź, 2012 Posty: 6790 Podziękowania: 2062

Gatta napisał(a)

ANNANOR UWIELBIAM TWOJE TEKST !!!!:* Teraz sie smieje z tych komarow :D haha

:D




Zgłoś nadużycie #593 2 czerwca 2013, 23:17

annaor Supermama
Rejestracja: Paź, 2012 Posty: 6790 Podziękowania: 2062

Gatta napisał(a)

Dzisiaj Tymek wchodził ze mną po schodach za raczkę i udało mu się wejść ze mną na 4piętro ;)

super!




Zgłoś nadużycie #594 2 czerwca 2013, 23:18

Orchidea Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2013 Posty: 1406 Podziękowania: 359

credible napisał(a)

ja nie mam gdzie a jego juz wywalalam pare razy to nei chcial isc i sie nie dziwie bo jego matka zorala by mu tak banie ze nic dziwnego ze nei chcial tam isc


Kurcze co za facet szkoda mi ciebie a rozwodem mu groziłaś? Ja jak mnie mój tak na maxa wkurzy to mu groże to od razu jest poprawa :) musi na twojego być jakiś sposób




Zgłoś nadużycie #595 2 czerwca 2013, 23:19

Orchidea Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2013 Posty: 1406 Podziękowania: 359

Gatta napisał(a)

Uciekam..

spokojnej nocy Dobranoc:*.


Dobranoc Gatta :)




Zgłoś nadużycie #596 2 czerwca 2013, 23:19

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

Orchidea napisał(a)

Kurcze czemu tak jest ze jak w związkach pojawia sie dziecko to 40% związków sie rozpada :( coraz częściej zauważam to w swoim otoczeniu :(


ja zauwazylam dokladnie to samo. DOKŁADNIE



Zgłoś nadużycie #597 2 czerwca 2013, 23:21

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

Orchidea napisał(a)

Kurcze co za facet szkoda mi ciebie a rozwodem mu groziłaś? Ja jak mnie mój tak na maxa wkurzy to mu groże to od razu jest poprawa :) musi na twojego być jakiś sposób


ja mu groże rozwodem że znajde innego itp itd juz siegałam po najwieksze groźby a jemu to wlatuje jednym uchem drugim wylatuje i jaja sobie robi bo mysli ze ja tak tylko gadam bo mam zly dzien. A to nie dzieje sie od wczoraj ani od miesiaca tylko od poltora roku



Zgłoś nadużycie #598 2 czerwca 2013, 23:25

annaor Supermama
Rejestracja: Paź, 2012 Posty: 6790 Podziękowania: 2062

Orchidea napisał(a)

Kurcze czemu tak jest ze jak w związkach pojawia sie dziecko to 40% związków sie rozpada :( coraz częściej zauważam to w swoim otoczeniu :(

proste - bo zazwyczaj matka koncentruje się na dziecku i nowych obowiązkach domowych, a facet czuje się mniej potrzebny i czeka, aż matce hormoy opadną i przypomni sobie o nim, mężu, facecie, tym ciachu, które poślubiła za to kim jest :) No, ale żadna strona nie chce zrozumieć potrzeb drugiej :) Mur rośnie i pary się rozchodzą... :(

My z mężem dużo rozmawiamy na temat NAS. I w momencie, kiedy mała się urodzi mam zamiar dawac mu jak najwiecej robić przy niej, aby się oswoiłi nie czuł  z boku. On na razie się zapiera, że nie, to moja rola, ale sam będzie się garnął ;) Mycie, zmienianie pieluch, spacerki itp :)   I oczywiście - raz na miesiąc mała zostanie na kilka godzin z babcią i będziemy wychodzić. :) W sieprniu jedziemy na ślub brata do Polski i też mamie podrzucę małą i pójdziemy z moim rodzeństwem do klubu (nie bawiliśmy się w klubie ze 3 lata ;) ) i juz teraz planujemy tę randkę ;)

Tak samo, jak zachęcałam go do wyboru rzeczy dla małej - łóżeczko wybrał, pościel wybrał, kaczuszkę do kąpieli :) i pomału zaczął się wkręcać :)




Zgłoś nadużycie #599 2 czerwca 2013, 23:26

Orchidea Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2013 Posty: 1406 Podziękowania: 359

credible napisał(a)

ja mu groże rozwodem że znajde innego itp itd juz siegałam po najwieksze groźby a jemu to wlatuje jednym uchem drugim wylatuje i jaja sobie robi bo mysli ze ja tak tylko gadam bo mam zly dzien. A to nie dzieje sie od wczoraj ani od miesiaca tylko od poltora roku


I pewnie myślałaś że dziecko coś zmieni w waszym związku na lepsze? :( A słuchaj jak on nie chce gadać to może napisz do niego list i napisz tam wszystko co leży ci na serduchu czasem to pomaga a jak nie pomoże to chyba nie zostaje ci nic innego jak zrealizować swoje groźby




Zgłoś nadużycie #600 2 czerwca 2013, 23:27

annaor Supermama
Rejestracja: Paź, 2012 Posty: 6790 Podziękowania: 2062

credible napisał(a)

ja nie mam gdzie a jego juz wywalalam pare razy to nei chcial isc i sie nie dziwie bo jego matka zorala by mu tak banie ze nic dziwnego ze nei chcial tam isc

kochana, zmień podejście, weż go w tym miesiącu na randkę , w kolejnym... ugotuj coś, co szczególnie robi - bez powodu i podaj ładnie, w jakiś wieczór - zobaczysz, że zmieni podejście ;)




Zgłoś nadużycie #601 2 czerwca 2013, 23:28

Orchidea Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2013 Posty: 1406 Podziękowania: 359

annaor napisał(a)

proste - bo zazwyczaj matka koncentruje się na dziecku i nowych obowiązkach domowych, a facet czuje się mniej potrzebny i czeka, aż matce hormoy opadną i przypomni sobie o nim, mężu, facecie, tym ciachu, które poślubiła za to kim jest :) No, ale żadna strona nie chce zrozumieć potrzeb drugiej :) Mur rośnie i pary się rozchodzą... :(

My z mężem dużo rozmawiamy na temat NAS. I w momencie, kiedy mała się urodzi mam zamiar dawac mu jak najwiecej robić przy niej, aby się oswoiłi nie czuł  z boku. On na razie się zapiera, że nie, to moja rola, ale sam będzie się garnął ;) Mycie, zmienianie pieluch, spacerki itp :)   I oczywiście - raz na miesiąc mała zostanie na kilka godzin z babcią i będziemy wychodzić. :) W sieprniu jedziemy na ślub brata do Polski i też mamie podrzucę małą i pójdziemy z moim rodzeństwem do klubu (nie bawiliśmy się w klubie ze 3 lata ;) ) i juz teraz planujemy tę randkę ;)

Tak samo, jak zachęcałam go do wyboru rzeczy dla małej - łóżeczko wybrał, pościel wybrał, kaczuszkę do kąpieli :) i pomału zaczął się wkręcać :)


No masz racje przykre ale prawdziwe




Zgłoś nadużycie #602 2 czerwca 2013, 23:31

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

annaor napisał(a)

powaznie? nie gadacie? No to tym bardziej trzeba odświeżyć związek... :) I to szybko :)

Wiesz, jest takie powiedzenie, że aby ogień płonął, należy dolewać oliwy do niego ;) Tak samo w związku :)
Czasami trzeba zaskoczyć drugą stronę - mój czasem kwiatka przyniesie, jakąś czekoladę, kupi mi moje ulubione śledzie i przyrządzi, kupi ulubiony biały ser,  ja kupię owoce suszone, które lubi, przyniosę białą belgijska czekoladę, z masą kakaową, (uwielbia ją ;) ), napój który lubi... Takie małe rzeczy, codzienne, ale to ważne... ;) Bo wiem wtedy, że jestem mu ważna i on wie, że on mi jest ważny i że pamiętam, co lubi... :)

Czasami też fantazje łóżkowe wchodzą w grę (gry, wdzianka, gadżety) - to też ważne, bo odświeża relacje i przywraca motylki :)

A kiedy są dzieci - BARDZO WAŻNYM jest (o wiele bardziej doświadczeni w małżeńskim stażu to mówią, więc chyba mają rację - a widzę, że u nas też o działa), robienie randek i wracanie do bycia tylko ze sobą - raz na miesiąc - kino, kawiarnia, pub, impreza - cokolwiek, co lubicie robić raem. ;) Ale ważne jest nie zapominać, dlaczego jesteście ze sobą, dlaczego się pobraliście... Co kochacie w drugiej osobie... co was w niej pociąga... Bo w wirze dnia codziennego, zatracamy się i zapominamy o tych ważnych rzeczach :)


no widzisz każdy sie dziwi ze nie gadamy.... A on uwaza ze ja PRZESADZAM I ZNOWU SIE CZEPIAM. On wraca z pracy opowie co u niego zapyta co dzis robilam i na tym koniec. Do konca dnai moze milczec jak grob czasem rzuci o że bedzie padac, albo inna pierdołe. Jak ja cos mowie to odpowida jednym slowem albo w ogole mnei nei slucha bo wiecznie w tv sie gapi. Ja nei mam z kim pogadac do kogo gęby otworzyc cały dzien on wraca i i tak moja gadka sie od niego odbija.
he no widzisz prezenty spedzanie czasu ze soba u nas tego nie ma. Żyjemy z dnia na dzien ciagle to samo. On wraca ostatnio o 22 a wychodzi o 6 rano. Takze za wiele do rozmowy nei zostaje. W niedziele on siedzi na komputerze oglada tv sam nic mi nie pomoze wszystko robie sama dokladnie wszsystko. Jak go zagonie to zrobi ale to musze truc mu glowe pol dnia. Mowie zajmij sie dzieckiem on pobawi sie 10 minut i gapi sie w tv. Dziecko moze sie pożygać ciagnać kabel czy ściagac ze stolu, pies moze na srodku pokoju sie zalatwić, Moze sie palic i walic a on nic w dupie ma. Sam sie nie ruszy. Przeciez ja widze co piszecie jak wasi mężowie sie zachowuja moj taki nie jest. w noiczym mi nie pomaga ze wszystkim sama jestem. raz mu powiedzialam o swoim problemie to odpowiedzial dwoma slowami i zaraz obracal w zart wszystko. Nie mozna liczyc na niego wszystko jest na ostatnim miejscu praca jest jego zyciem . Mnie to juz przerasta



Zgłoś nadużycie #603 2 czerwca 2013, 23:34

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

annaor napisał(a)

kochana, zmień podejście, weż go w tym miesiącu na randkę , w kolejnym... ugotuj coś, co szczególnie robi - bez powodu i podaj ładnie, w jakiś wieczór - zobaczysz, że zmieni podejście ;)


robilam tak romantyczne koalcje na walentynki i rocznice slubu o ktorej zapomnial w kwietniu. Bylo dobrze pare dni i znow to samo. gadalismy sczzerze bylo dobrze pare dni znow to samo... i tak w kolo



Zgłoś nadużycie #604 2 czerwca 2013, 23:36

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

Orchidea napisał(a)

I pewnie myślałaś że dziecko coś zmieni w waszym związku na lepsze? :( A słuchaj jak on nie chce gadać to może napisz do niego list i napisz tam wszystko co leży ci na serduchu czasem to pomaga a jak nie pomoże to chyba nie zostaje ci nic innego jak zrealizować swoje groźby


może i dobry pomysł. Ale ja juz nie wiem czy go kocham nawet. dziecko aj chcialam czy myslalam ze cos zmieni? zanim zaszlam w ciaze bylo ok ale poznalismy sie w lutym zaszlam w ciaze w grudniu takze dlugo sie nei znalismy... i zaszlam w ciaze i sie zaczelo to co trwa do dzis



Zgłoś nadużycie #605 2 czerwca 2013, 23:39

Orchidea Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2013 Posty: 1406 Podziękowania: 359
Credi ja nie wiem jak to wytrzymujesz ja bym nie mogła tak żyć z takim człowiekiem ja nie wiem czy tu jest coaratować bo jak on się zmieni to na chwilę starych nąwyków nie da sie zmienić szkoda ciebie jesteś młodą atrakcyjną kobietą i zasługujesz na lepsze życie z kimś kto będzie dbał o ciebie pod każdym względem.




Zgłoś nadużycie #606 2 czerwca 2013, 23:40

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

annaor napisał(a)

proste - bo zazwyczaj matka koncentruje się na dziecku i nowych obowiązkach domowych, a facet czuje się mniej potrzebny i czeka, aż matce hormoy opadną i przypomni sobie o nim, mężu, facecie, tym ciachu, które poślubiła za to kim jest :) No, ale żadna strona nie chce zrozumieć potrzeb drugiej :) Mur rośnie i pary się rozchodzą... :(

My z mężem dużo rozmawiamy na temat NAS. I w momencie, kiedy mała się urodzi mam zamiar dawac mu jak najwiecej robić przy niej, aby się oswoiłi nie czuł  z boku. On na razie się zapiera, że nie, to moja rola, ale sam będzie się garnął ;) Mycie, zmienianie pieluch, spacerki itp :)   I oczywiście - raz na miesiąc mała zostanie na kilka godzin z babcią i będziemy wychodzić. :) W sieprniu jedziemy na ślub brata do Polski i też mamie podrzucę małą i pójdziemy z moim rodzeństwem do klubu (nie bawiliśmy się w klubie ze 3 lata ;) ) i juz teraz planujemy tę randkę ;)

Tak samo, jak zachęcałam go do wyboru rzeczy dla małej - łóżeczko wybrał, pościel wybrał, kaczuszkę do kąpieli :) i pomału zaczął się wkręcać :)


ale u nas odwrotnie jest. To ja probuje rozmawiac nawiazac kontakt z nim to ja go mecze by zwracal na mnei uwage a on mnei traktuje jak powietrze. Mowi ze mnei kocha ble ble ale ja nie wiem w co wierzyc. Jestem pewna na 99 % ze mnei nei zdradza na pewno nie... Widze jaki brudny i śmeirdzacy z roboty wraca to gdzie on by tak łazil... zreszta zauwazylabym. Pytam sie go czy ma mnei dosyc o co mu chodzi a on jakby nie wiedzial o czym mowie. Nie wiem c zy on udaje ze tego nei ma czy nei chce widziec tego problemu



Zgłoś nadużycie #607 2 czerwca 2013, 23:42

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

Orchidea napisał(a)

Credi ja nie wiem jak to wytrzymujesz ja bym nie mogła tak żyć z takim człowiekiem ja nie wiem czy tu jest coaratować bo jak on się zmieni to na chwilę starych nąwyków nie da sie zmienić szkoda ciebie jesteś młodą atrakcyjną kobietą i zasługujesz na lepsze życie z kimś kto będzie dbał o ciebie pod każdym względem.


ja mu ciagle mowie ze czuje sie odrzucona neipotrzebna zaniedbana i wszystko. Ja juz uzyłam wszystkich sposobow argumentow jakei istnieja. Ale mowie jak sie zmienia to na chwile. Ale co mam odejsc i gdzie isc? Do domu samotnej matki? O nei dziekuje. Mialam tam kolezanke i wiem co tam sie dzieje. Patologia pełną gębą nie chce żeby mój syn sie tam wychowywał. Co innego jaby on mnie bił czy coś ze wyjscia bym nie miała ale takie rzeczy u nas sie nie dzieją



Zgłoś nadużycie #608 2 czerwca 2013, 23:44

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784
ja juz nie mam na to siły i nie licze już na poprawe i trzyma mnei tu tylko to że nie mam gdzie iść i jestem tu an siłe.



Zgłoś nadużycie #609 2 czerwca 2013, 23:45

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784
najwiekszy błąd mojego życia jaki popełniłam to ten cholerny ślob. Była ciaża to i pyatnia że keidy ślub i jakos wyszło ze go wzieliśmy choć ja nei chciałam ale... nei przypuszczałam z e tak skoncze



Zgłoś nadużycie #610 2 czerwca 2013, 23:46

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784
już pierscionek zdjełam ciekawe czy zauważy w ogole i zrobi to na nim jakeis wrazenie choc watpie