Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

od kiedy smażone ?

Zgłoś nadużycie #11 5 października 2011, 13:00

sysia Zaprawiona w bojach sysia awatar
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 281 Podziękowania: 22
zastanawiam się od kiedy można dawac smazonego kurczaczka np. na oliwie , naszym brzdacą . A wy w jakim wieku dawałyście smażoe waszym pociechą?
Jeżeli skrzywdzona kobieta się uśmiecha wobec krzywdziciela, to albo nie ma wstydu, albo jest pewna, że się dobrze zemścić potrafi.

Zgłoś nadużycie #12 5 października 2011, 13:21

editwil Fajna mama editwil awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5879 Podziękowania: 316
co mama to opinia, ja moim dawałam po roczku już smażone, dobrze tolerowali. Ale są opinie że dziecko nie powinno smażonego w ogóle jeść
Jak Cię już znienawidzą, to niech chociaż się boją Ci o tym powiedzieć ;)

Zgłoś nadużycie #13 5 października 2011, 13:46

sysia Zaprawiona w bojach sysia awatar
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 281 Podziękowania: 22

editwil napisał(a)

co mama to opinia, ja moim dawałam po roczku już smażone, dobrze tolerowali. Ale są opinie że dziecko nie powinno smażonego w ogóle jeść


no ja tez myslalam zeby wogole nie dawac , ale teraz z biegiem czasu uwazam ze dziecko powinno w  miare mozliwosci zjadac wszystko .
Jeżeli skrzywdzona kobieta się uśmiecha wobec krzywdziciela, to albo nie ma wstydu, albo jest pewna, że się dobrze zemścić potrafi.

Zgłoś nadużycie #14 2 lutego 2012, 19:42

Dominika89 Gotowa na wszystko Dominika89 awatar
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 1614 Podziękowania: 106
Znajoma ma synka 9 m-cy, który nie ma jeszcze ani jednego ząbka a ona już mu normalny obiad dawała: ziemniaki gotowane i smażone udko kurczaka. Ze swojego talerza mu małe kawałeczki podawała i on to jakoś przeżuwał i nic mu nie było. Nie mieliła tego blenderem tylko widelcem rozduszała i do buźki.




Zgłoś nadużycie #15 2 lutego 2012, 20:58

marzena8888 Fajna mama marzena8888 awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 2092 Podziękowania: 214
Moim zdaniem im dziecko zacznie jeść wszystko tym lepiej. Teraz panuje taka paranoje że najlepiej żeby dziecku wszystko podawać z ekologicznym upraw, najlepiej tylko gotowane na parze, mięso to też z własnej hodowli żeby broń boże nie były karmione jakimiś "nie takich" paszami, a już jak starsze dziecko zje coś z mc donaldsa no to już TRAGEDIA!! Śmierć na miejscu!! Ja ogólnie nie smażę nie wiadomo jak często, wole np danie pieczone, ale chce żeby moje dziecko jak najszybciej myślę ok roku jadło to co ja.
moja niunia :*



Zgłoś nadużycie #16 3 lutego 2012, 20:56

mamaela Supermama mamaela awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 6740 Podziękowania: 482

marzena8888 napisał(a)

Moim zdaniem im dziecko zacznie jeść wszystko tym lepiej. Teraz panuje taka paranoje że najlepiej żeby dziecku wszystko podawać z ekologicznym upraw, najlepiej tylko gotowane na parze, mięso to też z własnej hodowli żeby broń boże nie były karmione jakimiś "nie takich" paszami, a już jak starsze dziecko zje coś z mc donaldsa no to już TRAGEDIA!! Śmierć na miejscu!! Ja ogólnie nie smażę nie wiadomo jak często, wole np danie pieczone, ale chce żeby moje dziecko jak najszybciej myślę ok roku jadło to co ja.



zgadzam się z rozsadkiem trzeba podchodzić do żywienia dzieci i bez przegięć w żadną stronę. Są mamy które w domu chuchają i dmuchają i tak skrupulatnie podchodzą do tego co ich dzieci jedzą i co z tego, pójdzie takie do przedszkola i będzie jeść co tm dadzą i zapewniam przy dziennej stawce żywieniowej na pewno nie będą to warzywka z eko uprawy i mięsko 1 gatunku z eko hodowli :) a dzieci będą szczęśliwe, będą to jadły i rosły zdrowo :) W 2 roku życia dziecko powinno jadać to co jedzą dorośli ale wiadomo bez przesady- jak rodzice źle się odżywiają to może chociaż niech dziecku oszczędzą :) bez usmażonych na wiórek kotletów, opływających tłuszczem mięs ale 2 latek uwielbia frytki czy chcemy czy nie :)
Ela - mama 16 letniego syna i pięknej Paulinki, zwanej Pyśką ur. 02.10.2011 :)




Zgłoś nadużycie #17 4 lutego 2012, 8:17

editwil Fajna mama editwil awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5879 Podziękowania: 316
Wiecie co? Jak dziecko patrzy z błaganiem w oczach daj to i tak dacie choćby na próbę...
Jak Cię już znienawidzą, to niech chociaż się boją Ci o tym powiedzieć ;)

Zgłoś nadużycie #18 4 lutego 2012, 8:35

Syska Gotowa na wszystko Syska awatar
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 823 Podziękowania: 53
editwil - Świetne fotki :) Prawde powiadasz , jak dziecko bedzie chcialo sprobowac to i tak sie da i tak :) Ja stwierdzilam że nie dam sie zwariowac. Mnie matka karmila od 2-3 miesiaca zmiksowanymi zupkami bo mialam skaze bialkowa a w tamtych czasach nie byly tak dostepne jakies specjalne mleczka jak teraz. I co ? I żyje. Nawet mam sie niezle ;)


Zgłoś nadużycie #19 4 lutego 2012, 17:19

mamaela Supermama mamaela awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 6740 Podziękowania: 482
ja już gdzieś pisałam, że mój syn nie mając roku został napojony przez mojego brata piwem- przez przypadek ale zawsze łyknął i nic mu nie było :) edit foteczki fajne :)
Ela - mama 16 letniego syna i pięknej Paulinki, zwanej Pyśką ur. 02.10.2011 :)




Zgłoś nadużycie #20 5 lutego 2012, 17:56

Black_rose Fajna mama Black_rose awatar
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 4006 Podziękowania: 382
Myślę, że młoda trochę wymusi na nas zdrowsze jedzenie ;) tzn. będę miała motywację, by odżywiać się lepiej-mniej smażonego (kotlety, mielone), więcej mięs z rękawa itp. więcej warzyw (których szczerze do dziś nie znoszę). Może i się z jogurtami naturalnymi z owocami przeproszę? Haha już teraz przerzuciłam się z Lays'ów na chrupki kukurydziane :D w ciąży polubiłam wodę mineralną i Sprit'y/Fanty znikły z domu.
Każdy da to co uważa za stosowne, ale u nas chyba będzie rewolucja kulinarna :) w końcu jak się wymaga zdrowego odżywiania (bez przesady oczywiście z tym bio/eko i trującą marchewką z warzywniaka :D ) to najpierw trzeba dać przykład ;) .


Zgłoś nadużycie #21 5 lutego 2012, 18:21

marzena8888 Fajna mama marzena8888 awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 2092 Podziękowania: 214

Black_rose napisał(a)

w końcu jak się wymaga zdrowego odżywiania (bez przesady oczywiście z tym bio/eko i trującą marchewką z warzywniaka :D ) to najpierw trzeba dać przykład ;) .


no jasne! Nie możemy wciskać dzieciom samych witaminek, kazać jeść no bo zdrowe!! no bo MUSI! jak sami będziemy zajadać się fast-foodami :)
moja niunia :*



Zgłoś nadużycie #22 9 lutego 2012, 22:42

Aga.W Fajna mama awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6254 Podziękowania: 374
Editwil zdjecia czadowe :D :D

wiecie co, tez uwazam ze i dziecku smazony kotlecior sie nalezy :P oczywiscie w odpowiednim czasie, tak po roku mozna kombinowac :) bo fakt, ostatnio panuje az przesadna paranoja na te super-extra zdrowe zywienie. tylko ze zapomnieli chyba ze i tluszczu organizm potrzebuje :P a toksyczne marchewki? no to niech przynajmniej ten organizm z czyms walczy no! z czyms musi :) mojemu toksyczne marchewy wchodza calkiem calkiem i wiecie co? przestal wymiotowac :) po sloiczkach ostatnio dosyc czesto mi wymiotowal, nie tak z odruchami, ale tak ulewajaco. odkad daje mu zwyklaki - spokoj :)
i uwaga... ostatnio kupilam marchewke w netto.
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #23 10 lutego 2012, 8:59

Black_rose Fajna mama Black_rose awatar
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 4006 Podziękowania: 382

Aga.W napisał(a)


i uwaga... ostatnio kupilam marchewke w netto.


haha :D a świecić nie zaczął? Bo ja tam kupiłam pietruszkę :D i póki co wszyscy żyjemy haha
Naprawdę to jakaś paranoja z tym BIO i EKO żywieniem dziecka-rodzice wciskają słoiki święcie wierząc, że to jest najlepsze (pomijam fakt, że w zupce z Hippa jest sól ;) ale niech będzie że jest hiper zdrowe :D ) a potem się zastanawiają czy po roku to można normalne jedzenie dawać - no śmiech na sali ;) Jak tak eko-karmić to do 18-nastki a nie tylko szalone 6 miesięcy ;) i wmawiajmy sobie, że te 6 miesięcy ma znaczenie dla całego naszego życia... jakby tak było-to by ludzie musieli 200 lat dożywać :D


Zgłoś nadużycie #24 10 lutego 2012, 9:00

Black_rose Fajna mama Black_rose awatar
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 4006 Podziękowania: 382
i to bez chorób i alergii :D w idealnie "sterylny" zdrowiu ;)


Zgłoś nadużycie #25 10 lutego 2012, 12:38

marzena8888 Fajna mama marzena8888 awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 2092 Podziękowania: 214
albo ta całe reni jusis i jej życie EKO!! No kurna szlak mnie trafia!! :D karmić tylko piersią! Poród oczywiście naturalny bez znieczulenia bo wystarczy doula która na psychicznie będzie wspierać, własne kremy, dziecko kąpać w mleku matki, pieluchy jednorazowe to wymysł szatana! itp...
moja niunia :*



Zgłoś nadużycie #26 30 kwietnia 2012, 9:33

edyta.s Gotowa na wszystko edyta.s awatar
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 607 Podziękowania: 124

marzena8888 napisał(a)

albo ta całe reni jusis i jej życie EKO!! No kurna szlak mnie trafia!! :D karmić tylko piersią! Poród oczywiście naturalny bez znieczulenia bo wystarczy doula która na psychicznie będzie wspierać, własne kremy, dziecko kąpać w mleku matki, pieluchy jednorazowe to wymysł szatana! itp...


no ona to mi totalnie na nerwy działa. Ja jestem zdania, że nie ma co chuchać i dmuchać nad dzieckiem - no bez przesady - mnie, i moje siostry moja mama od urodzenia karmiła mlekiem KROWIM, od 4 miesiąca jadłam rozdrobnione zupki ale dokładnie takie jakie były na talerzach dorosłych i co - jakoś chyba nie wyrządziła mi tym krzywdy - od małego prawie nie choruję, pierwszy i jedyny jak do tej pory antybiotyk zastosowałam mając 22 lata, moja siosta mając 18 - a więc mamy się całkiem nieźle :) i wkurza mnie też ta cała nagonka na eko i bla bla bla - proste, że w pierwszym roku nie dam małej golonki czy talerza frytek, ale nie wyobrażam sobie tego, żeby do trzeciego roku życia gotować odzielnne obiadki, najlepiej bez soli, bez cukru i na przegotowanej wodzie butelkowej... :/ zresztą co - teraz będziemy dziecko separować od całego zła tego świata, bo nawozy, sztuczne barwniki itp - potem dziecko kończy 3 latka i damy mu dorosłe jedzenie to dobiero będzie szok dla jego organizmu - bo przecież nie miało wcześniej styczności z taką ilością "chemii".... ehh ja tam nie jestem i nie mam zamiaru być przewrażliwioną matką...


Zgłoś nadużycie #27 11 maja 2012, 8:53

melovia Gotowa na wszystko melovia awatar
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 1802 Podziękowania: 105
moj brat z bratowa byli u dietetyczki z synkiem, bo maly jest strasznym niejadkiem i ona powiedziala, ze dziecko do 2 roku zycia powinno poznac jak najwiecej smakow bo po 2 roku zycia to juz zaczyna miec cos takiego ze nowo poznanych potraw nie chce jesc.




Zgłoś nadużycie #28 11 maja 2012, 10:10

Aga.W Fajna mama awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6254 Podziękowania: 374
i wez badz madra, jedni kaza chuchac dmuchac, a drudzy mowia zeby paść czym popadnie :P

nie no we wszystkim trzeba znac umiar. i juz!
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #29 11 maja 2012, 13:27

editwil Fajna mama editwil awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5879 Podziękowania: 316
Oj no racja umiar przede wszystkim ;)
A z nowymi smakami się nie zgadzam. Sama krewetki poznałam jako nastolatka dopiero i pokochałam ;)
Jak Cię już znienawidzą, to niech chociaż się boją Ci o tym powiedzieć ;)

Zgłoś nadużycie #30 11 maja 2012, 15:57

Aga.W Fajna mama awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6254 Podziękowania: 374
ja rowniez, tak samo szpinak. nikt mi nie wciskal, bo u mnie nikt nie lubi. a ja sobei zrobilam i wielbie :D krewetki i inne robactwo rowniez :)

ale moze chodzi o ten wiek dzieciecy? cholera wie :)

ja jedyne co na maxa ograniczam, to slodycze. czasem kawalek ciasteczka i styknie. CZASEM. jeszcze nie czas na takie smakolyki.
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*