Witam,
nie jestem ani w ciąży, ani poki co nie planuję maluszka, ale pozwoliłam sobie zerknać na posty przyszłych Mam, gdyz studiuję położnictwo i to moja pasja

Zainteresowala mnie Wasza rozmowa odnośnie nastawienia psychicznego, które faktycznie ma wielki wpływ na fakt planowania potomstwa. Psychika steruje naszym organizmem w większym stopniu niż nam sie wydaje.
Bardzo ważne jest pozytywne nastawienie, rozluznienie. Wielka chęć zajścia w ciąże, a co za tym idzie doszukiwanie sie najmniejszych symptomów nie pomoże...

nasz organizm specjalnie wysle błedne sygnały, które sobie wmawiamy. niekiedy 'maniakalna' chęć posiadania dzidziusia blokuje i zaburza prawidłowy cykl, przebieg owulacji. Dlatego najważniejsze to zadbać o swój komfort, zarówno psychiczny jak i fizyczny. to na pewno zaprocentuje. Niestety wszechobecny stres też nie pomaga...

jedna większa awantura może przekreślic prawidłowe zachowanie cyklu.
Absolutnie nie chce się madrzyc, proszę mnie zle nie zrozumieć

Wasze problemy, radości są mi bardzo bliskie i dobrze znane...no niestety szybko człowiek zyje, nie zawsze ma mozliwosć zadbać o siebie jak potrzeba i organizm sie okrytnie mści
A propos jeszcze psychiki

taka ciekawostka ze szpitalnych sal

są kobiety 'blokujące' głową poród; koduja sobie w głowie, ze chca cesarke; nie dopuszczają mysli o porodzie fizjologicznym i choćby nie wiem jak się personel starał taka kobieta już nie urodzi drogami natury. Skurcze ma bardzo słabe, marnej jakości, poród nie postepuje, aż dochodzi do kwalifikacji do ciecia ... jest to bardzo nieodpowiedzialne, ale coraz częstsze
Trzymam kciuki za przyszłe Mamy
Dbajcie o siebie! I myślcie pozytywnie to zaraz w takim wesołym brzuchu ktoś sie zadomowi