Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

obumarcie płodu

Zgłoś nadużycie #11 22 listopada 2010, 12:05

natasza Świeżo upieczona
Rejestracja: Lis, 2010 Posty: 1 Podziękowania: 0
Pragnę podzielić się z wami, moją historią. Nie tak dawno przeżywałam bardzo bolesne doświadczenie, moje dziecko zmarło zanim się urodziło. Jeszcze nie wiem co było tego przyczyną. Proszę powiedzcie czy przydarzyło się komuś, jak to przeżyły i czy mają następne dzieci?

Zgłoś nadużycie #12 22 listopada 2010, 12:22

viola Świeżo upieczona
Rejestracja: Lis, 2010 Posty: 4 Podziękowania: 0
Bardzo Ci współczuję. Wiem co to znaczy, kiedy przeżywa się umarcie dziecka. U mnie przyczyną było okręcenie pępowiną wokół szyi i dziecko się po prostu udusiło. Miałam ogromny żal do lekarza, że tego nie zauważył podczas badania, mówił, że jest wszystko dobrze. Aż któregoś dnia zauważyłam, że nie czuję ruchów. Dużo szukałam na ten temat wiadomości w internecie, bardzo pomógł mi artykuł jaki znalazłam:

Niestety jednoznaczna odpowiedź na te pytania jest zazwyczaj ogromnie trudna, gdyż przyczyn obumarcia płodu istnieje bardzo wiele i są one najczęściej złożone. Bardzo niewiele z nich jak np. okręcenie pępowiny wokół szyi, odklejenie się łożyska, ciężkie wady płodu lub inne stanowią pewną przyczynę zgonu dziecka. W wielu przypadkach zdarza się jednak tak, iż pomimo przeprowadzenia wszelkich badań, mających na celu wykrycie przyczyny śmierci, nie udaje się jej odnaleźć. Wówczas za prawdopodobne powody takiego stanu rzeczy uznaje się czynniki genetyczne, hormonalne, anatomiczne, immunologiczne i stany zapalne oraz czynniki psychologiczne. Jednakże dokładne określenie przyczyny wymaga przeprowadzenia wielu specjalistycznych badań jak np. sekcja zwłok martwo urodzonego płodu, badanie histopatologiczne fragmentów popłodu, badania genetyczne i inne.

Wśród czynników doprowadzających do obumarcia płodu wyróżnić można zarówno czynniki matczyne, łożyskowe jak również płodowe. We wczesnej ciąży najczęściej płód obumiera na skutek zaburzeń chromosomalnych lub infekcji, natomiast w drugiej połowie przyczyną jest jego niedotlenienie.

Do czynników matczynych należą niewątpliwie choroby ogólnoustrojowe jak np. choroby układu krążenia, choroby krwi, nerek, niedokrwistość, niewyrównana lub nierozpoznana cukrzyca i inne. Duża grupa chorób matki wiąże się z możliwością pojawienia się bardzo groźnego powikłania ciążowego, jakim jest EPH-gestoza, objawiająca się podwyższonym ciśnieniem tętniczym krwi, białkomoczem oraz obrzękami. W ciężkiej postaci tego powikłania może dojść do obumarcia płodu wskutek niedotlenienia lub kwasicy, bowiem bardzo często powoduje ono zaburzenia w przepływie matczyno-łożyskowym lub też przedwczesne odklejenie się łożyska. Równie niebezpieczne są wszelkie choroby zakaźne i zakażenia jak gruźlica, kiła, zapalenie i rozedma płuc, infekcje (różyczka, odra, grypa, wirusowe zapalenie wątroby i inn.) oraz inne choroby infekcyjne przebiegające z wysoką gorączką. Ogromny wpływ na stan płodu mają również wszelkiego rodzaju używki przyjmowane przez ciężarną jak alkohol, narkotyki czy nikotyna. Pod wpływem tych używek może dojść do zwężenia naczyń krwionośnych w obrębie łożyska i macicy sprawiając, że do płodu dociera znacznie mniej tlenu i substancji odżywczych, co może być powodem urodzenia martwego płodu. Palące matki przekazują swoim dzieciom nikotynę oraz ubogą w tlen krew, co może powodować jego wewnątrzmaciczną śmierć. Zwiększone ryzyko wewnątrzmacicznego obumarcia płodu występuje również u kobiet, które w przeszłości narażone były na działanie różnych substancji chemicznych lub zatrucia metalami ciężkimi ze względu na to, iż efekt toksyczny pojawić się może dopiero po pewnym czasie od zakończenia ekspozycji na substancję chemiczną. Ryzyko niepomyślnego zakończenia ciąży we wszystkich stadiach rozwoju zarodka wiąże się także z obecnością przeciwciał antyfosfolipidowych u matki lub też, w przypadku ciąży przebiegającej z konfliktem serologicznym, wysokim mianem przeciwciał anty Rh. Przeciwciała anty Rh mogą być przyczyną pojawienia się choroby hemolitycznej, a jej ciężka postać przejawiająca się uogólnionym obrzękiem płodu, powiększeniem narządów wewnętrznych, zaburzeniami hemodynamicznymi i innymi może doprowadzić do obumarcia płodu.

Częstą przyczyną zgonu wewnątrzmacicznego są zaburzenia ze strony łożyska jak również pępowiny. Wszelkie wady budowy, nieprawidłowa lokalizacja (łożysko przodujące), zawał łożyska, przedwczesne odklejanie, krwiak podłożyskowy lub inne patologie łożyska mogą powodować zaburzenia w transporcie składników odżywczych oraz tlenu do płodu powodując zaburzenia jego wzrostu a w rezultacie mogą doprowadzić do obumarcia płodu. Zaburzenia wymiany pomiędzy płodem a matką zwiększające ryzyko zgonu płodu często mogą się zdarzyć w przypadku ciąży przenoszonej. W wyniku starzenia się łożyska następuje zmniejszenie zdolności transportowych łożyska, dochodzi do zmian morfologicznych zwiększających jego niewydolność stanowiącą poważne zagrożenie życia płodu.

Równie niebezpiecznym powikłaniem mogących stać się przyczyną śmierci wewnątrzmacicznej jest zapętlenie pępowiny. W przypadku, gdy jest ona zbyt długa może zdarzyć się okręcenie i zaciśnięcie jej na szyi płodu, do którego może dojść w czasie ciąży bądź porodu, powodując zgon dziecka poprzez uduszenie. Natomiast, gdy jest zbyt krótka, w trakcie ruchów płodu w ciąży bądź podczas porodu podczas przechodzenia dziecka przez kanał rodny, pociąga ona łożysko powodując jego przedwczesne odklejanie się, co stanowi poważne zagrożenie dla życia płodu. W równiej mierze niebezpieczne są również wszelkie wady pępowiny jak np. naczynia błądzące, nieprawidłowy przyczep pępowiny lub też węzły rzekome bądź prawdziwe na pępowinie. Powodują one zmniejszoną podaż składników i tlenu do płodu znacznie zaburzając jego prawidłowy rozwój oraz stwarzając ryzyko obumarcia. Kolejne niebezpieczeństwo stwarza wypadnięta pępowina, czyli znajdująca się przed częścią przodującą płodu. Powikłanie to jest wyjątkowo rzadkie i najczęściej zdarza się w przypadku ciąż niedonoszonych oraz, gdy współistnieje nieprawidłowe położenie płodu jak np. położenie poprzeczne, miednicowe, lub wielowodzie czy ciąża wielopłodowa. Do wypadnięcia pępowiny może dojść po pęknięciu pęcherza płodowego. Podczas skurczów porodowych i wstawiania się części przodującej płodu do kanału rodnego następuje ucisk pępowiny, w związku z czym przepływ krwi w naczyniach pępowinowych zostaje przerwany, co w krótkim czasie może doprowadzić do niedotlenienia oraz zgonu płodu.

Do śmierci dziecka w łonie matki może dojść również na skutek występowania różnych ciężkich wad płodu. Wśród najczęstszych wad, które zwiększają ryzyko jego obumarcia są ciężkie wady serca, nerek, układu nerwowego i inne.

Wewnątrzmaciczne obumarcie płodu podejrzewa się w przypadku stwierdzenia braku wzrostu płodu lub ustania ruchów płodu. W I trymestrze może wystąpić ustanie bolesności uciskowej sutków, nudności i innych objawów towarzyszących wczesnej ciąży. Są to niepokojące objawy, które z łatwością może zauważyć sama kobieta. Obumarciu płodu najczęściej towarzyszą również inne objawy jak brak wzrostu masy ciała i obwodu brzucha, niepojawienie się pierwszych ruchów płodu po 20 tygodniu ciąży, ustanie ruchów płodu w drugiej połowie ciąży i inne. Wszelkie objawy mogące sugerować śmierć płodu wymagają bardzo szybkiej konsultacji lekarskiej i dokładnej diagnostyki w celu potwierdzenia rozpoznania. Najpewniejszym badaniem diagnostycznym pozwalającym na dokładną diagnostykę ciąży obumarłej jest badanie ultrasonograficzne. Brak zarodka w jamie macicy, brak akcji serca oraz ruchów płodu uwidocznione w badaniu Usg stanowią już pewne objawy obumarcia płodu. Innymi objawami potwierdzającymi zgon płodu są: spadek poziomu hcg w pierwszym trymestrze ciąży oraz niewysłuchanie tętna płodu za pomocą kardiotokografu lub słuchawki położniczej po jej 20 tygodniu, brak wzrostu macicy, obniżenie dna macicy i inne. Szczególnie w drugiej połowie ciąży mogą pojawić się objawy mogące stanowić sygnał ostrzegawczy zagrożenia płodu. Należą do nich zmiany w ruchach płodu. W niektórych przypadkach można zauważyć nagłe znacznie zwiększone ruchy, po czym następuje obniżenie ich częstotliwości i intensywności aż do zupełnego ustania.

Pragnę dodać, że teraz mam zdrową córeczkę. Ale tamto doświadczenie jeszcze pozostaje mi w pamięci.

Zgłoś nadużycie #13 3 lutego 2011, 17:49

Asiek888 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1326 Podziękowania: 6
hejka jestem tutaj nowa mam nadzieje ze mnie przyjmniecie hehe


skrot mojego problemy 2 lata temu poronilam w 10tyg ciaze blizniacza płód obumarł....przez jakis czas brałam tabletki antykoncepcyjne i odstawiłam w kwietniu tamtego roku...zaczelismy od razu starania i trwaja do dzisiaj niestety bez rezultatow

Zgłoś nadużycie #14 3 czerwca 2011, 13:06

magggda Świeżo upieczona
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 1 Podziękowania: 0
Hej! Ja w lipcu 2010 miałam zabieg byłam w 9 tygodniu ciąży kiedy płód obumarł. Badanie histopatologiczne płodu nie wykazało konkretnej przyczyny. Lekarz powiedział jedynie, że teraz co 5 dziewczynie tak się przytrafia :( okropnie to wtedy przeżyłam, zresztą nigdy o tym nie zapomne i często wracam myślami do tamtego dziecka. Teraz jestem w 17 tygodniu ciąży i cały czas martwię się żeby wszystko było dobrze.

Zgłoś nadużycie #15 3 czerwca 2011, 13:18

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4871 Podziękowania: 375
moja znajoma urodziła w 8 miesiącu matrwe dziecko, masakra, już mieli wszystko gotowe... a tu na wizycie dr nie wykrył tętna... wcześniej było wszystko w porządku :( dziewczyna przez długi czas brała leki na uspokojenie, chodziła do psychiatry, zgroza... teraz już do siebie doszła ale i tak nigdy o tym nie zapomni.... straszne..... nie wiem jak ja bym to przeżyła, i bardzo współczuje wszystkim którym się coś takiego zdarzyło, bez róznicy czy to się zdarzyło w 5, 10 czy 30 tc :(

Zgłoś nadużycie #16 3 czerwca 2011, 13:27

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6291 Podziękowania: 624

paprotka25 napisał(a)

moja znajoma urodziła w 8 miesiącu matrwe dziecko, masakra, już mieli wszystko gotowe... a tu na wizycie dr nie wykrył tętna... wcześniej było wszystko w porządku :( dziewczyna przez długi czas brała leki na uspokojenie, chodziła do psychiatry, zgroza... teraz już do siebie doszła ale i tak nigdy o tym nie zapomni.... straszne..... nie wiem jak ja bym to przeżyła, i bardzo współczuje wszystkim którym się coś takiego zdarzyło, bez róznicy czy to się zdarzyło w 5, 10 czy 30 tc :(


jejku to straszne :( :( dlaczego tak się stało? wiadomo wogóle z jakiej przyczyny ?
Ja też nie wiem jak bym przeżyła cos takiego i współczuję wszystkim których coś takiego spotkało,to straszne :( :(

Zgłoś nadużycie #17 3 czerwca 2011, 13:33

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4871 Podziękowania: 375

schmetterling napisał(a)

jejku to straszne :( :( dlaczego tak się stało? wiadomo wogóle z jakiej przyczyny ?
Ja też nie wiem jak bym przeżyła cos takiego i współczuję wszystkim których coś takiego spotkało,to straszne :( :(

wiesz co głupio mi było zapytać a sama nie mówiła, zresztą jak dowiedziała się że jestem w ciazy to jej nie było za wesoło, nie dziwie się....  może kiedyś się dowiem co się stało, ale bez różnicy co było przyczyną to musi być okropne dowiedzieć się że trzeba urodzić martwe dziecko, nawet o tym nie myśle.....

Zgłoś nadużycie #18 3 czerwca 2011, 13:35

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6291 Podziękowania: 624

paprotka25 napisał(a)

wiesz co głupio mi było zapytać a sama nie mówiła, zresztą jak dowiedziała się że jestem w ciazy to jej nie było za wesoło, nie dziwie się....  może kiedyś się dowiem co się stało, ale bez różnicy co było przyczyną to musi być okropne dowiedzieć się że trzeba urodzić martwe dziecko, nawet o tym nie myśle.....


biedna dziewczyna :( :(

Zgłoś nadużycie #19 3 czerwca 2011, 15:23

desdemona Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 518 Podziękowania: 35
Niestety wbrew pozorom to dosc czeste historie...
Moja najblizsza przyjaciolka rowniez w 8 miesiacu miala martwy porod - przyczyna byla wada genetyczna Trisomia 13.
No i dodatkowo tragedie zwiekszyl fakt ze wade wykryto znacznie wczesniej i pomimo ze plod sie wogole nie rozwijal i z gory byz skazany na obumarcie, zadne lekarz nie zgodzil sie nie tylko na zabieg ale i na wczesniejsze wywolanie porodu...
Przelezala w szpitalu kilka miesiecy robiac za przykladowego "krolika doswiadczalnego" dla studentow i mlodych lekarzy dopoki nie nastapila samoistna akcja porodowa.
Leczyla sie potem dlugo psychiatrycznie, rozpadl sie przez to jej zwiazek ale jakos sie podniosla z pomoca medycyny, rodziny i wsparcia przyjaciol - teraz ma rodzine, fajna, wyszczekana bardzo core :) ale wiecej dzieci miec nie chce - boi sie i w sumie sie nie dziwie.
Ja sama jestem po dwoch poronieniach, w obu przypadkach przyczyna nieznana, badania histopatologiczne po czyszczeniu macicy rowniez nie wskazaly przyczyny - lekarze tylko rozkladali rece ze czasem matka natura sama tak robi jesli plod byl za slaby by przezyc.
Smutne to ale staram sie nie myslec o tym za bardzo i nie rozpamietywac, mam wspanialego synka a niedlugo bede miec drugiego i jest dla kogo zyc i sie cieszyc :) .

Zgłoś nadużycie #20 3 czerwca 2011, 15:46

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9633 Podziękowania: 707
Matko, nie chcę nawet myśleć o takich tragediach. Wiecie co, poronienia to wiem, ze są częste i też jest płacz i depresja, ale jednak takie wczesne poronienie, a martwe dziecko w 8 miesiącu to jest różnica...

Zgłoś nadużycie #21 3 czerwca 2011, 15:47

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4871 Podziękowania: 375
jak byłam w szpitalu to lezała że mną w sali kobietka która w 16 tc dostała skurczy, próbowali jakos ratowac ciąże ale się nie udało, tylko że lekarze czekali az płód obumrze bo podobno gdyby mieli jej wywoływać poród albo robić zabieg to uznane by to było jako aborcja, biedna męczyła się cały dzień...

Zgłoś nadużycie #22 3 czerwca 2011, 15:50

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4871 Podziękowania: 375
wiadomo że zawsze to jest tragedia, ale ja chyba lepiej bym to zniosła gdybym poroniła na początku, kiedy jeszcze nie byłam tak bardzo zakochana w swoim maleństwie, a teraz jak go czuje, mówie do niego i nie mogę się go doczekać to chyba bym wylądowała w psychiatryku... nie dopuszczam takiej myśli do siebie bo aż się słabo robi...

Zgłoś nadużycie #23 3 czerwca 2011, 17:22

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9633 Podziękowania: 707

paprotka25 napisał(a)

jak byłam w szpitalu to lezała że mną w sali kobietka która w 16 tc dostała skurczy, próbowali jakos ratowac ciąże ale się nie udało, tylko że lekarze czekali az płód obumrze bo podobno gdyby mieli jej wywoływać poród albo robić zabieg to uznane by to było jako aborcja, biedna męczyła się cały dzień...



Jezu, to musi być straszne, leżeć i się jeszcze mezcyć z taką świadomością, co się dzieje w środku...