Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Obiadki

Zgłoś nadużycie #11 25 lutego 2011, 14:34

mikusiowa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1915 Podziękowania: 12
dziewczyny gotujecie waszym dzieciom czy kupujecie gotowe obiadki ?? macie jakies fajne przepisy dla malych szkrabów ??
 

Zgłoś nadużycie #12 7 marca 2011, 10:34

mikusiowa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1915 Podziękowania: 12
Co Wy dziewczyny nie dajecie jesc swoim dzieciom ?? ??
 

Zgłoś nadużycie #13 7 marca 2011, 12:47

gosias Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 1704 Podziękowania: 171
Tak do ok. 10 miesiąca mały jadł te słoiczkowe, bo nie chciał jeśc tego, co mu gotowałam, zresztą w tych obiadkach jest wszystko, co niemowlakowi potrzebne, sama bym nie zrobiła np. takiej rybki po grecku dla malucha; dodawałam odrobinę soli, bardzo mu smakowało i był i jest zdrowy jak ryba! Po tym 10 miesiącu zaczęłam dawac mu jedzenia takie jak my jedlismy, i rozgnieciony ziemniaczek i marchewkę, brokuły, pietruszkę, małe kawałeczki mięska, paróweczkę, chlebek z masełkiem, (miał już wtedy sporo zębów)  tak po mału wprowadzałam mu jedzenie do gryzienia. Owoce też rozgniatałam albo dawałam do gryzienia (pod kontrolą oczywiście), biszkopciki, chrupki, herbatniki.  U nas nie było problemów, do dzisiaj nie ma. Nigdy nie trzymałam się ściśle tych wytycznych co do żywienia niemowląt, kierowałam się raczej zdrowym rozsądkiem i potrzebami mojego dziecka. Po roku przeszliśmy już na mleko kartonowe i wszystko było ok.  Życzę dużo zdrówka dla maluszka :)
Hubert&Helena

Zgłoś nadużycie #14 8 marca 2011, 10:11

ewamark Zadomowiona
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 164 Podziękowania: 4
Mysle, ze najwazniejszy jest zdrowy rozsadek. Ja osobiscie mojej córci dawalam czasami jedzenie ze sloiczka, niekiedy gotowalam sama, bez przesady w zadna strone. tez nie przesadzalam zbytnio z 'niesoleniem' i 'nieslodzeniem', bo przeciez takie jalowe jedzenie tez jest niedobre. Najlepszy przepis jakim zajadala sie moja córcia to zupka a w zasadzie przecierki. Wrzucalam jakas piers z kurczaka, warzywka - byle zdrowe i swieze - co tam sie trafilo; kartofelek, marchewka,por itd., gotowalam, przyprawialam delikatnie - zawsze wszystko próbowalam, potem wszystko miksowalam blenderem i gotowe. Makaronik z sosem pomidorowym tez sie sprawdzal. To samo z przecierami owocowymi na deserek, jakies jabluszko z marchewka, banan, budyn jakis. Szczerze mówiac czsasami pomysly 'podkradalam' z opakowan jedzenia dla dzieci i robilam sama :) wszystko zalezalo od ilosci czasu jakim dysponowalam :)
Ewka ;P

Zgłoś nadużycie #15 8 kwietnia 2011, 21:31

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388
powiem Wam że jak spojrzałam na ceny słoiczków to się przeraziłam, malutki słoiczek jakiegoś musu z jabłek 3zł, to nie lepiej poprostu zetrzeć maluchowi jabłko na tarce?  ja raczej będę sama gotować bo na tych słoiczkach bym zbankrutowała a chyba można taki obiadek zamrozić i później tylko podgrzać, no nie?


Zgłoś nadużycie #16 12 kwietnia 2011, 12:20

olka1980 Świeżo upieczona
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 12 Podziękowania: 0
ja staram się robić mu sama owocowe i warzywne papki ;) czasem, ale bardzo rzadko- kupię coś gotowego w słoiczku, ale ceny faktycznie powalają na dłuższą metę..

Zgłoś nadużycie #17 15 maja 2011, 10:52

mikusiowa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1915 Podziękowania: 12
ceny są obłedne ja juz sama gotuje i na szczescie malemu smakuje :)
 

Zgłoś nadużycie #18 17 czerwca 2011, 12:02

martula2223 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 828 Podziękowania: 23
szukałam tematu z przepisami dla maluchów i znalazłam ten - jakoś nikt w nim nic ciekawego nie pisał :D a ja własnie rozszerzam diete i chciałam się dowiedziec np jak ugotować małemu zupkę. słyszałam że warzywa gotowac w małej ilosci wody? a może na parze (nie wiem jak bo nie próbowałam). ile minut? żeby taka marchewka nie straciła wartości odzywczych.
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #19 17 czerwca 2011, 12:41

Lolimaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 1943 Podziękowania: 23
Staram się gotowac na parze. Wtedy to co najlepsze nie ucieka do wody a zostaje w warzywach :) A ile gotowac? Aż jest miękkie :) ))

Zgłoś nadużycie #20 17 czerwca 2011, 12:52

martula2223 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 828 Podziękowania: 23
no właśnie - na parze - ale w specjalnym garnku?
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #21 17 czerwca 2011, 12:54

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583
Jako przyszła pracująca mama, wiem że będę korzystała ze słoiczków- bo będę wolała spędzac czas na zabawie z dzieckiem a nie na codziennym pichceniu zupek. Poza tym jakość warzyw w sklepach i ich źródło pochodzenia jakoś nie budzi mojego zachwytu- dorosły to strawi, ale czy niedojrzały układ pokarmowy niemowlaka już nie koniecznie. A nie każdy choduje warzywka w swoim ogródku :)   Wiem, że specjaliści nawet bardziej zalecają mrożonki niż nowalijki czy warzywa z niepewnego źródła. Wiem, że słoiki są drogie, ale z drugiej strony różnorodność tyh dań jest taka, że sama pewnie nie wpadłabym czasem na takie połączenia w daniu. Pewnie nie będą używane codziennie, ale na pewno będę je miałam zawsze w domu


Zgłoś nadużycie #22 17 czerwca 2011, 13:43

Lolimaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 1943 Podziękowania: 23
Tak mam taki garnek wygląda jak zwykły. Nakłada sie na niego nastepny garnek tyle, że ma otwory. W komplecie był ten jeden zwykły na wode i dwa z otworami oraz nakrywka. Możńa gotować na jednym piętrze mięsko a na drugim ważywa. Moim zdaniem np marchewka jest dużo smaczniejsza niż taka z wody. Ważywa gotują się w ten sposób szyciej niż normalnie.

Zgłoś nadużycie #23 17 czerwca 2011, 13:47

Lolimaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 1943 Podziękowania: 23

mamaela napisał(a)

Jako przyszła pracująca mama, wiem że będę korzystała ze słoiczków- bo będę wolała spędzac czas na zabawie z dzieckiem a nie na codziennym pichceniu zupek. Poza tym jakość warzyw w sklepach i ich źródło pochodzenia jakoś nie budzi mojego zachwytu- dorosły to strawi, ale czy niedojrzały układ pokarmowy niemowlaka już nie koniecznie. A nie każdy choduje warzywka w swoim ogródku :)   Wiem, że specjaliści nawet bardziej zalecają mrożonki niż nowalijki czy warzywa z niepewnego źródła. Wiem, że słoiki są drogie, ale z drugiej strony różnorodność tyh dań jest taka, że sama pewnie nie wpadłabym czasem na takie połączenia w daniu. Pewnie nie będą używane codziennie, ale na pewno będę je miałam zawsze w domu


Elu masz rację. Słiczki mają ten ogormny plus - różnorodny skład.  Ale cena spora. W pewnym momencie jednak moe dziecko nie chciało ich już jeść. Plus jest ich też taki, że wrzucasz do torby i masz ze soba i się nie zepsują A jak nie mamy możlwości podgrzania ich sami to obsługa knaj[pki chętnie podgrzeje (kilka razy zdarzyło mi się poprosić gdzieś na wyjeździe czy na długich zakupach). Tak samo owoce w słoiczku - wrzucasz i dajesz kiedy chcesz.

Zgłoś nadużycie #24 17 czerwca 2011, 13:54

Lolimaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 1943 Podziękowania: 23
A jeśli chodzi o samodzielne gotowanie to ja robię to w taki sposób. Na mięsku gotuję rosołek z marchewką i pietuszką. Po ugotowaniu rozdzielam na trzy garnuszki. Do kazdego dodaję inne ważywa i kaszę, ryż, makaron - co wymyslę. Oraz dzielę miesko i dodjaje. I tym sposobem robię po 2 -3 porcyjki każdego smaku. Wszystko wkładam w woreczki (1 worek = 1 porcja) i mrożę. Tym sposobem nie stoję codizennie przy garach. A mam posiłki na kilka dni różnorodne. Wiadomo, ze to nie powinno długo leżeć. Ale 2-3 tygodnie jest ok. A jak dawąłam takie samoróbki codziennie to robiłam raz na tydzień.
A jak mam więcej mięska to robię jeszcze pulpeciki. Mielę mięsko i marchewkę. Do tego surowego ziemniaka trę na tartce dodaję kaszki manny i odrobinę bułki oraz wedle własnego uznania przyprawy. Formuję kuleczki i gotuję. Dzięki ziemniakowi lepiej się kleją.
Gotując można dodać do sosou odrobinę koncentratu (ciocia mnie zaopatrzyła w samoróbkę z jje pomidorków) ale myślę, ze łyżeczka normalnego tez nie byłaby zła. I te pulpety sobie mrożę też.
Taki ja mam sposób :)

Zgłoś nadużycie #25 17 czerwca 2011, 15:15

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

Lolimaa napisał(a)

A jeśli chodzi o samodzielne gotowanie to ja robię to w taki sposób. Na mięsku gotuję rosołek z marchewką i pietuszką. Po ugotowaniu rozdzielam na trzy garnuszki. Do kazdego dodaję inne ważywa i kaszę, ryż, makaron - co wymyslę. Oraz dzielę miesko i dodjaje. I tym sposobem robię po 2 -3 porcyjki każdego smaku. Wszystko wkładam w woreczki (1 worek = 1 porcja) i mrożę. Tym sposobem nie stoję codizennie przy garach. A mam posiłki na kilka dni różnorodne. Wiadomo, ze to nie powinno długo leżeć. Ale 2-3 tygodnie jest ok. A jak dawąłam takie samoróbki codziennie to robiłam raz na tydzień.
A jak mam więcej mięska to robię jeszcze pulpeciki. Mielę mięsko i marchewkę. Do tego surowego ziemniaka trę na tartce dodaję kaszki manny i odrobinę bułki oraz wedle własnego uznania przyprawy. Formuję kuleczki i gotuję. Dzięki ziemniakowi lepiej się kleją.
Gotując można dodać do sosou odrobinę koncentratu (ciocia mnie zaopatrzyła w samoróbkę z jje pomidorków) ale myślę, ze łyżeczka normalnego tez nie byłaby zła. I te pulpety sobie mrożę też.
Taki ja mam sposób :)


Dzieki za pomysł- nie ma to jak rady doświadczonych mam :)


Zgłoś nadużycie #26 17 czerwca 2011, 15:44

Lolimaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 1943 Podziękowania: 23

mamaela napisał(a)

Dzieki za pomysł- nie ma to jak rady doświadczonych mam :)


Powiediząła mama prawie dorosłego faceta ;)

Zgłoś nadużycie #27 17 czerwca 2011, 16:37

happy_mama Początkująca
Rejestracja: Lut, 2010 Posty: 22 Podziękowania: 3
to ciekawe, że dzieciaki wolą jedzenie ze słoiczków, a nie to gotowane w domu. może to kwestia lepszego komponowania smaku, odpowiednich proporcji warzyw, mięsa... nie wiem, ale mój mały słiczkami się zajada, a tego, co mu przygotuje za bardz nie chce. raz zje, innym razem nie. a gotuję mu tak - mięso (indyka, królika, kurczaka) zawsze osobno, wywar odlewam. Warzywa gotuję na parze lub w niewielkiej ilości wody i potem razem z tą wodą je miksuję (witaminy w niej zostają). Proporcje są u mnie przygotowywane na oko :) potem to wekuję lub mrożę porcjami, np. samą marchewkę lub mięsko w pojemniku na kostki lodu. Mam w woreczkach podzielone te kostki i potem tylko wyjmuję po kilka z każdego woreczka, rozmrażam, podgrzewam i mam gotowe danie. doprawiam na razie tylko ziołami - koperkiem i pietruszką.

Zgłoś nadużycie #28 17 czerwca 2011, 16:56

martula2223 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 828 Podziękowania: 23
dobry sposób z tymi woreczkami na lód - właśnie myślałam jak to mrozić. musze najpierw opróżnić zamrażalnik z różnych dziwnych rzeczy :D ostatnio znalazłam tam zamrożone lody sprzed dwóch lat :P
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #29 17 czerwca 2011, 16:59

Lolimaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 1943 Podziękowania: 23
Ja jesienią przygotowałam sobie gotowane buraczki i potarąłmn a tartce i to podzieliłam w woreczki i pomroziłam. Niewielkie porcje taką łyżkę solidną. To samo zrobiłam z dynią - rozgotowąłam na papkę i pomroziłam itd. Teraz mam fajne pporcyjki do urozmaicania jedzonka. Te dyniowe bardzo Loli smakują. Robię z ziemniaczkia i cukinią np. Koperek tez mam pomrożony. I jagody i maliny i truskawki. Na zimę super- takie rqrytasy :)

Zgłoś nadużycie #30 17 czerwca 2011, 17:01

Lolimaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 1943 Podziękowania: 23
I jeszcze jeden przepis. Tylko do smarzenia na patelni.
Jajko mąka woda wymieszać i dodać starte na tartce np gruszkę i banan alb jabło -dowolne owodce. U na sprawdza sie bruszka z bananem. Możńa dodać cukru. I smażymy maleńkie placuszki. Nadmiar tłuszczu odsączamw papierowym ręczniku. Fajne na śniadanko do kakao. Taka odmiana dla omleta czy nalesników :)