Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

obchód w szpitalu po porodzie

Zgłoś nadużycie #11 22 czerwca 2011, 20:33

paprotka25 Fajna mama paprotka25 awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4291 Podziękowania: 245
powiedzcie mi jak wygląda codzienny obchód po porodzie? jest rano i wieczorem? lekarze badają każda kobietkę po kolei? czy tylko pytają jak się czuje? jak to naprawde wygląda?


Zgłoś nadużycie #12 22 czerwca 2011, 20:38

gosias Gotowa na wszystko awatar
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 1539 Podziękowania: 109
Tak obchód jest rano i wieczorem, pytają jak się czujesz i zaglądają na krocze, jak się goi itp., ale takie dosłownie zaglądanie :) , ja była ceraska to oglądają ranę;  i pediatra chodzi do dziecka; przynajmniej u mnie tak było 3 lata temu...
Hubert i Helenka :)

Zgłoś nadużycie #13 22 czerwca 2011, 20:44

paprotka25 Fajna mama paprotka25 awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4291 Podziękowania: 245
i co trzeba tak przy wszystkich zdjąć majtki i Ci zaglądają?


Zgłoś nadużycie #14 22 czerwca 2011, 21:02

editwil Fajna mama editwil awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5879 Podziękowania: 316
No niestety. Już gdzieś nawet o tym pisałam :P U nas obchód wszystkich lekarzy był rano. Miełyśmy nie mieć majtek wcale, nie że ściągniesz jak przyjdą tylko masz leżeć bez :( No i wtedy przychodzą, główny lekarz dyżurny bądź ordynator zaglądają Ci tam... Ewentualnie jeszcze macają brzuch czy macica się obkurcza. no i pediatra też przychodzi. A wieczorem u nas już tylko lekarz dyżurny chodził i pytał tylko czy ok :)
Jak Cię już znienawidzą, to niech chociaż się boją Ci o tym powiedzieć ;)

Zgłoś nadużycie #15 22 czerwca 2011, 21:07

paprotka25 Fajna mama paprotka25 awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4291 Podziękowania: 245
gdzieś nie mogę sobie tego wyobrazić, jak można leżeć bez majtek i czekać aż przyjdą lekarze, przecież ta krew co będzie wypływać zabrudzi całe łózko...  powiem Wam, że cały poród mnie tak nie przeraża jak połóg


Zgłoś nadużycie #16 22 czerwca 2011, 21:09

editwil Fajna mama editwil awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5879 Podziękowania: 316
no wiesz ja też nie mogłam wyobrazić... Szłam do pielęgniarek, brałam od nich tą ligninę, wkładałam pod pupę, majtki ściągałam dopiero jak byli w sali obok i szli do nas, no i tą wielką podpachę :P I jakoś to przetrwałam
Jak Cię już znienawidzą, to niech chociaż się boją Ci o tym powiedzieć ;)

Zgłoś nadużycie #17 22 czerwca 2011, 22:14

Lolimaa Gotowa na wszystko Lolimaa awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 2030 Podziękowania: 20

editwil napisał(a)

No niestety. Już gdzieś nawet o tym pisałam :P U nas obchód wszystkich lekarzy był rano. Miełyśmy nie mieć majtek wcale, nie że ściągniesz jak przyjdą tylko masz leżeć bez :( No i wtedy przychodzą, główny lekarz dyżurny bądź ordynator zaglądają Ci tam... Ewentualnie jeszcze macają brzuch czy macica się obkurcza. no i pediatra też przychodzi. A wieczorem u nas już tylko lekarz dyżurny chodził i pytał tylko czy ok :)


U nas było tak samo tyle, ze wieczorem to już nas nie oglądał lekarz. Pytął tylko czy wszystko ok. Oni to robią szybko i sprawnie. Starłąm się o tym nie myśleć i nie było tak bardzo krępujące. A krew to nie leci tak jak z kranu, żeby w moment zabrzudzić pół wyrka :)

Zgłoś nadużycie #18 22 czerwca 2011, 22:16

Lolimaa Gotowa na wszystko Lolimaa awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 2030 Podziękowania: 20
A jeśli chodzi o dzieci to musiałam wstać i rozebrać i ściągnąc pieluchę i to wszsytkos zybko i mnie to bardzo stresowało. A jeszcze połżne z noworodków łaziły i kazały, zęby dzieci miały czyste pieluszki. terrorystki jedne tylko stresowały zołzy. Stresowąło mnie to, zęby to zrobić w miarę szybko i sprawnie i żeby tez dziecko nie zmarzło. Wiec te wizyty wspominam gorzej. Były takie terrorystyczne.

Zgłoś nadużycie #19 22 czerwca 2011, 22:19

mamaela Supermama mamaela awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 6740 Podziękowania: 482

Lolimaa napisał(a)

U nas było tak samo tyle, ze wieczorem to już nas nie oglądał lekarz. Pytął tylko czy wszystko ok. Oni to robią szybko i sprawnie. Starłąm się o tym nie myśleć i nie było tak bardzo krępujące. A krew to nie leci tak jak z kranu, żeby w moment zabrzudzić pół wyrka :)


U mnie było też badanie tylko rano, kołderka do góry góry, pytanie o odchody (nie koniecznie ogladali te wkładki), bardziej patrzyli na szwy i macali czy macica się kurczy. Na łózkach, na prześcieradło u mnie nakładali dodatkowo takie podkłady przy zmianach pościeli. Majtek też nie pozwalali mieć :( I faktycznie krwawienie nie jest takie strasznie obfite, no moze tylko kilka pierwszych godzin po porodzie.
Ela - mama 16 letniego syna i pięknej Paulinki, zwanej Pyśką ur. 02.10.2011 :)




Zgłoś nadużycie #20 22 czerwca 2011, 22:20

konwalia Gotowa na wszystko konwalia awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 994 Podziękowania: 47
Paprotka, masz racje, połóg jest z tego wszystkiego chyba najbardziej przerażający.:/ Nic, trzeba będzie jakoś przetrwac, jak wszystkie inne mamy. :)
W końcu mamy naszych Przystojniaków. :)

Zgłoś nadużycie #21 22 czerwca 2011, 22:25

Lolimaa Gotowa na wszystko Lolimaa awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 2030 Podziękowania: 20
Dziewczyny ale jak teraz myślę o drugim dziecku to mnie ten polug tak wcale nie przeraża :)

Zgłoś nadużycie #22 22 czerwca 2011, 22:26

mamaela Supermama mamaela awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 6740 Podziękowania: 482

Lolimaa napisał(a)

Dziewczyny ale jak teraz myślę o drugim dziecku to mnie ten polug tak wcale nie przeraża :)


No mnie jakoś też- trzeba to przeży i już, normalnie szpital to raptem kilka dni, jak jest wszystko ok. A w domu jakos się to poukłada
Ela - mama 16 letniego syna i pięknej Paulinki, zwanej Pyśką ur. 02.10.2011 :)




Zgłoś nadużycie #23 22 czerwca 2011, 22:34

konwalia Gotowa na wszystko konwalia awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 994 Podziękowania: 47
W domu to też mi będzie już ok. :) Tylko ten szpital... Ciekawe jakie położne będą-miłe,spokojne czy zołzy, bo jak tak, to już w ogóle się mi odechciewa. Jestem taką osbą, która lubi miec wszystko na spokojnie wytłumaczone, a nie wywrzeszczane z łaski i jeszcze najlepiej żebym wskaźnikiem po łapach dostała... To wszystko będzie takie nowe, a ja z dwójką to już w ogóle nieogarnięcie będę miała i przerażenie, więc jakaś przyjazna dusza w personelu by się przydała... :)
W końcu mamy naszych Przystojniaków. :)

Zgłoś nadużycie #24 22 czerwca 2011, 22:49

Lolimaa Gotowa na wszystko Lolimaa awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 2030 Podziękowania: 20

konwalia napisał(a)

W domu to też mi będzie już ok. :) Tylko ten szpital... Ciekawe jakie położne będą-miłe,spokojne czy zołzy, bo jak tak, to już w ogóle się mi odechciewa. Jestem taką osbą, która lubi miec wszystko na spokojnie wytłumaczone, a nie wywrzeszczane z łaski i jeszcze najlepiej żebym wskaźnikiem po łapach dostała... To wszystko będzie takie nowe, a ja z dwójką to już w ogóle nieogarnięcie będę miała i przerażenie, więc jakaś przyjazna dusza w personelu by się przydała... :)


Napewno pomoga bo z blixniakami trochę wiecej pracy.

Zgłoś nadużycie #25 22 czerwca 2011, 22:58

konwalia Gotowa na wszystko konwalia awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 994 Podziękowania: 47
Oby Lolimaa, oby. :)
W końcu mamy naszych Przystojniaków. :)

Zgłoś nadużycie #26 22 czerwca 2011, 23:31

Lolimaa Gotowa na wszystko Lolimaa awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 2030 Podziękowania: 20

konwalia napisał(a)

Oby Lolimaa, oby. :)


jestem tego pewna ! Nic się nie stresuj :)

Zgłoś nadużycie #27 23 czerwca 2011, 7:14

gosias Gotowa na wszystko awatar
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 1539 Podziękowania: 109
Ja też mam to odczucie, że połóg mnie wcale nie przeraża, nawet ten cały podbyt po porodzie w szpitalu i te zołzy, to jest do przeżycia, spokojnie dziewczyny, które mają to przed sobą pierwszy raz, nie taki wilk straszny jak go malują... :)
Hubert i Helenka :)

Zgłoś nadużycie #28 23 czerwca 2011, 10:13

Aga.W Fajna mama awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6254 Podziękowania: 374
zołzy to mnie tak mocno nie przerażają :P niech się cmokną w tyłki :P każdy ma prawo do gorszego dnia - nawet te zołzy.
a jak mówicie że połóg nie taki straszny to sobie to przemyśle i swoje przerażenia przesortuje :P
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #29 23 czerwca 2011, 10:51

Moniczka21 Zaprawiona w bojach Moniczka21 awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 519 Podziękowania: 6
drogie przyszłe mamy, jak już przyjedziecie na salę poporodową to położna przyniesie wam dzieciątko i w sumie macie dwuosobową prywatnosć bo między obchodami nie zaglądają za często, ja miałam szczęście bo położna ze szkoły rodzenia mnie odwiedzała i kontrolowała jak karmie piersią, ale to tak poza sprawą :P
obchody wyglądają tak, że lekarze zaglądają w krocze, żeby zobaczyć czy jest ok i faktyccznie trzeba być bez majtek, ale tylko na czas obchodu...potem można było spokjnie bawełniena majtki nosić. chodzi tu o to żeby te wydaliny i majtki nie zagradzały dojścia powiatrza, które ułatwia gojenie się rany. uważam, że taka opieka jest przydatna bo i ty mamo jestes pod kontrolą i noworodek także spokojnie, nic strazsnzego :)
dziecko to największy skarb:*:*
staramy się o siostrzyczkę dla Piotrusia :) :P


Zgłoś nadużycie #30 23 czerwca 2011, 12:28

paprotka25 Fajna mama paprotka25 awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4291 Podziękowania: 245
mam nadzieje że rzeczywiście nie będzie to jakieś straszne, trochę mnie pocieszyłyście, ale wiecie co mnie jeszcze przeraża - to że u mnie w szpitalu widzenia są tylko od 15-18 więc mąż za długo ze mną nie posiedzi, i zaczynam się bać jak ja sobie poradze, sama z maluchem którego pewnie początkowo będę się bała dotknąć żeby nie zrobić krzywdy, ten ból, odchody, i przez prawie cały dzień będę musiała sobie sama z tym radzić, wiem że są położne ale wolałabym żeby mąż był ze mną więcej czasu, czułabym się bezpieczniej, pewnie w rzeczywistości to nie będzie takie straszne ale narazie obawiam się że nie poradze sobie z tym wszystkim