Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Nudności w ciąży

Zgłoś nadużycie #71 13 czerwca 2012, 21:13

Aniula Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 3381 Podziękowania: 852
martuś ja dostałam sposób na mdłości od znajomej, zjeść coś słodkiego jakąś czekoladke, mi pomagało




Zgłoś nadużycie #72 13 czerwca 2012, 21:57

Niespodziewanka Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 1231 Podziękowania: 387
Ech dziewczynki, Wy w większości w pierwszym trymestrze, a mi zostały dwa miesiące i mdłości wróciły, na szczęście głównie przed południem, w każdym razie w połączeniu z całodobową zgagą to naprawdę przykra sprawa...
http://fajnamama.pl/blog/niespodziewanka/





Zgłoś nadużycie #73 14 czerwca 2012, 11:33

Konto usunięte
oj masakra, z takim dużym brzuszkiem ewentualne wymioty muszą być nie lada wyzwaniem...
Aniula w takim razie spróbuje czegoś słodkiego, bo już nie wiem czego się mam chwytać :( może to pomoże...

Zgłoś nadużycie #74 14 czerwca 2012, 13:00

kassiullkaa Początkująca
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 14 Podziękowania: 0
HEj ja miałam od 3 miesiaca do 5m-ca. Masakra az brakło sił. Na nudnosci powinnio sie jesc mało a czesto, pic duzo wody niegazowanej,zaczac dzien od szklanki ciepłego mleka,pomagaja takze banany migdały no i oczywiscie imbir.


Zgłoś nadużycie #75 14 czerwca 2012, 13:02

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784
Ja muszę powiedzieć, że od pewnego czasu mam nagłe napady chęci na wymioty. Nie wiem od czego to jest ale jak nagle przychodzi tak nagle odchodzi. Trwa to tylko chwilę, ale mdłości są tak silne i tak nagle przychodzą - boję się, że zwymiotuje w tramwaju czy na środku ulicy... Dziwne, bo mdłości to głównie na początku ciąży są, myślałam, że już będę mieć spokój :(



Zgłoś nadużycie #76 14 czerwca 2012, 13:09

Konto usunięte
Credible opowiem Ci historyjke :P skonczylam pierwszy trymestr, drugi trwa w najlepsze :D no to jedziemy z tesciami nad morze :D i jedziemy jedziemy a jak mnie zemdlilo to az zimne poty mnie oblaly :P i mowie, eee musimy zjechac na bok , to mi mowia 'zaraz bedzie postoj to sie zatrzymamy, chwile wytrzymasz?" a ja na to NIE NIE WYTRZYMAM i to nie o siusiu chodzi :P tesc nowy samochod, spojrzal w lusterko na mnie - odcien zieleni i fioletu zamiennie :P od razu na boczek cyk cyk :D pawia nie bylo, ale gdybym nie wyszla na powietrze w ciagu 3 minut, paw by byl gdzie nie patrzec :P

te ciazowe uroki :P przewietrzylam sie, zjadlam mandarynke, wyprostowalam i juz byl spokoj do wieczora :D
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #77 14 czerwca 2012, 14:09

Konto usunięte
noooo najgorsze są takie nieprzewidziane akcje :P ja na początku to w ogóle mało wychodziłam jak nie musiałam bo się bałam że kogoś opawikuje :P masakra. Mam nadzieje że niedługo tak będę się właśnie śmiać z tego co teraz przechodzę z nudnościami :P

Zgłoś nadużycie #78 14 czerwca 2012, 14:22

Marta87 Świeżo upieczona
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 6 Podziękowania: 0
Z córcią wymiotowałam strasznie, a teraz praktycznie wcale- i to mnie cieszy :)


Zgłoś nadużycie #79 14 czerwca 2012, 14:30

Konto usunięte
Marta bedziesz sie smiac :P ale zgroza na mysl o tym pozostanie :P hehe
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #80 14 czerwca 2012, 14:34

Konto usunięte
każda z nas musi to przeczekać, chyba nie ma innej metody.
A później miejmy nadzieje ze szybko o tym zapomnimy i będziemy się cieszyć naszymi dzieciakami :)

Zgłoś nadużycie #81 14 czerwca 2012, 15:14

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

Aga.W napisał(a)

Credible opowiem Ci historyjke :P skonczylam pierwszy trymestr, drugi trwa w najlepsze :D no to jedziemy z tesciami nad morze :D i jedziemy jedziemy a jak mnie zemdlilo to az zimne poty mnie oblaly :P i mowie, eee musimy zjechac na bok , to mi mowia 'zaraz bedzie postoj to sie zatrzymamy, chwile wytrzymasz?" a ja na to NIE NIE WYTRZYMAM i to nie o siusiu chodzi :P tesc nowy samochod, spojrzal w lusterko na mnie - odcien zieleni i fioletu zamiennie :P od razu na boczek cyk cyk :D pawia nie bylo, ale gdybym nie wyszla na powietrze w ciagu 3 minut, paw by byl gdzie nie patrzec :P

te ciazowe uroki :P przewietrzylam sie, zjadlam mandarynke, wyprostowalam i juz byl spokoj do wieczora :D


Hehe to dobrze, że nie było niespodzianki i to jeszcze w nowym samochodzie - faceci to zawsze w szał wpadają jak im się brudzi w samochodach ale by było :P Ale sądzę, że to akurat by przemilczał
:D ;P Ja mam to samo, przeważnie zachciewa mi się jak jestem w tramwaju, w samochodzie czy w domu - w każdym razie jak robi się za duszno. Jak się przewietrzę to już jest ok. Ale najgorsze jest to, że jak tak mnie zemdli, to zaraz słabo mi się robi. Teraz jest coraz cieplej i już się boje sama wychodzić, bo mam takie zawroty głowy, że hej. A boję się, że upadnę na brzuch i co wtedy :(



Zgłoś nadużycie #82 14 czerwca 2012, 20:20

Konto usunięte
haha to samochod tescia, nawet krzywo by na mnie nie spojrzal, przeciez WNUKA, DZIEDZICA pod sercem nosilam :D ahaha a moj Dorosly to by mnie udusil chyba :P hehehe
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #83 21 czerwca 2012, 18:07

agunia10 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 312 Podziękowania: 147
no to mnie załamujecie dziewczyny że te nudności nawet i w trzecim trymestrze moga męczyć, ja myslałam że po 12.-13. tygodniu znikną, a tu nic. Może rzadziej wymiotuje, ale ciągle mam takie lekkie uczucie dyskomfortu, a nasila się to podczas jazdy samochodem czy autobusem. I żadne imbiry czy inne migdały mi nie pomagają


Zgłoś nadużycie #84 21 czerwca 2012, 22:24

Konto usunięte
no to ja mam to samo, czekałam na ten 12 tydzień jak na zbawienie i nic.... :(

Zgłoś nadużycie #85 22 czerwca 2012, 6:09

Niespodziewanka Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 1231 Podziękowania: 387
Ja w pierwszej ciąży miałam mdłości i wymiotowałam bite 4 i pół miesiąca, połowę ciąży... Też nic nie pomagało, po imbirze haftowałam dalej niż widziałam ;)
Żadne zjedzenie czegoś przed wstaniem, żadne małe porcje, żadne picie przez słomkę- nic nie pomagało.

Teraz biorę nowe tabletki od wtorku (na żylaki cyklo3fort) i już nie wiem, czy moje mdłości to ciąża czy skutki uboczne leku.

Wczoraj wieczorem było mi bardzo niedobrze i do tego miałam straszną zgagę, prawie się popłakałam z bólu...
http://fajnamama.pl/blog/niespodziewanka/





Zgłoś nadużycie #86 22 czerwca 2012, 10:33

Konto usunięte
no to ciekawe że na jedną działają te magiczne sposoby a na inną nie...bo w sumie powód mdłości jest ten sam :P

Zgłoś nadużycie #87 24 czerwca 2012, 21:20

kasiamala Początkująca
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 38 Podziękowania: 1
dla mnie jedynym wyjściem było to że rano przed wstaniem z łóżka musiałam coś zjeść bo inaczej od razu biegłam do wc i wymiotowałam.
Mąż robił mi kanapkę z dżemem i stawiał przy łóżku :)

Zgłoś nadużycie #88 26 czerwca 2012, 21:27

Konto usunięte
i do którego tygodnia was trzymało ?

Zgłoś nadużycie #89 26 czerwca 2012, 22:14

monia25 Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 3996 Podziękowania: 481
moje mdlosci i wymioty towarzyszyly mi od 1 dnia ciazy do ostatniego,, na porodówce jeszcze wymiotowalam, ale da sie przezyc :) nie bylo na to sposobu

Zgłoś nadużycie #90 2 lipca 2012, 7:38

Niespodziewanka Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 1231 Podziękowania: 387

marta.es napisał(a)

i do którego tygodnia was trzymało ?



Mnie w pierwszej ciąży mdłości męczyły połowę ciąży, dokładnie 4,5 miesiąca... Mdłości i wymioty.
W drugiej i trzeciej jakoś względnie krótko i bez wymiotów.

W tej trzeciej ciąży po raz pierwszy w ostatnim trymestrze miałam mdłości, teraz chwilowo się uspokoiło.

Czyli za każdym razem inaczej i właściwie żadne sposoby nie okazały się pomocne...
http://fajnamama.pl/blog/niespodziewanka/