Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Niejadek :( jak sobie radzicie?

Zgłoś nadużycie #11 28 października 2013, 22:04

Grazia Świeżo upieczona
Rejestracja: Paź, 2013 Posty: 11 Podziękowania: 0
Mój starszy syn ma dosłownie 5 posiłków które je reszta to jest jakiś koszmar i walka zeby cokolwiek spróbował ;( nie wiem co zrobić prawie wcale nie je warzyw i owoców boje sie ze to zle odbije sie na jego zdrowiu  co prawda dostaje witaminy w suplementach no ale to nie to samo ... jak sobie radzicie z niejadkami ?

Zgłoś nadużycie #12 29 października 2013, 11:55

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10072 Podziękowania: 1784
A może spróbuj podać dziecko warzywa i owoce w jakiejś fajnej formie? :) znajdź jakieś przepisy na internecie z jakims fajnym i pomysłowym wykorzystaniem owoców czy warzyw żeby zachęcić dziecko do zjedzenia? :) I nic na siłe, Bo to przynosi odwrotny efekt. Z doświadczenia powiem Ci - bo ja właśnie byłam takim dzieckiem - nie jadek. Matka ze mną po lekarzach biegała dostawałam syropy na pobudzenie trawienia i na apetyt a to nic kompletnie nie dawało. Na zdjęciach klasowych ledwo mnie widać takim chudzielcem byłam. Na każdym bilansie - niedowaga niedowaga.... Ale taki był mój urok :) z głodu nie umarlam i o to samo sie nie bój jeśli chodzi o Twoje dziecię :) Dziecko samo nie doprowadzi sie do śmeirci głodowej, a wciskanie na siłe przynosi odwrotny rezultat. Jak będzie głodny to zje :) A jeśli chodzi o to że martwisz sie o zdrowie że nie bedzie miał witamin czy coś moze warto podejść do pediatry i sie poradzić zrobić badania jakieś? Suplementy witaminowe to fakt wchłaniają się niestety w małym procencie... Ja sądzę ze dla świętego spokoju powinnaś też pogadać o tym z z pediatrą :)
powodzenia



Zgłoś nadużycie #13 30 października 2013, 17:15

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1587
tu już były debaty co zrobić z niejadkami, zerknij
http://fajnamama.pl/forum/temat/tadek-niejadek/

ogólnie przerobiłam i powiem tak witaminki w tabletkach, syropkach to jedna wielka lipa, przyswaja się z nich minimalna ilość w stosunku do świeżych ich żródeł.
Proponuję jedzenie ręką, pomoc w przygotowaniach dań, wspólne zakupy, niech sam pokazuje w sklepie co mu się podoba, co chce spróbować(proponuję zakupy w porządnych marketach, halach targowych gdzie to jest świeże i ładnie pokazane i dostępne do np. dotknięcia przez dziecko).
Mój syn do dziś gardzi warzywami i owocami i żyje, je tylko to co lubi- maliny, mandarynki, ogórka zielonego, kukurydzę (kolba i z puszki), cytrynę wielbi wręcz(ot taka ciekawostka), lubi kapustę kwaszoną ale ogórka kwaszonego już nie tknie (a surowego jak pisałam je). No z niejadkami trudna sprawa jest ale potwierdzam nic na siłę bo to odwrotny skutek jest. Dziecko się nie zagłodzi, jak ma wyniki krwi i moczu dobre i ogólnie nie wygląda na zabiedzone i wychudzone to nie ma co na siłę go karmić i zmuszać. Ja sama byłam niejadkiem jak mi coś wmuszano to... wymiotowałam ot taką sobie obronę wymyśliłam....
powodzenia


Zgłoś nadużycie #14 7 grudnia 2013, 19:40

madzia17 Początkująca
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 49 Podziękowania: 1

Grazia napisał(a)

Mój starszy syn ma dosłownie 5 posiłków które je reszta to jest jakiś koszmar i walka zeby cokolwiek spróbował ;( nie wiem co zrobić prawie wcale nie je warzyw i owoców boje sie ze to zle odbije sie na jego zdrowiu  co prawda dostaje witaminy w suplementach no ale to nie to samo ... jak sobie radzicie z niejadkami ?



Spróbuj urozmaicić posiłki dziecku np. po przez układanie w różny sposób posiłków na talerzu.

Zgłoś nadużycie #15 13 marca 2014, 13:05

Martuska442 Początkująca
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 21 Podziękowania: 2
nie radzimy :-(

Zgłoś nadużycie #16 10 maja 2014, 20:40

magda86 Początkująca
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 27 Podziękowania: 0
dzieci jedzą oczami więc podanie posiłków w jakieś fajnej formie może być dobrym pomysłem. Spróbuj kanapek w kształcie tygryska lub kotka, jeżyka z owoców, jajka muchomorki

Zgłoś nadużycie #17 10 maja 2014, 20:53

nutka86 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 5077 Podziękowania: 1230

magda86 napisał(a)

dzieci jedzą oczami więc podanie posiłków w jakieś fajnej formie może być dobrym pomysłem. Spróbuj kanapek w kształcie tygryska lub kotka, jeżyka z owoców, jajka muchomorki


u mnie się to nie sprawdza już cuda wymyślałam i jakoś nic nie działa :/




Zgłoś nadużycie #18 21 maja 2014, 15:15

goska86 Początkująca
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 73 Podziękowania: 2
Moja siostra ma ten problem u swojego synka, jak na razie łączy jedzenie z zabawą i na szczęście to działa.

Zgłoś nadużycie #19 25 lipca 2014, 11:46

mamioo Świeżo upieczona
Rejestracja: Lip, 2014 Posty: 10 Podziękowania: 0
Za młodu sama byłam niejadkiem aż do końca podstawówki, gdy zrozumiałam ile jedzenie może dawać przyjemności. ;) Myślę, że nie ma co namawiać dzieci do jedzenia krzykiem czy groźbami, ale zawsze można starać się szukać ciągle nowych smaków, które a nuż się maluchowi spodobają. :) Gorzej, jeżeli nawet nie chce spróbować - znam to z doświadczenia... ale każdego da się jakimś sposobem przekonać. :)

Zgłoś nadużycie #20 30 listopada 2016, 20:43

Elza Początkująca
Rejestracja: Paź, 2016 Posty: 17 Podziękowania: 1
Mi się wydaje, że jak dziecko nie chce jeść, to widocznie nie potrzebuje tyle tego jedzenia. Nie wmuszałabym, a jak zgłodnieje, to samo będzie wołało jeść. No chyba, że jest chore, ma jakieś pasożyty albo coś. Wtedy można się martwić, ale też udać się do lekarza. A niejadków jest sporo i jakoś wszystkie wyrastają na zdrowych i dobrze rozwiniętych dorosłych. Może to nie niedojadanie, a przekarmianie jest problemem we współczesnym świecie. Więcej na temat niejadków można tu przeczytać http://baby-shower.pl/czy-twoje-dziecko-to-niejadek Może ktoś skorzysta.

Zgłoś nadużycie #21 13 stycznia 2019, 21:04

Klementynka Świeżo upieczona
Rejestracja: Sty, 2019 Posty: 1 Podziękowania: 0
Jak napisał James C. Dobson „…konflikty przy stole są jedynymi, w których dziecko ma całkowitą przewagę.” Nie ważne jak bardzo będziemy się starać i „na siłę” wmuszać w dziecko jedzenie, jeśli nie będzie czegoś chciało, po prostu tego nie zje.

Z opisu Pani problemu nie wynika, jakie stosowała Pani sposoby, aby zachęcić syna do zjedzenia „nowego” posiłku, dlatego przytoczę tutaj kilka popularnych działań, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się skuteczne, lecz w większości przypadków kończą się fiaskiem.

Powtarzanie dziecku „nie wstaniesz od stołu, dopóki nie zjesz” nie rozwiąże problemu a może przysporzyć kolejnych, takich jak np.: pogorszenie umiejętności regulacji zachowań żywnościowych dziecka. Dziecko samo najlepiej wie ile jest w stanie zjeść, aby zaspokoić głód, zarówno w przypadku jednego posiłku, jak i dobowej dawki żywności. Nie należy, więc zmuszać go do zjedzenia tego, co ma na talerzu, ponieważ gdy zgłodnieje, samo nas o ty poinformuje.

Nie powinno się również stosować wobec dziecka gróźb, że jeśli nie zje danego posiłku, nie dostanie słodyczy czy tym podobne. Jak mówi przysłowie „zakazany owoc smakuje najlepiej”, dlatego dziecko będzie szukało innego sposobu na zdobycie tego, czego chce, niewymagającego spełnienia ustalonych przez rodzica warunków.

Nie warto również używać wyrażenia „zdrowy” posiłek. Lepiej zastąpić to określeniem „nowe” danie. Dzieci często kojarzą „zdrowe” z czymś niesmacznym, bazując na swoich wcześniejszych doświadczeniach.

Ważnym jest, aby służyć dziecku przykładem. Otoczenie, w którym się wychowuje stanowi dla niego model do naśladowania, dlatego warto, aby dzieci spożywały posiłek przy stole z rodzicami lub rodzeństwem, których dieta uwzględnia pożądane produkty i składniki odżywcze. Łatwiej przekonać dziecko do zjedzenia produktów bogatych w niezbędne wartości odżywcze, gdy samo widzi dorosłego lub swoje rodzeństwo jedzących zdrowe posiłki.

Myślę, że w Pani sytuacji najlepiej zacząć od wspólnych posiłków lub jeśli jest to już praktykowane, urozmaicenia ich ciekawą bądź zabawną pogawędką. Można także spróbować, w granicach możliwości wspólnie przygotować posiłek, co mogłoby zachęcić dziecko do spróbowania „własnego wyrobu”.

Jeśli to nie pomoże i sytuacja nie poprawi się należałoby postawić przed dzieckiem talerz smacznego jedzenia, innego niż te, które je, na co dzień. Mam tutaj na myśli coś innego niż te pięć posiłków, które je bez problemu. Jeśli stwierdzi, że nie jest głodne lub nie będzie tego jadło, zabrać talerz, schować do lodówki a dziecko odesłać od stołu. Kiedy za jakiś czas wróci, aby coś zjeść, nie stawiać przed nim żadnych przekąsek czy słodyczy. Wyjąć z lodówki talerz z niezjedzonym posiłkiem, odgrzać i podać dziecku po raz drugi. Jeśli znów nie będzie chciało zjeść, powtarzamy całą sytuację – chowamy jedzenie a dziecko odsyłamy do zabawy. W dalszym ciągu postępujemy w dokładnie ten sam sposób, dopóki dziecko nie zje zaproponowanego przez nas posiłku. Rozwiązanie to może wydawać się drastyczne, ale skuteczne.
Nie jest w żadnym aspekcie niebezpieczne dla dziecka, które tak jak wspominałam wcześniej wie, kiedy jest głodne i ile jest w stanie zjeść. Czasem zajmuje to kilka godzin, czasem kilkanaście, ale myślę, że warto spróbować.

O problemach z jedzeniem występujących u dzieci, ich najczęstszych przyczynach czy poradach jak ich uniknąć, konkretnie a przede wszystkim ciekawie napisał znany i ceniony hiszpański pediatra w swojej książce „Moje dziecko nie chce jeść”. Według mnie jest to obowiązkowa lektura każdego rodzica, który chciałby pogłębić swoją wiedzę z zakresu żywienia dziecka. Książka napisana jest w sposób przystępny i mimo swojej grubości łatwo się ją czyta, dlatego serdecznie polecam. Myślę, że warto się z nią zapoznać i spróbować wprowadzić niektóre zawarte w niej działania w życie a „wojny” przy stole powinny się skończyć.

Zgłoś nadużycie #22 14 stycznia 2019, 9:50

MartaPoniedzielska Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 248 Podziękowania: 0
Z moim ostatnio tak dla odmiany byłam w http://www.kebab-alibaba.pl/?p=79, tak mi ładnie zjadł kebaba knysza , że byłam w szoku i zażyczył sobie robić w domu, co nie możliwe, polecam
wciąż w ruchu...

Zgłoś nadużycie #23 14 marca 2020, 15:34

Pamelcia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 1035 Podziękowania: 10
Nawet największy niejadek nie będzie mógł oprzeć się tym przepisom http://maxmama.pl/co-na-sniadanie-dla-dziecka-5-pomyslow-na-zdrowe-sniadania-dla-najmlodszych/. To był mój sposób na zachęcenie synka do zdrowego i wartościowego jedzenia. Skoro mój uparciuch się przełamał, to z waszymi pociechami też nie będzie problemu.

Zgłoś nadużycie #24 27 lipca 2020, 12:24

ofelia33 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Gru, 2018 Posty: 345 Podziękowania: 1
Spróbuj mu podawać nutridrinki Frebini. Mój mały je uwielbia, są dostępne w kilku smakach. Dzięki tej diecie wiem, że dziecku nie brakuje żadnych składników odżywczych. Takie rozwiązanie doradził mi nasz pediatra, a produkty Frebini do nabycia są w każdej aptece sieci DOZ.

Zgłoś nadużycie #25 30 lipca 2020, 11:46

Wercia26 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 459 Podziękowania: 0
U nas też było podobnie, natomiast ostatnio zaczęliśmy podawać kleik ryżowy z BoboVita i całkiem chętnie synek go je. Możesz sobie w dobrej cenie kupić na próbę w aptece Gemini https://www.aptekagemini.pl/bobovita-kleik-ryzowy-po-4-miesiacu-160g.html gdzie też zamawiamy inne elementy diety i akcesoria dla naszego maluszka. Zaletą jest na pewno również opcja dostawy, więc nie muszę stać w tych coraz to dłuższych kolejkach. Pozdrawiam serdecznie :)

Zgłoś nadużycie #26 18 sierpnia 2020, 16:35

zajac Zadomowiona
Rejestracja: Mar, 2015 Posty: 41 Podziękowania: 1
Z tym jedzeniem, to jest zawsze ciężka sprawa.Trzeba kombinować i urozmaicać posiłki. Warzywa są akceptowane, jeśli ich nie widać, dlatego ja je mielę. Z owocami jest dużo łatwiej, tutaj nie ma ograniczeń. Czasami trzema mocno ograniczyć słodycze i sytuacja się poprawia, a czasami trzeba młodego czlowieka mocnoo zmęczyć ćwiczeniami, rowerem, pływaniem i pojawia się głód.

Zgłoś nadużycie #27 13 stycznia 2021, 21:12

Lalka Początkująca
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 20 Podziękowania: 1
A angazujecie dzieci w przygotowywanie posiłków? Staracie się edukować, czytać wspólnie książki o jedzeniu, gotowaniu? U nas bardzo fajnie sprawdza się, jak dziewczynki przygotowują np.. Kanapki dla wszystkich. Na stole stawiam chleb i różne dodatki, one przygotowują nakładając różne składniki na chlebek. Mają dużo frajdy. Mega cieszą się też gdy mogą pomieszać coś w garnku czy dodac na patelnie - wtedy mówią, że to one przygotowały posiłek. Słowem, zaangażowanie, wspólny, jakościowy czas. No i podstaw au nas to wspólne posiłki, bez TV, bez tabletów. Ja wiem, że nie zawsze się da ale chociaz jeden posiłek dziennie, wszyscy razem przy stole.
Ja naprawdę rozumiem mamy niejadków, sama miałam taki problem, plus córka często chorowała w okolicy 2 urodzin. Nawracające zapalenia ucha i to bez gorączki, trudne do rozpoznania, bo nic nie wskazywało, dopiero krew z ucha jak leciała albo jak ucho było bardzo tkliwe. Zaczęło się od anginy i tak te zapalenia z nami zostały. W połączeniu ze skrajnym brakiem apetytu, podczas antybiotykoterapii - było ciężko. Często zwracała, problemy z brzuchem. Wtedy probiotyki szły w ruch. Robiłam jej takie drinki mocy, koktajle na mleku kokosowym, z bananem, avocado i szpinakiem. Dodawałam olej kokosowy i miód.