Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Nasze smutki..

Zgłoś nadużycie #11 27 maja 2013, 15:51

Konto usunięte
czemu to nasze życie nie zawsze jest takie kolorowe? człowiek hciał by byc usmiechniety szczesliwy ale zycie i sytuacje mu na to nie pozwalaja.. u mnie ciąglr cod dir dypie.. choroba Tymona operacja jedna druga chemia teraz znowu kiepskie wyniki i szpital.. kazd pwtarza musisz wierzyc byc silna ale jak to zrobic kiedy dosłownie wszystko sie sypie.. i zero wsparcia bo moj P wolał inna kiedy ja cierpiałam po poronieniu.. 
powoli wszytsko mne zaczyna przerastac.. i trace siłe na cokolwiek.. gdyby nie wsparcie tescia to bym cały dzien siedziala i ryczala on jedyny mi pomaga bo tak naprawde została z tym sama.. Matka pokazała ze liczyc na nia nie moge skoro radziła mi usuniecie ciazy.. nie wiem juz normalnie nie daje rady.. moze jak od czerwca zaczne chodzic do psychologa to cos da nie wiem.. 
Czasem chcialabym sie polozyc i nie obudzic ale wiem ze musze bo mam dzieci i dla nich tylko w tym wszystkim kiedy ja mysle jak dac rade sama to nikt nie mysli o mnie ale niestety juz takie jest to parszywe zycie.. 
przepraszam ze smece ale potrzebuje sie wygadac.. a ne chce robic tego na azdym wątku wiec sie wygadam tu..

Zgłoś nadużycie #12 1 lipca 2013, 13:14

megan Zadomowiona
Rejestracja: Mar, 2013 Posty: 151 Podziękowania: 1
każdy ma chyba takie myśli, ale życie nie jest po to, żeby siąść i załamać się tylko, żeby działać, głowa do góry!