Myślę, że imiona wybieramy, kierując się również skojarzeniami ze znanymi nam ludźmi. Niestety w naszym przypadku, mnie i mojemu mężowi, podobają się zupełnie inne imiona męskie. Z pierwszym synkiem jakoś udało się znaleźć imię i mamy Mikołaja. Teraz może być problem - nie mamy kolejnych zbieżnych imion męskich. Mi podoba się Maksymilian, Kajetan oraz Jan. A mąż uważa, że ładne i oryginalne będzie Tymon - ale dla mnie jest trochę sztywne jak dla małego dziecka... a poza tym znałam jednego Tymona....
Z dziewczynką będzie łatwiej: nasze typy to Maja (to obiecałam sobie w młodości, jeszcze przed wszelkimi modami), Michalina, Nina lub Zofia. Na razie odliczamy tygodnie i odraczamy nasze spory. Co się odwlecze to nie uciecze....
Sama jako Osoba o bardzo powszechnym w moich czasach imieniu (Agnieszka - swoją drogą dziwne, że teraz ich prawie nie ma) - w dzieciństwie było to zabawne, że w klasie było nas sześć. Teraz mam wierne dwie przyjaciółki Agnieszki i nic mi to nie przeszkadza, ale w liceum nie było tak różowo... Na szczęście - te czasy już dawno za nami...
Pozdrawiam wszystkie mamy i trzymam kciuki za spokojne noce...