Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Nacinanie krocza podczas porodu

Zgłoś nadużycie #171 6 sierpnia 2011, 17:35

snoopy90 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 187

Aga.W napisał(a)

jak trzeba to i na krzyż natną :P zależy w która str. głowka dziecka wychodzi :) tak gdzies czytałam...

mhhhh...to cos nowego wiem znowu :D mi to obojetnie jak sobie natną tak boleć bedzie i potem sie goić:/


http://oliwunia.blogspot.com/




Zgłoś nadużycie #172 6 sierpnia 2011, 17:52

Konto usunięte
no dokładnie, będzie bolało i będize sie goiło :) normalka :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #173 6 sierpnia 2011, 20:03

paula Zadomowiona
Rejestracja: Gru, 2010 Posty: 84 Podziękowania: 2
czy natną tak czy tak to i tak się zagoi :)




Zgłoś nadużycie #174 8 sierpnia 2011, 8:29

Stellunia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 888 Podziękowania: 304
w bok nacinają mniej doświadczone położne gdy się boją że pęknie dalej w kierunku odbytu. Doświadczone położne tną w dół właśnie w kierunku odbytu ale jest bo bardziej niebezpieczne, z tym że lepiej się goi i nie ma blizny bo tam jest naturalne wgłębienie. O nacięciu na krzyż to niesłyszałam, to jedynie chyba w trudnych sytuacjach gdy trzeba użyć kleszczy lub próżnociągu (vacum). Ale tych kleszczy się wyszczegajcie można bardzo łatwo uszkodzić główkę dziecka, od vacum prawie zawsze powstaje krwiak i taka wypukłość na główce ale nie grozi to tak pęknięciem albo wgnieceniem kości czaski. Ogólnie jak coś nie tak idzie jak powinno to proście ile sił o cesarkę aby potem nie było juz dziecko za nisko w kanale rodnym i nie trzeba było użyć tych kleszczy albo tego vacum.


Zgłoś nadużycie #175 8 sierpnia 2011, 9:42

paula Zadomowiona
Rejestracja: Gru, 2010 Posty: 84 Podziękowania: 2
dokładnie blizny wcale nie widać :)
mnie akurat nacinała w bok lekarz a nie położna, u większości kobiet było nacięcie w bok i to wydaje mi się że nie zależy od niedoświadczonych położnych tylko po prostu aby było bezbiecznie dla matki i dziecka...




Zgłoś nadużycie #176 8 sierpnia 2011, 11:13

Stellunia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 888 Podziękowania: 304
zgadzam się z tym, że w bok jest ciętych więcej dziewczyn, właśnie dlatego aby było bezpieczniej dla matki co nie znaczy później lepiej. Dla dziecka nie ma znaczenia jak tną czy w bok czy w dół. Ale gdzy poczytacie o sposobach nacięc to w tych w dół jest zaznaczone że tak tna tylko doświadczone położne. Ja byłam cięta w dół bo prosiłam aby wcale tego nie robiła więc potem powiedziała mężowi, że skoro tak się wystrzegałem tego to zrobiła tak aby póżniej nie było widać. Gdybym tak się nie broniła przed tym to ciachłą by mnie napewno w bok.


Zgłoś nadużycie #177 8 sierpnia 2011, 11:55

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
U mnie w szpitalu jeśli już muszą nacinać to tną na godzinę "7" - jak wskazówki zegara, czyli wpierw prosto potem mały kawałek po skosiewłaśnie żeby uniknąć niebezpieczeństwa.





Zgłoś nadużycie #178 8 sierpnia 2011, 12:19

Stellunia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 888 Podziękowania: 304
zresztą nożyczki są chyba tak specjalnie skonstuowane że końcówka jest lekko odgięta. I jak tną w dół to przy dobycie lekko skręca w którąś stronę. Ale czasami wystarczy lekko naciąć wtedy jest tylko w dół. One już wiedzą czy będzie niebezpieczeństwo dalszego pęknięcia i wtedy tną do końca z tym zakrętem. Bo jak jest ok, to tylko lekko prosto. A suma sumarą mam nadzieję, że nie będę wcale nacięta tym razem ani prosto w dół ani w bok ani w żadnym innym kierunku. Porozmawiam z ginekologiem o mozliwości bardziej pionowego porodu (to podobno chroni krocze) No i muszę się zmobilizować i je masować od połowy ciąży. Wiem że duzy brzuch w tym przeszkadza ale się postaram.


Zgłoś nadużycie #179 8 sierpnia 2011, 14:51

paula Zadomowiona
Rejestracja: Gru, 2010 Posty: 84 Podziękowania: 2
editwil masz rację... widzi tylko mąż w sumie jak się dobrze zagoi to i blizny nie widać.




Zgłoś nadużycie #180 8 sierpnia 2011, 14:52

Stellunia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 888 Podziękowania: 304
bo w bok tnie się żywe mięśnie tak jak bycie pośladek sobie przecięły (czerwone gładkie mięso), w dół jest zupełnie inny układ tych mięśni i mniej ściąga po zagojeniu. Ale aż tak się w sumie przy tym w dół nie upieram ja jestem z tym aby w ogóle nie nacinać. tak jakoś odpowiadając na poprzednie wypowiedzi wyszło.


Zgłoś nadużycie #181 8 sierpnia 2011, 15:01

Stellunia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 888 Podziękowania: 304
editwil.... nie chce aby wyszło, że znowu się upieram przy tym a dól, ale goi się inaczej, w bok dużo dłużej czuć ściąganie niektóre dziewczyny przez rok lub dwa czują w tym miejscu dykomfort, w dół tego nie ma po sześciu tygodniach jest juz ok. Może Wam akurat ładnie i szybko się zagoiło ale to nie jest regółą. tylko naprawdę zaprzyjaźniony lekarz powie całą prawdę, normalnie to oni muszą bronić cięcia w bok bo im tak wygodniej, tak jak w ogóle bronią nacinanie, a widomo, że lepiej nie nacinać, tylko wtedy więcej muszą wkładać wysiłku w całą akcję porodową (masować krocze, dobierać odpowiednie pozycje itd..... ) a jak natną nic nie muszą robić.


Zgłoś nadużycie #182 8 sierpnia 2011, 15:05

Stellunia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 888 Podziękowania: 304
cytat:

Rutynowe nacięcie krocza zostało wprowadzone przez położników w latach 20. XX wieku. Przedtem stosowano je tylko w sytuacjach nagłych, gdy trzeba było użyć kleszczy lub gdy przedłużał się okres parcia.

Dziś zabieg ten w wielu krajach jest stałym elementem porodu, choć Światowa Organizacja Zdrowia od 20 lat twierdzi, że jego rutynowe stosowanie nie ma uzasadnienia. Żadne badania naukowe nie potwierdzają tego, że zabieg ten ma jakiekolwiek zalety, nic nie wiadomo o jego profilaktycznym działaniu. Można przypuszczać, że dziś stosuje się go wyłącznie po to, żeby poród szybciej zakończyć, a przecież nie na darmo się mówi, że największym wrogiem kobiety rodzącej jest... zegarek. Kanał rodny kobiety i ciało dziecka muszą mieć czas, żeby się do siebie dopasować.

W powszechnej, obiegowej opinii istnieje wiele mitów na temat profilaktycznej funkcji nacięcia. Zostały one wszystkie obalone dzięki badaniom naukowym. W przeprowadzonej w Wielkiej Brytanii na początku lat 80. analizie 350 publikacji naukowych udowodniono, że nacięcie krocza nie zapobiega poważnym pęknięciom (wręcz przeciwnie, istnieją dowody na to, że zwiększa ich ryzyko), nie zapobiega urazom główki dziecka, nie zapobiega obniżaniu się narządów rodnych kobiety, nie jest łatwiejsze do opatrzenia niż pęknięcie, nie goi się lepiej, a także nie zapobiega zmniejszeniu satysfakcji seksualnej (często wręcz przeciwnie).

Najlepszym sposobem na zapobieganie pęknięciom jest poród w pozycji wertykalnej. Wtedy główka dziecka równomiernie naciska na wszystkie tkanki krocza, a nie tylko na jedno miejsce (tak dzieje się, gdy kobieta leży na plecach lub jest w pozycji półsiedzącej).

Wiadomo na pewno, że nacięcie krocza przyczynia się do cierpień wielu kobiet. Co ty sama możesz więc zrobić, by ustrzec się tego za-biegu, który jest najczęściej niepotrzebny?


Zgłoś nadużycie #183 8 sierpnia 2011, 15:09

paula Zadomowiona
Rejestracja: Gru, 2010 Posty: 84 Podziękowania: 2
ja tam nie czułam nic że mnie ciągnie w sumie jestem dwa tygodnie po porodzie i wszystko super mi się zagoiło, normalnie siadam i chodzę jak bym zupełnie nie była nacięta...




Zgłoś nadużycie #184 8 sierpnia 2011, 15:11

Stellunia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 888 Podziękowania: 304
cytat: dot różnicy w nacięciu w dół a w bok

nacięcie pośrodkowe- wiąże się z najmniejszą utratą krwi, łatwiejszym szyciem, mniejszym dyskomfortem w czasie gojenia rany. Istnieje jednak możliwość przecięcia odbytu. Brak także możliwości rozszerzenia nacięcia w razie konieczności.
nacięcie boczne- powoduje większą utratę krwi, większe dolegliwości bólowe w czasie gojenia. Zaletą jest możliwość rozszerzenia nacięcia oraz to, że wszelkie dodatkowe pęknięcia krocza nie dochodzą do odbytu.


Zgłoś nadużycie #185 8 sierpnia 2011, 15:15

Stellunia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 888 Podziękowania: 304
paula to tylko się cieszyć, że tak ładnie wszystko i szybko się zagoiło, najwyraźniej położna lub lekarz zrobili to fachowo i nie zadaleko.... ale nie wszystkie dziewczyny mają takie szczęście.....
nie będę juz się więcej przy tym upierać wkleiłam dwa cytaty które nie są moim wymysłem, a wypowiedziami fachowców. a decyzja o co prosić położną podczas porodu należy do każdej z nas indywidualnie.


Zgłoś nadużycie #186 8 sierpnia 2011, 15:38

paula Zadomowiona
Rejestracja: Gru, 2010 Posty: 84 Podziękowania: 2
nie no dokładnie być może że ja akurat miałam szczęscie.




Zgłoś nadużycie #187 10 sierpnia 2011, 7:52

Konto usunięte
jak mają dobrze i fachowo naciąć to w każdą strone zrobią to dobrze, a jak mają spartolić to i w stronę odbytu schrzanią. taka jest prawda. swoją droga 2 najblizsze mi rodzace niedawno nacinali w bok, zagoilo sie szybciutko, bolesnie na poczatku - bo swieza rana. a pozniej to juz luzik...
ja mam nadzieje ze mnie nie potną i juz.
masaz krocza sie nie powiodl - no nie da rady, nie ze nie wygodnie, ale po prostu nie da rady :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #188 10 sierpnia 2011, 11:36

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583
ja miałam cięcie w bok, tylko 3-4 szwy i nawet mój mąż nie wie gdzie jest blizna, nic nie widać. To bardziej ja pamietam, gdzie to było :)


Zgłoś nadużycie #189 16 sierpnia 2011, 18:16

ewa.g Świeżo upieczona
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 7 Podziękowania: 2
Podczas porodów cały czas był przy mnie mąż i czułam się bardzo pewnie bo czuwała najbliższa osoba.Miałam nacinane krocze podczas dwóch porodów nic nie czułam bo jak zrobią to w odpowiednim momęcie to nie czujesz.Tylko mąż mi mówił że widziałam nacinanie lecz nie zwracałam na to uwagi.Mąż podczas porodu to podstawa i da radę chyba że mu się wmówi że nie da rady to psychiczne nastawienie spowoduje że zemdleje!!!!!

Zgłoś nadużycie #190 16 sierpnia 2011, 19:27

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

ewa.g napisał(a)

Podczas porodów cały czas był przy mnie mąż i czułam się bardzo pewnie bo czuwała najbliższa osoba.Miałam nacinane krocze podczas dwóch porodów nic nie czułam bo jak zrobią to w odpowiednim momęcie to nie czujesz.Tylko mąż mi mówił że widziałam nacinanie lecz nie zwracałam na to uwagi.Mąż podczas porodu to podstawa i da radę chyba że mu się wmówi że nie da rady to psychiczne nastawienie spowoduje że zemdleje!!!!!


co do męża przy porodzie ja tak z pełnym przekonaniem nie mówię, że każdy musi być i wytrzymać!!  Owszem  dobrze jak jest i chce, ale nic na siłę ;) Moj przy pierwszym absolutnie nie chciał być i ja to zrozumiałam (znam go i wiem jak raguje na pewnie zdarznia), teraz o dziwo sam powiedział że spróbuje być tak dlugo jak da radę i nie zmuszam go wcale - ile będzie ze mną za tyle będę mu wdzięczna. I nawet nie chodzi o mdlenie, on panikuje jak cokolwiek złego dzieje się z kimkolwik z naszej rodziny, traci zupełnie pewność siebie jak komuś z nas coś dolega (nawet jak coś dolega naszemu psu :) )- nie wie co mówić, o co pytać, co robić... taki typ :)