Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Nacinanie krocza podczas porodu

Zgłoś nadużycie #171 5 sierpnia 2011, 12:43

Aga.W Fajna mama awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6254 Podziękowania: 374
Ela, na wszystko są jakies rozwiązania i wszędzie sa pozytywy ;)  
a heh, a wiecie co, ja się nastawiam na koszmarny i bolesny poród :P o! i w razie czego będę miała niespodzianke jak będzie lżej :P
cholera kobiety rodzą od zawsze i jakoś żyją, nie ma co piszczeć i sie bać :) taka kolej rzeczy, chce się dzidzię :P to trzeba ją jakoś urodzić :D
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #172 5 sierpnia 2011, 13:57

wiolka1991x Fajna mama wiolka1991x awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5252 Podziękowania: 227
chyba rzeczywiscie wole nie wiedziec co sie moze dziac  niepozadanego podczas porodu ...


Zgłoś nadużycie #173 5 sierpnia 2011, 14:01

Aga.W Fajna mama awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6254 Podziękowania: 374
i słusznie :) podczas porodu będzie poród :) koniec tematu :)
ja jedynie sobie przeczytałam 'proces porodowy' kiedy jakie skurcze, ile mniej więcej to trwa, co najlepiej robić w tym czasie i już.
naprawdę - wystarczy :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #174 5 sierpnia 2011, 15:24

agf Supermama agf awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6726 Podziękowania: 241
Ja się trochę przestraszyłam jak jedne zajęcia w SR mieliśmy powświęcone właśnie fazom porodu, a  bardziej tym zabiegom w trakcie. począwszy od tego, co moze się niespodziewanego wydarzyć, że będzie dycyzja w trakcie o cc , poprzez nacinanie, kleszczowy, rodzenie łożyska i potem różne takie mini zabiegi, które wykonują już po urodzeniu...  Ale jak zaczęła przytaczaś statystyki właśnie, to okazało się , ze naprawdę nie ma co się negatywnie nastawiać, bo owszem, zdarzają się różne rzeczy i nieprzyjmne momenty, ale to są raczej wyjatki. Trzeba myśleć, ze wszystko będzie dobrze.


Zgłoś nadużycie #175 6 sierpnia 2011, 7:54

schmetterling Fajna mama schmetterling awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4001 Podziękowania: 267

agf napisał(a)

Ja się trochę przestraszyłam jak jedne zajęcia w SR mieliśmy powświęcone właśnie fazom porodu, a  bardziej tym zabiegom w trakcie. począwszy od tego, co moze się niespodziewanego wydarzyć, że będzie dycyzja w trakcie o cc , poprzez nacinanie, kleszczowy, rodzenie łożyska i potem różne takie mini zabiegi, które wykonują już po urodzeniu...  Ale jak zaczęła przytaczaś statystyki właśnie, to okazało się , ze naprawdę nie ma co się negatywnie nastawiać, bo owszem, zdarzają się różne rzeczy i nieprzyjmne momenty, ale to są raczej wyjatki. Trzeba myśleć, ze wszystko będzie dobrze.


i właśnie tak staram się myśleć,bo chyba bym osiwiała albo zeszła z tego świata jak bym się ciągle dołowała ,chociaż nie powiem -momenty krytyczne są....oj są

Zgłoś nadużycie #176 6 sierpnia 2011, 8:48

wampirella Zaprawiona w bojach wampirella awatar
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 471 Podziękowania: 24
Są i będą. Teraz się martwisz o nacinanie krocza i poród. Ale potem stwierdzisz że to nic w porównaniu o zamartwianie się o dziecko, a czy oddycha dobrze, a czy to alergia a katarek. Moja niunia ma juz 1,5 miesiąca prawie a ja nonstop ją obserwuje i każda zmiana na skórze czy płacz panikuję. Najgorsze jest to że jak coś się dzieje to mam zaraz poczucie winy, a może źłe coś zrobiłam, może zjadłam coś czego nie powinnam... i tak w kółko, a najlepsze jest w tym wszystkim że te zmiartwienia będą mi toważyszyć do końca moich dni :) Tak więc głowa do góry! Co nas nie zabije to nas wzmocni.
Wampirella

Zgłoś nadużycie #177 6 sierpnia 2011, 13:34

snoopy90 Fajna mama snoopy90 awatar
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5499 Podziękowania: 162

wampirella napisał(a)

Są i będą. Teraz się martwisz o nacinanie krocza i poród. Ale potem stwierdzisz że to nic w porównaniu o zamartwianie się o dziecko, a czy oddycha dobrze, a czy to alergia a katarek. Moja niunia ma juz 1,5 miesiąca prawie a ja nonstop ją obserwuje i każda zmiana na skórze czy płacz panikuję. Najgorsze jest to że jak coś się dzieje to mam zaraz poczucie winy, a może źłe coś zrobiłam, może zjadłam coś czego nie powinnam... i tak w kółko, a najlepsze jest w tym wszystkim że te zmiartwienia będą mi toważyszyć do końca moich dni :) Tak więc głowa do góry! Co nas nie zabije to nas wzmocni.

no racja moja mama tez mowila ze mimo ze dorosle jestesmy to troska o nas ciagle jakbysmy dziewczynkami byly :D a nawet jeszcze bardziej sie boi :D


Zgłoś nadużycie #178 6 sierpnia 2011, 15:05

paula Zadomowiona paula awatar
Rejestracja: Gru, 2010 Posty: 83 Podziękowania: 2
ja akurat byłam nacinana w bok i powiem wam że szybko mi się wszystko zagoiło i praktycznie gojenie nie bolało.


Zgłoś nadużycie #179 6 sierpnia 2011, 15:14

snoopy90 Fajna mama snoopy90 awatar
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5499 Podziękowania: 162

paula napisał(a)

ja akurat byłam nacinana w bok i powiem wam że szybko mi się wszystko zagoiło i praktycznie gojenie nie bolało.

nie slyszalam o nacinaniu w bok


Zgłoś nadużycie #180 6 sierpnia 2011, 16:47

Aga.W Fajna mama awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6254 Podziękowania: 374
jak trzeba to i na krzyż natną :P zależy w która str. głowka dziecka wychodzi :) tak gdzies czytałam...
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #181 6 sierpnia 2011, 17:35

snoopy90 Fajna mama snoopy90 awatar
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5499 Podziękowania: 162

Aga.W napisał(a)

jak trzeba to i na krzyż natną :P zależy w która str. głowka dziecka wychodzi :) tak gdzies czytałam...

mhhhh...to cos nowego wiem znowu :D mi to obojetnie jak sobie natną tak boleć bedzie i potem sie goić:/


Zgłoś nadużycie #182 6 sierpnia 2011, 17:52

Aga.W Fajna mama awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6254 Podziękowania: 374
no dokładnie, będzie bolało i będize sie goiło :) normalka :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #183 6 sierpnia 2011, 20:03

paula Zadomowiona paula awatar
Rejestracja: Gru, 2010 Posty: 83 Podziękowania: 2
czy natną tak czy tak to i tak się zagoi :)


Zgłoś nadużycie #184 8 sierpnia 2011, 8:29

Stellunia Zaprawiona w bojach Stellunia awatar
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 255 Podziękowania: 14
w bok nacinają mniej doświadczone położne gdy się boją że pęknie dalej w kierunku odbytu. Doświadczone położne tną w dół właśnie w kierunku odbytu ale jest bo bardziej niebezpieczne, z tym że lepiej się goi i nie ma blizny bo tam jest naturalne wgłębienie. O nacięciu na krzyż to niesłyszałam, to jedynie chyba w trudnych sytuacjach gdy trzeba użyć kleszczy lub próżnociągu (vacum). Ale tych kleszczy się wyszczegajcie można bardzo łatwo uszkodzić główkę dziecka, od vacum prawie zawsze powstaje krwiak i taka wypukłość na główce ale nie grozi to tak pęknięciem albo wgnieceniem kości czaski. Ogólnie jak coś nie tak idzie jak powinno to proście ile sił o cesarkę aby potem nie było juz dziecko za nisko w kanale rodnym i nie trzeba było użyć tych kleszczy albo tego vacum.


Zgłoś nadużycie #185 8 sierpnia 2011, 8:43

editwil Fajna mama editwil awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5879 Podziękowania: 316
Ja byłam w bok nacinana, no nie całkiem w bok w sumie, jakby po skosie, no i łatwo się zagoiło, nie było problemów, a blizna nie jest jakaś straszna, zresztą jej się nie pokazuje na codzień jak tej od cesarki :P
Jak Cię już znienawidzą, to niech chociaż się boją Ci o tym powiedzieć ;)

Zgłoś nadużycie #186 8 sierpnia 2011, 9:42

paula Zadomowiona paula awatar
Rejestracja: Gru, 2010 Posty: 83 Podziękowania: 2
dokładnie blizny wcale nie widać :)
mnie akurat nacinała w bok lekarz a nie położna, u większości kobiet było nacięcie w bok i to wydaje mi się że nie zależy od niedoświadczonych położnych tylko po prostu aby było bezbiecznie dla matki i dziecka...


Zgłoś nadużycie #187 8 sierpnia 2011, 11:13

Stellunia Zaprawiona w bojach Stellunia awatar
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 255 Podziękowania: 14
zgadzam się z tym, że w bok jest ciętych więcej dziewczyn, właśnie dlatego aby było bezpieczniej dla matki co nie znaczy później lepiej. Dla dziecka nie ma znaczenia jak tną czy w bok czy w dół. Ale gdzy poczytacie o sposobach nacięc to w tych w dół jest zaznaczone że tak tna tylko doświadczone położne. Ja byłam cięta w dół bo prosiłam aby wcale tego nie robiła więc potem powiedziała mężowi, że skoro tak się wystrzegałem tego to zrobiła tak aby póżniej nie było widać. Gdybym tak się nie broniła przed tym to ciachłą by mnie napewno w bok.


Zgłoś nadużycie #188 8 sierpnia 2011, 11:55

agf Supermama agf awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6726 Podziękowania: 241
U mnie w szpitalu jeśli już muszą nacinać to tną na godzinę "7" - jak wskazówki zegara, czyli wpierw prosto potem mały kawałek po skosiewłaśnie żeby uniknąć niebezpieczeństwa.


Zgłoś nadużycie #189 8 sierpnia 2011, 12:19

Stellunia Zaprawiona w bojach Stellunia awatar
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 255 Podziękowania: 14
zresztą nożyczki są chyba tak specjalnie skonstuowane że końcówka jest lekko odgięta. I jak tną w dół to przy dobycie lekko skręca w którąś stronę. Ale czasami wystarczy lekko naciąć wtedy jest tylko w dół. One już wiedzą czy będzie niebezpieczeństwo dalszego pęknięcia i wtedy tną do końca z tym zakrętem. Bo jak jest ok, to tylko lekko prosto. A suma sumarą mam nadzieję, że nie będę wcale nacięta tym razem ani prosto w dół ani w bok ani w żadnym innym kierunku. Porozmawiam z ginekologiem o mozliwości bardziej pionowego porodu (to podobno chroni krocze) No i muszę się zmobilizować i je masować od połowy ciąży. Wiem że duzy brzuch w tym przeszkadza ale się postaram.


Zgłoś nadużycie #190 8 sierpnia 2011, 13:57

editwil Fajna mama editwil awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5879 Podziękowania: 316
Stellunia a ja tak naprawdę nie rozumiem dlaczego tak bardzo zaparłaś się na to w dół, w czym Ci to przeszkadza? A nawet jak blizna zostanie to co? Przecież na dobrą sprawę widzi to tylko mąż i gin raz na kilka miesięcy :P A naprawdę nie goi się jakoś inaczej... po prostu nie rozumiem tej blizny, zresztą zawsze można kupić jakąś maść i zblednie ;)
Jak Cię już znienawidzą, to niech chociaż się boją Ci o tym powiedzieć ;)