Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Nacinanie krocza podczas porodu

Zgłoś nadużycie #151 5 sierpnia 2011, 11:46

Stellunia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 888 Podziękowania: 304
Ja powiem tak. owszem najnowsze przepisy zabraniają rutynowego nacinania ale statystyki się nie zmieniły prawie każdą pirworódkę natną, zawsze wytłumaczą to tym że taka była konieczność. A co do pęknięcia w dół w kierunku odbytu to właśnie pozycja leżąca temu sprzyja. Mnie osobiście nacieli i to właśnie wdół w kierunku odbytu aby blizny nie było, więc chyba tak aż tego się nie boją. Nacięcie w bok podobno bardziej boli przy gojeniu, dłużej się goi i gorzej później wygląda. W dół w kierunku odbytu tną tylko doświadczone położne. Ja przy drugim porodzie wolała bym pęknąć. Ale wiem że za dużego wpływu na to nie mam.


Zgłoś nadużycie #152 5 sierpnia 2011, 11:48

Konto usunięte
Ela, ja najbardziej sie boje tego że przez jakiś czas z dzieckiem będę sama w domu u mamy po porodzie... bez Tatusia... taką sytuacje mamy i trudno... ale tak mi smutno jak o tym pomyśle że masakra. dlatego tego samotnego pologu sie boje, wiadomo że w ciągu dnia będziemy razem ale na noc osobno... dlatego u mnie najgorsze wydaje się 'po porodzie'. czy cięcie czy pękniecie, cieknięcie i wszystko... rzecz która byc musi i koniec :) ale dziewczyny, jakby nie było, poradzimy sobie i tak :D
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #153 5 sierpnia 2011, 11:50

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5443 Podziękowania: 240

Stellunia napisał(a)

Ja powiem tak. owszem najnowsze przepisy zabraniają rutynowego nacinania ale statystyki się nie zmieniły prawie każdą pirworódkę natną, zawsze wytłumaczą to tym że taka była konieczność. A co do pęknięcia w dół w kierunku odbytu to właśnie pozycja leżąca temu sprzyja. Mnie osobiście nacieli i to właśnie wdół w kierunku odbytu aby blizny nie było, więc chyba tak aż tego się nie boją. Nacięcie w bok podobno bardziej boli przy gojeniu, dłużej się goi i gorzej później wygląda. W dół w kierunku odbytu tną tylko doświadczone położne. Ja przy drugim porodzie wolała bym pęknąć. Ale wiem że za dużego wpływu na to nie mam.


rzeczywiscie co szpital co lekarz to co innego mowi...ja calkiem odwrotna wersje slyszalam :P od mojej gin
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach

Zgłoś nadużycie #154 5 sierpnia 2011, 12:20

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1582

wiolka1991x napisał(a)

tzn co moze sie po drodze dziac ?? :/


No i po cię straszyć? Twój poród będzie napewno idealny :)
Ale przecież wiadomo co może być- brak postepu porodu, za słabe skurcze, zaklinowanie dziecka w kanale rodnym  i konieczna cesarka lub kleszcze, a w najgorszym przypadku osłabnięcie tętna płodu i też cesarka. Oj sporo tego może być po drodze, ale należy przyjąć że są to sytuacje rzadkie i nie ma co się tego bać.


Zgłoś nadużycie #155 5 sierpnia 2011, 12:22

Konto usunięte
podczas porodu może zdarzyć się wszystko :) od łagodnego porodu do zawalenia szpitala :P  
nie ma co się strachać i nastawiać :) będzie jak będzie, tego dowiemy sie dopiero w trakcie :D
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #156 5 sierpnia 2011, 12:25

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1582

Aga.W napisał(a)

Ela, ja najbardziej sie boje tego że przez jakiś czas z dzieckiem będę sama w domu u mamy po porodzie... bez Tatusia... taką sytuacje mamy i trudno... ale tak mi smutno jak o tym pomyśle że masakra. dlatego tego samotnego pologu sie boje, wiadomo że w ciągu dnia będziemy razem ale na noc osobno... dlatego u mnie najgorsze wydaje się 'po porodzie'. czy cięcie czy pękniecie, cieknięcie i wszystko... rzecz która byc musi i koniec :) ale dziewczyny, jakby nie było, poradzimy sobie i tak :D


Tatuś- jest fajny przydaje się, ale on inaczej wszystko czuje niż Ty (hormony :) ) więc to i tak Ty musisz sobie w głowie wszystko poukładać.  A że noce najpierw osobno- mama ci pomoże, a jakby co to potem się zamienicie- on się niech wysypia na zapas- najpier w domu u mamy Ty będziesz chodzić jak Zombi po nieprzespanych nocach a on będzie skakał koło dziecka w dzień żebyś odespała :) A potem dziecko mu pokaże co to znaczy wstawać po 3- 4 godziny w nocy i będzie z tęskontą myślała o tych nocach, kiedy mógł spać :) szukaj pozytywów we wszystkim a nie negatywów i od razu będzie ci lepiej :)


Zgłoś nadużycie #157 5 sierpnia 2011, 12:27

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1582

Aga.W napisał(a)

podczas porodu może zdarzyć się wszystko :) od łagodnego porodu do zawalenia szpitala :P  
nie ma co się strachać i nastawiać :) będzie jak będzie, tego dowiemy sie dopiero w trakcie :D


No dokładnie tak- co ma być to będzie i żadna posiadana teoria nam nie pomoże :)


Zgłoś nadużycie #158 5 sierpnia 2011, 12:29

Konto usunięte
nie no nie powiem :P pare pozytywów w tym już mam ;)  
ale wiesz, ja mam takie uzaleznienie :P jak w ubiegłym roku do łodzi do szpitala jeździliśmy, on w hotelu, ja w szpitalu to normlanie depresji bez niego dostawałam :) tak po prostu mamy i już...
i tak chciałabym żebysmy razem z dzieckiem byli...
ale to jest racja, na samym początku to dobrze zebym ja się dziecka najpierw 'nauczyla' pozniej bedzie razniej, on sie nacieszy ze sie wyspi :)  
i prawda jest taka, kto pomoze lepiej jak nie mama? :) pomoc nieoceniona :) gunt ze chociaz w ciagu dnia bedziemy razem :) czy on przyjedzie do mojej mamy czy ja sie spakuje i pojade do nas... jakoś to bedzie ;)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #159 5 sierpnia 2011, 12:29

Stellunia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 888 Podziękowania: 304
połogu to naprawdę nie ma co się bać, oprócz tego że leci trochę bardziej niż podczas okresu to nic specjalnie innego nie czuć. Rana po nacięciu owszem boli i to dosyć mocno tym bardziej że nie uniknie się siadania. Ja to czułam jakby ktoś igły a nawet szable tam wkładał ale jak się ma dziecko na rękach to jakoś się o tym nie myśli. Gdyby nie był poruszony temat połogu to nawet nie przyszło by mi do głowy aby się go obawiać.


Zgłoś nadużycie #160 5 sierpnia 2011, 12:31

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1582

Aga.W napisał(a)

nie no nie powiem :P pare pozytywów w tym już mam ;)  
ale wiesz, ja mam takie uzaleznienie :P jak w ubiegłym roku do łodzi do szpitala jeździliśmy, on w hotelu, ja w szpitalu to normlanie depresji bez niego dostawałam :) tak po prostu mamy i już...
i tak chciałabym żebysmy razem z dzieckiem byli...
ale to jest racja, na samym początku to dobrze zebym ja się dziecka najpierw 'nauczyla' pozniej bedzie razniej, on sie nacieszy ze sie wyspi :)  
i prawda jest taka, kto pomoze lepiej jak nie mama? :) pomoc nieoceniona :) gunt ze chociaz w ciagu dnia bedziemy razem :) czy on przyjedzie do mojej mamy czy ja sie spakuje i pojade do nas... jakoś to bedzie ;)


No i już mądrzej mówisz :)


Zgłoś nadużycie #161 5 sierpnia 2011, 12:43

Konto usunięte
Ela, na wszystko są jakies rozwiązania i wszędzie sa pozytywy ;)  
a heh, a wiecie co, ja się nastawiam na koszmarny i bolesny poród :P o! i w razie czego będę miała niespodzianke jak będzie lżej :P
cholera kobiety rodzą od zawsze i jakoś żyją, nie ma co piszczeć i sie bać :) taka kolej rzeczy, chce się dzidzię :P to trzeba ją jakoś urodzić :D
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #162 5 sierpnia 2011, 13:57

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5443 Podziękowania: 240
chyba rzeczywiscie wole nie wiedziec co sie moze dziac  niepozadanego podczas porodu ...
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach

Zgłoś nadużycie #163 5 sierpnia 2011, 14:01

Konto usunięte
i słusznie :) podczas porodu będzie poród :) koniec tematu :)
ja jedynie sobie przeczytałam 'proces porodowy' kiedy jakie skurcze, ile mniej więcej to trwa, co najlepiej robić w tym czasie i już.
naprawdę - wystarczy :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #164 5 sierpnia 2011, 15:24

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9914 Podziękowania: 726
Ja się trochę przestraszyłam jak jedne zajęcia w SR mieliśmy powświęcone właśnie fazom porodu, a  bardziej tym zabiegom w trakcie. począwszy od tego, co moze się niespodziewanego wydarzyć, że będzie dycyzja w trakcie o cc , poprzez nacinanie, kleszczowy, rodzenie łożyska i potem różne takie mini zabiegi, które wykonują już po urodzeniu...  Ale jak zaczęła przytaczaś statystyki właśnie, to okazało się , ze naprawdę nie ma co się negatywnie nastawiać, bo owszem, zdarzają się różne rzeczy i nieprzyjmne momenty, ale to są raczej wyjatki. Trzeba myśleć, ze wszystko będzie dobrze.





Zgłoś nadużycie #165 6 sierpnia 2011, 7:54

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6295 Podziękowania: 632

agf napisał(a)

Ja się trochę przestraszyłam jak jedne zajęcia w SR mieliśmy powświęcone właśnie fazom porodu, a  bardziej tym zabiegom w trakcie. począwszy od tego, co moze się niespodziewanego wydarzyć, że będzie dycyzja w trakcie o cc , poprzez nacinanie, kleszczowy, rodzenie łożyska i potem różne takie mini zabiegi, które wykonują już po urodzeniu...  Ale jak zaczęła przytaczaś statystyki właśnie, to okazało się , ze naprawdę nie ma co się negatywnie nastawiać, bo owszem, zdarzają się różne rzeczy i nieprzyjmne momenty, ale to są raczej wyjatki. Trzeba myśleć, ze wszystko będzie dobrze.


i właśnie tak staram się myśleć,bo chyba bym osiwiała albo zeszła z tego świata jak bym się ciągle dołowała ,chociaż nie powiem -momenty krytyczne są....oj są

Zgłoś nadużycie #166 6 sierpnia 2011, 8:48

wampirella Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 467 Podziękowania: 19
Są i będą. Teraz się martwisz o nacinanie krocza i poród. Ale potem stwierdzisz że to nic w porównaniu o zamartwianie się o dziecko, a czy oddycha dobrze, a czy to alergia a katarek. Moja niunia ma juz 1,5 miesiąca prawie a ja nonstop ją obserwuje i każda zmiana na skórze czy płacz panikuję. Najgorsze jest to że jak coś się dzieje to mam zaraz poczucie winy, a może źłe coś zrobiłam, może zjadłam coś czego nie powinnam... i tak w kółko, a najlepsze jest w tym wszystkim że te zmiartwienia będą mi toważyszyć do końca moich dni :) Tak więc głowa do góry! Co nas nie zabije to nas wzmocni.
Wampirella

Zgłoś nadużycie #167 6 sierpnia 2011, 13:34

snoopy90 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 187

wampirella napisał(a)

Są i będą. Teraz się martwisz o nacinanie krocza i poród. Ale potem stwierdzisz że to nic w porównaniu o zamartwianie się o dziecko, a czy oddycha dobrze, a czy to alergia a katarek. Moja niunia ma juz 1,5 miesiąca prawie a ja nonstop ją obserwuje i każda zmiana na skórze czy płacz panikuję. Najgorsze jest to że jak coś się dzieje to mam zaraz poczucie winy, a może źłe coś zrobiłam, może zjadłam coś czego nie powinnam... i tak w kółko, a najlepsze jest w tym wszystkim że te zmiartwienia będą mi toważyszyć do końca moich dni :) Tak więc głowa do góry! Co nas nie zabije to nas wzmocni.

no racja moja mama tez mowila ze mimo ze dorosle jestesmy to troska o nas ciagle jakbysmy dziewczynkami byly :D a nawet jeszcze bardziej sie boi :D


http://oliwunia.blogspot.com/




Zgłoś nadużycie #168 6 sierpnia 2011, 15:05

paula Zadomowiona
Rejestracja: Gru, 2010 Posty: 84 Podziękowania: 2
ja akurat byłam nacinana w bok i powiem wam że szybko mi się wszystko zagoiło i praktycznie gojenie nie bolało.




Zgłoś nadużycie #169 6 sierpnia 2011, 15:14

snoopy90 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 187

paula napisał(a)

ja akurat byłam nacinana w bok i powiem wam że szybko mi się wszystko zagoiło i praktycznie gojenie nie bolało.

nie slyszalam o nacinaniu w bok


http://oliwunia.blogspot.com/




Zgłoś nadużycie #170 6 sierpnia 2011, 16:47

Konto usunięte
jak trzeba to i na krzyż natną :P zależy w która str. głowka dziecka wychodzi :) tak gdzies czytałam...
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*