Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Nacinanie krocza podczas porodu

Zgłoś nadużycie #131 3 sierpnia 2011, 14:13

paula Zadomowiona
Rejestracja: Gru, 2010 Posty: 84 Podziękowania: 2
ja akurat miałam nacinane krocze i to był niesamowity ból ja akurat to źle wspominam ale każda z nas inaczej to odczuwa...




Zgłoś nadużycie #132 3 sierpnia 2011, 15:29

Donia1982 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 1568 Podziękowania: 76
musiałyście nas tak przestraszyć !? ;)
boli i boli....
Kochamy naszą słodką córeczkę : *

Zgłoś nadużycie #133 3 sierpnia 2011, 16:33

paula Zadomowiona
Rejestracja: Gru, 2010 Posty: 84 Podziękowania: 2
donia akurat może tak być że ciebie nie będzie bolało :)




Zgłoś nadużycie #134 3 sierpnia 2011, 19:54

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726

Stellunia napisał(a)

W wielu krajach bardziej rozwinętych odeszli już od rutyny nacinania a Polska jak zwykle w tej dziedzinie jest daleko w tyle. w drugiej ciąży zrobię wszystko co w mojej mocy aby się przed tym uchronić nawet kosztem naturalnego pęknięcia. naciąć mnie mogą tylko w sytuacji zagrożenia życia dziecka.


U nas zgodnie z najnowszymi przepisami też już nacięcie nie jest rutyną. lepiej późno niż wcale ;)





Zgłoś nadużycie #135 3 sierpnia 2011, 20:16

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583
Ale nastraszyłyście... ja już kiedys pisałam, nawet nie wiem kiedy mnie nacięto, robiła to chyba położna w czasie skurczu i pewnie on bardziej bolał. Potem mi powiedziała, że musiała nacinać i będzie szycie ;) Nastrzykiwanie krocza znieczuleniem przed szyciem było już mniej fajne, ale chyba adrenalina jeszcze trzymała, bo jakoś to przeżyłam. A samo szycie- nie czułam znieczulenie działało :) Nie zawsze jest tak źle, nie ma co się negatywnie nastawiać.teraz pytałam, nacinają tylko gdy trzeba bo wymusa to akcja porodowa, jak np. dziecko utknie, ale nie jest to teraz standard.


Zgłoś nadużycie #136 4 sierpnia 2011, 16:33

wampirella Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 467 Podziękowania: 19
Viva epidural :D !
NA wielkie szczęście, miałam znieczulenie zewnątrzoponowe, nie czułam bólu ani przy nacięciu ani szycia :)
Wampirella

Zgłoś nadużycie #137 4 sierpnia 2011, 19:31

Konto usunięte
aj tam boli... a co, poród ma nie boleć? poboli i przestanie.
powiem Wam że przez całe te 9 miesięcy  bardzo mocno myślałam o tym nacinaniu i pękaniu... normalnie spędzało mi to sen z powiek... chciałam nawet krocze masować - ale w czasie kiedy się powinno, ja nie dosięgałam tak dokładnie prze brzuch :P
i wiecie co, ostatecznie chyba wole pęknąć niż być nacięta.
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #138 4 sierpnia 2011, 20:18

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5443 Podziękowania: 240
to ja was uswiadomie bo gadalam z moja gin ostatnioi powiedziala ze nacinaja w ostatecznosci kiedy widac ze krocze peknie...a lepiej jest naciac bo krocze peka zazwyczaj w tym kierunku w ktorym jest najmniejszy nacisk czyli w kierunku odbytu i wtedy nawet sie laczy...a szycie sciany odbytu i szycie pochwy itp duzo roboty i dlugie i bolesne leczenie a i czeste bole i problemy z wyproznianiem sa... wiec uwaza ze lepiej naciac...a i mi mowila ze to ona a nie polozna potem szyje...
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach

Zgłoś nadużycie #139 4 sierpnia 2011, 20:33

Konto usunięte
no a ja właśnie też od połoznej słyszałam całkiem inną rzecz, pomijam rzeczy czytane... i tak będzie zawsze, co osoba, to inne zdanie inne opinie. dlatego ja przez te 9 miesięcy sobie przeanalizowałam 300 opinii od osób naciętych i pękniętych, od położnych i innych z tego tematu, 400 artykułów i w książkach, i gazetach i necie, i wnioskuje że po prostu wole pęknąć... 
obydwa rozwiązania mają plusy i minusy. ja wybieram pęknięcie.
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #140 4 sierpnia 2011, 20:39

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5443 Podziękowania: 240
ja chyba wole byc cieta bo szybciej mnie zeszyja a szycia sie tak czy siak nie ominie a tego sie naj naj boje... :( jeszcze dziewuchy tu tak mnie znowu nastrachaly ze szok
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach

Zgłoś nadużycie #141 4 sierpnia 2011, 20:45

Konto usunięte
nie ma się co bać, poboli i przestanie :) wyobraż sobie że to specyficzny pobyt w spa :P wchodzisz umęczona z wielka  bańką z przodu, wycbodzisz umęczona bez bańki :D jak nowa! ponacinana, pozszywana :)
widzisz, na forum dziewczyny które popękały, gorąco polecały pękanie :) to tez wzięłam pod uwagę :)  że lepiej się goi, bo zawsze taka 'naturalna' rana goi sie lepiej niż cięta, po prostu tak jest... a i cięcie nie wyklucza wcale tego że dalej można sobie popękać :)  
nie ma się co bać, zagoi sie raz dwa i będize super :D
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #142 4 sierpnia 2011, 20:49

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5443 Podziękowania: 240
dla mnie pekanie/nacinanie  oraz szycie to najgorsze z calego porodu sie wydaja...... :(
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach

Zgłoś nadużycie #143 4 sierpnia 2011, 20:56

Konto usunięte
mi na początku tak się wydawało, strasznie mnie to męczyło!!... ale powiem Ci że czym więcej czytałam i się tym interesowała, to się oswoiłam i wydaje mi się takie naturalne jak skurcze :) po prostu będzie albo i nie... zobaczymy :) trzeba przeżyć i koniec! teraz bardziej niepokoi mnie okres po porodzie... połóg...
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #144 4 sierpnia 2011, 20:58

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5443 Podziękowania: 240
a ja znowu pologu wcale sie nie obawiam :P no coz jakos sie przezyje :P
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach

Zgłoś nadużycie #145 4 sierpnia 2011, 22:35

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Nie ma co debatować nad tym nacinaniem czy pękaniem, bo tak naprawde to i tak nie mamy na to wpływu. O !





Zgłoś nadużycie #146 5 sierpnia 2011, 10:21

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5443 Podziękowania: 240
wlasnie a i tak nas to nie ominie....dobrzez ze to jednorazowo i ponoc szybko sie zapomina :)
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach

Zgłoś nadużycie #147 5 sierpnia 2011, 11:35

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

wiolka1991x napisał(a)

ja chyba wole byc cieta bo szybciej mnie zeszyja a szycia sie tak czy siak nie ominie a tego sie naj naj boje... :( jeszcze dziewuchy tu tak mnie znowu nastrachaly ze szok


Tak szczerze przy bólach partych, jak już będziesz wiedziała, że od kolejnego parcia i skurzu twoje dziecko w końcu się urodzi i będzie bezpieczne to będzie ci wsio rybka czy cię zdąży położna naciąć czy pękniesz :) Będziesz myslała tylko o tym by się dziecko urodziło. A na gadanie z położną i dyskusje czy ciąć nie będzie czasu :)


Zgłoś nadużycie #148 5 sierpnia 2011, 11:36

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

wiolka1991x napisał(a)

dla mnie pekanie/nacinanie  oraz szycie to najgorsze z calego porodu sie wydaja...... :(


uwierz po drodze może być wiele gorszych rzeczy.... :( A przy nich cięcie i szycie to może być pikuś :(


Zgłoś nadużycie #149 5 sierpnia 2011, 11:40

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

Aga.W napisał(a)

mi na początku tak się wydawało, strasznie mnie to męczyło!!... ale powiem Ci że czym więcej czytałam i się tym interesowała, to się oswoiłam i wydaje mi się takie naturalne jak skurcze :) po prostu będzie albo i nie... zobaczymy :) trzeba przeżyć i koniec! teraz bardziej niepokoi mnie okres po porodzie... połóg...


połóg da się spokojnie przeżyć, radość z posiadania dziecka wiele niedogodności wynagradza :) ja najmniej fajnie wspominam nawały pokarmu- nawet nie sam ból piersi co ogromny dyskomfort lecącego mleka samoistnie z piersi. Krwawienie- kilka dni mocne, a potem jak miesiączka tyle że dłużej. Mało fajne w pierwszych 2 dniach było też kurczenie się macicy, bo bolało, zwłaszcza w czasie karmienia dziecka (takie lekko bolące skurcze).  a reszta to już tylko nieprzespane noce i kmilenie o o dziecku chodzi jak płacze? :)


Zgłoś nadużycie #150 5 sierpnia 2011, 11:43

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5443 Podziękowania: 240

mamaela napisał(a)

uwierz po drodze może być wiele gorszych rzeczy.... :( A przy nich cięcie i szycie to może być pikuś :(


tzn co moze sie po drodze dziac ?? :/
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach