Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Nacinanie krocza podczas porodu

Zgłoś nadużycie #31 12 kwietnia 2011, 22:29

ewamark Zadomowiona
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 164 Podziękowania: 4
To fakt. Jak juz wspomnialam w innym temacie gdzies mi krocza nie nacinali I peklam sama, ale nie bylo to jakies straszne pekniecie. Zroslo sie ladnie. Chyba nie chcialabym, zebu mnie nacinali- mimo wszystko. Ale gdzies czytalam o tym masowaniu krocza przed porodem. Podobno przynosi niesamowite efekty. Bardzo bum chciala nie peknoc tym razem, bo porod porodem, ale re szwy potem.... Nie sa za fajne. Z tym nacinaniem to najgorsze jest to, ze w Polsce tak strasznie duzo kobiet nacinaja rutynowo a przeciez nie zawsze sie peka, nawet przy pierwszym dziecku.
Ja bym chyba sie nie zgodzila na nacinanie. Juz bym wolala zaryzykowac, ze samo peknie ale za to miec szanse na unikniecie szwow jesli sie uda nie peknac.
Ewka ;P

Zgłoś nadużycie #32 12 kwietnia 2011, 22:33

Konto usunięte
ja mam nadzieję że dzięki temu masażowi uniknę i pęknięcia a tym bardziej nacięcia. oby pomogło....
bo fakt, często nacinają po prostu żeby uniknąć kłopotu, ale z drugiej strony gdzieś czytałam, że przed porodem warto zwrócić uwagę 'ekipie' żeby krocza nie nacinali rutynowo...
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #33 13 kwietnia 2011, 8:28

desdemona Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 518 Podziękowania: 35
Co ciaza to przypadek - zalezy od elastycznosci skory i innych czynnikow.
Mnie przed pierwszym porodem spytali czy sie zgadzam - pani doktor ktora mnie wowczas prowadzila i ktorej ufalam w pelni poradzila zeby sie zgodzic - ze pierworodki czesciej pekaja i to "brzydko" a wielkosc naciecia lekarze maja pod kontrola.
Zgodzilam sie i nie zaluje - pomimo tego i tak pekla mi w srodku cala szyjka macicy, nie chce myslec jaka bym byla poharatana w kroku bez tego naciecia...
Owszem, szycie bylo niemile, pare ukluc ale rozpuszczalnymi szwami no i dzieki temu na drugi dzien moglam wstac, tyle zeby uwazac z siadaniem zeby szwy nie pekly. Wszystko pieknie sie wygoilo, nic nie ciaglo pozniej i nie bolalo.
Za to dziewczyna na sali ze mna lezaca odmowila i pekla - niestety - od kroku az do odbytu, cala pozszywana, oczywiscie lezenie przymusowe, same niedogodnosci ale jak mowie - co ciaza to inaczej.
Proponuje jesli sie ufa swojemu lekarzowi po prostu spytac, ona oceni "fachowym okiem" i doradzi :) .

Zgłoś nadużycie #34 16 kwietnia 2011, 14:34

Konto usunięte
ja wolałabym uniknąć nacięcia, ale jednak wolę nacięcie niż pęknięcie... także będe musiała zaufać ekipie :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #35 16 kwietnia 2011, 15:49

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388

Aga.W napisał(a)

ja wolałabym uniknąć nacięcia, ale jednak wolę nacięcie niż pęknięcie... także będe musiała zaufać ekipie :)


ja też wolałabym nacięcie, chociaż mam nadzieje że nie będzie takiej potrzeby. A jeżeli już to niech chociaż dadzą znieczulenie miejscowe przy szyciu, bo słyszałam że zdarza się że robią je na żywca


Zgłoś nadużycie #36 17 kwietnia 2011, 19:48

ewamark Zadomowiona
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 164 Podziękowania: 4
Niedawno rozmawiałam z koleżanka, która ma troje dzieci. W pierwszym porodzie była nacinana, w drugim sama pękła a za trzecim razem musiała mieć cesarke bo się dzidzius nie obrocil. Mówi, ze rana po nacieciu goila się o wiele gorzej a rodzic wcale jej nie było łatwiej po nacieciu. Ze żałuje, ze się zgodziła na nacinanie. Tak czy inaczej najgorzej mimo wszystko wspomina cesarke. Poród co prawda bez bólu. Ale za to potem dochodziła do siebie dłużej niż normalnie. Zdaje mi się, ze coś w tym jest. Natura to jednak natura. Sama najlepiej wie gdzie i jak peknac a to jest naukowo udowodnione, ze rany cięte giną się gorzej niż naturalnie pekniete. Nacinanie profilaktyczne przypomina mi mimo wszystko branie antybiotyku przed wyjazdem w góry i do tego jeszcze obstawianie jaki wziąć, na zatoki czy może zapalenie ucha - w razie jak zachoruje. Ja jakby co to się nie zgodzę. Mam nadzieje, ze mimo wszystko nie pekne :) )
Ewka ;P

Zgłoś nadużycie #37 17 kwietnia 2011, 19:52

ewamark Zadomowiona
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 164 Podziękowania: 4

paprotka25 napisał(a)

ja też wolałabym nacięcie, chociaż mam nadzieje że nie będzie takiej potrzeby. A jeżeli już to niech chociaż dadzą znieczulenie miejscowe przy szyciu, bo słyszałam że zdarza się że robią je na żywca


Podobno się tego już w tym całym bólu nie czuje. Nie wiem bo mnie nie nacinali, ale pamietam jak peklam to czułam to, ale nie bolało nic. Naprawdę jakby ktoś rozdarl tkanine. Ale po peknieciu nie było zle. Zagoilo się szybko i nie było komplikacji. Ja jednak wolałabym żeby mnie nikt nie ciał, ale ile ciaz tyle poglądów :) ))
Ewka ;P

Zgłoś nadużycie #38 17 kwietnia 2011, 20:50

gosias Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 1704 Podziękowania: 171
Hej Ewka, myślałam ostatnio o Tobie, jak się czujesz na finiszu, niedługo będziesz już szczęśliwą mamusią dwójki dzieci :) życzę Ci pomyślengo rozwiązania :)
Hubert&Helena

Zgłoś nadużycie #39 18 kwietnia 2011, 11:28

ewamark Zadomowiona
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 164 Podziękowania: 4

gosias napisał(a)

Hej Ewka, myślałam ostatnio o Tobie, jak się czujesz na finiszu, niedługo będziesz już szczęśliwą mamusią dwójki dzieci :) życzę Ci pomyślengo rozwiązania :)


Dzieki gosias. Ja ciagle czekam. Termin na 29/04 ale póki co dzidzia sie nie wybiera. Z jednej strony juz bym chciala, zeby sie urodzila, z drugiej wolalabym, zeby rodzice jednak juz byli (przyjezdzaja 24/04) czuje sie jak slon i odliczam dni :) )
Ewka ;P

Zgłoś nadużycie #40 18 kwietnia 2011, 12:52

desdemona Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 518 Podziękowania: 35
ewamark - corcia pewnie czeka na Wielkanoc, zebys spokojnie spedzila z rodzinka, zebyscie sie zdazyli nacieszyc a po swietach pewnie fiu...
zaraz sie wyrwie na ten swiat :) .
Mam nadzieje ze bedzie wszystko dobrze i ze jakby co znajdziesz momencik zeby dac nam znac jak poszlo.

Zgłoś nadużycie #41 19 kwietnia 2011, 22:21

ewamark Zadomowiona
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 164 Podziękowania: 4
Odezwe sie :) , póki co nic sie nie dzieje :) wszyscy czekamy z niecierpliwoscia :)
Ewka ;P

Zgłoś nadużycie #42 26 kwietnia 2011, 20:46

happy_mama Początkująca
Rejestracja: Lut, 2010 Posty: 22 Podziękowania: 3
Samo nacinanie krocza nie boli, bo miejscowo dostaje się znieczulenie. Poza tym przy bólach porodowych takie "skaleczenie" wydaje się być pestką. Natomiast inną sprawą jest jego zszywanie. To boli, i to bardzo. Znieczulenie niewiele pomaga...musieliby kobietę uśpić, aby nic nie czuła. A jak wiadomo na to nie ma szans :)

Zgłoś nadużycie #43 26 kwietnia 2011, 20:54

gosias Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 1704 Podziękowania: 171
Ja nacinanie rzeczywiście czyłam jako lekkie uszczypnięcie, a zszywania to wogóle nie czułam!
Hubert&Helena

Zgłoś nadużycie #44 3 maja 2011, 0:14

ewamark Zadomowiona
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 164 Podziękowania: 4
No i się doczekałam :) wczoraj na świat przyszła moja córeczka Nikola. 3850 gram, 55cm. Zakochałam się w niej. Istne cudo. Poród... Najdziwniejszy z jakim się spotkałam. Skurczy jako takich nie miałam wcale. Tylko brzuch mi twardnial ale w sumie ból niewielki. Odstepy nieregularne (4-10 min) czas twardnienia 15s-1 min. Z przerwami, czasami nawet do 1.5 godziny. Zignorowalam to, pomyślałam, ze macica tylko trenuje, ale poród się nie zaczol. Wczoraj wieczorem pojawił się skurcze. Bolesny jak nie wiem co. Pojechałam do szpitala. Po zbadaniu okazało się, ze mam 3 cm rozwarcia :| zatkalo mnie. Ból był jak przy ośmiu! jak mi powiedzieli, ze 3 to się zalamalam. Rutynowo zbadali mi ciśnienie, okazało się, ze MAX wysokie i ciagle rośnie, założyli od razu ktg. Powiedzieli, ze poród w basenie odpada, bo serce swiruje :( po chwili poczułam, ze mam bóle parte (co przy 3 cm mnie trochę zdziwiło) odeszły mi wody a ból był jak przy finale porodu. Po chwili poczułam, ze mała się rodzi. Powiedziałam to poloznej i ona chyba nie wierzyła do końca ale zajrzała pod przescieradlo którym zakryli mnie od pasa w dół i powiedziała, ze widzi główkę. Z następnym skurczem główkę wypchnelam, z kolejnym resztę :) )) i już. Od pierwszego bolesnego skurczy do porodu minęło lekko ponad godzinę. Od czasu kiedy powiedzieli mi, ze mam 3 cm do porodu 45 min :) ) bolało straaaasznie. Gorzej niż z pierwsza corcia ( to zapewne dlatego, ze musiałam tym razem leżeć na plecach przez te ktg i inne maszyny pierwszym razem w basenie było dużo lepiej) ale przynajmniej 5 razy szybciej :) ) nawet położne się zdziwily, ze tak szybko. Co do nacinania oczywiście nie nacinali. Lekko peklam, mam chyba 4 szwy na zewnątrz tylko. Prawie ich nie czuje. W sumie to było OK. ciesze się, ze moja mała księżniczka już jest z nami. Nie mogę się na nią napatrzec. Już dziś około 16:00 wróciliśmy do domu. :)
Ewka ;P

Zgłoś nadużycie #45 3 maja 2011, 6:47

gosias Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 1704 Podziękowania: 171
Jeszcze raz gratuluję. Ale dałyście z małą czadu! Super, już po wszystkim, teraz tylko radośc i dochodzenie do siebie :) Zdrówka na raz n.......... :)
Hubert&Helena

Zgłoś nadużycie #46 3 maja 2011, 17:31

Konto usunięte
no to gratulacje :D super że szybki poród :) ahh a ja do sierpnia mam czekać ? :) gratuluje!
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #47 3 maja 2011, 19:33

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388
Ewka gratuluję! Mała napewno jest śliczna i urocza, no i super że tak szybciutko urodziłaś, też bym tak chciała :) pozdrawiam


Zgłoś nadużycie #48 3 maja 2011, 20:05

wampirella Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 467 Podziękowania: 19
Gratulacje!!!!!!!!!! Ech mi jeszcze 40 dni zostało :(
Wampirella

Zgłoś nadużycie #49 3 maja 2011, 20:52

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388

wampirella napisał(a)

Gratulacje!!!!!!!!!! Ech mi jeszcze 40 dni zostało :(


zleci Ci błyskawicznie :) ja mam jeszcze prawie 4 miesiące....


Zgłoś nadużycie #50 4 maja 2011, 21:26

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5185 Podziękowania: 532
Gratuluję! Też bym chciała taki poród ;)