Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Nacinanie krocza podczas porodu

Zgłoś nadużycie #371 7 sierpnia 2013, 15:12

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

madzia1984 napisał(a)

nacinanie nie boli ale skurcze to porazka


nooo dokładnie :P



Zgłoś nadużycie #372 7 sierpnia 2013, 21:25

Malinka Supermama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 4312 Podziękowania: 1155
[QUOTE=credible;1831246]no ja tez mialam bolesne ale dla mnie porod a bolesna meisiaczka to w ogóle bez porównania :P [/QUOT
Ja też jestem podobnego zdania ;)
Koty rządzą światem! 






Zgłoś nadużycie #373 9 sierpnia 2013, 22:28

juliaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 641 Podziękowania: 27
Ja rodziłam bez znieczulenia i skurcze parte miałam słabe i nacięła mnie i czułam jak mnie tnie . bol okrpny :( . szycie - dostałam znieczulenie które zaraz przestalo dzialac i na 3 ostatnie szwy brakło znieczulenia i szył mnie na zywca... :( pomimo nacięcia popekalam i miałam szwy wewnętrzne i zewnętrzne


Zgłoś nadużycie #374 10 sierpnia 2013, 7:56

majeczqa91 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 98 Podziękowania: 8
Mnie nacieli bo bym pekla na 100%, przed tym dali mi miejscowe i do zszywania tez miejscowe. Ogolnie bez znieczulenia rodzilam. zalozyli 7 szwow, juz kilka odpadlo supelkow, zostaly chyba ze 3 w srodku. Ciagnal mnie tylko jeden szew ale polozna polecila altacet i pomoglo :) Nacinanie praktycznie nie boli, skurcze do przezycia zwlaszcza jak porod postepuje to sie mysli pozytywnie. Ale zszywanie... ja sie darlam gorzej niz przy porodzie. Mimo znieczulenia czulam wszystko. kazde ukucie, pociagniecie. okropne. Czulam sie jakby mnie cala tam zszywali. Ale chyba ladnie mnie zszyli, wyjdzie w praniu. Ciekawi mnie ile sie to jeszcze goic bedzie. Tak czy siak, nie moglo byc za lekko ;)

Zgłoś nadużycie #375 12 sierpnia 2013, 8:42

Di26 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 280 Podziękowania: 61
Ja też miałam wrażenie że szycie było gorsze od samego porodu i nie mogłam wyleżeć aż lekarka która mnie zszywała zaczeła się żucać żebym lezała spokojnie :P no myślałam że zejdę przy tym szyciu.




Zgłoś nadużycie #376 12 sierpnia 2013, 9:56

majeczqa91 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 98 Podziękowania: 8
No mnie musiala jedna lekarka trzymac, i komentowala ze jak to przeciez nic mi nie robia. Mysle sobie "Ty pi***, mam nadzieje ze Ciebie tez czeka zszywanie". No po prostu nie wiem jak mozna byc tak niewyrozumialym, byc tym mlodym jeszcze lekarzem a byc tak znudzonym i zniecierpliwionym. Bo lekarz ktory mnie szyl to w porzadku byl, i zagadywal mnie i w ogole probowal rozsmieszac. A ten babsztyl ktory mnie trzymal ugh. Ale bolalo strasznie mimo podwojnego znieczulenia. Ale kazdy ma inny prog bolu.

Zgłoś nadużycie #377 12 sierpnia 2013, 16:32

juliaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 641 Podziękowania: 27
A ja krzyczałam i zartowałam przy porodzie i szyciu ;)
Jak po porodzie spytał czy bolało - dop. jak nigdy z zyciu. Powiedzial ze nie mogło być zle skoro przez cały porod potrafiłam zartowac i zadawać zbędne pytania ;)
Ale ja już taka jestem ;)


Zgłoś nadużycie #378 12 sierpnia 2013, 17:48

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

Di26 napisał(a)

Ja też miałam wrażenie że szycie było gorsze od samego porodu i nie mogłam wyleżeć aż lekarka która mnie zszywała zaczeła się żucać żebym lezała spokojnie :P no myślałam że zejdę przy tym szyciu.


ja szycia nie czulam ciecia tez nie mialam 7 szwów mnie porod tak wykonczyl ze mogli mi reke odcinac a ja bym nie czula



Zgłoś nadużycie #379 12 sierpnia 2013, 19:26

imagine Supermama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 6664 Podziękowania: 1265
Ja też praktycznie nic nie czułam tylko jak by mnie tkoś szczypał palcami tylko tyle :D





Zgłoś nadużycie #380 12 sierpnia 2013, 19:37

juliaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 641 Podziękowania: 27

imagine napisał(a)

Ja też praktycznie nic nie czułam tylko jak by mnie tkoś szczypał palcami tylko tyle :D


 
zazdroszcze ;)


Zgłoś nadużycie #381 12 sierpnia 2013, 19:50

imagine Supermama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 6664 Podziękowania: 1265
:)





Zgłoś nadużycie #382 12 sierpnia 2013, 22:17

majeczqa91 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 98 Podziękowania: 8
ja też zazdroszcze ale ciesze sie ze porod nie byl jakis straszny. Balam sie ze te wszystkie opowiadania okaza sie prawda i zostanie mi trauma i nie bede chciala wiecej dzieci. A tak moge rodzic :) i chyba sie tatuowac, bo dziewczyna z sali powiedziala ze tatuaz o wiele mniej bolal niz porod. Tak wiec moze sie odwaze ;)

Zgłoś nadużycie #383 13 sierpnia 2013, 8:31

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

majeczqa91 napisał(a)

ja też zazdroszcze ale ciesze sie ze porod nie byl jakis straszny. Balam sie ze te wszystkie opowiadania okaza sie prawda i zostanie mi trauma i nie bede chciala wiecej dzieci. A tak moge rodzic :) i chyba sie tatuowac, bo dziewczyna z sali powiedziala ze tatuaz o wiele mniej bolal niz porod. Tak wiec moze sie odwaze ;)


dla mnie tatuaż to był pikuś dla mnie to w ogole nie boli a porod to chyba jak tatuaż razy 100 000 :P



Zgłoś nadużycie #384 13 sierpnia 2013, 9:17

carbonara Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 3460 Podziękowania: 673
Oj przesadzacie,że szycie bolało. A wiadomo,że środek też trzeba zszyć. Ja miałam 9 szwów 3 na każda warstwe. I byłam 2 razy szyta. Czułam ciągnięcie i kłócie ale cieszyłam się,że mam synka przy sobie i już nie boli...choć czułam jak cały środek brzucha jest obolały...

Zgłoś nadużycie #385 13 sierpnia 2013, 11:28

Wiola91 Supermama
Rejestracja: Paź, 2011 Posty: 5191 Podziękowania: 431
ja nacięcia nie czułam w ogóle. Za to szycie i owszem, mimo, ze lekarz dał mi znieczulenie, to wszystko czułam jak wkłada iglę i jak przekłada szwy. Mówiłam, że boli, ale twierdził, ze przed chwilą poród bardziej bolał i żebym skupiła się na dzidzi na brzuchu, no i dużo żartowaliśmy (znają się z moją mama, która była przy porodzie ze mną) i jakoś przetrwałam :)

Zgłoś nadużycie #386 13 sierpnia 2013, 19:14

majeczqa91 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 98 Podziękowania: 8
Moze jakbym i ja miala dziecko na sobie to tez bym inaczej do tego podeszla, a mi malego dali na 15 sek zabrali do inkubatora. I darlam sie w poduszke bo tak bolalo. Ale przynajmniej na tyle dobrzr mnie zszyli ze po mnie praktycznie nic do dnia dzisiejszego nie boli, troche ciagnal jeden szew ale naprawde slabo, ciekawe tylko jak bedzie w uzytkowaniu... I chyba dzieki temu naprawde odwaze sie na tatuaz ;) Carbonara, jak to na kazda warstwe? bo nie bardzo rozumiem, ja mialam 3 w srodku i 4 na zewnatrz i tyle (juz mi wypadly wszystkie supelki :) )

Zgłoś nadużycie #387 13 sierpnia 2013, 19:47

Wiola91 Supermama
Rejestracja: Paź, 2011 Posty: 5191 Podziękowania: 431
dodam jeszcze, że u mnie troszkę trwało nim się pogoiło, najgorzej chyba mi siedzieć przez tydzień było, ale przy załatwianiu się zero bólu czy też szczypania. Seks po porodzie właściwie nie bolał bo to delikatniej, gorzej wspominam pierwszą wizytę po porodzie jak lekarz mi wsadził wziernik to myślałam, że umrę bólu ciarki mnie przeszły jak przy porodzie :D

Zgłoś nadużycie #388 13 sierpnia 2013, 19:48

Wiola91 Supermama
Rejestracja: Paź, 2011 Posty: 5191 Podziękowania: 431
a i z tym tatuażem to kiepskie porównanie jak dla mnie, bo sama mam tatuaż na stopie nie mały, więc też bolało, ale nie tak bardzo jak zszycie, może dlatego, ze ogólnie psioszka była obolała po porodzie i jeszcze szycie :)

Zgłoś nadużycie #389 13 sierpnia 2013, 20:55

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

carbonara napisał(a)

Oj przesadzacie,że szycie bolało. A wiadomo,że środek też trzeba zszyć. Ja miałam 9 szwów 3 na każda warstwe. I byłam 2 razy szyta. Czułam ciągnięcie i kłócie ale cieszyłam się,że mam synka przy sobie i już nie boli...choć czułam jak cały środek brzucha jest obolały...


mnie straszyli że ściąganie szwów to mega ból i koleżanka mi mówiła że początki karmienia są tragiczne a ja jedno i drugie przeszłam łagodnie. takze co kobieta to inny przypadek



Zgłoś nadużycie #390 13 sierpnia 2013, 20:58

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

Wiola91 napisał(a)

dodam jeszcze, że u mnie troszkę trwało nim się pogoiło, najgorzej chyba mi siedzieć przez tydzień było, ale przy załatwianiu się zero bólu czy też szczypania. Seks po porodzie właściwie nie bolał bo to delikatniej, gorzej wspominam pierwszą wizytę po porodzie jak lekarz mi wsadził wziernik to myślałam, że umrę bólu ciarki mnie przeszły jak przy porodzie :D


ja siedziec nie moglam wcale tylko potem na kole ratunkowym siedzialam to taka ulga byla ... i jeden szew mi sie zerwal jak siadalam.... myslalam ze zaczne piac z bólu i jajo zniose.... tragedia. przy załatwianiu szczypało bolalo zanim sie zalatwilam musialo z 10 minut minac .... sex to na poczatku bylo okropnie dlugo sie przemoc nei mgolam strasznie mnie bolalo ok bylo po 3-4 miesiacach dopiero... i mialam jakas blokade psychiczna ale to minelo pozniej choc u mnie dlugo trwalo....