Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Nacinanie krocza podczas porodu

Zgłoś nadużycie #331 16 lutego 2013, 0:05

marthy Początkująca
Rejestracja: Lut, 2013 Posty: 59 Podziękowania: 2
mnie przy pierwszym nacięli, a przy drugim pękłam. zdecydowanie polecam cięcie

Zgłoś nadużycie #332 18 lutego 2013, 9:50

Ines211 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2013 Posty: 491 Podziękowania: 45
Oj ja tez sie zastanawiam nad tym nacinaniem. Mój M powiedział ze będzie mi robić masaże zeby mnie nie nacinali :p znajbardziej to bym chciała chyba rodzic w wodzie ale nie wiem jak to sie uda :p no ale jak sie nie uda to niech robią co chcą.
U mojej koleżanki przy zszyli odbyt i nie mogła sie załatwić przez jakiś czas i bardzo ja bolało i dopiero po jakimś czasie jak ona sie skarżyła to sie kapneli co zrobili i miała drugi zabieg :o ale to chyba najbardziej hardcorowy przypadek jaki znam.


Zgłoś nadużycie #333 24 lutego 2013, 22:04

Shiadhall Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 1457 Podziękowania: 116
ja slyszalam o pryzpadku gdie pry zszywaniu lekarze zaszyli pacjentce gazik w srodku czy cos takiego

ja nie popekalam ani nie cieli , ale polozna stwierdzila ze mam " krocze osadzone nisko" i jakos tak wyszlo bez bolu :)




Zgłoś nadużycie #334 4 czerwca 2013, 19:59

nanu Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 6588 Podziękowania: 976
Ja tam nie mam pretensji, że położna nacięła mi krocze. Powiedziała, że odrobinkę musi naciąć, bo zaraz popękam. Nacięcia nie czułam, ale za to zszywanie... to była makabra, a niby znieczulili mnie do szycia. Podczas szycia dali mi córeczkę żebym ją trzymała, bo może myśleli że emocje z tym związane sprawią, że nie będę tak bardzo zwracać uwagę na to co mi robią w dole ;)
Miałam rozpuszczalne nici, których połowa już po trzech dniach była rozpuszczona i każdy lekarz mówił, że super wszystko mi się goi.




Zgłoś nadużycie #335 24 lipca 2013, 10:36

Konto usunięte
Rodziłam 2 razy, pierwszy poród był z nacięciem, drugi bez, ale pękłam lekko w miejscu starej blizny tak właśnie bywa, bo miejsce blizny jest osłabione. No i zdecydowanie jestem za tym, żeby kobieta rodziła bez nacięcia, tuż po porodzie normalnie siedziałam, czułam się świetnie, a jak mnie nacięli to przez tydzień nie mogłam usiąść blizna bardzo długo ciągnęła, pobolewała. Pęknięcia I stopnia właściwie nie czułam od samego początku :) a nacięcie przeważnie jest II.

Zgłoś nadużycie #336 24 lipca 2013, 15:43

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

nanu napisał(a)

Ja tam nie mam pretensji, że położna nacięła mi krocze. Powiedziała, że odrobinkę musi naciąć, bo zaraz popękam. Nacięcia nie czułam, ale za to zszywanie... to była makabra, a niby znieczulili mnie do szycia. Podczas szycia dali mi córeczkę żebym ją trzymała, bo może myśleli że emocje z tym związane sprawią, że nie będę tak bardzo zwracać uwagę na to co mi robią w dole ;)
Miałam rozpuszczalne nici, których połowa już po trzech dniach była rozpuszczona i każdy lekarz mówił, że super wszystko mi się goi.


a mnie o zgode nie pytali bynajmniej nei pamietam, ale u mnei ciężko szedł poród dlatego pewnie musieli i tak a ja tego nei czułam i mi wszystko jedno było



Zgłoś nadużycie #337 24 lipca 2013, 16:15

olga91 Supermama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 5840 Podziękowania: 1926
Mi powiedziała położna, że jak nie chcę nacięcia to mam jej to na piśmie dac bo ona nie bierze na siebie tego jak popękam, zwłaszcza że dziecko wiadomo było że będzie duże. Z resztą czułam, że bym pękła a tak to nie było problemu z szyciem. Do tej pory blizna daje się we znaki ale nie mam pretensji


Zgłoś nadużycie #338 24 lipca 2013, 20:41

Di26 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 280 Podziękowania: 61
Ja miałam podobna sytuację jak nanu




Zgłoś nadużycie #339 24 lipca 2013, 21:46

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784
ja uwazam ze jezeli lekarz zaleci rozciecie to ja osobiscie zawsze sie zgodze bo w koncu wie lepiej co robi. na drugi raz jak mnei zapytaja bo bedzie to zalecone to sie zgodze



Zgłoś nadużycie #340 24 lipca 2013, 21:47

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

olga91 napisał(a)

Mi powiedziała położna, że jak nie chcę nacięcia to mam jej to na piśmie dac bo ona nie bierze na siebie tego jak popękam, zwłaszcza że dziecko wiadomo było że będzie duże. Z resztą czułam, że bym pękła a tak to nie było problemu z szyciem. Do tej pory blizna daje się we znaki ale nie mam pretensji


olga ja tez dlugo odczuwalam dyskomfort w miejscu rany pobolewanie takie nie wiem jak to okreslic ale juz dawno przeszlo



Zgłoś nadużycie #341 24 lipca 2013, 21:49

nanu Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 6588 Podziękowania: 976
Mnie przestało krocze boleć w zasadzie po 3 dniach. Potem na jeden dzień wróciło ale nie wiem czy to raczej nie były hemoroidy, które na następny dzień zmniejszyły się i mogłam normalnie siedzieć. Tak więc jakoś specjalnie długo się nie męczyłam.




Zgłoś nadużycie #342 24 lipca 2013, 21:52

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

nanu napisał(a)

Mnie przestało krocze boleć w zasadzie po 3 dniach. Potem na jeden dzień wróciło ale nie wiem czy to raczej nie były hemoroidy, które na następny dzień zmniejszyły się i mogłam normalnie siedzieć. Tak więc jakoś specjalnie długo się nie męczyłam.


oo to szybko. Mnie bolalo juz nei pamietam ile ale wiem ze dlugo a potem nie bolalo juz tylko tak jak kosc boli na zmiane pogody to mnie to miejsce pobolewalo pzewaznie jak siedzialam i to dosc dlugo ze 2-3 miesiace na pewno takie nieprzyjemne uczucie



Zgłoś nadużycie #343 25 lipca 2013, 8:47

Di26 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 280 Podziękowania: 61
Kurde wczoraj tyle skrobałam na tel. i tylko jedna linijka się zapisała :(
w każdym razie mnie musieli naciąć bo zaczęłam pękać, w tym wszystkim najgorsze było chyba zszywanie jak dla mnie masakra. Ale też bardzo szybko przestałam czuć miejsce cięcia.

olga wcale się nie dziwię położnej bo mam koleżankę która nią jest i mówi że czasami kobiety robią straszne cyrki właśnie co do tego np. nie chcą cięcia, a potem jak pękną to oskarżają położną że to jej wina i nie dostatecznie próbowała chronić kroczę. Mój poród odbierała właśnie ta koleżanka i naprawdę robiła wszystko ale nie wyszło po prostu nie byłam tak "elastyczna" jak to stwierdziła.




Zgłoś nadużycie #344 26 lipca 2013, 19:15

kociak0904 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 422 Podziękowania: 8
Hej. Ja też bardzo się bałam nacinania... bo kojarzyło się to z przerażającym bólem...i brakiem siły na parcie.
To może zalezy od człowieka nie wiem, może też jak kto robi...ale nie powinno boleć.
U mnie było to tak że lekarze się zbiegli i nie wiedzieli co robić bo dziecko było ułożone baardzo nisko główka że myslalam że mi tyłek rozerwie tak bolało.
I miałam to...czego nigdy nie chciałam usłyszeć. Lekarz powiedział głosno; SOLIDNIE NACIĄĆ.
Bylam przerażona że to zaraz będzie. Najgorsze bylo to że wiedzialam w którym momencie to będzie ...że przy 1 skurczu,,,a te skurcze tak bolesne że diabli by wzieli ;/  myslalam że zemdleje z bólu. No i przy skurczu nacięli... nie czułam tego 'chyba' bo wrzeszczalam z bolu tego skurczu...ale czułam jak leje się duużo krwi...gorąca leciała po moim tyłku...w następnym skurczu kazali przeć...bałam się że jak będę parła będzie bolało bardziej niż poprzednie...ale dziecko  po 3-4 parciach wyszło...
Potem szyli , nic nie czulam...




Zgłoś nadużycie #345 26 lipca 2013, 19:40

nanu Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 6588 Podziękowania: 976
Kociak, to masakrę miałaś. Ja nacięcia nic nie czułam, parcie miałam bezproblemowe ale jak wspominałam wcześniej - szycie było cholernie bolesne. I tak samo strasznie nieprzyjemne było jak położna pomagała pozbyć się obkurczonej krwi i fragmentów tkanki przez naciskanie mi brzucha po pierwszym karmieniu.




Zgłoś nadużycie #346 26 lipca 2013, 21:11

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

Di26 napisał(a)

Kurde wczoraj tyle skrobałam na tel. i tylko jedna linijka się zapisała :(
w każdym razie mnie musieli naciąć bo zaczęłam pękać, w tym wszystkim najgorsze było chyba zszywanie jak dla mnie masakra. Ale też bardzo szybko przestałam czuć miejsce cięcia.

olga wcale się nie dziwię położnej bo mam koleżankę która nią jest i mówi że czasami kobiety robią straszne cyrki właśnie co do tego np. nie chcą cięcia, a potem jak pękną to oskarżają położną że to jej wina i nie dostatecznie próbowała chronić kroczę. Mój poród odbierała właśnie ta koleżanka i naprawdę robiła wszystko ale nie wyszło po prostu nie byłam tak "elastyczna" jak to stwierdziła.


a ja nie czulam ani ciecia ani szycia ale dali mi jakies znieczulenie w udo jesli dobrze pamietam



Zgłoś nadużycie #347 26 lipca 2013, 21:12

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

nanu napisał(a)

Kociak, to masakrę miałaś. Ja nacięcia nic nie czułam, parcie miałam bezproblemowe ale jak wspominałam wcześniej - szycie było cholernie bolesne. I tak samo strasznie nieprzyjemne było jak położna pomagała pozbyć się obkurczonej krwi i fragmentów tkanki przez naciskanie mi brzucha po pierwszym karmieniu.


uła moja koleżanka mowila ze tez jej to robili mi na szczescie nie ja mialam łyżeczkowanie bo łożysko sie rozlecialo czy cos takeigo



Zgłoś nadużycie #348 26 lipca 2013, 21:16

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

kociak0904 napisał(a)

Hej. Ja też bardzo się bałam nacinania... bo kojarzyło się to z przerażającym bólem...i brakiem siły na parcie.
To może zalezy od człowieka nie wiem, może też jak kto robi...ale nie powinno boleć.
U mnie było to tak że lekarze się zbiegli i nie wiedzieli co robić bo dziecko było ułożone baardzo nisko główka że myslalam że mi tyłek rozerwie tak bolało.
I miałam to...czego nigdy nie chciałam usłyszeć. Lekarz powiedział głosno; SOLIDNIE NACIĄĆ.
Bylam przerażona że to zaraz będzie. Najgorsze bylo to że wiedzialam w którym momencie to będzie ...że przy 1 skurczu,,,a te skurcze tak bolesne że diabli by wzieli ;/  myslalam że zemdleje z bólu. No i przy skurczu nacięli... nie czułam tego 'chyba' bo wrzeszczalam z bolu tego skurczu...ale czułam jak leje się duużo krwi...gorąca leciała po moim tyłku...w następnym skurczu kazali przeć...bałam się że jak będę parła będzie bolało bardziej niż poprzednie...ale dziecko  po 3-4 parciach wyszło...
Potem szyli , nic nie czulam...


ooo masakrycznie to brzmi ja miala podobnie do ciebie tylko mnei nie informowali o nacieciu i lepiej dla mnei bo nei wiedzialam o tym. A wiadomo ze jak ktos powie ciąć i widzisz ze już to zaraz nastapi to sie nastwiasz na bol a z nienacka to jednak mniej boli bo to niespodziewanie. Ale moje dziecko tez sie tak ulozylo ze myslalam ze mi kregoslup wyjdzie no tragedia poprostu. Ja w mysli mialam ze jeszcze chwila i odlece, nie mialam sil kompletnie a musialam przec nie wiem skad je bralam naprawde.



Zgłoś nadużycie #349 26 lipca 2013, 21:21

dorcia222 Zadomowiona
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 84 Podziękowania: 10
dziewczyny powiedzcie czy ze znieczuleniem rodzilyście? ja na koniec sierpnia rodzę i ja was czytam to...ciary mam ech..
kochająca mama

Zgłoś nadużycie #350 26 lipca 2013, 21:49

kociak0904 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 422 Podziękowania: 8

Mamcia napisał(a)

Nic nie boli! Położna w razie potrzeby natnie krocze po wcześniejszym znieczuleniu tej okolicy, więc całkowity luz :)
Nacięcie zszywa się 2-3 szwami - szwy to zależy jakie dadzą albo takie które się wchłaniają lub takie które będzie trzeba zdjąć po tygodniu. W razie zdejmowania zrobi to położna na wizycie kontrolnej.



Od kiedy dają znieczulenie jak chcą naciąć ? NIGDY. a szwów jest tyle ile trzeba naciąć... ja miałam dużo... bo z pol godziny mi zszywał,miałam solidne nacięcie;(