Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Nacinanie krocza podczas porodu

Zgłoś nadużycie #291 14 stycznia 2013, 0:24

Groszek Supermama
Rejestracja: Paź, 2011 Posty: 4385 Podziękowania: 950
Kociak ale przecież cesarka to też nacięcie i to dużo dużo większe, nie myśl o tym nacinaniu i nie nastawiaj się na cesarkę i że naturalny poród to zło, a może okaże się że jesteś stworzona do rodzenia dzieci i urodzisz szybko bez nacinania żadnego, a nawet jeśli tak się stanie to nie jest to coś takiego czego by się nie dało wytrzymać, mając maluszka na brzuszku pewnie nawet szycia nie poczujesz :)




Zgłoś nadużycie #292 14 stycznia 2013, 9:50

Konto usunięte
ja mialam cc wiec nie wiem, ale i siora i szwagierka byly nacinane i akurat naciecia ani jedna nie odczula bolesnie. szycie owszem ale bylo to nic przy calej akcji porodowej :P

no niestety, porod jest nastepstwem ciazy :) i seeetki, tysiace, miliony kobiet daja rade :) czemu Kociak Ty mialabys nie dac?

nikt nie lubi bolu :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #293 14 stycznia 2013, 12:56

seshella Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4573 Podziękowania: 756

kociak0904 napisał(a)

Ja z tego co wiem, to u każdej mojej znajomej i w rodzinie nacinali i czuli ból;/ a jeszcze gorzej szycie. Jak ja się nasłuchałam to nie chcę tego.... mimo ze cesarka bardziej boli-dłużej sie dochodzi to wolałabym chyba ją.


ja też miałam nacinane krocze i nawet nie wiem w którym momencie, a co do szycia to nic mnie nie bolało, bo z tego co pamietam jakies znieczulenie robią


Zgłoś nadużycie #294 14 stycznia 2013, 15:36

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

kociak0904 napisał(a)

Ja z tego co wiem, to u każdej mojej znajomej i w rodzinie nacinali i czuli ból;/ a jeszcze gorzej szycie. Jak ja się nasłuchałam to nie chcę tego.... mimo ze cesarka bardziej boli-dłużej sie dochodzi to wolałabym chyba ją.


kociak za dużo rozkminiasz na temat porodu. tyle ci powiem :) i tak i tak musisz urodzić będzie bolało czy tego hccesz czy nie i obojętnie jaki sposób porodu będzie i czy będą cie nacinać czy nie i tak będzie boleć jak cholera, poród sam w sobie jest bolesny. I uwierz mi że jak wsyzstko sie zacznie nei będziesz myślała o nacinaniu bo będziesz mieć to gdzieś. Nie potrzebnei sie nakręcasz tylko i panikujesz. nacinają miliony kobiet na świecie i nikt nie umarł od tego. nie myśl tyle o tym bo to nic nie da, i nie zmieni. ciesz sie ciążą myśl o dziecku a nei o jakimś nacinaniu krocza. ja o tym ani razu nie pomyślałam bo to trwa sekunde, a Ty amrnujesz dni i meisiące na rozkminaniu czy bedzie bolalo czy nie :P weź już przestań :)



Zgłoś nadużycie #295 14 stycznia 2013, 15:41

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

Aga.W napisał(a)

ja mialam cc wiec nie wiem, ale i siora i szwagierka byly nacinane i akurat naciecia ani jedna nie odczula bolesnie. szycie owszem ale bylo to nic przy calej akcji porodowej :P

no niestety, porod jest nastepstwem ciazy :) i seeetki, tysiace, miliony kobiet daja rade :) czemu Kociak Ty mialabys nie dac?

nikt nie lubi bolu :)


no skoro sie decydujemy na dziecko to musimy być przygotowane że predzej czy późneij spotka nas kosmiczny ból :)

wiesz co kociak ja myśle że ty tak myślisz o tym ciągle bo to nie ciekawie brzmi. Że wezmą nożyce i będą cie ciąć w tak delikatnym miejsc a potem jeszcze jakeiś igły. To tak z boku strasznie wygląda ale wcale tak nei jest. I jak byś mneij o tym myślała to gwarantuje Ci że by mneij bolało. Bo jak z góry nastawiasz sie na tak silny ból to nawet cie nie dotkną a ty już będziesz płakać. wyluzuj dziewczyno troche :)



Zgłoś nadużycie #296 14 stycznia 2013, 17:40

srubka Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2012 Posty: 2964 Podziękowania: 1766
Credible, to weź mi przetłumacz ten strach przed bólem - pal licho nacinanie, szycie - się przeżyje :D

Ale mnie to ścina na myśl o bólu, a ja chyba mam dramatycznie niski próg bólu :D

Zgłoś nadużycie #297 14 stycznia 2013, 18:00

Kasiula260 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 2172 Podziękowania: 340
Oj...pamiętam jak ja się bałam, ale im bliżej porodu, tym będzie łatwiej...

Dasz radę, każda z nas dała ;)

Na pocieszenie mogę powiedzieć, że ze mnie też niezła panikara, a podczas porodu to ja uspokajałam moją mamę, że wszystko się dobrze skończy ;)
Nasz Okruszek urodził się 04.11.2011r. :)

Zgłoś nadużycie #298 14 stycznia 2013, 18:07

srubka Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2012 Posty: 2964 Podziękowania: 1766
Kasiula, a może i masz rację? W sumie nie ja pierwsza, nie ja ostatnia :) W sumie parę złamań się przeżyło, szycie też, szpital to nie nowość.
Jednym słowem - się pozytywnie nastawić - weszło to i wyjdzie :D

Zgłoś nadużycie #299 14 stycznia 2013, 23:26

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

srubka napisał(a)

Credible, to weź mi przetłumacz ten strach przed bólem - pal licho nacinanie, szycie - się przeżyje :D

Ale mnie to ścina na myśl o bólu, a ja chyba mam dramatycznie niski próg bólu :D


ja myśle że ten strach bierze sie z tego jak już pisałam że to strasznie brzmi :)
a ile razy w życiu miałąś tak że jak miałaś zrobić coś nowego to sie bałaś i myślałaś że będzie tragedia, a potem okazało sie że nie ma czego sie bać? :) To teraz będzie tak samo :) To czy warto tak panikować ocenisz po fakcie a teraz po co tym sie przejmować skoro możesz tego wcale nei poczuć? :)
Dla mnie to szkoda czasu by było, ja to sie martwiłam tylko zeby z dzieckim było wszystko ok, a o siebie wcale sie nei martwiłam bo nie ja pierwsza i ostatnia nikt od tego nei umiera :)



Zgłoś nadużycie #300 15 stycznia 2013, 0:47

Shiadhall Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 1457 Podziękowania: 116

srubka napisał(a)

Credible, to weź mi przetłumacz ten strach przed bólem - pal licho nacinanie, szycie - się przeżyje :D
Ale mnie to ścina na myśl o bólu, a ja chyba mam dramatycznie niski próg bólu :D


wiesz ja tez myslalam ze mam niski prog bolu ...
ale porod mimo ze bolal to szczerze mowiac dla dziecka moglabym to przezywac nawet raz w miesiacu
wcale nie bylo strasznie :)




Zgłoś nadużycie #301 15 stycznia 2013, 10:43

Marta200x Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 803 Podziękowania: 248
Dziewczyny nie ma co panikować :) Ja od początku ciąży nastawiałam sie optymistycznie i do samego końca byłam dzielna :) Poród jednak lekki nie był , dostałam kroplówkę dwa dni po terminie i rodziłam 8 h a zakończyło sie VACUM bo malutka traciła tętno. Jednak samego porodu źle nie wspominam, jak już wiedziałąm że jest cała i zdrowa to rozłożyłam się wygodnie podczas szycia i łżeczkowania. Niewiem czy znieczulenie czy adrenalina działa cuda i nie bolało nic.
Ból pojawia sie później ale nie będe straszyc :) Jest już za późno i nie da się wycofać a nie ma co myslec o bolu :)

Zgłoś nadużycie #302 15 stycznia 2013, 19:34

fleuriste Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 3364 Podziękowania: 395
Ja byłam nacinana- nie czułam bólu, tylko że "coś" tam robią- a szycia na znieczuleniu z małą na brzuchu to w ogóle nie pamiętam taka byłam szczęśliwa, że po wszystkim i że mam małą :D

Zgłoś nadużycie #303 15 stycznia 2013, 20:04

Rudzik Początkująca
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 47 Podziękowania: 5
ja tam czulam ze mnien nacinaja, ale bardziej sie przejmowalam moja mama-pielegniarka z 28letnim stazem ktora splywala po scianie jak malolat ;-) ale powiem wam ze podczas szycia tak mi sie rozmowa z lekarzem (podczas podrodu mialam bardzo fajnego pana ginekologa naprawde starszy pan atak mi umilal porod ze bardzo dobrze go wspominam mimo ze podczas skurczow kiedy opowiadal mi kawaly mialam ochote "dzwieknac" - jak to mowi julia- go kroplowka do ktorej bylam podlaczona...jednak bardzo fajnie bylo) ze nawet nie zauwazylam ze mnie szyje. W szpitalu w mojej miejscowosci nie praktykuje sie dawania na brzuch kobiety dziecka zaraz po porodzie. nie wiem dlaczego bo np. ja bardzo bym tego chciala.


Zgłoś nadużycie #304 15 stycznia 2013, 20:40

Groszek Supermama
Rejestracja: Paź, 2011 Posty: 4385 Podziękowania: 950
Marta200x mam pytanie do Ciebie poza tematem :P
Bo ja tez urodziłam z vacum :/ ile Twoja córeczka dostała punktów po urodzeniu i czy miała hmm że tak powiem jakieś komplikacje po takim porodzie ??




Zgłoś nadużycie #305 15 stycznia 2013, 23:55

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

Marta200x napisał(a)

Dziewczyny nie ma co panikować :) Ja od początku ciąży nastawiałam sie optymistycznie i do samego końca byłam dzielna :) Poród jednak lekki nie był , dostałam kroplówkę dwa dni po terminie i rodziłam 8 h a zakończyło sie VACUM bo malutka traciła tętno. Jednak samego porodu źle nie wspominam, jak już wiedziałąm że jest cała i zdrowa to rozłożyłam się wygodnie podczas szycia i łżeczkowania. Niewiem czy znieczulenie czy adrenalina działa cuda i nie bolało nic.
Ból pojawia sie później ale nie będe straszyc :) Jest już za późno i nie da się wycofać a nie ma co myslec o bolu :)


dokłądnie adrenalina jest najlepszym zneiczuleniem. Nie słyszałyście nigdy jak ludzie po wypadku, są pod wpływem takiej adrenaliny że wstają i idą mimo że są połamani ? :)



Zgłoś nadużycie #306 16 stycznia 2013, 10:23

Rudzik Początkująca
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 47 Podziękowania: 5
ja ostatnio po wypadku(dokladnie tydzien temu )nie zauwazylam ze mam cala reke rozcieta i rozwalony luk brwiowy


Zgłoś nadużycie #307 16 stycznia 2013, 12:48

Marta200x Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 803 Podziękowania: 248
Groszek 9, a potem 10 ze wzgledu na kolor skóry.Komplikacje były takie,że miałam atonie macicy-niedowład krwotok a mała miała krwiaczka i infekcje-ponad tydzien w szpitalu;/

Zgłoś nadużycie #308 16 stycznia 2013, 14:55

Syska Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8227 Podziękowania: 1312
Dziewczyny , naciecie krocza to nic strasznego. Ja nawet nie wiedziałam kiedy do lekarz zrobił i jak juz urodziłam to on mowi ze jeszcze tylko szycie i to wszystko. Za zwdziwieniem zapytałam kiedy on to zrobił. Jeszcze mowie do niego ze do szycia tez znieczulenia nie chce (rodziłam bez znieczulenia) a on ze juz tu musi byc. i zademonstrował mi jak to jest bez znieczulenia :D tzn ukol mnie igła w nieznieczulone miejsce :D To było gorsze od porodu. A przy znieczuleniu to naprawde nie wiedziałam ze cos mi tam robi :D
 
 "Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem , ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"






Zgłoś nadużycie #309 16 stycznia 2013, 17:18

srubka Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2012 Posty: 2964 Podziękowania: 1766

credible napisał(a)

dokłądnie adrenalina jest najlepszym zneiczuleniem. Nie słyszałyście nigdy jak ludzie po wypadku, są pod wpływem takiej adrenaliny że wstają i idą mimo że są połamani ? :)



Wiem coś o tym :) Adrenalina robi swoje :) Ze złamaną ręką w nadgarstku i śródręczu pracowałam i dopiero koleżanka powiedziała, że chyba coś mam nie tak :D

Swoją drogą, jak nacięcie zrobią w skurczu to człowiek chyba się skupia na skurczu a nie na tym czy tam coś tną - ale z autopsji nie wiem :D

Zgłoś nadużycie #310 16 stycznia 2013, 17:34

Konto usunięte
ja byłam dwa razy nacinana. przy pierwszym porodzie i szczerze to uwagi na to nie zwróciłam dopiero jak mnie zszywali coś mnie tkneło. niestety szwy miałam wrosnięte bo idiota lekarz przekazał mnie na inny odział i dziwnym trafem zapomniał zaznaczyć w karcie że szwy do ściągniecia. wiec po dwóch miesiącach tzeba było nacinać wyciągać stare i zszywać od nowa.
a w przed ostatnim porodzie jak zobaczyłam te cudne nożyczki do nacinania to myślałam że zejde im tam :) fakt nie bolało jakoś masakrycznie ot takie durne uczucie, chrupnięcie jakby ale przy zszywaniu piszczałam cieniutko w dosłownym słowa znaczeniu. przy każdym wkłuciu igłom było słychać moje piii :) ale przeżyłam i śmiało moge powiedzieć że nie jest taki diabeł straszny jak go malują. terz mam masakrycznie niski próg bólu.
jak dla mnie nacinanie to pesteczka w porównywaniu do cięcia do cc :( uhhh