madziarka19 zapewniam Cie, w chwili kiedy dostaniesz swoja kruszynke na rece caly ból porodu po prostu znika

oczywiscie pológ jest dosyc nieprzyjemny kiedy wszystko sie goi, ale nie jest tak strasznie. Gdyby tak bylo kobiety nie decydowaly by sie na wiecej niz jedno dziecko

Ja jestem w ciazy drugi raz. Szczerze mówiac mniej sie balam jak szlam rodzic pierwsze, bo jeszcze nie wiedzialam jak to jest, ale teaz juz wiem. Swiadomie zdecydowalam sie na drugie dziecko wiedzac, co znaczy rodzic

zawsze jest troche strach. Boje sie tez zawsze kiedy ide do dentysty

) taka moja natura, ale jedno Ci powiem - ból porodu nie jest az taki straszny, zeby powstrzymal mnie przed checia urodzenia dzidziusia - wiec jak widac nie jest az tak zle

Jeszcze tylko jedno - z doswiadczenia. Przed porodem wiele sie mysli, jest wiele leków, strahu przed bólem, przed tym, ze cos przeciez moze pojsc nie tak - wiele niepotrzebnych mysli, ale gdy poród juz sie zaczyna, gdy juz sa skurcze to jakos caly strach znika. Jakby cialo sie cale nastawialo na to, zeby urodzic, ze jest do wykonania praca i emocje schodza na drugi plan. Potem dostajesz dziecko i to ono robi sie najwazniejsze

) Nidgy nie zapomne jak mi podali moja córeczke. Patrzla na mnie szeroko otwartymi oczkami, miala zmarszczone brwi, jakby azdziwiona - do dzis zartuje, ze pewnie spodziewala sie, ze inaczej wygladam, miala czarne bujne rozczochrane wloski i nie plakala - polozna powiedziala, ze dzieci urodzone w basenie rzadko placza po porodzie - podobno mniejszy szok czy cos. Nie poczulam wielkiej milosci od pierwszej sekundy, nie plakalam (bardziej chce mi sie plakac jak sobie przypomne) nie bylam wzruszona. Czulam strach, pamietam, ze pomyslalam sobie, ze trzymam na rekach kogos kto bezgranicznie na mnie polega, jest uzalezniony od mojej opieki i troski, ze teraz ona jest najwazniejsza - i to mnie strasznie przerazalo. Milosc pojawila sie zaraz po tym, mysle, ze do 24 godzin

Dziecko to cud. Od poczecia do narodzin... i cale zycie