misia92 napisał(a)
powiem wam, że w wieku 40 lat fajnie już być takim rodzicem co ma dzieci odchowane, może się zająć karierą (bo nie ukrywajmy, że staruszką się jeszcze w tym wieku nie jest) i wszystkim o czym się marzyło. Moja mama kończy w tym roku 40 lat, mam 4-letnią siostrę. Uwierzcie, że widzę po niej, że dziecko w tak późnym wieku jest bardzo męczące. A mam porównanie, gdyż drugie dziecko urodziła przed 30 jeszcze i była w nie tyle lepszym stanie fizycznym co psychicznym.
Oj źle się poczułam po tej wypowiedzi

Bo ja jestem mamą co miała dziecko i wcześnie i teraz późno

ale to było przemyślane i zaplanowane

To czy dziecko ok. 40-tki jest męczące jak to napisałaś, zależy od mamy, od jej wieku "duchem" bo można być zmęczoną życiem 40-latką i tryskającą energią 40-latką

Mi nikt moich lat nie daje, a jak słyszy ile lat ma mój syn to zazwyczaj pytają czy w podstawówce go urodziłam

Ale ja jestem taką właśnie "postrzeloną" 36-latkę, która jeździ z synem na rolkach i łyżwach, ujeżdża zimą stoki na nartach (kurcze 2 sezony mi wypadły), gra w kręgle, chodzi w jeansach, adidaskach i koszulkach ze śmiesznymi napisami- i nie dlatego że się tak odmładzam, tylko dlatego że jest zgodne z moim stanem ducha

Ale w pracy jestem stateczną szefową w kostiumiku i na szpileczkach

I powiem więcej co do kariery w wieku 40 lat, to straszne, ale jest już na nią dość późno. Pracodawcy niestety szukają młodych osób, takich do 30-tki,świeżo po studiach, otwartych na naukę, gotowych do poświęceń i dyspozycyjności- takie realia niestety...