Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Młode Matki

Zgłoś nadużycie #91 2 lutego 2012, 2:16

PaulinaPaulina Początkująca awatar
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 28 Podziękowania: 0
No dokładnie, starsze panie są przemiłymi kobietami... Ja się bałam ,że jak będę chodzić do szkoły to mi wody odejdą na lekcji, ale to takie głupie myślenie. Babci właśnie mówiła mi abym indywidualne załatwiła bo nie wiadomo jak będę się czuła a tu ku mojemu zdziwieniu od początku aż do teraz czuję się świetnie i bardzo dobrze przechodzę przez ciąże. Nie miałam żadnych wymiotów, zgag lub bóli kręgosłupa a do tego mój brzusio jest malutki i nie utrudnia mi praktycznie żadnych czynności. Czuję się jakbym wgl nie była w ciąży ; ))

Zgłoś nadużycie #92 2 lutego 2012, 9:23

editwil Fajna mama editwil awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5879 Podziękowania: 316
Wiecie co ja chodziłam do końca do szkoły, aż mi wychowawczyni na początku czerwca jak już miałam pozaliczane i oceny wystawione powiedziała że już nie muszę :P Urodziłam 2 sierpnia. Prawda jest taka że ciążę miałam zagrożoną, skurcze, tabletki na podtrzymanie. Do szkoły dojeżdżałam 25 kilometrów, wstawałam o 5 rano wracałam nieraz o 22. Uczyłam się po barach- gdziekolwiek. Po porodzie od połowy września wróciłam do szkoły. Szkołę skończyłam. I nawet nie w głowie mi było załatwiać sobie indywidualne nauczanie czy jakieś lepsze traktowanie. Dużo moich koleżanek które też "zaciążyły" szkołę skończyły, niektóre studia. Ja tylko ze względów finansowych na studia nie poszłam, ale to nie wina dziecka bo rodziców nawet jakbym nie zaszła w ciążę nie byłoby stać na moje dalsze wykształcenie.
Jak Cię już znienawidzą, to niech chociaż się boją Ci o tym powiedzieć ;)

Zgłoś nadużycie #93 2 lutego 2012, 11:45

misia92 Świeżo upieczona awatar
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 15 Podziękowania: 0
Do PaulinaPaulina: To ci zazdroszcze przebiegu takiej ciąży, bo ja początki miałam takie, że aż odechciewa się mieć więcej dzieci.. Przez 2 tygodnie zaczynając równo od 31 grudnia (sylwester;/) miałam takie nudności i wymioty, że nie byłam w stanie wstać z łózka. Robiłam badania które mi wogóle wyszły że jestem niedożywiona i zupełnie odwodniona, co niestety nie było moją winą. Teraz mam małe problemy z kręgosłupem, ale tak to już jest wszystko w miare dobrze ;p ja też nie chce jakiegoś specjalnego traktowania, a co do matury to moja mama się wygadała przed wychowawczynią.. No ale cóż już więcej zrobić.
Do Editwil: podziwiam cie że dawałas rade


Zgłoś nadużycie #94 2 lutego 2012, 12:22

Black_rose Fajna mama Black_rose awatar
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 4006 Podziękowania: 382

paulinka napisał(a)

Właśnie nie... bo kto powiedział że ja mając dziecko nie moge skończyć szkoły iść na studia itp... to właśnie takie pierdzielenie bo dziecko to obowiązek ale nie konieć świata i nikt nie powiedział że skoro masz dziecko bedziesz siedzieć w domu 24h/7 i sie nim zajmować w czasie kiedy inni będą świetnie sie bawić czy nawet kształcić pracować... Wszystko można pogodzić wystarczy mieć chęci i jakieś cele...


na razie możesz tak mówić, bo nie wiesz o czym mówisz ;) nie masz pojęcia jak w praktyce dziecko zmienia twój pogląd na wszystko. Na to czy chcesz potem wychodzić, czy chcesz z maleństwem spędzać każdą chwilę. Owszem można mieć chęci i cele-poczytaj trochę choćby "sierpniówek" ;) każda z nas chciała po chwili ruszyć się z domu, ale życie pokazało swoje-nagle prawie żadna maleństwa przez pierwsze miesiące nie chce zostawić ;)
Nie zrozum mnie źle, bo wiem co chcesz powiedzieć-sama kończyłam studia będąc w ciąży, broniłam się jak mała miała już 3 miesiące. Wyskakuję na imprezy-owszem. Ale nie czarujmy się, że moje życie wygląda tak jak życie moich bezdzietnych koleżanek, które dyspozycyjne są 24h/7 a ja już ZAWSZE żeby gdzieś wyjść będę musiała najpierw przemyśleć z kim i na ile mogę zostawić dziecko. Choćby do głupiego sklepu. Potem będzie Ci żal zostawiać malucha w żłobku, albo nie będziesz mieć funduszy na opiekunkę itd. zawsze się będą mnożyć problemy. Już nic nie będzie łatwiejsze. Da się-owszem, ale twój wyidealizowany pogląd z tym, że jesteś jak robot-i możesz wszystko pogodzi, brutalnie zderzy się niedługo z rzeczywistością. Bo nie da się być i dobrym pracownikiem, i super studentką i dyspozycyjną zawsze mamą. No nie da się.


Zgłoś nadużycie #95 2 lutego 2012, 12:31

Black_rose Fajna mama Black_rose awatar
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 4006 Podziękowania: 382
Paulinia jeszcze jedno. Masz rację-jak się chce to się da, chodzę na kurs, szukam pracy, chcę podjąć dalsze studia jesienią. Ale wiedz jedno-to jest kosztem czasu spędzonego z dzieckiem. A to jest wysoka cena, którą niestety trzeba za realizowanie siebie zapłacić...


Zgłoś nadużycie #96 2 lutego 2012, 18:55

editwil Fajna mama editwil awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5879 Podziękowania: 316

Black_rose napisał(a)

Da się-owszem, ale twój wyidealizowany pogląd z tym, że jesteś jak robot-i możesz wszystko pogodzi, brutalnie zderzy się niedługo z rzeczywistością. Bo nie da się być i dobrym pracownikiem, i super studentką i dyspozycyjną zawsze mamą. No nie da się.



No da się :P Black ja dobrze wiem jak jest... Sama miałam podobne ideały, myślałam że wszystko będzie tak super. Teraz nie mam jak iść do pracy bo opiekunka zabrałaby mi 4/5 mojej wypłaty... Każde wyjście trzeba przemyśleć, nawet jadąc do rodziny na obiad czuję się jak wół tragarzowy :P Ale wcale nie mówię że wolałabym mieć dzieci po 30 :P Tak naprawdę nie wyobrażam sobie gdybym miała dopiero zaczynać przygodę z pieluchami. I całe szczęście że jak będę mieć 40 nie będę miała już dzieci tak na głowie...
Jak Cię już znienawidzą, to niech chociaż się boją Ci o tym powiedzieć ;)

Zgłoś nadużycie #97 2 lutego 2012, 19:48

Black_rose Fajna mama Black_rose awatar
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 4006 Podziękowania: 382
ja też sobie nie wyobrażam mieć dzieci później ;) a chciałam mieć koło 30 dopiero. Najpierw praca, dom etc.  a tak się trzeba teraz dużo trudniej dorabiać-bo mniejsza zdolność kredytowa jak więcej osób w gospodarstwie, bo młode matki to potencjalne dni wolne dla pracodawcy etc. Koleżankom jest łatwiej. Ale potem one będą się zastanawiać czy wracać do pracy po macierzyńskim i martwić się czy jest do czego wracać etc. jak moja mała będzie już odchowana i jak Ela pisała-można się skupić na karierze itp. Jakby nie było-dziecko powoduje pewien mijający "zastój" w życiu. Jedni przerabiają go teraz, inni później. Ot cała różnica ;) . I tak wydaje mi się, że młode matki mają trudniej niż starsze (?)- ale tylko na starcie, bo potem znowóż tamte mają gorzej i dłużej (chodzi mi o wiek) muszą się martwić wychowywaniem dzieci.


Zgłoś nadużycie #98 2 lutego 2012, 19:48

misia92 Świeżo upieczona awatar
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 15 Podziękowania: 0
powiem wam, że w wieku 40 lat fajnie już być takim rodzicem co ma dzieci odchowane, może się zająć karierą (bo nie ukrywajmy, że staruszką się jeszcze w tym wieku nie jest) i wszystkim o czym się marzyło. Moja mama kończy w tym roku 40 lat, mam 4-letnią siostrę. Uwierzcie, że widzę po niej, że dziecko w tak późnym wieku jest bardzo męczące. A mam porównanie, gdyż drugie dziecko urodziła przed 30 jeszcze i była w nie tyle lepszym stanie fizycznym co psychicznym.


Zgłoś nadużycie #99 3 lutego 2012, 13:04

mamaela Supermama mamaela awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 6740 Podziękowania: 482

misia92 napisał(a)

powiem wam, że w wieku 40 lat fajnie już być takim rodzicem co ma dzieci odchowane, może się zająć karierą (bo nie ukrywajmy, że staruszką się jeszcze w tym wieku nie jest) i wszystkim o czym się marzyło. Moja mama kończy w tym roku 40 lat, mam 4-letnią siostrę. Uwierzcie, że widzę po niej, że dziecko w tak późnym wieku jest bardzo męczące. A mam porównanie, gdyż drugie dziecko urodziła przed 30 jeszcze i była w nie tyle lepszym stanie fizycznym co psychicznym.


Oj źle się poczułam po tej wypowiedzi :) Bo ja jestem mamą co miała dziecko i wcześnie i teraz późno :) ale to było przemyślane i zaplanowane :) To czy dziecko ok. 40-tki jest męczące jak to napisałaś, zależy od mamy, od jej wieku "duchem" bo można być zmęczoną życiem 40-latką i tryskającą energią 40-latką :) Mi nikt moich lat nie daje, a jak słyszy ile lat ma mój syn to zazwyczaj pytają czy w podstawówce go urodziłam :) Ale ja jestem taką właśnie "postrzeloną" 36-latkę, która jeździ z synem na rolkach i łyżwach, ujeżdża zimą stoki na nartach (kurcze 2 sezony mi wypadły), gra w kręgle, chodzi w jeansach, adidaskach i koszulkach ze śmiesznymi napisami- i nie dlatego że się tak odmładzam, tylko dlatego że jest zgodne z moim stanem ducha :) Ale w pracy jestem stateczną  szefową w kostiumiku i na szpileczkach :)   I powiem więcej co do kariery w wieku 40 lat, to straszne, ale jest już na nią dość późno. Pracodawcy niestety szukają młodych osób, takich do 30-tki,świeżo po studiach, otwartych na naukę, gotowych do poświęceń i dyspozycyjności- takie realia niestety...
Ela - mama 16 letniego syna i pięknej Paulinki, zwanej Pyśką ur. 02.10.2011 :)




Zgłoś nadużycie #100 3 lutego 2012, 13:46

kaskikk2112 Zadomowiona kaskikk2112 awatar
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 72 Podziękowania: 2
Hejj :)
Ja mam 21 lat i bardzo sie cieszę, że bede miała dziecko :) jeżeli jest wsparcie w rodzinie to wszystko jest możliwe. Ciesze się, że synuś bedzie miał i młodych dziadków i prababcie :) odchowa się dziecko i jeszcze zostana latka na cieszenie się życiem :) )


Zgłoś nadużycie #101 3 lutego 2012, 13:50

misia92 Świeżo upieczona awatar
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 15 Podziękowania: 0
wiesz, nie mówie, że 40 to już stara baba jest :) bo nie to miałam na myśli heh :) poprostu mówie, to co widze. Każda kobieta jest inna. moja mama młodo wygląda, nie powiem, ale np nie zalozy czegos smiesznego na dwor czy nie poszaleje. a z kolei teściowa jest taka, że założy miniówke, szpilki i wychodzi na miasto. bo tak lubi. to zalezy od człowieka :) musialam zle napisac to co mialam na mysli wtedy :)


Zgłoś nadużycie #102 3 lutego 2012, 15:52

mamaela Supermama mamaela awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 6740 Podziękowania: 482

misia92 napisał(a)

wiesz, nie mówie, że 40 to już stara baba jest :) bo nie to miałam na myśli heh :) poprostu mówie, to co widze. Każda kobieta jest inna. moja mama młodo wygląda, nie powiem, ale np nie zalozy czegos smiesznego na dwor czy nie poszaleje. a z kolei teściowa jest taka, że założy miniówke, szpilki i wychodzi na miasto. bo tak lubi. to zalezy od człowieka :) musialam zle napisac to co mialam na mysli wtedy :)


oj wiem, że nie miałaś nic złego na myśli :) ja tylko walczę ze stereotypami, że np. młoda mama to niedpowiedzialna a stara to za stara na dziecko :) nic z tych rzeczy!! każda mama niezależnie od wieku może być idealna dla swojego dziecka- jak tylko chce. ja szalałam z synem jak był malutki- zjeżdżałam z nim na ślizgawce, kręciłam się na karuzeli i nie dlatego, że byłam młoda tylko dlatego, że to obowiązek mamy towarzyszenie dziecku w zabawach i wiem, że teraz będę robić to samo z córcią bez względu ile lat pokazuje moja metryka ;) - ze swoimi chrześniakami czy bratankami też szalałam 2 lata temu na placu zabaw i sprawiało mi to frajdę ;) A tak w ogóle to uważam, że dziecko bardzo odmładza, widzę to po moim bracie, który został ojcem po 40-tce i nagle odżył i na ciele i na duchu :) i po moim mężu, który już ostatnio była taki wymęmłany robotą i nie miała ochoty na wiele po pracy a teraz.. wraca i tarza się z córą na kocu na podłodze, wygłupia się z nią tak, że potrafi się popłakać ze śmiechu :)
Ela - mama 16 letniego syna i pięknej Paulinki, zwanej Pyśką ur. 02.10.2011 :)




Zgłoś nadużycie #103 3 lutego 2012, 20:23

misia92 Świeżo upieczona awatar
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 15 Podziękowania: 0
tego szczescie zycze kazdemu :) niezaleznie od wieku :)


Zgłoś nadużycie #104 4 lutego 2012, 1:07

PaulinaPaulina Początkująca awatar
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 28 Podziękowania: 0

editwil napisał(a)

Wiecie co ja chodziłam do końca do szkoły, aż mi wychowawczyni na początku czerwca jak już miałam pozaliczane i oceny wystawione powiedziała że już nie muszę :P Urodziłam 2 sierpnia. Prawda jest taka że ciążę miałam zagrożoną, skurcze, tabletki na podtrzymanie. Do szkoły dojeżdżałam 25 kilometrów, wstawałam o 5 rano wracałam nieraz o 22. Uczyłam się po barach- gdziekolwiek. Po porodzie od połowy września wróciłam do szkoły. Szkołę skończyłam. I nawet nie w głowie mi było załatwiać sobie indywidualne nauczanie czy jakieś lepsze traktowanie. Dużo moich koleżanek które też "zaciążyły" szkołę skończyły, niektóre studia. Ja tylko ze względów finansowych na studia nie poszłam, ale to nie wina dziecka bo rodziców nawet jakbym nie zaszła w ciążę nie byłoby stać na moje dalsze wykształcenie.



Uważasz ,że nauczanie indywidualne to lepsze traktowanie? Traktują Cię tak samo jak w szkole i zadają Ci tyle samo. Tylko ,że na takich indywidualnych nie można już się wymigać od tego ,że nie zrobiło się jakiegoś zadania lub zgłosić nieprzygotowania. Za każdym razem jak nauczyciel przyjeżdża to zadaje Ci dużo prac do zrobienia. Jedyną wygodą tego jest to ,że nie trzeba wychodzić z domu i tłuc się do szkoły.

Zgłoś nadużycie #105 4 lutego 2012, 8:04

editwil Fajna mama editwil awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5879 Podziękowania: 316

PaulinaPaulina napisał(a)

Uważasz ,że nauczanie indywidualne to lepsze traktowanie? Traktują Cię tak samo jak w szkole i zadają Ci tyle samo. Tylko ,że na takich indywidualnych nie można już się wymigać od tego ,że nie zrobiło się jakiegoś zadania lub zgłosić nieprzygotowania. Za każdym razem jak nauczyciel przyjeżdża to zadaje Ci dużo prac do zrobienia. Jedyną wygodą tego jest to ,że nie trzeba wychodzić z domu i tłuc się do szkoły.


No cóż napisałam "I nawet nie w głowie mi było załatwiać sobie indywidualne nauczanie czy jakieś lepsze traktowanie." Nie postawiłam znaku =... A osobiście uważam że nawet ciężarna powinna do szkoły chodzić bo indywidualne nauczanie jest gorsze. Zawsze to jakaś styczność z ludźmi a nie zamykanie się w domu bo brzuch rośnie.
Opisuję swoje przeżycia i swoje rozmyślenia na ten temat, mam do tego prawo tak samo jak Ty się z tym nie zgodzić co piszę
Jak Cię już znienawidzą, to niech chociaż się boją Ci o tym powiedzieć ;)

Zgłoś nadużycie #106 4 lutego 2012, 18:53

paulinka Początkująca paulinka awatar
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 38 Podziękowania: 0
Hej dziewczyny :) Nareszcie się doczekałam i mam swojego szkraba przy sobie :) 4120 i 59 cm :) )


Zgłoś nadużycie #107 4 lutego 2012, 18:59

editwil Fajna mama editwil awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5879 Podziękowania: 316

paulinka napisał(a)

Hej dziewczyny :) Nareszcie się doczekałam i mam swojego szkraba przy sobie :) 4120 i 59 cm :) )


Gratuluję :) Spory dzieciaczek :)
Jak Cię już znienawidzą, to niech chociaż się boją Ci o tym powiedzieć ;)

Zgłoś nadużycie #108 5 lutego 2012, 11:06

M.1988 Fajna mama M.1988 awatar
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 6604 Podziękowania: 110

paulinka napisał(a)

Hej dziewczyny :) Nareszcie się doczekałam i mam swojego szkraba przy sobie :) 4120 i 59 cm :) )




Gratuluję :) _
.....cieszmy się z tego co nam los daje,nigdy nie jest przypadkowy...



Zgłoś nadużycie #109 5 lutego 2012, 11:08

Candy Początkująca Candy awatar
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 81 Podziękowania: 0
ja też rocznik 1988 :) i juz 2 dzieciątko w drodze :)






Zgłoś nadużycie #110 5 lutego 2012, 11:14

Wiola91 Fajna mama Wiola91 awatar
Rejestracja: Paź, 2011 Posty: 3239 Podziękowania: 86
Co do młodych matek to ja się też zaliczam, mam 20 lat, w październiku 21. Półtora roku się staraliśmy o dziecko. Była to świadoma decyzja, może dlatego, że od 16 roku życia pracowałam jako niania, więc pragnęłam sama własnego dziecka. Mam wiele koleżanek, które zaszły w liceum i są dobrymi matkami.