Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Młode Matki

Zgłoś nadużycie #11 24 stycznia 2012, 21:39

PaulinaPaulina Początkująca
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 27 Podziękowania: 0
Cześć . ; ) Chciałam poruszyć temat młodocianych mam. Coraz częściej słyszy się,że coraz to młodsze dziewczyny zachodzą w ciąży? Co o tym myślicie? Jak reagujecie jak widzicie młodą dziewczyne z brzuszkiem? Czy warto je od razu skreślać - czy może warto też je jakoś ` podziwiać` że chcą ponieść konsekfencje swoich czynów i tak szczerze nie które radzą sobie bardzo dobrze jak na młode osoby, niektóre nawet są bardzo dojżalsze niż co poniektóre dużo starsze kobiety. Jakie macie zdanie na ten temat? Pozdrawiam i zachęcam do rozmowy ; )

Zgłoś nadużycie #12 24 stycznia 2012, 21:47

PaulinaPaulina Początkująca
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 27 Podziękowania: 0

editwil napisał(a)

ja mojego zdania pisać nie będę na razie tylko przedstawię gołe fakty ja lat 26 (kilka dni temu skończyłam) mój syn ma 7,5 roku- w tym 8 :) Proste wyliczenie miałam 17 lat zachodząc w ciążę...




O ; ) To może opowiesz jaka była reakcja innych i opinie na ten temat? Czy jak to niektórzy twierdzą czy dziecko w tak młodym wieku niszczy życie, czy trzeba sobie odmawiać wszystkiego? I jak sobie radziłaś w tak młodym wieku ?

Zgłoś nadużycie #13 24 stycznia 2012, 22:16

Konto usunięte
zalezy jaka ta mloda matka jest :) jak widze Mloda z brzuszkiem to jedynie mam nadzieje ze bedzie dobra mama :) i bedzie dbac o siebie i dziecko. nie skreslam od razu... bo jakim prawem? :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #14 24 stycznia 2012, 22:20

PaulinaPaulina Początkująca
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 27 Podziękowania: 0
No właśnie. A wiele ludzi traktuje takie matki od razu skreślając i krytykując dla mnie to głupota powinno się wspierać takie dziewczyny. Ale no cóż ludzie są różni.

Zgłoś nadużycie #15 24 stycznia 2012, 22:29

Kasiula260 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 2172 Podziękowania: 340
Niektórzy skreślają bo i różne dziewczyny są...nie każda młoda matka jest faktycznie tak odpowiedzialna, aby zająć się dzieckiem...Czasem to faktycznie takie głupiutkie nastolatki, które nie mają pojęcia co ze sobą zrobić. Mimo wszystko nie można uogólniać, nie każda z nich taka jest. Myślę, że jest mnóstwo dobrych, młodych matek ;)
Sama mam 23 lata i urodziłam w listopadzie synka, większość moich znajomych patrzy na mnie dziwnie, od kiedy zaszłam w ciąże skończyły się zaproszenia na pizze czy grilla...teraz młode kobiety nie marzy o dziecku...
Nasz Okruszek urodził się 04.11.2011r. :)

Zgłoś nadużycie #16 24 stycznia 2012, 22:49

Konto usunięte
Sluchajcie i nastolatki potrafia byc nieodpowiedzialne, ale tak samo nieodpowiedzialne potrafia byc oficjalnie juz dorosle kobiety. Z tego wzgledu ja nie mam zamiaru szufladkowac ani jednych ani drugich. To ze ciezarna ma np 28 lat nie znaczy wcale ze bedzie superodpowiedzialna. Nastolatki czy Mlode Mamy po prostu maja pod górke... wiec naprawde są odważne jesli sie decyduja na opieke nad dzieckiem. a dorosle? taka ja, wszystko poukladane, szkoly pokonczone, teraz ciaza, dziecko, i jedyne co na glowie to to dziecko! a taka Mloda? szkola na plecach, mieszkanie, facet pewnie tez, kasy malo... i dziecko w drodze. to dopiero wyzwanie - sprostac!
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #17 25 stycznia 2012, 9:25

qazzaq Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 821 Podziękowania: 47
hej... wszystkie moim zdaniem macie racje co do wieku macierzyństwa ;) sama osobiscie znam takie przypadki.... mam 21 lat i czekam na moją córcie... nie powiem jak dowiedziałam się ze jestem wciąży to był dla mnie szok... ale nie dlatego że koniec z dyskotekami i takie tam... tylko dlatego że nie będe chodzila do pracy przez jakiś czas... kocham pracować to nic że po 240/300h w miesiącu... myślę że bede fajnąmamą bynajmniej będe się o to starać ;) Aga.W podoba mi się Twoja wypowiedz


Zgłoś nadużycie #18 25 stycznia 2012, 17:53

M.1988 Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8921 Podziękowania: 249
Cześć.
Wg mnie każda kobieta indywidualnie dojrzewa do macierzyństwa...Nawet mając tylko(albo aż)np 16 lat można być lepszą matką od tej koło 30l.
Prawda jest taka,że młodziutka matka w tym okresie powinna mieć wsparcie od rodziny(nie zawszę partner jest odpowiedzialny,zwłaszcza kiedy sam ma naście lat),bo to już wiele :) A to jak patrzy ktoś "trzeci" ?? To nie się patrzy!!Ja jestem zdania,że to co robię w swoim życiu(nie krzywdząc nikogo)nie powinno nikogo innego obchodzić.
Ja,np będę sama wychowywała dziecko "innego" koloru skóry i nie zamierzam się przejmować tym co ktoś pomyśli--to moje życie,moja sprawa :)
.....cieszmy się z tego co nam los daje,nigdy nie jest przypadkowy...



Zgłoś nadużycie #19 25 stycznia 2012, 20:29

qazzaq Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 821 Podziękowania: 47
są ludzie którzy myślą tak.... (a gówniara pósciła się z pierwszym lepszym, tylko imprezy jej w głowach i faceci to niech teraz sobie wychowuje sama...gadają na cudze swoich nie widzą...) a drudzy ( poprostu stało się, dziewczyna zakochana dała dowód miłości a teraz biedna wychowuje sama dziecko bo facet niedojrzały wykorzystał i żucił) ja nikogo nie skreślam nie jest nigdzie napisane że mama ma być pełnoletnia....pozdrawiam wszystkie młode mamy które dały sobie rade w ciężkich chwilach ;)


Zgłoś nadużycie #20 25 stycznia 2012, 21:14

czokomysz Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 316 Podziękowania: 29
Witam. Ja mam 18 lat i razem z chlopakiem wyczekujemy naszego pierwszego dZiecka. Nie jest latwo ale dajemy rade i juz kochamy ta kruszynke :)

Zgłoś nadużycie #21 25 stycznia 2012, 23:36

PaulinaPaulina Początkująca
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 27 Podziękowania: 0
Miło mi się czyta wasze odpowiedzi bo w większości spotykałam się z krytykami na ten temat i zgorszeniem. Najgorsze jest to,że większość facetów do łóżka to im łatwo było , ale gdy już ciąża to uciekają. Zdarzają się przypadki ,że zostają - i bardzo podziwiam takich chłopaków! Że biorą konsekwencję swoich czynów również na siebie a nie uciekają gdzie pieprz rośnie, dzieci później przez to cierpią . Ciąża to nie koniec świata. Coraz częściej takie rzeczy się zdarzają i uważam to już za całkiem normalne wiele dziewczyn rodzi, wychowuje i mimo tego chodzi do szkoły i zdobywa wykształcenie. Warto wspierać takie osoby bo bardzo im to pomaga a wraz z tygodniami ciąży one dojrzewają i coraz bardziej rodzi się w nich instynkt macierzyński. ; )

Zgłoś nadużycie #22 25 stycznia 2012, 23:37

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5442 Podziękowania: 240
hejka :) ja w wieku 19 lat pragnelam dziecka i sie z mezem postaralismy :) w zeszlym roku urodzilam :) dzis mam skonczone 20 lat i moja corcia ma 3 mies skonczone :) jestem najszczesliwsza mama pod sloncem :) i jestem ogromnym przeciwnikiem stwierdzenia ze dziecko zabiera mlodosc itp! a ludzie coz sa bardzo bezczelni i chamscy w stosunku do mlodych mam...sama chodzac z brzuszkiem uslyszalam kilka przykrych i glupawych uwag...
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach

Zgłoś nadużycie #23 26 stycznia 2012, 0:10

PaulinaPaulina Początkująca
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 27 Podziękowania: 0
Widzę,że dużo młodych mam.To miło jest z kim porozmawiać i usłyszeć coś dobrego na ten temat a nie same krytyki . ; ) Ja obecnie wyczekuję mojego malucha, kilka dni temu miałam 17 urodziny , bardzo się ciesze wraz z chłopakiem,że będziemy mieli przy sobie kogoś komu będziemy w stu procentach potrzebni ; )) Jak dowiedziałam się o ciąży nie załamałam się bo wiem,że takie rzeczy się przytrafiają i ,że taki brzdąc zmieni moje życie i faktycznie zmienił mnie za nim się jeszcze urodził , nie robię już takich głupot jakie robiłam przed ciążą ( przez które oddalałam się od rodziny i bliskich, zupełnie inaczej teraz patrze na świat) Nie brakuje mi imprez bo nie byłam typem imprezowiczki a moim zdaniem na imprezy mam jeszcze dużo czasu. Odchowam małego i wtedy będę mogła przeżywać swoją młodość . Żyje z myślą ,że nic się nie dzieję przypadkiem, że tak musiało być i już ; )

Zgłoś nadużycie #24 26 stycznia 2012, 6:45

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5442 Podziękowania: 240
paulina dobrze mowisz!! a jak urodzisz to po okresie do 2 mies juz mozeszisc na impreze czy gdzies! odciagasz pokarm dzidziusia do dziadkow i idziesz :) nie za czsesto ale tak dwa weekendy w mies smialo mozna podrzucic brzdaca i sobie pobalowac....wiec dzidzia nic nie zabiera wszystko przed nami :) tylko pozostaje kwestia podejscia znajomych do tej sprawy...moi niestety nieco sie odwrocili twierdzac ze skoro mam meza i dziecko to juz nie ich ranga:/
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach

Zgłoś nadużycie #25 26 stycznia 2012, 9:14

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5185 Podziękowania: 532
cóż...z lekką zgrozą słucham jak moja siostra (18lat) opowiada ile to jej koleżanek jest już dzieciatych. Kiedyś jednak mniejsza populacja młodych matek była. Generalnie mi ich trochę szkoda, bo nie czarujmy się-dziecko i "dorosłe życie" w postaci praca-rachunki etc. to nie jest coś co w wieku nastu lat życzyłabym komukolwiek. To już jest dorosłość i nie ma zmiłuj. Stan permanentny.
Sama kończę zaraz 24 lata i jako jedyna ze znajomych jestem mamą i żoną. Cóż-czasem fajnie było by wrócić do momentu gdy jedynym zmartwieniem było zdanie egzaminu ;)

Zgłoś nadużycie #26 26 stycznia 2012, 9:34

Karolinia Supermama
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 6215 Podziękowania: 720
No cóż, są plusy i minusy :) Aga bardzo fajnie napisała. Ja sama po skończeniu 23 lat urodziłam Zuzę, ale długo na nią czekaliśmy :) Mam koleżankę rok młodszą, ma 2 córcie-2 i 4 latka, i jest naprawdę świetną mamą- wiek tak naprawdę nie ma znaczenia, każdy dojrzewa w innym czasie. Mama 18letnia może być bardziej oddana dziecku niż 35letnia, kwestia charakteru. Ja jestem zakochana w mojej córci, i przez te 4 m-ce nie zostawiłam jej z kimś na dłużej niż 2-3 h i wcale nie jest mi źle z tego powodu :) Pewnie że czasami brakuje swobody, i jak Black napisała, tęskni się za czasami gdy największym problemem był egzamin, ale wychowanie dziecka też jest egzaminem- chyba najważniejszym w całym życiu.
Zawsze razem:*



Zgłoś nadużycie #27 26 stycznia 2012, 10:37

angelika Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Paź, 2011 Posty: 98 Podziękowania: 0
ja pierwsze urodziłam mając skończone 19 lat.zaszłąm mając 18.nie powiem,że nie bo Natan był planowany.razem z chłopakiem czuliśmy sie na to gotowi znając sie juz 4 lata.udało sie zaszłam i wtedy nie brałam pod uwage opinii innych.mamy krytyki tez nie usłyszałam bo już z nia nie mieszkałam,wiecej ze strony teści.szkoła?z panstwowej przeniosłam sie prywatnie(szczerze mi nikt nie zajął sie nigdy dzieckiem).jak dziś przypomne sobie te czasy to możaby podziwiac sama siebie...mimo iz partner miał być juz odpowiedzialny okazało sie,że ze wszystkim zostałam sama,bez nikogo kto by mi pomógł,pokazał...kupno mieszkania,remont,wyposażenie...pójscie do pracy a w tym wszystkim Mały.Choroby,pampersy,nieprzespane noce,płacz,bieda,dorabianie sie wszystkiego po koleii.dziś wiem,że to nie takie proste ale jakoś dałam rade i jestem z siebie dumna,choc nie jestem idealna matka.kazdy podchodzi do tego inaczej jedna osoba okaże sie odpowiedzialna a druga nie w danym wieku i nie mi to oceniac.szkoda mi tylko tych dzieci których matki sa obojetne


Zgłoś nadużycie #28 26 stycznia 2012, 11:32

Paulina21 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 3281 Podziękowania: 430
ja swoja mała urodziłam jak miałam 20 l teraz mam 21 kocham swoja mała córcie i nie wyobrażałabym sobie życia bez niej nigdy mnie nie ciągnęło na imprezy parę razy w życiu byłam tylko. wolałam spędzić czas w domciu lub na spacerach z siostrzenica która sie zajmowałam przez parę miesięcy była dla mnie jak Córka teraz ma 2 latka :) i jest ze swoimi rodzicami :) od bardzo dawna chciałam mieć dzidzie i to się spełniło. fakt sa matki bardzo młode ale to nie znaczy ze sa nie odpowiedzialne niż te co są po 30 bo i sa takie co swoje dzieci olewają i nie można ich skreślać od razu bo są nastolatkami
Paulina :)







Zgłoś nadużycie #29 26 stycznia 2012, 12:41

PaulinaPaulina Początkująca
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 27 Podziękowania: 0

wiolka1991x napisał(a)

paulina dobrze mowisz!! a jak urodzisz to po okresie do 2 mies juz mozeszisc na impreze czy gdzies! odciagasz pokarm dzidziusia do dziadkow i idziesz :) nie za czsesto ale tak dwa weekendy w mies smialo mozna podrzucic brzdaca i sobie pobalowac....wiec dzidzia nic nie zabiera wszystko przed nami :) tylko pozostaje kwestia podejscia znajomych do tej sprawy...moi niestety nieco sie odwrocili twierdzac ze skoro mam meza i dziecko to juz nie ich ranga:/




Ja właśnie nie rozumiem czemu znajomi od razu się odwracają, przecież to głupota. Bo co bo nie ma już z kim iść na imprezę albo coś ? Ode mnie znajomi się nie odwrócili wręcz odwrotnie mam ich więcej, wszyscy chętnie chcą się ze mną spotykać, cały czas pytają jak się czuję i jak moje maleństwo niektórzy nawet ciągle kupują jakieś prezenty Dla malucha a co mnie zdziwiło wszyscy cieszą się razem ze mną moim małym szczęściem. Może to też dzięki temu ,że troszkę się zmieniłam i podchodzę nieco inaczej do ludzi - bardziej chętnie niż wcześniej a ludzie to czują i może dlatego ich ciągnie też do mnie. ; )

Zgłoś nadużycie #30 26 stycznia 2012, 19:29

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5185 Podziękowania: 532

editwil napisał(a)

Black może i racja fajnie by było, naprawdę nie ukrywam, nieraz brakuje dużo rzeczy, ale chyba każdy tak ma niezależnie czy dzieciaty czy nie i chciałby się wrócić np. do liceum :P Jest ciężko, dla mnie pierwsze 3 lata to tak naprawdę było ciągłe zmaganie ze sobą, swoimi słabościami i docieranie z mężem. Ale teraz po tych 8 już niemal 9 latach bycia razem stwierdzam że nie wyobrażam sobie że mogłoby być inaczej.


tzn. mnie chodziło głównie o to, że bycie mamą u takiej nastolatki czy ojcem u nastolatka koszmarnie skraca okres beztroski. Jeśli weźmiemy osobę w wieku 18-19 lat, która pracuje, utrzymuje się sama i czuje gotowa do macierzyństwa to krzyżyk na drogę. Ale gdy 17-18...latka nie ma takich warunków-jest zdana na łaskę i niełaskę rodziców/przyszłych teściów/nauczycieli w szkole etc. chodzi mi o warunki mieszkaniowo-finansowe. To jest bardzo trudne w takiej sytuacji-nagle wszyscy oczekują od chłopaka, że zacznie pracować i utrzyma rodzinę, od dziewczyny, że będzie dobrze zajmować się dzieckiem. A co w sytuacji gdy rodzice pracują i nie ma kto zająć się dzieckiem, gdy nastoletni rodzice będą w szkole? To jest jak dla mnie sprowadzanie kłopotów na wszystkich dookoła. I właśnie to jest trudne w tej sytuacji. To uzależnienie od pomocy innych.
Bo to czy ktoś tam jest dobrą/złą matką, chce iść na imprezy/nie chce iść na imprezy etc. nawet to czy znajomi chcą się kumplować czy nie-jest tu tak względną i zależną od wielu czynników. I w mojej opinii wiek nie ma nic do tego, ale raczej nastolatki niezależne finansowo i mieszkaniowo nie są. Moim zdaniem tu tkwi cały problem zwykle i zgorszenie wielu ludzi, gdy widzą młodą mamę.