Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Marzec 2016 :)

Zgłoś nadużycie #8631 13 listopada 2015, 15:49

Filemonka Zadomowiona
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 38 Podziękowania: 11
pedrova, a moze tesciowa tych rzeczy nie kupuje tylko np sama robi na drutach i to rekodzielo jest? :) :P

MamaAnia - o ale bym sie wnerwiła, tez mam juz wizje jak moja ksiezniczka bedzie spala w swoim królewskim łozu hehe :)

Ja generalnie jestem dosyc wybredna ale i minimalistyczna. I chyba wszyscy z mojego otozenia to wiedza. Wiedza tez ze NIENAWIDZE chłamu i chałtury-wole miec mniej rzeczy ale dobrej jakosci. Jestem bardzo wybredna jak chodzi o materialy z ktorych sa robione rozne produkty, mam swoje kuku w glowie na tym punkcie. A jak chodzi o dobor np ubran dla mojego dziecka to juz w ogole - maja byc porzadne, najlepiej produkowane w calosci w Polsce, stonowane, PRAKTYCZNE i przede wsyztskim z naturalnych materialow dobrej jakosci. Zabawki tak samo, nie jakies grzechotki z kiosku bez atestow, tylko bezpieczne zabawki. To oczywiscie tylko moje podejscie, niemniej mega mnie cieszy ze ludzie ktorzy mnie znaja to szanuja i nie robia mi bezuzytecznych prezentow :)
Wiem ze bycie asertywnym jest trudne, ale moze warto porozmawiac z tesciowa i powiedziec jej ze juz mamy pomysl na to jak bedziemy chcialy ubierac dziecko, czym bedzie sie bawic, jak bedzie wygladal jego kącik itp i zeby nie odbierala wam radosci z realizowania tych marzen. Ze bardzo doceniacie ich pomoc i ogromna frajde sprawiloby wam gdyby jesli chca cos podarowac maluchowi, zeby powiedzialy to chetnie im powiecie co potrzebujecie dla swojego dziecka, bo nic tak nie cieszy jak prezenty z ktorych mozna skorzystac. Licze na to ze wasze tesciowe to rowne babeczki i mozna z nimi pogadac tak, zeby ich nie urazic :)


Zgłoś nadużycie #8632 13 listopada 2015, 16:05

Mamaporaztrzeci Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 651 Podziękowania: 151
Hej dziewczyny 😊

Widze ze na tapecie tesciowe 😉 Pedrova , ze tez w ogole twoja znalazla taka kiecke !? Pamietam jak bylam mala i jeździłam do babci na wakacje to w pokoju na honorowym miejscu siedziala taka wielka lalka, ubrana w identyczna sukienke, moja mama sie nią bawila.... a moja mama ma 52lata 😉 takze to prawdziwy wehikul czasu !
Mimo wszystko wierze ze chciala dobrze.
To naturalne ze mamy swoje wlasne gusta, wizje itd dotyczace dziecka, zwlaszcza jesli dotyczy do naszych pierwszych pociech....
Ale nie zapominajmy ze dziadkowie rowniez bardzo sie ciesza i przezywaja narodziny wnukow, chca tez pokazac ze myślą o nich i chca dac cos od siebie.
Nie odbierajmy im tej przyjemności.
Moja babcia np jest fanka lumpeksow i zawsze jak przyjezdzala do nas to z jakims ciuchem dla chlopcow, niektore byly fatalne... ale ja za kazdym razem ja ucalowalam i podziekowalam, zeby czula sie doceniona... bo juz sam fakt, ze kupujac to miala w myslach moje dzieci ,mnie rozczulal... zycie tak szybko plynie... niech te babcie zyja jak najdluzej i maja radosc z posiadania wnukow.




Zgłoś nadużycie #8633 13 listopada 2015, 16:12

Mamaporaztrzeci Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 651 Podziękowania: 151
MamaAnia ... ja bedac w twojej sytuacji normalnie zrobilabym kacik po swojemu, a tesciowej podziekowala, ze doceniasz jej checi, ale juz macie ustalona wizje lozeczka i ze jej posciel bedzie na zmiane np. To jest wasze pierwsze dziecko i chcesz przygotowac swojej coreczce lozeczko po swojemu 😊 mysle ze ona wcale sie nie obrazi.




Zgłoś nadużycie #8634 13 listopada 2015, 16:30

Mamaporaztrzeci Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 651 Podziękowania: 151
Moze to co teraz napisze nie spodoba sie wam, ale zauwazylam ze niektorzy rodzice na poczatku nie chca dopuszczac dziadkow do swoich dzieci, wszystko sami przy nich robia, a wzięcie melenstwa na rece przez tesciowa doprowadza do rozstroju nerwowego, a potem dziecko rosnie, zaczyna lobuzowac, rodzicom brakuje czasu tylko dla siebie, marza o tym by sie wyrwac gdzies bez dziecka.... i wtedy pretensje ..."ze tescie w ogole nie interesuja sie wnukami" ze " powinni pomoc" i w ogole nagle obowiazkiem dziadkow staje sie zajmowanie wnukami 😉 " bo przeciez siedzi i tak w domu, a ja musze placic opiekunce !" ....




Zgłoś nadużycie #8635 13 listopada 2015, 16:36

onea Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 122 Podziękowania: 37
kinste - brzuszek jak wymalowany :)

dziewczyny czy możecie polecić jakies sklepy internetowe gdzie można skompletować wyprawke dla dziecka ? poza allegro


Zgłoś nadużycie #8636 13 listopada 2015, 16:43

Pedrova Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 211 Podziękowania: 45

Filemonka napisał(a)

pedrova, a moze tesciowa tych rzeczy nie kupuje tylko np sama robi na drutach i to rekodzielo jest? :) :P




Zapytalam meza na poczatku rozmowy, czy ona to sama zrobila. Odpowiedzial mi, ze nie, ze to kupione.
Pokazalam dzis to mojej mamie, bo bronila tesciowej. Przyznala mi racje.
Zeby nie urazic tesciowej, zaproponowalam ze mozemy razem pojsc na zakupy, jak przyleci na swieta. Bardzo sie ucieszyla. Konflikt zażegnany.
Prowadzę bloga Mama w XXI w. Zapraszam do czytania.

Zgłoś nadużycie #8637 13 listopada 2015, 18:26

Gumsior Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 589 Podziękowania: 97
Ach te teściowe! Moja się wtrąca nieco mniej bo ma mniej czasu, ale nadawała mi pościele i kołdry po swoim najmłodszym synu. Na bank z nich nie skorzystam bo jestem wyznawcą zasady, że w łóżeczku i na łóżeczku nie ma prawa nic być oprócz dziecka na materacyku owiniętym podkładem i prześcieradłem. Żadnym pościeli, kołderek, poduszek, ochraniaczy i innych bzdetów xd I wszyscy dookoła o tym wiedzą no i oczywiście teściowa się ze mną nie zgadza bo "trzech synów kołderką przykrywała i nie umarli na nagłą śmierć łóżeczkową" więc jest mądrzejsza. Na szczęście ze mną nie mieszka i jak będzie Tosia i w czym będzie spała to moja sprawa. A mój nie ma nic do gadania bo najczęściej to ja będę ją kładła no i też uważa, że skoro dalej funkcjonuje coś takiego jak śmierć w łóżeczku to lepiej dmuchać na zimne i Tosia będzie miała specjalne śpiworki, w których nic się jej nie stanie, nie będzie blokowało dostępu powietrza, itp.

No ale za to ostatnio teściowa kupiła Tosi "boskie" skarpetunie. Faktycznie nie są złe, akurat będą dobre hmm na święta w przyszłym roku ale są tak sztuczne, że w życiu na swoją stopę bym ich nie włożyła a co dopiero mojemu małemu bobaskowi, który mając w grudniu około 9 mc będzie miał mięciusie, pachnące, pulchniusie, nieskazitelne stopeczki :D

Ach dobrze, że moja matula nic nie kupuje a jak już zamierza bo będzie szyła sama rożek i otulacz dla Tosi to idziemy razem po materiały "żebym później nie jęczała, ze be" :D

Zgłoś nadużycie #8638 13 listopada 2015, 20:33

Mamaporaztrzeci Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 651 Podziękowania: 151
A ja dzisiaj przynioslam kolejne lupy dla małej. Byly w lidlu fajne grube rajtuzy po 3euro i spodnie po 7 . Mialam na allegro zamawiac mega pake ale dochodze do wniosku ze to bez sensu bo juz ma tyle nowych rzeczy ze nie ma sensu nic zamawiać. Dzieciarnia tak szybko rosnie ze nim sie obejrzymy a te rozmiary 56/62 bedzie trzeba wymieniac.




Zgłoś nadużycie #8639 13 listopada 2015, 21:02

Filemonka Zadomowiona
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 38 Podziękowania: 11

Mamaporaztrzeci napisał(a)

Moze to co teraz napisze nie spodoba sie wam, ale zauwazylam ze niektorzy rodzice na poczatku nie chca dopuszczac dziadkow do swoich dzieci, wszystko sami przy nich robia, a wzięcie melenstwa na rece przez tesciowa doprowadza do rozstroju nerwowego, a potem dziecko rosnie, zaczyna lobuzowac, rodzicom brakuje czasu tylko dla siebie, marza o tym by sie wyrwac gdzies bez dziecka.... i wtedy pretensje ..."ze tescie w ogole nie interesuja sie wnukami" ze " powinni pomoc" i w ogole nagle obowiazkiem dziadkow staje sie zajmowanie wnukami 😉 " bo przeciez siedzi i tak w domu, a ja musze placic opiekunce !" ....



mamaporaztrzeci - zgadzam sie z Toba w 100%. We wrzesniu urodzila moja kuzynka i chciala byc bardzo samodzielna i faktycznie jest tylko jakim kosztem i mam wrazenie ze na sile cos chca udowodnic. Jej rodzice odwiedzaja ich rzadko bo glownie jej facet nie zyczy sobie ich odwiedzin i ze czasem potrafia wpasc bez zapowiedzenia co go bardzo bulwersuje (nosz kuzwa to dla mnie paranoja tym bardziej ze czasem wpadaja moze i bez zapowiedzi ale tylko na chwilke i np przywoza im jakis obiad czy zakupy). Najchetniej to by w ogole odizolowali dziadkow zeby sie nie zajmowali dzieckiem (nie maja natomiast nic przeciwko jak np zostawiaja mala z siostra itp) tylko na tych dziadkow sa jakos strasznie uczuleni. I to chyba glownie ON i mam wrazenie ze troche nastawia przeciwko rodzicom ta moja kuzynke. A im tyle radosci niesie kazde spotkanie z wnuczka, jak sie ciesza jak jakas zabaweczke kupia, wujek ciagle gada o małej, pokazuje jej zdjecia na telefonie... Mysle ze serce im sie kraje jak czuja jak są izolowani...


Zgłoś nadużycie #8640 13 listopada 2015, 21:49

Mamaporaztrzeci Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 651 Podziękowania: 151

Filemonka napisał(a)

mamaporaztrzeci - zgadzam sie z Toba w 100%. We wrzesniu urodzila moja kuzynka i chciala byc bardzo samodzielna i faktycznie jest tylko jakim kosztem i mam wrazenie ze na sile cos chca udowodnic. Jej rodzice odwiedzaja ich rzadko bo glownie jej facet nie zyczy sobie ich odwiedzin i ze czasem potrafia wpasc bez zapowiedzenia co go bardzo bulwersuje (nosz kuzwa to dla mnie paranoja tym bardziej ze czasem wpadaja moze i bez zapowiedzi ale tylko na chwilke i np przywoza im jakis obiad czy zakupy). Najchetniej to by w ogole odizolowali dziadkow zeby sie nie zajmowali dzieckiem (nie maja natomiast nic przeciwko jak np zostawiaja mala z siostra itp) tylko na tych dziadkow sa jakos strasznie uczuleni. I to chyba glownie ON i mam wrazenie ze troche nastawia przeciwko rodzicom ta moja kuzynke. A im tyle radosci niesie kazde spotkanie z wnuczka, jak sie ciesza jak jakas zabaweczke kupia, wujek ciagle gada o małej, pokazuje jej zdjecia na telefonie... Mysle ze serce im sie kraje jak czuja jak są izolowani...




Filemonka.... dokladnie o to mi chodzi, teraz malenstwo ma dopiero 2mce... a jestem pewna ze gdy bedzie juz niesfornym 2 latkiem, i kuzynka nie bedzie miała czasu by zajmowac sie , to wtedy dziadki wrócą do łask. . Tylko przykre jest to, ze maja odebrana radosc z zajmowania sie takim slodkim malenstwem.




Zgłoś nadużycie #8641 13 listopada 2015, 22:32

Gumsior Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 589 Podziękowania: 97
Dziewczyny macie bez wątpienia rację z tym izolowaniem!! Ja sobie nie wyobrażam, żeby Tosią nie zajmowały się babcie, ale też mam pewne obawy. O ile widziałam moją mamę w sytuacji zajmowania się moim bratankiem i jestem święcie przekonana, że moja mama nie zrobi nic wbrew mojej woli to co do teściowej to nie jestem pewna a wręcz przeciwnie jestem przekonana, że będzie wymuszać swoje praktyki "bo ona wie lepiej bo trójkę wychowała".

Ja mam jakiś swój plan na wychowanie. Mój P. się mniej lub bardziej z nim zgadza, ale zdaje sobie sprawę, że w dużej mierze to ja będę wpływać na to kiedy i co Tosia je, czym się bawi itp. bo będę jej opiekunką praktycznie 24 h, a on będzie spędzał dużo czasu w pracy. Tak samo jak ja kwestionuje metody wychowawcze swojej mamy i podziela moje obawy, że będzie chciała aż nadto ingerować w styl i sposób wychowywania dziecka.

Moim zdaniem to jest problem wielu rodziców. Niektórzy nie zgadzają się z metodami wychowawczymi swoich rodziców i nie chcą by Ci zaburzali ich metody i wypracowane szlaki. Dziadkowie często nie zdają sobie sprawy, że batonik, który chcą dać dziecku dla uciechy może zniweczyć wszystkie nawyki żywieniowe nad jakimi rodzice pracowali często nawet długi czas. Wiadomo, że nie chcą zrobić dziecku krzywdy, ale często nie przyjmują do wiadomości, ze ktoś może myśleć inaczej niż oni, a tym bardziej mieć w tym myśleniu rację.

Zgłoś nadużycie #8642 13 listopada 2015, 23:08

anjaaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 337 Podziękowania: 82
Gumisior to trzeba wyraźnie i głośno mówić co można a co nie dziecku i kończyć mądrości zanim sie zaczną 😊


Zgłoś nadużycie #8643 13 listopada 2015, 23:53

Gumsior Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 589 Podziękowania: 97

anjaaa napisał(a)

Gumisior to trzeba wyraźnie i głośno mówić co można a co nie dziecku i kończyć mądrości zanim sie zaczną 😊


No teoretycznie tak, ale ja np. jestem przekonana, że moja teściowa zrobi co uważa za słuszne za moimi plecami. Za dobrze ją znam i widzę w jakim stylu wychowuje swoje dzieci. I wiem, że jak moja siostra dała mojej mamie listę, konkretnie wypisane co kiedy i jak to moja mama nie złamała żadnego punktu z tej listy. Po prostu wiem, że są różni ludzie i jestem w stanie zrozumieć pewne ograniczenia nakładane przez rodziców na dziadków.

Zgłoś nadużycie #8644 13 listopada 2015, 23:55

anjaaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 337 Podziękowania: 82
No niestety mam podobnie charakterną teściowa i tez wiem ze będzie ciężko. Dlatego tez uparta musisz być.

Widzicie co sie dzieje we Francji? Masakra. Co sie dzieje na tym świecie 😩


Zgłoś nadużycie #8645 14 listopada 2015, 15:51

Gumsior Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 589 Podziękowania: 97
Jejku co tu taka cisza o.O

Zgłoś nadużycie #8646 14 listopada 2015, 16:04

kinste Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 920 Podziękowania: 165

Gumsior napisał(a)

Jejku co tu taka cisza o.O


no własnie co kawałek zaglądam i cisza..


na fb pisałam to i tu napisze :) Staś nie ma rozszczepu, torbielką nie trzeba w splocie naczyniówkowym nie trzeba się przejmować bo ona akurat znika :) a ta przerwa czy dziurka traktowana jako rozszczep to był język :)

Zgłoś nadużycie #8647 14 listopada 2015, 19:38

szczesliwamamusia Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 1235 Podziękowania: 713
Co do teściowej to moja wie ze mi co do wychowania dzieci nic powiedzieć nie może. Wtedy kiedy potrzebowaliśmy tak na prawdę rodziców do opieki nad malutką jeszcze Wiki kiedy Konradek leżał w szpitalu 50 km od domu i byliśmy całymi dniami u niego to teściowa nawet nie zaproponowała żeby Wiki u niej zostawić. A później JAK Konradek zmarł wykrzyczalam jej to ze kiedy byli potrzebni to ich nie było i nie pomagali Nam nic. Moja mama 4 km na nogach w zimę przychodziła do mnie do wynajmowanego mieszkania żeby mi trochę pomoc. Bo co jak co ale przy wtedy rocznym dziecku i noworodku jest sporo pracy tym bardziej kiedy Konradek w ogóle nie był samodzielny przez efekty wczesniactwa. Jedynie butelkę sam trzymał. Uwielbiałam się zajmować maluchami ale czasami sama już nie miałam sił. Obiad zakupy sprzątanie i jeszcze mieszkanie na 4 piętrze. Wtedy dostrzegła m jaka jestem silna mimo swojego wieku.




Zgłoś nadużycie #8648 14 listopada 2015, 21:43

turboslimak Fajna mama
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 3217 Podziękowania: 1140

onea napisał(a)

Ja wlasnie wrocilam od lekarza. Pamietacie tydzień temu pisałam ze miała bezpośredni kontakt z dzieckiem ze szkarlatyna przez 3 dni o czym nie wiedziałam. Dzis w nocy mnie obudzil bol gardla i katar. Czuje, ze cos mnie bierze. Postanowilam ze pojde od razu to skontrolować czy przypadkiem się nie zaraziłam od tej dziewczynki. Zrobiono mi badania, i do jutra musze czekac na wyniki....Jeśli to szkarlatyna to nie będzie kolorowo - antybiotyki. A goraczka może wywolac przedwczesne skurcze. Poki co nie panikuje....bo może to zwykle przeziębienie. Czekam


mam nadzieje ze sie nie zarazilas, dobrze ze od razu poszlas na kontrole. daj znać jak odbierzesz wyniki!!!
kinste ale piekny domek stasieńka :)

MamaAnia25 napisał(a)

Witaj w klubie!! Nam ta sama sytuacje!! Zeby bylo milo ostatnio w donu taka awanture mialam ze masakra ...tesciowa kupila nam lozeczko ok sami wybralismy wszystko pieknwe stwierdzila ze ona cala wyprawke do lozeczka kupi ok...i mowie mojemu zeby bron boze tesciowa nie kupowala sama zadnej poscieli itp..ze ja wybiore po swojemu zreszta tak tez z nia bylo uzgodnione...ale przychodze ktoregos dnia do domu a juz jest lozeczko...patrze obok pakunek z posciela..tak sie we mnie zagotowalo ze poszlam do pokoju obok stanelam i ryczalam...wszystko bylo by pieknie gdyby nie to ze to totalnie nie moj plan gusta...misie w dodatku rozowe...ktore nie w zab nie pasuja nam do sypialni...awantura na cala chalupe ...mowie moje czemu tak twoja mama zrobila ze ja tez chce cos sama zrobic...powiem wam ze to bylo moje marzenie po swojemu te lozeczko zrobic...oczywiscie moj stwierdzil ze zrobilam mu przykrosc ze jego mama chciala dobrze itp itd...oczywiscie nie widzial w niej zadnej winy itd...a uczulalam go na tym punkcie...zreszta dzien wczesniej z nim gadalam o tym i ugadywalismy sie nawet do koloru tej poscieli ze szary z zoltym bo tak mamy w sypialni ze motylki i inne takie beda na scianie bo takie kupilismy naklejki i do tego lampke z ikei w kształcie kwiatka itd :p ale nie dowalmy do tego misiami...aż sie wkurzam jak to pisze...co najsmieszniejsze my razem mieszkamy...to moja mama wie wiecej co i jak chce zrobic bo sie ibteresuje niz tesciowa ...ale oczywiscie to wszystko moja wina..



kochana rozumiem ciebie doskonale...masz swoja wizje i masz prawo urzadzic wszystko jak chcesz....szczere mile checi sa dobre...ale mozna byloby zapytac zanim sie cos komus kupi dla dziecka...wiesz najgorsze jest jak inni wiedza lepiej co bedzie lepiej pasowalo dla twojego dziecka :D
moze pogadaj z mezem powiedz mu o odczuciciach na spokojnie i niech pogada ze swoja mama...

moja mama z kolei pokupowala w biedronce butelki do karmienia- lubie ten sklep ale ja upatrzylam sobbie juz  butelke bezkolkową dobrej firmy...i tylko niepotrzebnie wydała kase...przeleza te butelki nawet ich nie rozpakuje.

co do mojej teściowej- nie bede sie wypowiadać poniewaz juz kiedys pisalamze mnie nie uznaje, jestem powietrzem a wraz z ciaza jeszcze bardziej mnie nie nawidzi. takze nie mam tego problemu....natomiast wspolczuje wam podarunków na sile...i jeszcze nie trafionych w wasze gusta....

dla pocieszenia wam powiem ze polozna na szkole rodzenia powiedziala- kompletujcie wyprawke bo jak sie urodzi maluch to juz nie bedziecie patrzec jaka posciel zakladacie , jakie bodziaaki ubieracie bo bedzie sie dla was liczylo by dziecko nie plakalo :D


Zgłoś nadużycie #8649 15 listopada 2015, 9:59

onea Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 122 Podziękowania: 37
Mam wyniki - nie zaraziłam się szkarlatyna, to po prostu przeziębienie i bol gardla. Ulga ogromna. Jutro mam jeszcze wolne, a we wtorek wizyta u gin. Będę z nia o tym rozmawiać czy mogę wrocic do pracy czy nie. Moja szefowa poprosila, abym została dluzej w domu.

Przedstawiam wam domek olbrzym Kitka Mitka


Zgłoś nadużycie #8650 15 listopada 2015, 10:30

kinste Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 920 Podziękowania: 165

onea napisał(a)

Mam wyniki - nie zaraziłam się szkarlatyna, to po prostu przeziębienie i bol gardla. Ulga ogromna. Jutro mam jeszcze wolne, a we wtorek wizyta u gin. Będę z nia o tym rozmawiać czy mogę wrocic do pracy czy nie. Moja szefowa poprosila, abym została dluzej w domu.

Przedstawiam wam domek olbrzym Kitka Mitka


No to dobrze że to nie szkarlatyna ..
Ja bym na Twoim miejscu została w domu .. dzieci to siedliska zarazkow. . Nie to ze chce straszyć ale różyczki ospy świnki .. nimi dziecko zaraza jeszcze przed wystąpieniem objawów ..