Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Marzec 2016 :)

Zgłoś nadużycie #8611 12 listopada 2015, 19:06

szczesliwamamusia Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 1235 Podziękowania: 713
.




Zgłoś nadużycie #8612 12 listopada 2015, 19:21

anjaaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 337 Podziękowania: 82
Mi juz nawet apetyt wrócił do normy czyli go brak. Jadłabym tak jak przed ciąża ale ze zdrowego rozsądku tego nie robię i jem posiłki 😊 a jesli chodzi o zachcianki to raczej nie miałam jakich wielkich i nie mam nadal.


Zgłoś nadużycie #8613 12 listopada 2015, 21:44

Mamaporaztrzeci Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 651 Podziękowania: 151
Mi przeszly rolmopsy, sledzie w pomidorach i wszystko co kwaśne. Nie pieke juz ciast z takim zapalem jak wczesniej. Ale to moze przez ta grzybice, co lekarz kazal ograniczyc słodkie.
Zaywazylam ze jem o wiele mniej, praktycznie tylko sniadanie i obiad, kolacje czesto odpuszczam... ale to duży błąd z mojej strony, bo podczas takich dlugich przerw miedzy posilkami dokuczaja mi mdłości.
Przegryzam jeszcze pomarancze i mandarynki przez ten niedobor wit C w organizmie.




Zgłoś nadużycie #8614 12 listopada 2015, 21:54

Pedrova Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 211 Podziękowania: 45
Laura rośnie jak należy. Od czubka głowy do pupy ma już 19cm, waży 444g :)
Ułożona już była głową w dół i mam nadzieję, upodoba sobie tą pozycję :P
Następna wizyta 3.12 o godz. 14:15.
Prowadzę bloga Mama w XXI w. Zapraszam do czytania.

Zgłoś nadużycie #8615 12 listopada 2015, 23:17

Gumsior Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 589 Podziękowania: 97

onea napisał(a)

Moje drogie, ja dziś bylam od rana w takim bujowym nastroju jakbym miałam PMS, ryczeć mi się w pracy chciało, wszystko mnie draznilo i każda napotkana kolezanka mogla stać się ofiara mojego gniewu. Myslalam, ze wybiegnę podczas porannego zebrania a potem szkolenia z pracy i nie wroce. Ale zrobiłam sobie przerwę, spielam w sobie i wrocilam. Jednak praca z dziecmi pozwala zapomnieć o troskach czy złym humorze. odwracają od tego uwagę w mistrzowski sposób. Uratowaly mój dzień dzisiaj.

Miaam się was już ostatnio zapytać , czy tez wam się skonczyly już zachcianki ? U mnie tak jakby wrocilo wszystko do normy i z tego co czytam wasze wpisy już zanda nie pisze o kapuście, pomidorówce czy kopytkach :P


Ja mam dalej fazę na ogórki kiszone i grzybki w occie ale pomidorówka i krupnik mi przeszły. Ostatnio wolę kapuśniak :D

Zgłoś nadużycie #8616 13 listopada 2015, 0:02

Pedrova Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 211 Podziękowania: 45
No i pokłóciłam się z tym moim... :/ Poszło o to, że jego mama kupuje mnóstwo rzeczy dla NASZEGO dziecka. Ja nawet jednej rzeczy nie kupiłam jeszcze, patrzę na fundusze, liczę kasę. Czytam dużo o tych wszystkich wydatkach, bo nie chcę wydać kasy na rzeczy, które tak naprawdę są zbędne, mało użyteczne itp. A tu dostaję dziś całą galerię rzeczy, które ona kupiła... bodziaki, skarpeteczki, swetereczki... żeby jeszcze mi się to podobało... ale jak na to patrzę, to wiem, że w życiu tego dziecku nie założę. Jej mentalność pozostała 34 lata temu, kiedy to rodził się mój mąż. No i mążu na mnie focha, że ja nie potrafię docenić, że ona bez zawahania kupuje rzeczy dla naszego dziecka. Starałam się wytłumaczyć mu, że jak najbardziej cieszy mnie, że ona chce kupować rzeczy dla wnuczki, ale mogłaby najpierw ze mną przedyskutować, co tak naprawdę potrzebujemy, skoro już chce kupować. Żeby potem nie było focha "bo to było takie ładne, a wyście nigdy jej tego nie założyli".  Ale to ja teraz jestem tą cegłą bez serca, która nie potrafi docenić, że teściowa z marnej emerytury jeszcze nam wyprawkę kupuje. Wiem, że u niej się nie przelewa, więc tym bardziej nie rozumiem, po cholerę takie rzeczy kupuje ?? ?
A oto przykład zakupu mojej teściowej...
Prowadzę bloga Mama w XXI w. Zapraszam do czytania.

Zgłoś nadużycie #8617 13 listopada 2015, 7:34

meg86 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 988 Podziękowania: 195

Pedrova napisał(a)

No i pokłóciłam się z tym moim... :/ Poszło o to, że jego mama kupuje mnóstwo rzeczy dla NASZEGO dziecka. Ja nawet jednej rzeczy nie kupiłam jeszcze, patrzę na fundusze, liczę kasę. Czytam dużo o tych wszystkich wydatkach, bo nie chcę wydać kasy na rzeczy, które tak naprawdę są zbędne, mało użyteczne itp. A tu dostaję dziś całą galerię rzeczy, które ona kupiła... bodziaki, skarpeteczki, swetereczki... żeby jeszcze mi się to podobało... ale jak na to patrzę, to wiem, że w życiu tego dziecku nie założę. Jej mentalność pozostała 34 lata temu, kiedy to rodził się mój mąż. No i mążu na mnie focha, że ja nie potrafię docenić, że ona bez zawahania kupuje rzeczy dla naszego dziecka. Starałam się wytłumaczyć mu, że jak najbardziej cieszy mnie, że ona chce kupować rzeczy dla wnuczki, ale mogłaby najpierw ze mną przedyskutować, co tak naprawdę potrzebujemy, skoro już chce kupować. Żeby potem nie było focha "bo to było takie ładne, a wyście nigdy jej tego nie założyli".  Ale to ja teraz jestem tą cegłą bez serca, która nie potrafi docenić, że teściowa z marnej emerytury jeszcze nam wyprawkę kupuje. Wiem, że u niej się nie przelewa, więc tym bardziej nie rozumiem, po cholerę takie rzeczy kupuje ?? ?
A oto przykład zakupu mojej teściowej...



Pendrova popieram nigdy bym czegoś takiego nie zalozyla :-/

Zgłoś nadużycie #8618 13 listopada 2015, 8:32

turboslimak Fajna mama
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 3217 Podziękowania: 1140
dziewczyny kochane mam tak niewyrazne zdjecia i twarzy nie mam bo dupa odwrocona była...tak sie wiercila ze jej fotki nie zrobil na usg ;p pochlonelo mnie tapetowanie jak wrócę do rzeczywisctosci nadrobie odcztam i odpisze :-) całuje!


Zgłoś nadużycie #8619 13 listopada 2015, 8:36

anjaaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 337 Podziękowania: 82
Pedrova współczuję sytuacji.
Na szczęście mojej teściowej szkoda kasy i nic nie kupi dziecku.


Zgłoś nadużycie #8620 13 listopada 2015, 9:41

motylek1909 Supermama
Rejestracja: Paź, 2014 Posty: 10743 Podziękowania: 2415
Pedrova - popieram. Nie cierpię jak ktoś cos kupiuje i nie uzgodni tego ze mną :/ a tego to ja bym nie założyła...

u mnie podobnie jak u anjiii - moi teście żydzą kasę więc nie liczę na cokolwiek od nich (i całe szczęście bo znając ich gust to bym to wyrzuciła)
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1sAKNZYPwP0e_npNL6Netx2lBNfmTFlnd9vO0Y8zE...





Zgłoś nadużycie #8621 13 listopada 2015, 10:17

onea Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 122 Podziękowania: 37
Pedrova, u mnie w rodzinie była raz podobna sytuacja, moja mama kupowala dla córeczki mojego brata rzeczy i raz kupila takie futerko-kurteczke. Mojego brata zona to oddala do sklepu.....Fakt ladne to nie było , ale mi serce pekalo jak sobie pomyslalam jak moja mama się musiala poczuc w tym momencie. Jestem strasznie sentymentalna i chyba nie umiałabym czegos takie zrobić.


Zgłoś nadużycie #8622 13 listopada 2015, 10:21

onea Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 122 Podziękowania: 37
Ja wlasnie wrocilam od lekarza. Pamietacie tydzień temu pisałam ze miała bezpośredni kontakt z dzieckiem ze szkarlatyna przez 3 dni o czym nie wiedziałam. Dzis w nocy mnie obudzil bol gardla i katar. Czuje, ze cos mnie bierze. Postanowilam ze pojde od razu to skontrolować czy przypadkiem się nie zaraziłam od tej dziewczynki. Zrobiono mi badania, i do jutra musze czekac na wyniki....Jeśli to szkarlatyna to nie będzie kolorowo - antybiotyki. A goraczka może wywolac przedwczesne skurcze. Poki co nie panikuje....bo może to zwykle przeziębienie. Czekam


Zgłoś nadużycie #8623 13 listopada 2015, 11:09

jogi Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 780 Podziękowania: 214

onea napisał(a)

Ja wlasnie wrocilam od lekarza. Pamietacie tydzień temu pisałam ze miała bezpośredni kontakt z dzieckiem ze szkarlatyna przez 3 dni o czym nie wiedziałam. Dzis w nocy mnie obudzil bol gardla i katar. Czuje, ze cos mnie bierze. Postanowilam ze pojde od razu to skontrolować czy przypadkiem się nie zaraziłam od tej dziewczynki. Zrobiono mi badania, i do jutra musze czekac na wyniki....Jeśli to szkarlatyna to nie będzie kolorowo - antybiotyki. A goraczka może wywolac przedwczesne skurcze. Poki co nie panikuje....bo może to zwykle przeziębienie. Czekam


oj to trzymam kciuki zeby to nic powaznego nie bylo!! zdrowka zycze


Zgłoś nadużycie #8624 13 listopada 2015, 11:13

jogi Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 780 Podziękowania: 214

Pedrova napisał(a)

No i pokłóciłam się z tym moim... :/ Poszło o to, że jego mama kupuje mnóstwo rzeczy dla NASZEGO dziecka. Ja nawet jednej rzeczy nie kupiłam jeszcze, patrzę na fundusze, liczę kasę. Czytam dużo o tych wszystkich wydatkach, bo nie chcę wydać kasy na rzeczy, które tak naprawdę są zbędne, mało użyteczne itp. A tu dostaję dziś całą galerię rzeczy, które ona kupiła... bodziaki, skarpeteczki, swetereczki... żeby jeszcze mi się to podobało... ale jak na to patrzę, to wiem, że w życiu tego dziecku nie założę. Jej mentalność pozostała 34 lata temu, kiedy to rodził się mój mąż. No i mążu na mnie focha, że ja nie potrafię docenić, że ona bez zawahania kupuje rzeczy dla naszego dziecka. Starałam się wytłumaczyć mu, że jak najbardziej cieszy mnie, że ona chce kupować rzeczy dla wnuczki, ale mogłaby najpierw ze mną przedyskutować, co tak naprawdę potrzebujemy, skoro już chce kupować. Żeby potem nie było focha "bo to było takie ładne, a wyście nigdy jej tego nie założyli".  Ale to ja teraz jestem tą cegłą bez serca, która nie potrafi docenić, że teściowa z marnej emerytury jeszcze nam wyprawkę kupuje. Wiem, że u niej się nie przelewa, więc tym bardziej nie rozumiem, po cholerę takie rzeczy kupuje ?? ?
A oto przykład zakupu mojej teściowej...


ja tez nie lubie takiej sytauacji jak tesciowie czy nawet moi rodzice kupuja cos dla wnuczka czy teraz dla wnusi.starsze pokolenie ma inny gust niz my.u mnie troche inna sytauacja.ja mieszkam w uk wiec i jednym i drugim mowilam juz kilkakrotnie ze niczego nie potrzebuje,tutaj jest tyle fajnych ciuszkow,nie drogich ze nie ma kompletnie potrzeby kupowac im czegos i wysylac mi


Zgłoś nadużycie #8625 13 listopada 2015, 11:15

jogi Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 780 Podziękowania: 214
witam,
ale tutaj pustki ostatnio :/

ja dzisiaj tez opiekuje sie roczna dziewczynka.wlasnie gotuje ogorkowa a pozniej usmaze kilka plackow ziemniaczanych.


Zgłoś nadużycie #8626 13 listopada 2015, 11:37

kinste Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 920 Podziękowania: 165
Pedrova- fakt jest to straszne .. dobrze ze u mnie nic nie kupują z ubranek..

Onea- trzymam kciuki zeby to nie była ta szkarlatyna..

ze mną jest lepiej, wszyscy skaczą wokół mnie, chodzą na paluszkach, nie pozwalają nic robić :)
ciężko mi pić te 3 litry wody, no ale musze w siebie to wmusić..
i pokażę Wam domek mojego kochanego Stasia

Zgłoś nadużycie #8627 13 listopada 2015, 11:38

kinste Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 920 Podziękowania: 165
jogi- gratuluję rozpoczęcia 24 tygodnia!! :)

Zgłoś nadużycie #8628 13 listopada 2015, 12:52

motylek1909 Supermama
Rejestracja: Paź, 2014 Posty: 10743 Podziękowania: 2415
Onea trzymam kciuki zeby to nie było nic poważnego! Moze to naprawde zwykle przeziębienie :)
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1sAKNZYPwP0e_npNL6Netx2lBNfmTFlnd9vO0Y8zE...





Zgłoś nadużycie #8629 13 listopada 2015, 15:31

MamaAnia25 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 150 Podziękowania: 39

Pedrova napisał(a)

No i pokłóciłam się z tym moim... :/ Poszło o to, że jego mama kupuje mnóstwo rzeczy dla NASZEGO dziecka. Ja nawet jednej rzeczy nie kupiłam jeszcze, patrzę na fundusze, liczę kasę. Czytam dużo o tych wszystkich wydatkach, bo nie chcę wydać kasy na rzeczy, które tak naprawdę są zbędne, mało użyteczne itp. A tu dostaję dziś całą galerię rzeczy, które ona kupiła... bodziaki, skarpeteczki, swetereczki... żeby jeszcze mi się to podobało... ale jak na to patrzę, to wiem, że w życiu tego dziecku nie założę. Jej mentalność pozostała 34 lata temu, kiedy to rodził się mój mąż. No i mążu na mnie focha, że ja nie potrafię docenić, że ona bez zawahania kupuje rzeczy dla naszego dziecka. Starałam się wytłumaczyć mu, że jak najbardziej cieszy mnie, że ona chce kupować rzeczy dla wnuczki, ale mogłaby najpierw ze mną przedyskutować, co tak naprawdę potrzebujemy, skoro już chce kupować. Żeby potem nie było focha "bo to było takie ładne, a wyście nigdy jej tego nie założyli".  Ale to ja teraz jestem tą cegłą bez serca, która nie potrafi docenić, że teściowa z marnej emerytury jeszcze nam wyprawkę kupuje. Wiem, że u niej się nie przelewa, więc tym bardziej nie rozumiem, po cholerę takie rzeczy kupuje ?? ?
A oto przykład zakupu mojej teściowej...




Witaj w klubie!! Nam ta sama sytuacje!! Zeby bylo milo ostatnio w donu taka awanture mialam ze masakra ...tesciowa kupila nam lozeczko ok sami wybralismy wszystko pieknwe stwierdzila ze ona cala wyprawke do lozeczka kupi ok...i mowie mojemu zeby bron boze tesciowa nie kupowala sama zadnej poscieli itp..ze ja wybiore po swojemu zreszta tak tez z nia bylo uzgodnione...ale przychodze ktoregos dnia do domu a juz jest lozeczko...patrze obok pakunek z posciela..tak sie we mnie zagotowalo ze poszlam do pokoju obok stanelam i ryczalam...wszystko bylo by pieknie gdyby nie to ze to totalnie nie moj plan gusta...misie w dodatku rozowe...ktore nie w zab nie pasuja nam do sypialni...awantura na cala chalupe ...mowie moje czemu tak twoja mama zrobila ze ja tez chce cos sama zrobic...powiem wam ze to bylo moje marzenie po swojemu te lozeczko zrobic...oczywiscie moj stwierdzil ze zrobilam mu przykrosc ze jego mama chciala dobrze itp itd...oczywiscie nie widzial w niej zadnej winy itd...a uczulalam go na tym punkcie...zreszta dzien wczesniej z nim gadalam o tym i ugadywalismy sie nawet do koloru tej poscieli ze szary z zoltym bo tak mamy w sypialni ze motylki i inne takie beda na scianie bo takie kupilismy naklejki i do tego lampke z ikei w kształcie kwiatka itd :p ale nie dowalmy do tego misiami...aż sie wkurzam jak to pisze...co najsmieszniejsze my razem mieszkamy...to moja mama wie wiecej co i jak chce zrobic bo sie ibteresuje niz tesciowa ...ale oczywiscie to wszystko moja wina..






Zgłoś nadużycie #8630 13 listopada 2015, 15:32

Filemonka Zadomowiona
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 38 Podziękowania: 11
onea - kładź sie do łóżka i odpoczywaj kochana, mysle ze to tylko przeziebienie, wylezysz, odpoczniesz i bedzie dobrze:*

kinste - cudowny masz ten brzuszek :) Taki filigranowy, jędrny, śliczny :) Stas go chyba niechetnie będzie opuszczał :)

jogi - robisz placki ziemniaczane a wiesz ze dzisiaj wlasnie jest dzien placka ziemniaczanego? :) hihi w radio mowili rano :)

pedrova - O M G. no ten ciuszek mysle ze byl szczytem marzen rodzicow ale tak jak wspomnialas, 30 lat temu... Sama tez nie zalozylabym mojej córce takiego wdzianka, poza tym moim zdaniem ono jest kompletnie bezuzyteczne... jedyne do czego takie ubranka (nie koniecznie akurat to ze zdjecia, ale inne tego typu, takie jakby robione na drutach) to można wykorzystac do jakiejs stylizacji do zdjecia ale to tyle.... tak bardzo sie ciesze, ze ani moi rodzice ani tesciowie nie chce poki co ubierac mojego dziecka :) tesciowa jak byla kiedys na zakupach i chciala kupic dla malej kombinezonik to mi najpierw mmsem fotke wyslala czy mi sie taki podoba i w jakim bym chciala rozmiarze i czy moze mi kupic, grzecznie spytała :) kochana :) Oprocz tego ostatnio obiecali mi tesciowie ze bardzo chcieliby kupic wnuczce wozek, zebym wybrala jaki tylko mi sie podoba i nie patrzyla na cene tylko zeby to byl moj wymarzony a oni beda sie cieszyc jesli beda mogli go kupic :) U moich rodzicow troche gorzej aktualnie z finansami ale tez mama powiedziala ze chcialaby kupic malej lozeczko wiec jak sobie wybiore to zebym jej dala znac to da mi kase. Nie ukrywam, ze to baaaaaardzo mile jak rodzice chca sami, z nieprzymuszonej woli cos podarowac Małej od siebie i widze jak bardzo ich to cieszy :)