Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Marzec 2016 :)

Zgłoś nadużycie #4191 10 września 2015, 16:50

tymama Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 1489 Podziękowania: 498

meg86 napisał(a)

Wiecie co nie wiem czy to hormony ale po dzisiejszym dniu stwierdzam że mój mąż to największa pokraka życiowa jaką znam :-(


Haha :) a czymże dzisiaj zawinił? :D


Zgłoś nadużycie #4192 10 września 2015, 17:01

kinste Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 920 Podziękowania: 165

tymama napisał(a)

Haha :) a czymże dzisiaj zawinił? :D



Ja mam to samo co meg. . 3 dni temu ułożyłam mu ciuchy w szafie dzisiaj tam zaglądam i normalnie przeszedł huragan. . A i dowiedziałam się ze on nie wie jak złożyć bluzę czy koszulkę bo to jest bardzo trudne. ..

Zgłoś nadużycie #4193 10 września 2015, 17:02

motylek1909 Supermama
Rejestracja: Paź, 2014 Posty: 10742 Podziękowania: 2415

kinste napisał(a)

Ja mam to samo co meg. . 3 dni temu ułożyłam mu ciuchy w szafie dzisiaj tam zaglądam i normalnie przeszedł huragan. . A i dowiedziałam się ze on nie wie jak złożyć bluzę czy koszulkę bo to jest bardzo trudne. ..


z facetami jak z dziećmi, jak sama mu nie wsadzę do szafki, łądnie złożonego, to nie mam na co liczyć... ;) spokojnie dziewczyny, hormony! ja np w ciąży kocham mego męża nad życie :) tzn na co dzień też go kocham, ale teraz jestem taki przytulas bardzo ;)
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1sAKNZYPwP0e_npNL6Netx2lBNfmTFlnd9vO0Y8zE...





Zgłoś nadużycie #4194 10 września 2015, 17:15

tymama Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 1489 Podziękowania: 498
Motylku to Twój facet ma szczęście :)
Pamiętam jak byłam w ciąży z Tymkiem jak się żarliśmy... ranyyy. Myślę że trochę dlatego, że nie rozumiał co ze mną się dzieje, teraz jest całkiem inaczej- on bardziej wyrozumiały i często nie przywiązuje wagi do tego co pierdzielę, a ja mam więcej cierpliwości :)

Kinste, nie licz na to że on to poukłada :) faceci tak nie funkcjonują :)


Zgłoś nadużycie #4195 10 września 2015, 17:21

motylek1909 Supermama
Rejestracja: Paź, 2014 Posty: 10742 Podziękowania: 2415

tymama napisał(a)

Motylku to Twój facet ma szczęście :)
Pamiętam jak byłam w ciąży z Tymkiem jak się żarliśmy... ranyyy. Myślę że trochę dlatego, że nie rozumiał co ze mną się dzieje, teraz jest całkiem inaczej- on bardziej wyrozumiały i często nie przywiązuje wagi do tego co pierdzielę, a ja mam więcej cierpliwości :)

Kinste, nie licz na to że on to poukłada :) faceci tak nie funkcjonują :)


U mnie wydaje mi się że to mąż bardziej to wszystko "przeżywa"... w sensie tego nie wolno, tego nie rób... ale w wielu kwestiach też mnie wyręcza. Więc ja naprawdę nie mam na co narzekać :D no ... może na to że nie chce mi się prasować :P
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1sAKNZYPwP0e_npNL6Netx2lBNfmTFlnd9vO0Y8zE...





Zgłoś nadużycie #4196 10 września 2015, 17:31

motylek1909 Supermama
Rejestracja: Paź, 2014 Posty: 10742 Podziękowania: 2415
A, od początku ciąży mam 0,5kg na plusie :) tragedii nie ma :)
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1sAKNZYPwP0e_npNL6Netx2lBNfmTFlnd9vO0Y8zE...





Zgłoś nadużycie #4197 10 września 2015, 17:43

Gumsior Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 589 Podziękowania: 97

Filemonka napisał(a)

HEJ :)

Jasmin - jak chodzi o opryszczkę to polecam Ci kupić sobie ERAZABAN - to taki krem, którym smaruje się miejsce gdzie wyskoczyła opryszczka i jest jedynym środkiem na opryszczkę który można spokojnie stosować w ciąży i podczas karmienia piersią :)

Motylek - rety, podziwiam Cię, że chce maluch za niedługo się wykluje a Ty masz jeszcze siłę iść na studia. Ja studiowałam przez 5 lat równocześnie dziennie i zaocznie i miałam taki zakręt, że na pewno nie byłoby opcji jeszcze się maluchem zajmować :) Ale w sumie prawda tez jest taka, że w zależności od kierunku czasem studia są bardzo wymagające a czasem przebiega się przez nie i ani się człowiek obejrzy a jest mgr :)

Co do tego "męczenia maluszków podczas USG" to powiem Wam, że mam mieszane uczucia. Prawdopodobnie gdyby moja lekarka tak mi powiedziała, zapytałabym w jaki sposób USG ma "zmęczyć" dziecko? Jeśli to jest niska ciąża, faktycznie 11-14 tydzień, pierwsze usg przez powłoki brzuszne, jeszcze jakby pacjentka była otyła itp to ok, faktycznie trzeba trochę POGNIEŚĆ ten brzuch żeby ucelować dziecko. Natomiast w każdej innej sytuacji to moim zdaniem tylko brak czasu i ignorancja do pacjentki każe coś takiego lekarzowi powiedzieć. USG nie ma negatywnego wpływu na rozwijające się dziecko, tym bardziej, że żadna z nas nie chodzi co 3 dni do lekarza i nie domaga się badania. Chodzimy rzadziej... raz w miesiącu? raz na 3 tygodnie? I właśnie teraz, kiedy nasze ciąże są jeszcze młode a maluchy nie dają o sobie znać wyczuwalnymi dla nas ruchami, tak ważne jest badanie USG żeby każda mama mogła chociaż posłuchac bicia serca Dzidziusia, upewnić się że wszystko jest ok :)
Wiem, że u Motylka chodziło o cos innego, bo wczoraj była na USG genetycznym a dzisiaj na wizycie i chciała poznać płeć, której nie udało się wczoraj zobaczyć, ale tak jakoś przypomniał mi się temat męczenia :)

Swoją drogą, co to znaczy ze się lekarzowi śpieszy? Co to znaczy, że nie odpowiada na moje pytania? Że mnie ignoruje? Wyśmiewa? Jakieś docinki nie na miejscu w moim kierunku puszcza? (też mi sie to wszystko przypomniało z Waszych opowieści). Nie wiem czy to kwestia tego, że jestem w pewien sposób związana z służbą zdrowia, czy dlatego, że jestem świadoma obowiązków lekarzy/pielęgniarek itp ale także moich praw jako pacjentki czy po prostu dlatego, że nie znoszę bezmyślności i z natury jestem pyskata a ludzi darzę ogromnym szacunkiem i tego samego od nich wymagam ALE pomimo tego że nie miałam takich nieprzyjemnych sytuacji z lekarzami, to czasem trafiały się małe pyskówki, po których triumfowałam bo nie pozwoliłam sobie w kaszę dmuchać. Musimy pamiętać, żeby nie pozwolić traktować się przedmiotowo - to jest jak sama nazwa wskazuje służba zdrowia i oni mają SŁUŻYĆ naszemu zdrowiu więc nigdy wchodząc do gabinetu nie czujcie się, że jesteście na gorszej pozycji, bądźcie świadome swoich praw i domagajcie się aby je reflektować. Jeśli traficie na taki shit, że juz Wam ręce opadną zawsze możecie po prostu wyjsc i zrezygnować z usługi a po wyjściu macie szeroki wachlarz możliwości, które możecie wykorzystać przeciwko takiemu konowałowi :) Nie odbierzcie źle tego co napisałam, ani że chcę kogokolwiek pouczać, każdy ma swój rozum i będzie postępował tak jak uzna za stosowne :)

Jak zwykle znowu zaszalałam z długością posta - jak siedzę cicho to siedzę cicho a jak już coś zacznę pisac to nie mogę wyhamować :)

PS: czy któraś z Was słyszała kiedyś albo miała u swojego dziecka szumiącego misia Whisbear?


Filemonka ja Ci powiem tak. Co do badan usg to problem na tym polega ze nie ma przeprowadzonych dokladnych nadan nad szkodliwoscia usg. Moze i usg nie bylo szkodliwe 20 lat temu jak bylo bardzo slabe. Teraz przy takiej dokladnosci sprzetu nie ma pewnosci, ze usg w ogole nie szkodzi. Rentgen kiedys tez byl powszechny i co? Po latach okazalo się, ze jest bardzo szkodliwy.

Co do studiow to ja zaczynam teraz drugi kierunek. Prawo trzeci rok i psychologia pierwszy i nie wyobrazam sobie zycia bez studiow. Tym bardziej, że jestem w ciąży i chce jak najlepsza przyszlosc zapewnic mojemu dziecku a to moj sposob na to(wiem, ze kazdy ma inny).

Zgłoś nadużycie #4198 10 września 2015, 17:48

motylek1909 Supermama
Rejestracja: Paź, 2014 Posty: 10742 Podziękowania: 2415

Gumsior napisał(a)

Filemonka ja Ci powiem tak. Co do badan usg to problem na tym polega ze nie ma przeprowadzonych dokladnych nadan nad szkodliwoscia usg. Moze i usg nie bylo szkodliwe 20 lat temu jak bylo bardzo slabe. Teraz przy takiej dokladnosci sprzetu nie ma pewnosci, ze usg w ogole nie szkodzi. Rentgen kiedys tez byl powszechny i co? Po latach okazalo się, ze jest bardzo szkodliwy.

Co do studiow to ja zaczynam teraz drugi kierunek. Prawo trzeci rok i psychologia pierwszy i nie wyobrazam sobie zycia bez studiow. Tym bardziej, że jestem w ciąży i chce jak najlepsza przyszlosc zapewnic mojemu dziecku a to moj sposob na to(wiem, ze kazdy ma inny).


Ciebie to p[odziwiam z otwartą buzią! no bo jeszcze teraz okej, ale jak maluch się urodzi?dasz rade ?? ?
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1sAKNZYPwP0e_npNL6Netx2lBNfmTFlnd9vO0Y8zE...





Zgłoś nadużycie #4199 10 września 2015, 17:59

Gumsior Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 589 Podziękowania: 97
[QUOTE=motylek1909;2888352]Ciebie to p
A co nie dam xd Moj dzidziuś bedzie mial dwie calkiem mlode babcie i jesna calkiem żywiołowa prababcie :) wezme indywidualna organizacje zajęć i heja. Mam plan raz w tygodniu byc w szczecinie, zeby byc na bieżąco. Po porodzie daje sobie miesiac na dojscie do siebie ewentualnie 6 tygodni. Nie ja pierwsza i nie ostatnia. Wystarczy chciec :) Ja mam ten dodatek, ze w studiach wspiera mnie cala rodzina i chyba by mnie ukamienowali, gdybym stwierdzila ze rzucam studia xd

Zgłoś nadużycie #4200 10 września 2015, 18:03

motylek1909 Supermama
Rejestracja: Paź, 2014 Posty: 10742 Podziękowania: 2415

Gumsior napisał(a)

A co nie dam xd Moj dzidziuś bedzie mial dwie calkiem mlode babcie i jesna calkiem żywiołowa prababcie :) wezme indywidualna organizacje zajęć i heja. Mam plan raz w tygodniu byc w szczecinie, zeby byc na bieżąco. Po porodzie daje sobie miesiac na dojscie do siebie ewentualnie 6 tygodni. Nie ja pierwsza i nie ostatnia. Wystarczy chciec :) Ja mam ten dodatek, ze w studiach wspiera mnie cala rodzina i chyba by mnie ukamienowali, gdybym stwierdzila ze rzucam studia xd


super! gratuluję samozaparci a :)

u nas gdyby nie względy finansowe w tej konkretnie chwili, to jednak poszłabym na studia zaoczne... no ale póki co też się podszkolę, a może jak wrócę do pracy to i na studia pójdę? kto wie :)

w każdym razie podziwiam Cię. Ja się troszkę obawiam jak mąż sobie poradzi ze 2 weekendy sam z maleństwem, ale zawsze jest moja mama do pomocy i teściowa (której nawet nie mam zamiaru w to angażować) :)
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1sAKNZYPwP0e_npNL6Netx2lBNfmTFlnd9vO0Y8zE...





Zgłoś nadużycie #4201 10 września 2015, 18:28

turboslimak Fajna mama
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 3217 Podziękowania: 1140

motylek1909 napisał(a)

z facetami jak z dziećmi, jak sama mu nie wsadzę do szafki, łądnie złożonego, to nie mam na co liczyć... ;) spokojnie dziewczyny, hormony! ja np w ciąży kocham mego męża nad życie :) tzn na co dzień też go kocham, ale teraz jestem taki przytulas bardzo ;)



U nas chyba tez stanęło na Zuzi :D jezuuuu ile borykania sie z imieniem :p pp
Mi sie nic nie podoba chciałam Zośka po babci ale moj sie nie godzi

Motylek nie słyszałam ze usg meczy dzuecko ;) moj lekarz nigdy mi tak nie powiedział :-)

Ze mną w ciazy rożnie raz go kocham raz nienawidze :D
Co to jego szafy ... Buahaaa kiedys mu poukladalam i wole juz tam nie zaglądać bo sie wysypuje ..
Nie tkne i nie ruszę niech chodzi w pomietych ciuchach :D



Nienawidze prasować :-)

Dzis spotkały mnie dwie miłe sytuacje
Kupowałam leginsy ciążowe bo gumka od spodni tak mnie uwierala ze nie wytrzymałam
I nie mogłam sie powstrzymać zeby nie kupić koszulki
Pani drukuje rachunek ja mowię da sobie pani spokój z paragonem
A ona : to prosze gratis majtki nieuciskowe :-)

W innym sklepie kupowałam pierdółke na urodziny znajomej
Pani patrzy ze jestem w ciazy i dała mi pyszna niemiecka czekoladę :)
Ale miło mi sie zrobiło :-)

Musze pochwalić sie koszulka :p ze względu na serce ze sznurówki


Zgłoś nadużycie #4202 10 września 2015, 18:33

motylek1909 Supermama
Rejestracja: Paź, 2014 Posty: 10742 Podziękowania: 2415

turboslimak napisał(a)

U nas chyba tez stanęło na Zuzi :D jezuuuu ile borykania sie z imieniem :p pp
Mi sie nic nie podoba chciałam Zośka po babci ale moj sie nie godzi

Motylek nie słyszałam ze usg meczy dzuecko ;) moj lekarz nigdy mi tak nie powiedział :-)

Ze mną w ciazy rożnie raz go kocham raz nienawidze :D
Co to jego szafy ... Buahaaa kiedys mu poukladalam i wole juz tam nie zaglądać bo sie wysypuje ..
Nie tkne i nie ruszę niech chodzi w pomietych ciuchach :D



Nienawidze prasować :-)

Dzis spotkały mnie dwie miłe sytuacje
Kupowałam leginsy ciążowe bo gumka od spodni tak mnie uwierala ze nie wytrzymałam
I nie mogłam sie powstrzymać zeby nie kupić koszulki
Pani drukuje rachunek ja mowię da sobie pani spokój z paragonem
A ona : to prosze gratis majtki nieuciskowe :-)

W innym sklepie kupowałam pierdółke na urodziny znajomej
Pani patrzy ze jestem w ciazy i dała mi pyszna niemiecka czekoladę :)
Ale miło mi sie zrobiło :-)

Musze pochwalić sie koszulka :p ze względu na serce ze sznurówki


dobra, nie fizycznie męczy... ale po co miał mi dziś robić USg skoro wczoraj miałam? bez sensu ;)

wow koszulka fajna i jaki fajniutki brzusio!

jak się czujesz w nowej fryzurce?
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1sAKNZYPwP0e_npNL6Netx2lBNfmTFlnd9vO0Y8zE...





Zgłoś nadużycie #4203 10 września 2015, 20:20

meg86 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 988 Podziękowania: 195

tymama napisał(a)

Haha :) a czymże dzisiaj zawinił? :D


Wszystko na raz ale dziś poszło o jego pracę o to ze jestem non stop sama z mikim i jeszcze bym zrozumiała gdyby robił "nadgodziny" miał za to zapłacone to bym wiedziała że ok jest mi ciężko całymi dniami ale coś za coś bo zarabia ale nie on za "damski pantofel" tam siedzi i nie potrafi się upomnieć żeby mieć za coś dodatkowo zapłacone :-/ no i poszła burza

Zgłoś nadużycie #4204 10 września 2015, 20:24

motylek1909 Supermama
Rejestracja: Paź, 2014 Posty: 10742 Podziękowania: 2415

meg86 napisał(a)

Wszystko na raz ale dziś poszło o jego pracę o to ze jestem non stop sama z mikim i jeszcze bym zrozumiała gdyby robił "nadgodziny" miał za to zapłacone to bym wiedziała że ok jest mi ciężko całymi dniami ale coś za coś bo zarabia ale nie on za "damski pantofel" tam siedzi i nie potrafi się upomnieć żeby mieć za coś dodatkowo zapłacone :-/ no i poszła burza


uuuuu doskonale Cię rozumiem, bo byłam w podobnej sytuacji! ale natłukłam do głowy mojemu A. i od teraz upomina się o kasę i firm a wypłaca premię za jakieś dodatkowe godziny :* porozmawiajcie na spokojnie jak to wygląda z Twojej strony, jak z jego i na pewno dojdziecie do porozumienia :*
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1sAKNZYPwP0e_npNL6Netx2lBNfmTFlnd9vO0Y8zE...





Zgłoś nadużycie #4205 10 września 2015, 20:29

Gumsior Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 589 Podziękowania: 97
Ach imiona u mnie chłopak na pewno bedzie Franciszek a dziewczynka albo Antosia albo Michalina. Na razie jest Frankolina xd

Zgłoś nadużycie #4206 10 września 2015, 20:31

Gumsior Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 589 Podziękowania: 97
Ach imiona u mnie chłopak na pewno bedzie Franciszek a dziewczynka albo Antosia albo Michalina. Na razie jest Frankolina xd

Zgłoś nadużycie #4207 10 września 2015, 20:32

MamaAnia25 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 150 Podziękowania: 39
Moja narazie jest Balbina haha ;)






Zgłoś nadużycie #4208 10 września 2015, 20:32

Gumsior Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 589 Podziękowania: 97
A co do roboty to mi P. Leci na dwie i mnie szlag trafia bo ciagle go nie ma. Wiem ze kasa potrzebna ale ja w ciazy potrzebuje miłości a go nie ma. No niestety faceci maja takie podejscie

Zgłoś nadużycie #4209 10 września 2015, 20:38

motylek1909 Supermama
Rejestracja: Paź, 2014 Posty: 10742 Podziękowania: 2415

Gumsior napisał(a)

Ach imiona u mnie chłopak na pewno bedzie Franciszek a dziewczynka albo Antosia albo Michalina. Na razie jest Frankolina xd


Moj chrzesniak to Franek :) świetny chłop !
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1sAKNZYPwP0e_npNL6Netx2lBNfmTFlnd9vO0Y8zE...





Zgłoś nadużycie #4210 10 września 2015, 20:57

kinste Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 920 Podziękowania: 165
Wasi faceci przynajmniej przynoszą pieniądze do domu bo mój to ani pieniędzy nie przyniesie ani go w domu nie ma. .

Bo pracuje u moich rodziców w gospodarstwie jak zwykły domownik a oni mają w dupie czy mamy za co chociaż ta podstawowa wyprawkę zrobić. .