Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Mamy z Pessarem

Zgłoś nadużycie #31 3 marca 2016, 8:22

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Lubisia, leżę w domu. Prof powiedział, ze te leki i leżenie to spokojnie moze być w domu. Stwierdził, ze jeszcze sie należę w szpitalu i że przyda mi sie trochę domowego spokoju. Normalnie to bym sie stresowała ale profesor jest specjalistą do zadań specjalnych znanym w całej Europie to wie co robi. W środę mam sie stawić w szpitalu o 8 rano i będą dalej debatować nade mną.
Co do pessara to cięźko stwierdzić. Samego zejścia nie czułam. Odeszły mi wody i zaczęły sie skurcze. Jak dojechałam do szpitala to miała, 5cm rozwarcia i skurcze regularne. No i zsunięty z szyjki pessar. Ale nie wyleciał. Nie mam pojęcia, czy zsunął się przed wodami, czy po.
Nie zastanawiaj sie nad tym. Dużo odpoczywaj i bądź dobrej myśli. Jak widać po moim przypadku dobre nastawienie też musi być elementem terapi.
Trzymam kciuki, żeby nasze bobasy przyszły na świat w miarę w terminie


Zgłoś nadużycie #32 3 marca 2016, 13:32

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Racja, im więcej się myśli, tym gorzej.. Muszę tylko jeszcze troszkę popracowac, bo mam własną działalność i ciężko mi to leżenie idzie. Przez to się martwię. Ale jeszcze trochę i będę mogła wreszcie poodpoczywać :) Dobrze, że jesteś w domu. Super wiedzieć, że jest się w TAKICH dobrych rękach. Będę za Ciebie trzymać kciuki!


Zgłoś nadużycie #33 3 marca 2016, 15:11

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Dzięki kochan😀 Ja za Ciebie równiez


Zgłoś nadużycie #34 4 marca 2016, 10:27

gliwiczanka007 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2013 Posty: 279 Podziękowania: 21
Ja mimo pessara w miarę funkcjonuje. Robie pranie, zakupu, obiady... Na wizycie lekarz nic złego nie powiedział, więc chyba wszystko wporzadku. W poniedziałek mam prenatalne a wizyty y gina teraz co 2 tygodnie. Co do bóli to wolała bym to skontrolować u innego Lekarza a nie czekać tak długo. Bierzecie tez 8 magnesów dziennie? wszystko będzie dobrze, w pierwszej ciąży też mnie straszono, że szyjka krótka a okazało się że w końcu się przeterminowalam...
Hotel mama all inclusive =) Poraz drugi :)



Zgłoś nadużycie #35 4 marca 2016, 11:07

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Ja biorę 6 magnesów. W poprzedniej brałam tez 6.
A tak z innej beczki to mothercare wynosi sie z polski i w związku z tym, że zamykają sklepy są mega wyprzedaże. Np. Mąż kupił mi 2 biustonosze do karmienia za 50 zł


Zgłoś nadużycie #36 5 marca 2016, 23:07

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Mamarazydwa taki maz to skarb :) Nie wiem czy mój dalby rade trafić z rozmiarem :P

Ja biorę tylko aspargin 3 razy dziennie.

A dzis musiałam troche popracować, powyginac sie, bo ja robię zdjęcia dzieciaczkom i musze dokończyć zapisane dawno sesje:/ Polozna powiedziała ze raz w tygodniu moge, bi tak jak piszesz gliwiczanka, niby cod tam można robic, ale duzo odpoczywać. Ja nie sprzątam, mąż gotuje, tylko to pranie robię bo oszczędzam sie na weekendowa prace. Ale po dzisiejszych zdjęciach czuje takie klucie na dole na wysokości kości lonowej. Kurcze mam nadzieje ze mi tam wszystko trzyma.. Bo takiego bólu jeszcze nie czułam w ciąży. A mój lekarz wciąż na urlopie a wizyta za 2 tygodnie. Wlasnie tak jak mówisz gliwiczanka, wizyty co 2 tygodnie powinny byc. A ja po miesiącu od założenia krążka.. Wiec dobrze by było sie skonsultować. Tylko juz nie wiem gdzie. W szpitalu sie boje żeby nie zatrzymali bo mam jeszcze synka 3letniego. Do poloznej chyba zadzwonie. Fajna babka, moze by mnie zbadala, chociaż czy pessar trzyma. Żeby spokojniejsza byla.


Zgłoś nadużycie #37 9 marca 2016, 12:07

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Jak się czujecie mamusie? Ja juz lepiej. Ostatnio to kłucie to chyba przez wysiłek. Teraz kolejny weekend pracowity, ale w tygodniu ciągle odpoczywam. Wizyta za tydzień i zobaczymy jak się pessar sprawuje :)


Zgłoś nadużycie #38 9 marca 2016, 14:02

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Hej, u mnie nadal bez zmian. Łożysko dalej przodujące ale przynajmniej szyjka się nie skraca. Dalej leźe w domu a za tydzeień kontrola.
Lubisia jesteś fotografem? Ale fajowo. Ja chciałam sobie zrobic sesje ciążową przynajmniej w tej ciąży bo w poprzedniej czas na sesje przeleżałam w szpitalu. Może da rade w tej jakimś cudem😀


Zgłoś nadużycie #39 12 marca 2016, 22:49

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Heej!
Mamarazydwa, tak, połączyłam pracę z hobby :) Ale strasznie ciężko było przejść na L4. Wielu ludzi zawiodłam, a jeszcze niektórych niedobitków kończę i właśnie się boję, czy wszystko ok ze mną.
A skąd jesteś jakby co? :P Bo ja w Wielkopolsce działam. Mam nadzieję, ze sama sobie sesję zorganizuję. Mój maż też fotografuje, więc obiecał, że mi zrobi. Ale wiadomo, ze szewc bez butów chodzi :P Ja sobie już mniej więcej zaplanowałam sukienki i aranżację, on ma tylko pstrykać ;) Byleby jeszcze stan zdrowia pozwolił. A potem moja córeczka będzie moją najlepszą modelka :D Już się doczekać nie mogę :)

Chciałam Was zapytać czy Wy wyraznie wyczuwacie te twardnienia brzucha?
Ja tego nigdy nie miałam, szyjka skróciła się bezobjawowo. A po ostatniej sesji (trochę się nawyginałam, przyznaję) brzuch robi się twardy jak skała i trzyma długo.. Właściwie tylko jak leżę jest w miarę ok. Teraz doszło uczucie jak przed okresem i zaczynam się bać. Ale myśle sobie, ze mam pessar i na pewno tam wszystko trzyma i zapobiega. Jak myślicie? Kurcze, wizyta w piątek, muszę wytrzymać..


Zgłoś nadużycie #40 13 marca 2016, 17:52

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Wpadłam żeby napisać ze lekarz kazał mi szybko jechac do niego albo do szpitala bo to akcja porodowa moze nawet byc. Ale mnie nastraszyl. Jedziemy do niego. Nie chce do szpitala :(


Zgłoś nadużycie #41 14 marca 2016, 10:02

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Fałszywy alarm.. Za malo leżałam, ale pessar trzymał. Dostałam luteine dopochwowo. I jeszcze zalecenie żeby zmienic dietę albo stosować czopki glicerolowe żeby się wyproznic. Bo pelne jelita mogly byc powodem moich dolegliwości. Ulzylo mi ze nie musze jechac do szpitala..


Zgłoś nadużycie #42 14 marca 2016, 20:39

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
O rany Lubisia ale się zestresowałam. Nie zaglądałam przez chwile tu i teraz czytam Twoje wpisy i aż mi się gorąco zrobiło. Dobrze, że to fałszywy alarm :-)
W poprzedniej ciąży całe to twardnienie brzucha brałam albo za ruchy dzidziusia albo za grawitację tzn jak stałam robił się twardy jak skała. Bóle dopiero zaczęłam mieć na krótko przed szpitalem czyli jak mi się zaczynała pierwsza akcja porodowa.
Teraz mam twardnienie ale jak się przekręcę na boczek i podkule nogi to przechodzi.
A z tą dietą to naprawdę ważna sprawa. Jak leżałam w szpitalu i podłączyli mnie do fenoterolu to mi się jelita zbuntowały i przestały pracować. Lekarze ostrzegali, ze zaparcie nawet może pessar zciągnąć. No ale wiadomo zaparcie gigant :-) nie jakieś tam dwu- trzy dniowy epizod :-)
Heh raczej będzie mi ciężko skorzystać z Twoich usług bo ja spod Warszawy jestem.


Zgłoś nadużycie #43 14 marca 2016, 21:31

Maaagda Supermama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 4253 Podziękowania: 620
Spokojnie Kobitki,przy pessarze najważniejsze jest, żebynie dzwigać i za dużo nie robić. Ja miałam zakładany pessar w 24tc i przez miesiąc leżałam plackiem,żeby "dobrze zassał" szyjkę. Później powolutku króciutkie spacery, no ale ja prawie 5 miesięcy leżałam w domu, jak nie krwiak, to szyjka.
Najważniejsze, żeby się nie stresować i w miarę możliwości duuużo odpoczywać. Powodzenia!!


Zgłoś nadużycie #44 16 marca 2016, 9:31

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Mamarazydwa no ja właśnie tez laczylam te twardnienia z ruchami lub z grawitacja. Ale mąż stwierdził ze tak nie bylo i ze cos jest nie tak. Lepiej ze pojechaliśmy, z luteina czuje sie bezpieczniejsza i więcej leze ze strachu :P Najważniejsze ze pessar trzyma. Lekarz mówi ze głęboko sie osadzil wiec jest dobrze. W piątek jeszcze wizyta na NFZ to sobie dluzej z lekarzem pogadam.

Szkoda ze tyle nas dzieli. A moze i dobrze bo jak ktos mnie prosi o sesje to trudno mi odmówić. Na szczęście mój mąż tez fotografuje i teraz mnie zastepuje. Tylko noworodki mi zostały bo się boi a tutaj to juz w ogole ciezko odmawiać. Ale od kwietnia juz zero zdjec ;) Chyba ze ja po drugiej stronie :D


Zgłoś nadużycie #45 16 marca 2016, 10:44

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Nie miałabym sumienia, żeby Cię w takim stanie prosić. Leż kochana, teraz trzeba mieć wszystko inne w nosie bo dzidziory są najważniejsze.
Ja dziś mam kolejną wizytę kontrolną. I standardowo stres.mczy szyjka się skróciła, czy łożysko się podniosło... Kurde chciałabym mieć już pessar albo szew. Chociaż tego szwu tez się boje. A najbardziej się boje, ze to łożysko się nie podniesie....


Zgłoś nadużycie #46 16 marca 2016, 11:23

darien92 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 231 Podziękowania: 74
Witam, ja miałam pessar założony w 22 tygodniu, lezałam plackiem 4 mce. Wstawałam tylko do łazienki i wizyty lekarza.
Pessar sciągnieto mi w 37 i tego samego dnia urodziłam.

Zgłoś nadużycie #47 17 marca 2016, 0:38

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
mamarazydwa i jak wizyta ?? ? Coś ruszyło ??
darien92 dziękujemy za wsparcie :) Słyszałam o przypadkach porodu w dzień ściągnięcia pessaru, ale częściej słyszę, że ciąże potem przenoszone. Widocznie u Ciebie pessar naprawdę spełnił zadanie.
Kurczę, gdybym chociaz mogła tyle leżeć. Jutro sesja, ale będę się oszczędzać.
Zaparcia tylko się wzmogły, nie wiem, czy to przez luteinę. Ale jak to możliwe ze po zjedzeniu całej paczki suszonych śliwek nic mnie nie ruszyło?! Rano będzie czopek, nie mam wyjscia :/ A myślałam, ze dieta załatwi sprawę...


Zgłoś nadużycie #48 17 marca 2016, 8:18

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Nic nie drgnęło. Tzn mój lekarz powiedział mi, ze jest zadowolony z tego usg. Bo szyjka jakoś ten tydzień przeżyła i się nie skróciła, a łożysko....No cóż, możliwe, ze już tak zostanie. Muszę dalej leżeć i za tydzień do profesora na wizytę.
Lubisia powiedz mi na jaką długość miałaś zakładany pessar? Ja mam 19 mm w porywach do 23 mm. W poprzedniej mi zakładali na 14 mm i teraz często słyszę, ze wtedy powinni mi założyć szew, ze 14 mm to za mało.


Zgłoś nadużycie #49 17 marca 2016, 9:52

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Mamarazydwa kurcze to to łożysko uparte. Przeciez to się tak rzadko zdarza! Ale może jeszcze się przesunie, wciąż jest szansa. Najważniejsze ze stan sie nie pogarsza. Dzielnie leżysz pewnie i dlatego :)

No właśnie ja nie wiem ile miałam cm. Mój lekarz nie robi pomiaru, tylko bada wewnętrznie. Gdy się dopytywalam ile ma szyjka to pokazał tylko pomiędzy palcami jakis centymetr. A wiem ze 2 tygodnie wczesniej miałam 31mm na badaniu prenatalnym. Wlasnie tez się zastanawiałam na czym sie ten pesaar trzyma, ale na tej ostatniej wizycie lekarz stwierdził ze pessar "ladnie sie zassal".


Zgłoś nadużycie #50 17 marca 2016, 11:35

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
No tego się trzymamy. Jest zassany i trzyma :-)
A ja nie mam wyjścia. Muszę leżeć. Choć szlag mnie trafia bo jestem człowiekiem z adhd😜 Wszędzie mnie pełno, dużo sportu uprawiam. Leżę już prawie 8 tygodni i szczerze zaczynam nienawidzić swojej kanapy. Choć już lepsza moja kanapa niż szpitalne łóżko😀