Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Mamy z Pessarem

Zgłoś nadużycie #151 1 czerwca 2016, 21:41

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
O kurka, to jak juz pies nie poznaje, to masakra :D
Może masz teraz efekty tego relaksu.. Kurcze, coś za cos... Ale chociaż się trochę zrelaksowałas :)
Mi się wydaje, że Ci sie ten pessar zassał. A oczyszczenie jelit może pomóc mu zejść. Tylko lepiej wszystko konsultować z lekarzem.

Mój lekarz był wspaniały przy pierwszej ciąży. Teraz byłam po poronieniu i czułam, że uratował mi ciążę. Ale fakt, że nie zlecał mi morfologii od 7tc sprawił, że przestałam mu ufać :( On jest typem lekarza, który nie lubi paniki i czasem myślę, żetak gada, żeby się nie denerwować. Ale jak mam się nie denerwować, skoro niedlugo stracę jakaś ilość krwi i nie wiem czy z moim dzieckiem będzie wszystko ok. Ciekawe jak będzie ze mną rozmawiał w piątek..


Zgłoś nadużycie #152 1 czerwca 2016, 22:19

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Różni są lekarze.
Obydwoje z mężem pracujemy w branży farmaceutycznej i mamy kontakt z wieloma lekarzami i powiem Ci szczerze, że minimum połowa to takie konowały z którymi prywatnie wolałabym nie mieć nic wspólnego.
A dobry lekarz to skarb. Jednak Twój ewidentnie przegiął z nie robieniem badań. Oni chyba w standardzie prowadzenia ciąźy mają robienie badań co miesiąc w ciąży. Trzebaby luknąć do wytycznych PTG

Żeby mi było lepiej właśnie się poślizgnęłam w łazience i mi nogi się rozjechały. Mąż brał prysznic i nie wytarł podłogi. Przysięgam zaraz go chyba zamorduje😤


Zgłoś nadużycie #153 3 czerwca 2016, 16:31

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
No i jak Lubisia? Byłaś u lekarza? I co on na tą hemoglobinę?
Mi spadła do 10,7 i przepisał mi żelazo. To teraz zacznie mi sie bonanza z zaparciami. Oprócz tego prawdopodobnie mam jakiś zaczątek cukrzycy i dietę muszę trzymać😭
Kosti waży 2550. Mój lekarz stwierdził, ze to, ze ja jeszcze chodzę to jakiś cud jest. Pessar? On sam nie wie, czy trzyma ale cos tam trzyma i ważne jest to, ze nie rodzę. Uświadomił mnie, że moja szyjka była w takim stanie, ze w 20tc miałam na maksa 30% szans na utrzymanie tej ciąży(!!!) i ze było duże ryzyko, ze stracę dziecko wraz z macica ze wzg. Na to łożysko. A najlepsze jest to, ze mój mąż o wszystkim wiedział i to przede mną zataili👿
Generalnie mam sie wyluzować bo spokojnie mogę juz rodzić.


Zgłoś nadużycie #154 3 czerwca 2016, 17:18

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
O jaaaa nie moge!!!! To Kosti bedzie Waszym wielkim cudem!!! Niesamowite ze wszystko się udalo. A to ze nie wiedzialas, chyba w tym pomogli. Trzymam kciuki zeby się jeszcze troche udalo. Ale juz jest dobrze :)

Co do mnie, okazalo sie ze moje wyniki robilo inne laboratorium i mieli inny zakres! Prawidlowa hemoglobina u nich wynosi 7,5! A lekarz powiedzial ze to i tak Malo i kazał brać to żelazo. Wiec zadbal o nas :)

Badajac mnie stwierdził "Jeszcze nieee..." Czyli chyba dotrwam do terminu ;)


Zgłoś nadużycie #155 5 czerwca 2016, 13:39

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Hejo, no i jak? Kaja już na świecie?
Mi sie brzuch obniżył a od piątku wieczora pachwiny tak mnie drą, że chyba oszaleje. Wczoraj miałam impre urodzinową Jeremiego a ja przez te wszystkie bóle wściekła jak osa byłam. Jeszcze mi sie jakieś skurcze przyplątały, tak, ze juz sie zastanawiałam, czy przypadkiem nie powinnam gonić do szpitala. Zważywszy, ze mam tam 50km. W każdym bądź razie nie wiele brakowało, a bym imprezę rozgoniła.

Tak sobie myśle, że jajca będą jak Kostek urodzi sie przed Kają😜
Kurde, boje sie tego porodu😳


Zgłoś nadużycie #156 6 czerwca 2016, 1:55

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
To samo mi przeszlo przez myśl. Kai się nie spieszy a Kosti szaleje! U nas nadal nic. Nawet brzuch wysoko! Ale u Was to wszystko niebezpiecznie brzmi. Ja siw nie dziwie zw miałaś ochotę wszystkich pogonić. A jak jest teraz? Nadal cos się dzieje ?? ?


Zgłoś nadużycie #157 6 czerwca 2016, 8:38

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Chyba trochę sie uspokoiło. Napewno trochę pachwiny przeszły. Może miałam jakieś zakwasy, bo w piątek trochę chodziłam i w sobotę a po 4 miesiącach to mi sie pewnie wszystko juz odzwyczaiło.
Co prawda dziś rano obudził mnie skurcz ale to chyba pojedynczy incydent. Zresztą zobaczymy. Co ma być to będzid


Zgłoś nadużycie #158 6 czerwca 2016, 12:57

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Takie skurcze poranne tez mi sie zdarzają od jakichś 3 tygodni. Jeden lub dwa i spokój. Najwazniejsze ze troche przeszlo.


Zgłoś nadużycie #159 8 czerwca 2016, 23:07

Lara84 Świeżo upieczona
Rejestracja: Cze, 2016 Posty: 10 Podziękowania: 0
Zgadzam się z Tobą Mamarazydwa, ciężko jest w polsce o dobrego i zaufanego lekarza. W końcu koleżanka mi poleciła placówkę medicover, sprawdziłam, przekonałam się do lekarzy, fantastyczna opieka zdrowotna. Teraz to jeszcze przez stronę medistore rezerwuje sobie wizyty lekarskie, wygodna opcja.

Zgłoś nadużycie #160 9 czerwca 2016, 10:13

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Jak tam mamarazydwa? Leżycie?

Dziś sobie liczyłam, ze gdybym miała urodzić w terminie tak jak syna, to jutro nad ranem powinno się zacząć. A pewnie się nie zacznie, więc wychodzi na to, ze wyjęcie krążka wcale nie wpłynęło w moim przypadku na przyspieszenie porodu. Jutro wizyta i mam nadzieję, że czegoś ciekawego się dowiem :)


Zgłoś nadużycie #161 9 czerwca 2016, 10:24

tandem Supermama
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 4746 Podziękowania: 2810
Dziewczyny podczytywałam Was, życzę teraz jak najlżejszych porodów! :) lubisia masz jakieś przeczucia?
Mamarazydwa gratuluję męża, musiało mu być trudno ukrywać przed Tobą szanse i możliwości, super, że poród coraz bliżej i już bezpiecznie :)


https://docs.google.com/spreadsheets/d/1vFZOk0IAp5fbW_YYScCoKOn9OvRjp8o5-6qQOz7BZwM/edit#gid=0 

Zgłoś nadużycie #162 9 czerwca 2016, 10:28

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Ja jakbym miała rodzic tak jak poprzednio to rodziłabym dziś.
Chociaż taka pewna, czy nie urodzę dziś nie jestem. Całą noc budziły mnie skurcze bolesne jak jasna cholera😭
Teraz poturlałam wziąść prysznic, ogolić nogi i takie tam, no bo w końcu jak mam rodzic to trzeba sie trochę do ładu doprowadzić😜
Owinęłam się ręcznikiem, położyłam sie na łóżku i wyje bo napierdzielają mnie pachwiny i dół brzucha. A mój Jeremi do babci: biegniemy juz po samochód😀❤️ Bo wie, ze jak nie będzie taty to oni mnie wiozą do szpitala


Zgłoś nadużycie #163 9 czerwca 2016, 12:24

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Ojej, mamarazydwa, to niedobrze! Ale to golenie to moglas odpuscic. Pamiętam, jak mialam akcję, że się coś zaczęło i mąż zagrodził mi łazienkę z zakazem golenia ;) Wstydziłam się podczas badania, ale dziecko ważniejsze. Mogłaś spróbować jakoś na siedząco na ręczniku.

Ale co teraz? Z takim bólem to by trzeba chyba do szpitala co ?? Coś sie dzieje, lepiej to sprawdzić. Jeremi kochany!!

tandem, dziękujemy za słowa otuchy. Moje przeczucia wcale się nie sprawdzają :P Chciałabym urodzić w weekend,bo będę miała mamę do pomocy przy synku i mąż mógłby byc ze mną. Ale coś czuje, że skończy się wywoływaniem. Nie wierzę, że dotrwałam do końca po tylu stresach! :)

Tobie też życzę powodzenia, mocno trzymam kciuki!!!!


Zgłoś nadużycie #164 9 czerwca 2016, 12:44

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15

tandem napisał(a)

Dziewczyny podczytywałam Was, życzę teraz jak najlżejszych porodów! :) lubisia masz jakieś przeczucia?
Mamarazydwa gratuluję męża, musiało mu być trudno ukrywać przed Tobą szanse i możliwości, super, że poród coraz bliżej i już bezpiecznie :)


O nie zauważyłam wcześniej Twojego wpisu. Tak, mąż mi sie udał. Świetnie sie uzupełniamy. Ja panikara, widząca wszystko w czarnych barwach a on realista, który w takich właśnie sytuacjach przedstawia mi rzeczywistość.

Trzymam kciuki za Ciebie, zeby sie udało


Zgłoś nadużycie #165 9 czerwca 2016, 12:46

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15

lubisia napisał(a)

Ojej, mamarazydwa, to niedobrze! Ale to golenie to moglas odpuscic. Pamiętam, jak mialam akcję, że się coś zaczęło i mąż zagrodził mi łazienkę z zakazem golenia ;) Wstydziłam się podczas badania, ale dziecko ważniejsze. Mogłaś spróbować jakoś na siedząco na ręczniku.

Ale co teraz? Z takim bólem to by trzeba chyba do szpitala co ?? Coś sie dzieje, lepiej to sprawdzić. Jeremi kochany!!

tandem, dziękujemy za słowa otuchy. Moje przeczucia wcale się nie sprawdzają :P Chciałabym urodzić w weekend,bo będę miała mamę do pomocy przy synku i mąż mógłby byc ze mną. Ale coś czuje, że skończy się wywoływaniem. Nie wierzę, że dotrwałam do końca po tylu stresach! :)

Tobie też życzę powodzenia, mocno trzymam kciuki!!!!


Nie, jeszcze czekam. Teraz jak leżę to jest ok. Ani jednego skurczu, żadnego bólu. W moim przypadku im mniej zaglądania tym lepiej😁


Zgłoś nadużycie #166 9 czerwca 2016, 23:31

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
A u mnie niech zaglądają hehe ;)


Zgłoś nadużycie #167 10 czerwca 2016, 16:12

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Lubisia i jak dzisiejsza wizyta?
Moja koleżanka dziś urodziła córkę uwaga, uwaga 4800😳😳😳 nie mogę się nadziwić bo dziewczyna drobniutka jest. Normalnie z 50kg waży, mąż jej też nie za gruby a tu proszę pierwsza córka 4500 a druga jeszcze większa. Podejźewam, że jakby mi sie udało Kostka donosić, to też może byc duuuuży


Zgłoś nadużycie #168 11 czerwca 2016, 9:06

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Wow, niezłe gabaryty! A ja się 4kg boje..Na tyle lekarz ocenia nasza córkę.

Na wizycie calkiem ok. Usłyszałam ze rozwarcie postępuje, glowka zeszla jeszcze niżej. Cos się zaczyna i moze się rozwinac w kazdej chwili. Wczoraj juz myśleliśmy ze cos ruszylo bo miałam regularne twardnienie brzucha. Doszliśmy do skurczy co 2,5 minuty. Ale nie bolały więc czułam ze to przepowiadające. Wczesniej tak wyraźnie ich nie czułam wiec sie wystraszyłam. Ale zmiana pozycji sprawila ze ucichly. Szkoda bo moja mama wczoraj przyjechala i by miał kto z synkiem zostac. Jeszcze 2 dni z nami bedzie. Niech cos w końcu ruszy ;)


Zgłoś nadużycie #169 11 czerwca 2016, 14:52

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
No ja w dalszym ciągu podtrzymuje, że jak tylko dobijemy do 37tc to zaczynam biegać wkoło chałupy, bo podejrzewam, że jakbym Kostka donosiła to też byłby taki wielki.
W czwartek zresztą idę na wizytę to mi go zmierzą. O ile wytrzymam do czwartku. Codziennie się juz doszukuje symptomów zbliżającego,się porodu. Dziś to jest mega wnerw. Wygląda na to, że wstałam dziś lewą nogą. Dziennprzed poprzednim porodem tez taka zła byłam i jeszcze ryczałam. Dziś co prawda nie rycze ale wszystko i wszyscy mnie drażnią. A najbardziej jak zwykle mąż. Już sto razy dziś usłyszałam,że jestem złośliwa. No cóż....😀


Zgłoś nadużycie #170 13 czerwca 2016, 22:04

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Kosti już z nami. Odkleiło sie łożysko. Miałam szybką cesarkę. Kosti sam nie oddycha a ja straciłam dużo krwi i miałam 2 razy przetaczaną. Prosimy o kciuki