Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Mamy z Pessarem

Zgłoś nadużycie #51 17 marca 2016, 13:03

darien92 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 231 Podziękowania: 74

lubisia napisał(a)


Kurczę, gdybym chociaz mogła tyle leżeć. Jutro sesja, ale będę się oszczędzać.
Zaparcia tylko się wzmogły, nie wiem, czy to przez luteinę. Ale jak to możliwe ze po zjedzeniu całej paczki suszonych śliwek nic mnie nie ruszyło?! Rano będzie czopek, nie mam wyjscia :/ A myślałam, ze dieta załatwi sprawę...



Też tak miałam, nic mi nie pomagało na zapracia. mój gin nazwał to ' leniwe jelita' bo się dużo lezy i one nie pracują jak trzeba, kazał mi pic na czczo codziennie lactulosum. :)



Mamarazydwa napisał(a)

No tego się trzymamy. Jest zassany i trzyma :-)
A ja nie mam wyjścia. Muszę leżeć. Choć szlag mnie trafia bo jestem człowiekiem z adhd😜 Wszędzie mnie pełno, dużo sportu uprawiam. Leżę już prawie 8 tygodni i szczerze zaczynam nienawidzić swojej kanapy. Choć już lepsza moja kanapa niż szpitalne łóżko😀




Ja podczas leżenia 4 miesiące przeczytałam wszystkie możliwe ksiązki :D a jak plecy bolą od leżenia ja pierdziele..

Zgłoś nadużycie #52 17 marca 2016, 23:07

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
darien i dzialalo to lactulosum?

Ja po sesji wreszcie poszłam na kibelek. Moze ruch tak zadziałał? :) Choć działania śliwek nadal nie odczułam hehe.

Mamarazydwa, rozumiem Cię bardzo. Też lubię sport, ruch, ludzi. Ale teraz forma strasznie spadła i wizyty koleżanek juz mnie męczą :P A ze kolezanki z dziecmi, to jak zaczną z moim synem szalec, to potem załamka, kto to wszystko posprząta :P I odechciewa mi się tych wizyt. Bo potem leżę w tych zabawkach i czekam na męża hehe. A gdy się biorę za sprzątanie to brzuch twardnieje. Ale synek już się powoli uczy mamie pomagać i sprząta, żeby mnie brzuszek nie bolał, kochany :)
Ja jutro mam wizytę na NFZ. Pogadam jeszcze z ginem o tych zaparciach, może coś zaradzi.


Zgłoś nadużycie #53 18 marca 2016, 11:16

darien92 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 231 Podziękowania: 74

lubisia napisał(a)

darien i dzialalo to lactulosum?




tak mi pomogło :)

Zgłoś nadużycie #54 18 marca 2016, 12:46

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Haha, ja dwa razy w miesiącu ganiam męża po odbiór moich książkowych zamówień. Mogę Wam polecić fajną księgarnie internetową bonito.pl. Książki są tanie i można odbierać zamówienia z punktu odbioru, wiec i za przesyłkę nic. A różnica na książkach między Empikiem to nawet 10zl na jednej.
Lubisia a z tymi zaparciami tez mam problem. Staram się dbać o diete. Tzn jem chleb, który mama mi piecze owsianki, warzywa, No i dużo wody staram się pić. I wydaje mi się, ze to właśnie woda u mnie jest kluczowa. A mam teraz problem z jej piciem bo mam mega zgagę po niej (wiem, niewiarygodne ale jednak)
Wczoraj sobie popuściłam tzn nie piłam za duzó wody, na kolacje zżarłam 2 pączki i dziś już mam efekty...


Zgłoś nadużycie #55 23 marca 2016, 23:44

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Zgaga po wodzie? A to ciekawe :D

Ginekolog mi zapisał jakies dodatkowe kropelki na zaparcia ale jakos się poprawilo. Znowu zaczęłam się więcej ruszać. Moze zle robię ale dzieki temu lepiej się czuje. No i dobre wieści na wizycie bo pessar sie jakos lepiej ulozyl i mi juz nie powoduje tamtych dolegliwości. Pewnie dlatego się tak dobrze poczułam. Lekarz zasugerował wyjecie pessara w 35 tc. Mówi ze szyjka w opłakanym stanie ale wtedy juz możemy bez ryzyka dla dziecka go wyjąć. Jest ok :) Juz niewiele zostalo :)


Zgłoś nadużycie #56 24 marca 2016, 9:02

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Ale Ci fajnie :-) ja nadal mam odroczkę o tydzień. Dalej leże. Wiadomo, im dalej w las, tym ciężej, bo wiadomo dzidzior więcej waży i szyjka ma ciężej. Łożysko nadal przyklejone do szyjki... Może się wreszcie łaskawie przesunie. Jest jeszcze szansa ale już czasu mało zostało.
Chciałabym mieć już ten krążek założony, chociaż nie jest jeszcze przesądzone u mnie czy pessar, czy szew. Co prawda mój lekarz prowadzący mówi o pessarze ale profesor przebąkuje coś o szwie ale jeszcze tez sie nie określił. Powiedział, ze będziemy sie dopiero zastanawiać, jak już cokolwiek będziemy mogli zrobić. Ehhhh porażka.
Też bym trochę sie poruszała.
W poprzedniej ciąży tez miał mi lekarz ściągać pessar w 35tc, właśnie ze względu na to, że szyjka słaba. W 34tc i 2 dniu sam mi zleciał. Znaczy się, odeszły mi wody i jak już dojechałam do szpitala to miałam 5cm rozwarcia i zsunięty krążek. Tak więc nie przeginaj z forsowaniem siebie. U mnie prawdopodobnie stało się tak, bo dzień wcześniej zachciało mi się kotlecików smażyć a mój mąż zawsze je przypala. Więc tak stałam przy patelni, choć już czułam, że boli i ciągnie. Powinnam olać te kotlety ale stwierdziłam,że jeszcze tylko chwilka i dam radę. Na drugi dzień o 10 rano wszystko pieprzło i nie było juź odwrotu :-)


Zgłoś nadużycie #57 25 marca 2016, 10:40

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
O kurcze to mi dałaś do myślenia. A właśnie sobie pomyślałam ze tylko 2 placki zrobie i sobie poleze. Moze jednak zmienie kolejność.. Ale nie ogarniamy z mężem tego balaganu w domu. A tu jeszcze te Święta jak na złość musza byc. W piatek sie okaże na wizycie czy jest dobrze czy przesadzilam..


Zgłoś nadużycie #58 25 marca 2016, 10:42

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Fajnie gdyby Ci założyli ten pessar w końcu. Trzymam kciuki!


Zgłoś nadużycie #59 25 marca 2016, 20:35

PaulaFm Świeżo upieczona
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 15 Podziękowania: 0
ja pessar miałam zakładany w 32 tygodniu ciąży oraz oczywiście musiałam leżeć. Sam pessar może nie jest najgorszy, ale to leżenie to prawdziwe wyzwanie. Z tego doświadczenia wiem i polecam zakup poduszka do karmienia i ciążowa. Może nie jest tania ta poduszka ale bardzo mi pomogła, po prostu zdecydowanie wygodniej się leżało czy też podpierało. Kręgosłup był pozycjonowany we właściwy sposób. Polecam .

Zgłoś nadużycie #60 26 marca 2016, 8:01

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Dziękuje bardzo za polecenie. Posiadam poduchę Supermami i nie zamieniłabym na żadną inną. Śliczne wzory, jakość ekstra ( leże z nią ok 6 tyg i żadnych odgniotek) do tego super cena.


Zgłoś nadużycie #61 30 marca 2016, 16:51

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Jak tam po Świętach? :) Ja wykonczona.. Dobrze ze juz nie bedzie żadnych Swiat do porodu ;) Tak sobie mysle ze czas szybko jednak leci :) Dzis kończę 29 tygodni. Juz niewiele zostalo żeby bylo bezpiecznie.

A poduchę dostalam, a glupia nie używam. Musze ja odkopac :P


Zgłoś nadużycie #62 30 marca 2016, 19:22

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Koniecznie ją odkop. Ja swoją ubóstwiam.
U mnie po świętach ciężko, popuściłam dietę i zaparcia sie dorobiłam. Ale przynajmniej przetestowałam kolejny sposób. Kisiel z siemienia lnianego. Działa👍
Ja dopiero w 24tc jestem. Dziś byłam u lekarza, ńo i u mnie bez zmian. Łożysko raczej już marne szanse na podniesienie się ma. Za tydzień lecę znów na wizytę. Mój Kostek już prawie 800g waży. Obydwoje szybko rośniemy :-)


Zgłoś nadużycie #63 31 marca 2016, 23:40

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Kurcze szkoda ze marne szanse z tym łożyskiem.. Ale plus taki, że mały ładnie rośnie. Ale wciąż leżysz w domku? Kostek czyli Konstanty? :) Bardzo lubię to imie. Miałam takiego chłopca na sesji o tym imieniu. Byl prześliczny i taki grzeczny i tak to imię przez niego polubiłam :)  
Ja niby też się przejadłam w Święta, ale przez ruch zaparcia jakby odpuściły. A moze wcześniej faktycznie winny był pessar. Bo jak sie okazało, fakt że lekarz stwierdził, że "się dobrze zassał", to wcale nie oznaczało, że to dobrze ;) Na kolejnej wizycie wyczuł, że sie przesunął w dół i stwierdził, że dzięki temu będę się lepiej czuła, a zaparcia powinny być mniejsze :) no i tak jest. Tylko leżę mało. Pracuję trochę, żeby dorobić jakoś, wciąż się ktoś zgłasza, a kasa jest nam potrzebna..
Ja mam jutro wizytę, zobaczymy co lekarz powie na to moje fikanie ;)


Zgłoś nadużycie #64 1 kwietnia 2016, 12:17

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Tak, Konstanty :-) a ja leże w domu jeszcze.
Ale Ci fajnie, że możesz chodzić. Ja leże plackiem. I nie dość, że tyje w ekspresowym tempie to mnie wszystko boli. W nocy się budzę bo mnie plecy bolą. Porażka


Zgłoś nadużycie #65 1 kwietnia 2016, 18:28

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
No jednak tak jak wcześniej pisałam, jestem chyba tym łagodniejszym przypadkiem. Dziś lekarz stwierdził, że jest dobrze. Pessar się obniżył, więc zaparcia minęły. Odczułam to wyraźnie, brzuch też mi się obniżył, a to za sprawą małej, przekręciła się główką w dół i jest dość nisko, więc z jednej strony mam więcej leżeć, ale z drugiej lepiej się czuję :) Jeszcze 2 tygodnie i mogę się czuć bezpiecznie. No i będzie pierwsze ktg.

Właśnie mi uswiadomilas, ze tez taka obolała byłam kilka tygodni temu w nocy, a teraz jakby przeszło! Nie wiem jak to możliwe. Czy to ten pessar czy coś innego. Ale może Tobie tez sie poprawi? :)

I pocieszę Cię, ja też tyję bardzo, przez ostatnie 2 tygodnie przytyłam 3kg! I w sumie mam już 14kg na plusie :/

Acha, i kolejne pocieszenie - 2 tygodnie temu lekarz mi jeszcze mówił, że mam łożysko na przedniej ścianie, a dziś stwierdził, że się podniosło! Więc do 30 tygodnia może się to u Ciebie też zmienić. Tylko leżeć musisz, biedaczysko :( trzymam za Ciebie mocno kciuki!!!


Zgłoś nadużycie #66 4 kwietnia 2016, 11:11

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
No ja kochana mam już 13 na plusie. Pocieszające jest to, że zaczynałam od wagi piórkowej, więc nie wyglądam jeszcze jak potwór ale wszystko jeszcze przede mną :-)
Z Jeremim przytyłam 20 kg. 5 miesięcy zajęło mi, żeby to wszystko zrzucić. Teraz pewnie tez lekko nie będzie.
Ale ja mam to szczęście, że lubię ćwiczyć i biegać. Gorzej z dietą :-)
Z tym łoźyskiem to faktycznie moźe się jeszcze przesunąć ale u mnie praktycznie nie drgnęło od 15 tc. I moje umiejscowione jest na ujściu szyjki :-( i to jest największy problem, obok tego, że się skraca.
Dzięki, że trzymasz za mnie kciuki- każde kciuki dodatkowo dają mi trochę więcej siły :-)


Zgłoś nadużycie #67 4 kwietnia 2016, 19:00

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
No to mamy bardzo podobnie. Ja w poprzedniej ciąży przytyłam 18kg i tez po pół roku udało mi się wrócić do wagi. Biegałam i ćwiczyłam, bo też lubię ;) Mam nadzieję, że latem zorganizuję się tak, by trochę pobiegać. Bo ja od wagi piórkowej nie zaczynałam. Waga prawidlowa, ale bliska nadwagi ;)

Ja tam i tak wierzę, że to łożysko się przesunie. Mam kolezanke która leży razem ze mną, chodzimy razem do ginekologa i mamy podobne terminy. Ma też łożysko na ujściu szyjki, ale u niej chociaż się nic nie skraca. A wydawało mi się, że z tym łożyskiem to jest naprawdę rzadko spotykane. Będzie dobrze!

PS. Jeremi też super imię :)


Zgłoś nadużycie #68 5 kwietnia 2016, 10:21

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
A dziękuje :-) imiona wymyślał tatuś. Ja wymyślałam dwa razy dla córek ale jak widać żadne nie zostało użyte :-)
Z tym łożyskiem to naprawdę żadkość. No plus do tego niewydolność i sprawił to, że jestem "atrakcyjna" dla profesora Dębskiego. Ehhhh, jutro mam wizytę i oczywiście boje się, że będzie gorzej. Ja to tak żyje od środy do środy. W środę wizyta, więc tak do soboty jestem w miarę spokojna. Od niedzieli zaczynam powoli panikować.


Zgłoś nadużycie #69 6 kwietnia 2016, 8:33

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
To ja czekam z niecierpliwością na wieści z wizyty! I trzymam kciuki!

A ja za godzinkę znowu goszczę noworodka na zdjęcia. Mam nadzieje ze jeszcze dam rade ;)


Zgłoś nadużycie #70 6 kwietnia 2016, 10:54

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Udało się :-) przesunęło się. Wracam pod skrzydła mojego lekarza. Za tydzień idę do mojego i zobaczymy, czy będzie mi coś zakładał. Szyjka też sie nie skróciła przez ten tydzień. Muszę leżeć i pachnieć :-) przynajmniej jeden kamień z serca spadł :-)