Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Maluchy idą do przedszkola

Zgłoś nadużycie #11 23 sierpnia 2011, 11:22

Konto usunięte
Moja dwójeczka idzie już za dwa tygodnie do przedszkola. Mam pietra jak nie wiem co. Czytałam fajny artykuł o "Przygotowanie do przedszkola", ale wcale mnie nie uspokoił, a raczej odwrotnie. Jak to wyglądało u was? A może są i inne mamy panikary?
Jesteś w ciąży zobacz
Jesteś mamą - zobacz

Zgłoś nadużycie #12 23 sierpnia 2011, 11:41

magdab Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 152 Podziękowania: 9
Moja córka poszła do przedszkola jak skończyła 2,5 roku. Dzisiaj ma 6 lat i nie było ani jednego dnia płaczu, tak jej się podoba, że chodziła by nawet w sobotę i niedzielę. Nie ukrywam, że miałam wątpliwości i pierwszy dzień Mai w przedszkolu to ja przepłakałam ale nie żałuję tej decyzji, najważniejsze to być konsekwentnym w swoich działaniach.
Mam już dwie księżniczki Maję i Lenę :)





Zgłoś nadużycie #13 23 sierpnia 2011, 13:07

stokrota Zadomowiona
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 107 Podziękowania: 4
Żadna panikara Twoje odczucia, nerwowość to norma w przypadku każdej mamy bez względu na ilość dzieci. Wszystko wyjdzie w tzw. praniu.

Zgłoś nadużycie #14 3 września 2011, 11:26

martula2223 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 825 Podziękowania: 23
Edit - tak :) mamuski bardzie przezywają a dzieciom udziela się lęk i panika :D z dnia na dzień zawsze jest lepiej :) wstaw zdjęcie małem z przedszkola :D
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #15 11 września 2011, 11:13

martula2223 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 825 Podziękowania: 23
edit - gratuluję dzielnej córci :) nie martw się - bedzie już ok :) zobaczysz jak sie zaklimatyzuje - a zresztą - kazde dziecko po feriach czy weekendzie może przeżywać kryzys :)
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #16 12 września 2011, 20:53

Ona_123 Supermama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 9557 Podziękowania: 469
Może jednak nie będzie tak źle, mała już jest jako tako przyzwyczajona to może nie będzie płaczu.
Wydawało mi się, a może działo się to naprawdę? Że widziałam Anioła. A może to był zwykły człowiek? Powiedział, że na wszystko w życiu jest miejsce i czas. Potem zniknął, a może poprostu odszedł?





Zgłoś nadużycie #17 13 września 2011, 13:22

Konto usunięte
Ja miałam takiego pietra przed przedszkolem, a tu pierwszego dnia dzieci pomimo, że nie musiały same zostały. Następnego dnia też bez problemu, a kiedy córka złapała jakieś choróbsko i musiała zostać, to płakała. Teraz Filip budzi się dużo przed czasem i każe wszystkim wstać, bo już idziemy do przedszkola. Super, że tak im się podoba :)
Jesteś w ciąży zobacz
Jesteś mamą - zobacz

Zgłoś nadużycie #18 14 września 2011, 13:47

Ona_123 Supermama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 9557 Podziękowania: 469

Agacia80 napisał(a)

Ja miałam takiego pietra przed przedszkolem, a tu pierwszego dnia dzieci pomimo, że nie musiały same zostały. Następnego dnia też bez problemu, a kiedy córka złapała jakieś choróbsko i musiała zostać, to płakała. Teraz Filip budzi się dużo przed czasem i każe wszystkim wstać, bo już idziemy do przedszkola. Super, że tak im się podoba :)


To bardzo dobrze, że dzieciaczki lubią chodzic do przedszkola, bo to nie często się zdaża, zazwyczaj jest placz, krzyk.
Wydawało mi się, a może działo się to naprawdę? Że widziałam Anioła. A może to był zwykły człowiek? Powiedział, że na wszystko w życiu jest miejsce i czas. Potem zniknął, a może poprostu odszedł?





Zgłoś nadużycie #19 14 września 2011, 13:49

Ona_123 Supermama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 9557 Podziękowania: 469
Nie martw się Editwil, moja sąsiadka ma 4, 5 letniego synka i też jak wychodzi z nim do przedszkola to cały blok go słyszy jak się drze, więc pewnei tak źle nie masz :)
Wydawało mi się, a może działo się to naprawdę? Że widziałam Anioła. A może to był zwykły człowiek? Powiedział, że na wszystko w życiu jest miejsce i czas. Potem zniknął, a może poprostu odszedł?





Zgłoś nadużycie #20 14 września 2011, 20:57

Ona_123 Supermama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 9557 Podziękowania: 469
Tearz z dnia na dzień pewnie będzie lepiej :)
Wydawało mi się, a może działo się to naprawdę? Że widziałam Anioła. A może to był zwykły człowiek? Powiedział, że na wszystko w życiu jest miejsce i czas. Potem zniknął, a może poprostu odszedł?





Zgłoś nadużycie #21 26 września 2011, 14:47

Konto usunięte
A moje maluchy płaczą, że nie mogą iść do przedszkola. pierwsze pytanie po pobudce "mama, idziemy do przedszkola?" Na odpowiedź "nie, bo jest sobota" - marudzenie, że sobota i jeszcze niedziela i to tak długo. a teraz na domiar złego chorują i to już kompletne załamanie :)
Jesteś w ciąży zobacz
Jesteś mamą - zobacz

Zgłoś nadużycie #22 26 września 2011, 21:36

Ona_123 Supermama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 9557 Podziękowania: 469
Hehe z tymi dzieciakami tak jest, że jedne chcą chodzic, a jak jest wolne i nie idą to płaczą, a inne nie chcą chodzic i muszą iśc to też płaczą, och te dzieciaczki :)
Wydawało mi się, a może działo się to naprawdę? Że widziałam Anioła. A może to był zwykły człowiek? Powiedział, że na wszystko w życiu jest miejsce i czas. Potem zniknął, a może poprostu odszedł?





Zgłoś nadużycie #23 29 listopada 2011, 19:15

akkacja Świeżo upieczona
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 8 Podziękowania: 0
U nas nie było płaczu. Najpierw pierwsze dwa dni to tzw. adaptacyjne. Rodzice zostają z dzieckiem w przedszkolu na kilka godzin. Później stopniowo przyzwyczaja się malucha do samotnego pobytu. W naszym przypadku ten pomysł sprawdził się w 100%.

Zgłoś nadużycie #24 25 stycznia 2012, 23:53

marionetka Początkująca
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 51 Podziękowania: 1
z moją córką to było przeróżnie, szła np z marudzeniem, potem nie chciała wracac :D Synek(2,5lat) chodzi od 2 stycznia i póki co nie dopadł go kryzys, ale ospa niestety dopadła;D

Zgłoś nadużycie #25 20 lutego 2012, 14:49

zofffia Świeżo upieczona
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 2 Podziękowania: 0
Moja córcia bardzo dobrze zniosła pójście do przedszkola. Miała 4 latka i
właściciwe sama chciała iść, bo widziała na spacerach bawiące się za plotem
dzieci. Także nie jestem stresowo-przedszkolnym ekspertem ;) Pamiętam tylko, że
pierwszego dnia dałam jej takie papcie, że pani przedszkolanka mówiła, że
zgubiła je w ciągu dnia 3 razy! :/ Ale później kupiłam jej porządniejsze butki
firmy memo i nawet jedna mama mnie o nie spytała :) We wrześniu mała pójdzie do
szkoły i mam nadzieje, że też obędzie się bez stresu :)

Zgłoś nadużycie #26 23 lutego 2012, 14:26

Mama.Igorka Świeżo upieczona
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 5 Podziękowania: 1
A my 19 marca bedziemy sie zapisywac do państwowego ciekawe czy mój szkrab sie dostanie.... ehh

Zgłoś nadużycie #27 4 marca 2012, 19:24

kachaf Zadomowiona
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 69 Podziękowania: 3
Hej! Moje skarby ida do przedszkola zawsze we wrzesniu poprzedzajacym 4 urodziny. Jak wysylalam Piotrka to zrobilismy tak, ze w wakacje chodzilismy kolo przedszkola zeby je oswoic z miejscem i placem zabaw. Potem bylo juz latwiej, bo Anielka wiedziala, ze pojdzie do przedszkola tak jak Piotrek. Piotrek zaaklimatyzowal sie od razu- zaczal rozrabiac z nowymi kolegami. Aniela miala troche problemow, bo nie jest zbyt towarzyska, ale szybko odkryla kolorowe ksiazki i ukladanki w przedszkolu i bylo juz lepiej. Ja wlasnie jej pojscie przezywalam najbardziej, bo balam sie, ze bedzie sprawiac problemy w grupie, ale jak widac nazbyt sie stsowalam ;)










Zgłoś nadużycie #28 7 maja 2012, 11:38

NaszKoliberek.pl Świeżo upieczona
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 21 Podziękowania: 0
Najgorzej mają dzieci, które strasznie przeżywają rozłąkę z rodzicami, szczególnie z mamą, często do końca nigdy nie są w stanie pogodzić się z tym, że muszą chodzić do przedszkola. Zazdroszczę rodzicom, których dziecinie mają problemów z pójściem do przedszkola. Najlepiej przygotowywać dziecko już kilka miesięcy wcześniej, opowiadając jakie cudowne rzeczy czekają go w przedszkolu :)

Zgłoś nadużycie #29 24 czerwca 2012, 14:21

AVA Świeżo upieczona
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 12 Podziękowania: 0
Zastanawia mnie jedna rzecz... Sama chodziłam do przedszkola i jakoś nie pamiętam histerii związanych z tym, że musiałam w nim zostać na dłużej (rodzice pracowali w takich godzinach, że spędzałam w nim po 7-8 godzin).  Dla mnie było czymś normalnym, że w nim zostaję. Wręcz była to dla mnie przyjemność, że jestem z innymi dziećmi, że mam się z kim fajnie bawić. Były momenty że nie chciałam wracać do dom, bo w nim z rodzicami było poprostu nudno.
Teraz patrzę na dzieci i mnie to trochę przeraża. Większość wpada w histerię, bo mama idzie, a ono musi zostać samo. Dla mnie to jest chore. Wiem rozumiem więzi i te sprawy, ale czy współczesne matki nie za bardzo przywiązują swoje dzieci do siebie? Dla mnie zbyt mocna więż dziecka z rodzicami też zdrowa nie jest.

Zgłoś nadużycie #30 24 czerwca 2012, 14:37

AVA Świeżo upieczona
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 12 Podziękowania: 0
Nie mam własnych dzieci, ale w moim otoczeniu jest dość sporo ludzi posiadających dzieci w różnym wieku. Tak to wszystko obserwując co raz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że pokolenie dzieci będących w wieku przedszkolnym w latach 80tych poprzedniego stulecia jest o wiele zdrowsze i o wiele bardziej odporne psychicznie.
Editwil, dlaczego nie chciałaś zostawać w przedszkolu? Przecież tam była dla dziecka w wieku przedszkolnym zabawa, przygodna, podróż w nieznane, która powinna ekscytować normalne dziecko.
Jestem jedynaczką i może dlatego ciągnęło mnie do innych dzieci i ich towarzystwa, bo w domu tego nie miałam... Może dlatego przedszkole było dla mnie rajem.