Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Majowe Dzieciaczki i ich Szczęśliwe Mamusie 2012;*;)

Zgłoś nadużycie #63651 10 lipca 2013, 7:25

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

Ulla napisał(a)

Krótko i na temat:
1. wczoraj bylam u lekarza, dzieciaczek zyje i rośnie. dostałam recepte zas na leki, 100 w aptece zostawiona, a to tylko na 10 dni... ale kij z tym. mam dalej leżeć.
2. byłam dzis z hirkiem na szczepieniu - tak, kurfa, mimo, ze mam leżec, musiałam specjalnei wstac, ubrac sie umyc i jechac... "bo ty wiesz, jak to wyglada".... wierzcie mi-nie mam siły sie kłócić, naprawde... wiec mimo, ze maz tez jechal ("bo ktos hirka musi wsadzi i wyjąć z auta"), to ja tez musiałam... tego nawet nei warto komentować...
3. po tych tabletkach ratujących zycie mojego dziecka mam fatalne skutki uboczne - sram na miękko i zygac mi sie ciagle chce. prawie nic nie umiem zjesc,,, masakra... w ciągu tygodnia stracilam 2,5kg ponoc wygladam jak wrak-twarz zapadnieta, cialo cale wychudzone... tyle co teraz, to ja wazylam w 5ej klasie podstawówki...
4. mąz wziąl hirka, pojechał na zakupy i po moja prababcie, bo on jutro z rana jedzie w delegację... dobrze ze tylko na jeden nocleg..
a... no i z piersi zostały mi pryszcze...


trzymaj się kochana, musisz jakoś przecierp[ieć dla maluszka

Zgłoś nadużycie #63652 10 lipca 2013, 8:34

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615

Ulla napisał(a)

Krótko i na temat:
1. wczoraj bylam u lekarza, dzieciaczek zyje i rośnie. dostałam recepte zas na leki, 100 w aptece zostawiona, a to tylko na 10 dni... ale kij z tym. mam dalej leżeć.
2. byłam dzis z hirkiem na szczepieniu - tak, kurfa, mimo, ze mam leżec, musiałam specjalnei wstac, ubrac sie umyc i jechac... "bo ty wiesz, jak to wyglada".... wierzcie mi-nie mam siły sie kłócić, naprawde... wiec mimo, ze maz tez jechal ("bo ktos hirka musi wsadzi i wyjąć z auta"), to ja tez musiałam... tego nawet nei warto komentować...
3. po tych tabletkach ratujących zycie mojego dziecka mam fatalne skutki uboczne - sram na miękko i zygac mi sie ciagle chce. prawie nic nie umiem zjesc,,, masakra... w ciągu tygodnia stracilam 2,5kg ponoc wygladam jak wrak-twarz zapadnieta, cialo cale wychudzone... tyle co teraz, to ja wazylam w 5ej klasie podstawówki...
4. mąz wziąl hirka, pojechał na zakupy i po moja prababcie, bo on jutro z rana jedzie w delegację... dobrze ze tylko na jeden nocleg..
a... no i z piersi zostały mi pryszcze...


Ojej...trzymaj się dzielnie...dla maleństwa....ale faktycznie lekko nie masz...współczuję. A rodzice nie proponowali,że pomogą?
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #63653 10 lipca 2013, 8:43

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615
U nas z nowości:
Mój żłobkowy problem sam sie rozwiązał...opiekunka nam odchodzi...była zarejestrowana jako bezrobotna i staż jej przydzielili...nie moze odmówić. Czyli składam wniosek i już! A jak sie nie dostanie...będę myśleć.
Póki co posiedzi z nią troche mama troche Patrycja, no i mamy urlop jeszcze.
A propos patrycji...wylądowała mi wczoraj na SORze pod kroplówką. Od kilku dni narzekała,ze ciągle boli ją głowa, niedobrze, słabo. Wczoraj dostała zawrotów głowy wiec ją zawiózł chłopak na pomoc nocną...( ja siedziałam z Zuzką bez auta bo mąż zabrał oba i pojechał do mechanika ). Stamtąd pokierowali ja na SOR na konsultację naurologiczną bo odruchy miała nieprawidłowe. Przez trzy godziny nie wiedziałam co się dzieje, bo ją zabrali, chłopak został i oczywiście nikt nic nie mówił. Tylko tyle,ze pod kroplówka leży. Wysłałam tam dopiero męża przed 22 jak wracał od mechanika. W sumie dostała trzy kroplówy: po/bólową, p/wymiotną i na wzmocnienie. Lekarz stwierdził,ze prawdopodobnie nadmiar słońca i objawy odwodnienia.Kazał jeść słone paluszki, duzo pić i unikac słońca. Tylko,że ona nie siedzi na słońcu ostatnio.
Tak czy tak wczoraj juz po tym wszystkim poczuła się lepiej. W kazdym razie ja osobiście zrobie jej badania krwi, moczu i tomografię,żeby mieć głowe spokojną i wyeliminowac inne przyczyny.
Swoją drogą...ja tu się martwię ,zeby mi się Zuzia nie odwodniła w te upały a tu zamiast Zuzki stara kobyła wyladowała pod kroplówą.
No i wczoraj jak szłam rano do pracy to mi czarny kocur przeleciał drogę i się sprawdziło :-( Chociaz ja w zabobony nie wierzę.
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #63654 10 lipca 2013, 9:12

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

elka40 napisał(a)

U nas z nowości:
Mój żłobkowy problem sam sie rozwiązał...opiekunka nam odchodzi...była zarejestrowana jako bezrobotna i staż jej przydzielili...nie moze odmówić. Czyli składam wniosek i już! A jak sie nie dostanie...będę myśleć.
Póki co posiedzi z nią troche mama troche Patrycja, no i mamy urlop jeszcze.
A propos patrycji...wylądowała mi wczoraj na SORze pod kroplówką. Od kilku dni narzekała,ze ciągle boli ją głowa, niedobrze, słabo. Wczoraj dostała zawrotów głowy wiec ją zawiózł chłopak na pomoc nocną...( ja siedziałam z Zuzką bez auta bo mąż zabrał oba i pojechał do mechanika ). Stamtąd pokierowali ja na SOR na konsultację naurologiczną bo odruchy miała nieprawidłowe. Przez trzy godziny nie wiedziałam co się dzieje, bo ją zabrali, chłopak został i oczywiście nikt nic nie mówił. Tylko tyle,ze pod kroplówka leży. Wysłałam tam dopiero męża przed 22 jak wracał od mechanika. W sumie dostała trzy kroplówy: po/bólową, p/wymiotną i na wzmocnienie. Lekarz stwierdził,ze prawdopodobnie nadmiar słońca i objawy odwodnienia.Kazał jeść słone paluszki, duzo pić i unikac słońca. Tylko,że ona nie siedzi na słońcu ostatnio.
Tak czy tak wczoraj juz po tym wszystkim poczuła się lepiej. W kazdym razie ja osobiście zrobie jej badania krwi, moczu i tomografię,żeby mieć głowe spokojną i wyeliminowac inne przyczyny.
Swoją drogą...ja tu się martwię ,zeby mi się Zuzia nie odwodniła w te upały a tu zamiast Zuzki stara kobyła wyladowała pod kroplówą.
No i wczoraj jak szłam rano do pracy to mi czarny kocur przeleciał drogę i się sprawdziło :-( Chociaz ja w zabobony nie wierzę.




skoro nie siedzi na słońcu, to może ogólne osłabienie organizu?

faktycznie lepiej zrobić wszystkie badania, by mieć czyste sumienie i wiedzieć co dolega

Zgłoś nadużycie #63655 10 lipca 2013, 9:37

maryna Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 2688 Podziękowania: 446

aniam napisał(a)

jaka dowcipna :P
była nauczycielka chemii i matematyki, a teraz pracuję w farmacji :P


o zesz...to wyzsza szkola jazdy.. a dlugo uczylas?w liceum czy gdzie?to ile ty masz lat ??




Zgłoś nadużycie #63656 10 lipca 2013, 9:58

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

maryna napisał(a)

o zesz...to wyzsza szkola jazdy.. a dlugo uczylas?w liceum czy gdzie?to ile ty masz lat ??


króko uczyłam, przez 3 lata, najpierw w liceum, a później rok w podstawówce

Zgłoś nadużycie #63657 10 lipca 2013, 9:58

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

maryna napisał(a)

o zesz...to wyzsza szkola jazdy.. a dlugo uczylas?w liceum czy gdzie?to ile ty masz lat ??


32

Zgłoś nadużycie #63658 10 lipca 2013, 10:54

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615
Dziewczyny...dla poprawy humoru coś z chorwackiego forum turystycznego:
http://www.cro.pl/gacie-na-zabytkach-t35370.html
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #63659 10 lipca 2013, 11:45

ewelina6660 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 4662 Podziękowania: 787
Dziewczyny,podczytuje co u Was, ale na nic nie mam czasu.Szykujemy się do wyjazdu, a wiec pakowanie, prasowanie, ostatnie zakupy.Wyjezdzamy w piątek z samego rana.bede tam miała caly czas dostep do neta, wiec będę na bieżąco.

Zgłoś nadużycie #63660 10 lipca 2013, 11:48

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615

ewelina6660 napisał(a)

Dziewczyny,podczytuje co u Was, ale na nic nie mam czasu.Szykujemy się do wyjazdu, a wiec pakowanie, prasowanie, ostatnie zakupy.Wyjezdzamy w piątek z samego rana.bede tam miała caly czas dostep do neta, wiec będę na bieżąco.


Udanych wakacji i szerokiej drogi :D
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #63661 10 lipca 2013, 12:04

Gosiulkovic Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4129 Podziękowania: 948
Cześć :D
coś ostatnio jakoś nie miałam zupełnie czasu żeby popisać. Tylko czytam :D Teraz się wypiszę :D :D
Po 1 Martna daj że spokój z tymi włosami... kiedyś rzeczywiście tak było, że słyszałam jak ciocia moja która zmarła dobrych kilka lat temu w wieku 80 lat szeptała ze swoją siostrą że "tamci to mają dziecko... RUDE"... Ja tego to nigdy nie rozumiałam bo dla mnie rudy to piękny. Przez kupę lat się na rudo farbowałam bo ja naprawdę lubię ten kolor. Poza tym świat się zmienia. Może jeszcze takie tam głupoty zauważają baby na wsiach co nie mają co ze sobą zrobić, ale to już na szczęście wymiera. Dzieci (dzięki swoim "wspaniałym" rodzicom...) są niestety okrutne. Często się naśmiewają, już w piaskownicy to widzę. Ale bynajmniej nie jest to kolor włosów. A co do piegowatego i okularnika- to ja sama przez całą podstawówkę byłam piegowatą okularnicą i nigdy nikt mi nic na ten temat nie powiedział. Także Maryna luz blues! Oliwier to przystojniacha i masz mu to mówić na każdym kroku. Niech chłopak zna swoją wartość (tylko żeby narcyzem nie został ;) ).
Anetka ja trzymam straaaaasznie mocno kciuki za Was!!!! Mam nadzieję że będziecie same plusy dostrzegać w tej przeprowadzce. I że sobie tam wszystko szybko poukładacie.
Ela jak czytałam o Twoich perypetiach z kwaterą to aż sama się do siebie śmiałam bo u mnie to identycznie zawsze wygląda... Mój "nie wie... nie jest pewien"... a mnie cholera łapie. A Zuziula cudna nad tą wodą i w wannie :D hi hi pływaczka :D . A i wiesz co- moja kumpela miała dokładnie to samo co Patrycja (w zeszłym roku). Osłabienie straszne i pod kroplówą leżała- powiedzieli jej że to do słońca a ona 2 dni po słońcu nie chodziła, tylko dom-auto-dom 1 raz dziennie i całą resztę z dzieciakami w domu.




Zgłoś nadużycie #63662 10 lipca 2013, 12:08

mala24 Supermama
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 4136 Podziękowania: 852

aniam napisał(a)

jaka dowcipna :P
była nauczycielka chemii i matematyki, a teraz pracuję w farmacji :P

ooo nawet byłą nauczycielkę tu mamy :) no proszę :D




Zgłoś nadużycie #63663 10 lipca 2013, 12:10

mala24 Supermama
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 4136 Podziękowania: 852

elka40 napisał(a)

U nas z nowości:
Mój żłobkowy problem sam sie rozwiązał...opiekunka nam odchodzi...była zarejestrowana jako bezrobotna i staż jej przydzielili...nie moze odmówić. Czyli składam wniosek i już! A jak sie nie dostanie...będę myśleć.
Póki co posiedzi z nią troche mama troche Patrycja, no i mamy urlop jeszcze.
A propos patrycji...wylądowała mi wczoraj na SORze pod kroplówką. Od kilku dni narzekała,ze ciągle boli ją głowa, niedobrze, słabo. Wczoraj dostała zawrotów głowy wiec ją zawiózł chłopak na pomoc nocną...( ja siedziałam z Zuzką bez auta bo mąż zabrał oba i pojechał do mechanika ). Stamtąd pokierowali ja na SOR na konsultację naurologiczną bo odruchy miała nieprawidłowe. Przez trzy godziny nie wiedziałam co się dzieje, bo ją zabrali, chłopak został i oczywiście nikt nic nie mówił. Tylko tyle,ze pod kroplówka leży. Wysłałam tam dopiero męża przed 22 jak wracał od mechanika. W sumie dostała trzy kroplówy: po/bólową, p/wymiotną i na wzmocnienie. Lekarz stwierdził,ze prawdopodobnie nadmiar słońca i objawy odwodnienia.Kazał jeść słone paluszki, duzo pić i unikac słońca. Tylko,że ona nie siedzi na słońcu ostatnio.
Tak czy tak wczoraj juz po tym wszystkim poczuła się lepiej. W kazdym razie ja osobiście zrobie jej badania krwi, moczu i tomografię,żeby mieć głowe spokojną i wyeliminowac inne przyczyny.
Swoją drogą...ja tu się martwię ,zeby mi się Zuzia nie odwodniła w te upały a tu zamiast Zuzki stara kobyła wyladowała pod kroplówą.
No i wczoraj jak szłam rano do pracy to mi czarny kocur przeleciał drogę i się sprawdziło :-( Chociaz ja w zabobony nie wierzę.

uuu to nie ciekawie :/ lepiej zrobić badania i być spokojnym




Zgłoś nadużycie #63664 10 lipca 2013, 12:11

mala24 Supermama
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 4136 Podziękowania: 852

ewelina6660 napisał(a)

Dziewczyny,podczytuje co u Was, ale na nic nie mam czasu.Szykujemy się do wyjazdu, a wiec pakowanie, prasowanie, ostatnie zakupy.Wyjezdzamy w piątek z samego rana.bede tam miała caly czas dostep do neta, wiec będę na bieżąco.

prosimy potem o relacje i to jak Natalka zniosła podróż :) miłego wypoczynku




Zgłoś nadużycie #63665 10 lipca 2013, 12:17

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615

Gosiulkovic napisał(a)


Ela jak czytałam o Twoich perypetiach z kwaterą to aż sama się do siebie śmiałam bo u mnie to identycznie zawsze wygląda... Mój "nie wie... nie jest pewien"... a mnie cholera łapie. A Zuziula cudna nad tą wodą i w wannie :D hi hi pływaczka :D . A i wiesz co- moja kumpela miała dokładnie to samo co Patrycja (w zeszłym roku). Osłabienie straszne i pod kroplówą leżała- powiedzieli jej że to do słońca a ona 2 dni po słońcu nie chodziła, tylko dom-auto-dom 1 raz dziennie i całą resztę z dzieciakami w domu.


No i co? Minęło jej potem? Czy cos brała? No Patrycja tez w sumie nie siedzi na słońcu wiec to dziwne. Fakt,że lekarz tez od razu bez badań nie powie co to jest...może sie tylko domyslać.
A co do wyjazdu to ja już spasowałam. Ustalilismy,ze jedziemy w ciemno...najpierw do kurortu turystycznego, który jest och i ach i ma piękne widoki...jak tam nic nie znajdziemy w rozsądnych cenach to pojedziemy tam, gdzie miałam zarezerwować chałupę. Ale wtedy wybierzemy cos na miejscu. Młodzież tez orzekła,że woli jechać tam gdzie atrakcyjniej. I jednak mąz powiedział,ze pojedziemy na noc...gdzie dojedziemy to dojedziemy, potem się zdrzemnie 3-4 godziny i ruszymy dalej. Ze względu na Zuzke tak bedzie najlepiej. A i nam odpadnie szukanie noclegu po drodze. Wiec ja już się nie przejmuję...jakoś damy radę...tylko szkoda tego mojego czasu na szukanie apartamentu...najlepsze jest to,ze mąż na początku powiedział,ze on to może jechac do "dziury" a jak przyszło co do czego to małe miasto mu za małe. Musi mieć kurort ;-) Potem będzie jęczał,ze przyjechalismy do molocha dla turystów. Jednym słowem nie dogodzi...
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #63666 10 lipca 2013, 12:18

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615
Aha...a co do Patrycji to chyba faktycznie była odwodniona, bo dzis mówi,ze ją straszliwie suszy i pije jak smok.
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #63667 10 lipca 2013, 12:18

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

ewelina6660 napisał(a)

Dziewczyny,podczytuje co u Was, ale na nic nie mam czasu.Szykujemy się do wyjazdu, a wiec pakowanie, prasowanie, ostatnie zakupy.Wyjezdzamy w piątek z samego rana.bede tam miała caly czas dostep do neta, wiec będę na bieżąco.


bezpiecznej i spokojnej drogi, czekamy na fotki;*

Zgłoś nadużycie #63668 10 lipca 2013, 12:21

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

elka40 napisał(a)

No i co? Minęło jej potem? Czy cos brała? No Patrycja tez w sumie nie siedzi na słońcu wiec to dziwne. Fakt,że lekarz tez od razu bez badań nie powie co to jest...może sie tylko domyslać.
A co do wyjazdu to ja już spasowałam. Ustalilismy,ze jedziemy w ciemno...najpierw do kurortu turystycznego, który jest och i ach i ma piękne widoki...jak tam nic nie znajdziemy w rozsądnych cenach to pojedziemy tam, gdzie miałam zarezerwować chałupę. Ale wtedy wybierzemy cos na miejscu. Młodzież tez orzekła,że woli jechać tam gdzie atrakcyjniej. I jednak mąz powiedział,ze pojedziemy na noc...gdzie dojedziemy to dojedziemy, potem się zdrzemnie 3-4 godziny i ruszymy dalej. Ze względu na Zuzke tak bedzie najlepiej. A i nam odpadnie szukanie noclegu po drodze. Wiec ja już się nie przejmuję...jakoś damy radę...tylko szkoda tego mojego czasu na szukanie apartamentu...najlepsze jest to,ze mąż na początku powiedział,ze on to może jechac do "dziury" a jak przyszło co do czego to małe miasto mu za małe. Musi mieć kurort ;-) Potem będzie jęczał,ze przyjechalismy do molocha dla turystów. Jednym słowem nie dogodzi...


jak to facetowi, zawsze źle i niewygodnie i nie dogodzi, najwazniejsze, by dobrze się bawić i wypocząć

Zgłoś nadużycie #63669 10 lipca 2013, 12:30

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615

aniam napisał(a)

jak to facetowi, zawsze źle i niewygodnie i nie dogodzi, najwazniejsze, by dobrze się bawić i wypocząć


aaaaaaa...szkoda gadac....albo jego argumenty,że chce ładną starówkę...a ostatnio jak bylismy na wczasach to my z Patrycją codzienne łaziłyśmy po ulicach starówki nawet jesli to byl 10 raz a on sobie zostawał w porcie i na nas czekał ,bo ile mozna łazic po tych kilku ulicach na krzyż....w sumie był na starówce tylko raz albo dwana cały pobyt. No bo my z Patrycją to mamy fioła na tym punkcie...latamy z aparatami , kazda swoim i cykamy fotki, wleziemy w każdą dziurę . A mój mąż w tym czasie siedzi w porcie i oglada jachty i laseczki :-) Ale po jakie licho ma teraz wymagania?! tylko ubić
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #63670 10 lipca 2013, 12:31

Gosiulkovic Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4129 Podziękowania: 948

elka40 napisał(a)

No i co? Minęło jej potem? Czy cos brała? No Patrycja tez w sumie nie siedzi na słońcu wiec to dziwne. Fakt,że lekarz tez od razu bez badań nie powie co to jest...może sie tylko domyslać.
A co do wyjazdu to ja już spasowałam. Ustalilismy,ze jedziemy w ciemno...najpierw do kurortu turystycznego, który jest och i ach i ma piękne widoki...jak tam nic nie znajdziemy w rozsądnych cenach to pojedziemy tam, gdzie miałam zarezerwować chałupę. Ale wtedy wybierzemy cos na miejscu. Młodzież tez orzekła,że woli jechać tam gdzie atrakcyjniej. I jednak mąz powiedział,ze pojedziemy na noc...gdzie dojedziemy to dojedziemy, potem się zdrzemnie 3-4 godziny i ruszymy dalej. Ze względu na Zuzke tak bedzie najlepiej. A i nam odpadnie szukanie noclegu po drodze. Wiec ja już się nie przejmuję...jakoś damy radę...tylko szkoda tego mojego czasu na szukanie apartamentu...najlepsze jest to,ze mąż na początku powiedział,ze on to może jechac do "dziury" a jak przyszło co do czego to małe miasto mu za małe. Musi mieć kurort ;-) Potem będzie jęczał,ze przyjechalismy do molocha dla turystów. Jednym słowem nie dogodzi...


tak przeszło. Dokładnie tak jak piszesz. Po powrocie ze szpitala piła strasznie dużo i minęło. Ale się biedna namartwiła że coś jej dolega bo dwójka małych dzieci pod jej opieką a ona normalnie z nóg leciała. Zrobiła komplet badań i wyszły dobre także pewnie to tylko odwodnienie było.