Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Majowe Dzieciaczki i ich Szczęśliwe Mamusie 2012;*;)

Zgłoś nadużycie #61731 5 czerwca 2013, 13:31

kasia17 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2011 Posty: 4340 Podziękowania: 848

Gosiulkovic napisał(a)

do kąta idzie (oczywiście na wrzasku), szlaban na bajki, albo jak pozbiera bałaganu który narobiła to nie pójdzie na plac zabaw. Zawsze znajdzie się coś co będzie dla niej karą i to znacznie dotkliwszą niż lanie ;) . Marcin mówi że jestem mięciutka jak ciastolina... być może. Ale nie chcę wprowadzać w moim domu jakiegoś mega reżimu. Chcę żebyśmy mieli fajne wspólne relacje. Klapsy niczego nie nauczą dziecka. Jak mu potem wytłumaczysz że ma np nie bić rodzeństwa, albo dzieci w piaskownicy.
Mimo wszystko nie pozwalam sobie jeździć po głowie i Iwona nie może robić wszystkiego co jej się podoba. I absolutnie nie jestem zwolennikiem wychowania bezstresowego!!!!!!



popieram ;)

Zgłoś nadużycie #61732 5 czerwca 2013, 13:36

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

kasia17 napisał(a)

moj tez tak zasypial ale juz mu sie odmienilo;0


a jak teraz usypia?

Zgłoś nadużycie #61733 5 czerwca 2013, 13:39

kasia17 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2011 Posty: 4340 Podziękowania: 848

Gosiulkovic napisał(a)

o mammo ... Ela błagam Cię nie strasz....
coś mi się wydaje że jazda to się dopiero zacznie za kilka lat....



ehhh ciezko stwierdzic, nam ostatnio profesorek w szkole powiedzial ze nie jest za bezstresowym wychowaniem.
Co nas zdziwilo bo na pedagogice takie haslo , szok!
ale prawda jest taka ze kiedys dzieci wychowywalo sie inaczej i wyrastali na innych ludzi a dzis jest tak a nie inaczej.
Ja tez jestem przeciwko biciu dzieci, mam nadzieje ze nigdy nie uderze mojego dziecka.

Zgłoś nadużycie #61734 5 czerwca 2013, 13:48

kasia17 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2011 Posty: 4340 Podziękowania: 848

aniam napisał(a)

a jak teraz usypia?



niestety na raczkach;(
bo z lozka zlazi i wlazi a jak jest bardzo zmeczony to wyje wyjec jeden ;)
ciagle sobie powtarzam ze musze sie przemeczyc i nauczyc go innego zasypianai ale tak mi wygodnie teraz bo pisze prace , ehhh na raczkach szybko zasnie i bez placzu a ja mam spokojna glowe ale za to kregoslup dojechany.
Musze sie wziac za siebie i wytrwac w swoich postanowieniach wychowawczych.

Zgłoś nadużycie #61735 5 czerwca 2013, 14:01

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

kasia17 napisał(a)

niestety na raczkach;(
bo z lozka zlazi i wlazi a jak jest bardzo zmeczony to wyje wyjec jeden ;)
ciagle sobie powtarzam ze musze sie przemeczyc i nauczyc go innego zasypianai ale tak mi wygodnie teraz bo pisze prace , ehhh na raczkach szybko zasnie i bez placzu a ja mam spokojna glowe ale za to kregoslup dojechany.
Musze sie wziac za siebie i wytrwac w swoich postanowieniach wychowawczych.


to masz przechlapane, 10 kilo lulac

Zgłoś nadużycie #61736 5 czerwca 2013, 14:03

ewelina6660 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 4662 Podziękowania: 787

Kropka86 napisał(a)

dzieki a te otreby to jakie bo wiem ze u nas w sklepie sa dwa rodzaje owsiane i jeszcze inne nawet nie wiem jakie ja w domu mam takie drobne czarne nie pamietam jakie :)


Obojetnie...........tak mysle :)

Zgłoś nadużycie #61737 5 czerwca 2013, 14:18

Ulla Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 3449 Podziękowania: 489

ewelina6660 napisał(a)

Dla mnie klaps to porazka rodzica.Kazdy robi jak uważa...........chociaż gdybym za sciana slyszala placz dziecka po "klapsie" to chyba bym tego dla siebie nie zatrzymala,


a skąd będziesz wiedziec, czy płacz dziecka za scianą jest z klapsa, czy zwykłe jego wymuszanie?
jakaby mnie mielisąsiedzi podkablować za płacz dziecka, to bym  od dawna (jakos od roku)  w kryminale gniła :/
Rączki malutkie, ale chwycą Cię za serce na zawsze.      
   




Zgłoś nadużycie #61738 5 czerwca 2013, 14:27

Ulla Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 3449 Podziękowania: 489

elka40 napisał(a)

U mnie Zuzka to samo...w jednej chwili aniołek z uśmiechem uroczym od ucha do ucha a za chwile diabeł wcielony, który się rzuca i wrzeszczy bo nie dostała tego co chce.
Dziewczyny...ja tez nei jesten fanką lania,ale wiem po Patrycji...jako dziecko wszystko zrozumiała, była grzeczna, jak poszła do szkoły to nam zaczęła numerki wywijac i do nauki leń totalny. Nie pomagało grzeczne tłumaczenie, kary, zachęty, podawanie złych i dobrych przykładów. Dla niej to było tylko trucie czachy i tyle.Po co sie nmiała wysilac..mogła zyć bez kolezanek, dworu, telewizji, wycieczek....byle si enie poprawic dla samej zasady ,zeby pokazać kto jest górą. Było włóczenie sie z kolezankami , podbieranie kasy i inne niefajne przygody. Jak sie w końcu mąz wkurzył raz drugi, spuscił lanie, do tego zrobil totalną demolkę w pokoju gdzie ciągle był bałagan... to sie dziecko ze strachu opamiętało. Uczyć sie nie zaczęła,ale przestała się szwędać i odwalać numerki.
i nikt mi nie powie,że trzeba tłumaczyć...bo dziecko ładnie patrzy w oczy i powie,ze rozumie i sie poprawi,a wyjdzie z domu za pół godziny i odwali cos jeszcze gorszego. Wszystko zalezy od charakteru dziecka.
A Zuzka ma jeszcze bardziej uparty i stanowczy charakterek i duze zdolnosci do manipulacji - juz teraz - zależy jak to wszystko potem ukierunkuje,ale lekko nie bedzie podejrzewam.



popieram :P
Rączki malutkie, ale chwycą Cię za serce na zawsze.      
   




Zgłoś nadużycie #61739 5 czerwca 2013, 14:29

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615

Gosiulkovic napisał(a)

o mammo ... Ela błagam Cię nie strasz....
coś mi się wydaje że jazda to się dopiero zacznie za kilka lat....


Oczywiście :D nie straszę...dzieci mają różne pomysły, podsycane jeszcze przez rówieśników.
I ja ze swojej strony moge powiedzieć,ze w skrobnieciu w tyłek nie jest zawarta porażka rodzica...tylko zwykły strach...przed tym,żeby dziecko nie wplątało sie w powazne kłopoty...tu nie chodzi o to,że ma byc po mojemu,bo dziecko ma prawo być inne,ale chodzi o to,żeby nie zmarnowało sobie życia, bo rodzice dali za duzo wolnosci albo nie zareagowali w porę. Wiem, bo moja Patrycja ma kolegów wychowywanych bezstresowo, rodzice dali wolność, wyjechali i zostawili z dziadkami albo ciagle pracują i dzieciak sam w domu...dziecko nie umie sie zatrzymać...te dzieciaki zazwyczaj kończą na odwyku, a dziewczyny w ciąży...rodzice zauważają, jak jest za późno. Skrobniecie w dupę ma czasem powiedziec dziecku,ze rodzic czuwa...jeśli inne argumenty nie trafiają. Bo jakies granice trzeba wyznaczyć. Oczywiście...są dzieci rozsądne, grzeczne i takie wystarczy tylko nakierować, wytłumaczyć.
Ale ja po prostu znałam kolegów i kolezanki Patrycji...uwierzcie mi...dziewczyny w wieku 16 lat były juz po leczeniu w osrodku. A nie da sie dziecka odseparowac od otoczenia ...nie ma szans.
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #61740 5 czerwca 2013, 14:32

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615

aniam napisał(a)

ale ja nie móiłam o tym, by małe dzieci lać gdzie i kiedy popadnie, ja od swoich rodziców raz dostałam lanie, zasłużenie...
ale wiedziałam tez, że mam pozowlenie na to, by oddac jak ktoś mnie będzie lał, nie mówię o rodzicach, tylko o ludziach z podwórka czy szkoły,


i dobrze! musi si ebronic, bo jak dzieciaki spopadna sierotke to tak beda gnębic latami. ja tez swoją zawsze uczyłam,żeby nie zaczynała ale jak ktos zacznie to niech sie broni....fakt,że czasem ostro przez to było.
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #61741 5 czerwca 2013, 14:34

Ulla Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 3449 Podziękowania: 489

seshella napisał(a)

a jak usypia?



jesli nie zasnie przy karmieniu przy piersi, to zasnie sam, gdy go odloze do jego łóżeczka :)
Rączki malutkie, ale chwycą Cię za serce na zawsze.      
   




Zgłoś nadużycie #61742 5 czerwca 2013, 14:35

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615

kasia17 napisał(a)

haha ;) dobra jest ;) ja to chyba sie smiala za kazdym razem slyszac ten tekst .


kolegi córka ma 5 lat...jak coś przeskrobie, a ten mówi: nie rób tak bo zaraz Ci sie oberwie...to ta staje z daleka, podpiera sie pod boki i pyta: no i co mi zrobisz? no co mi zrobisz? no zbijesz mnie ?? ?? ?? ?? ?
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #61743 5 czerwca 2013, 14:38

Ulla Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 3449 Podziękowania: 489

seshella napisał(a)

to mówiliśmy mu, że go zabiora do domu dziecka, ale to już mały cwaniak, mówi że jak cos to do babci pojdzie



a nie moze go babcia oswiecic, ze go nie weźmie?
Rączki malutkie, ale chwycą Cię za serce na zawsze.      
   




Zgłoś nadużycie #61744 5 czerwca 2013, 14:44

Ulla Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 3449 Podziękowania: 489

kasia17 napisał(a)

eeeeeeeeeeeee tam dalabys ?
z takim tzreba rozmawiac i tlumaczyc w nieskonczonosc , bicie tylko pogorszy sprawe.




mój mąz jak miał lat kilka, stwierdził ze powycina w meblach "góry"... wziął żyletke czy cos w ten deseń i pociął NOWE meble. dzis mowi, ze to pamieta, ze był swiadomy, ze robi źle....
i co? chciałabyś z takim rozmawiac? tłumaczyc? ja cie proszę.....

dostał ostry wpiertol od ojca i dobrze wie, ze mu sie należało...
Rączki malutkie, ale chwycą Cię za serce na zawsze.      
   




Zgłoś nadużycie #61745 5 czerwca 2013, 14:48

Ulla Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 3449 Podziękowania: 489

elka40 napisał(a)

kolegi córka ma 5 lat...jak coś przeskrobie, a ten mówi: nie rób tak bo zaraz Ci sie oberwie...to ta staje z daleka, podpiera sie pod boki i pyta: no i co mi zrobisz? no co mi zrobisz? no zbijesz mnie ?? ?? ?? ?? ?



czas nawyższy... po tylko obiecuja, a pewnie ani razu jeszcze nie dostała
Rączki malutkie, ale chwycą Cię za serce na zawsze.      
   




Zgłoś nadużycie #61746 5 czerwca 2013, 14:52

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615

Ulla napisał(a)

czas nawyższy... po tylko obiecuja, a pewnie ani razu jeszcze nie dostała


a tego nie wiem :D ale ma zdolnosci do rozbrajania starych, więc możliwe
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #61747 5 czerwca 2013, 14:56

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615
Kurczę...nic dziś nei zrobiłam..obijam sie cały dzień w robocie...siedze na forum, szukam kwater na wakacje i byłam w mieście..zajrzała do Rossmana po odbiór prezentu z okazji roczku...nawet jeszcze nei zaglądałam do pudełka.
Spadam do domu dziewczyny...dziś farbuję włosy...ma wyjść srebrzysty blond...ostatnio też miał wyjśc ale wyszedł jakiś zółty ;-) zobaczymy czy dziecko da mi to zrobić dziś. No i jak będzie pogoda to smigniemy wypróbować nowy wózek.Na razie co prawda nei pada,ale zachęcająco specjalnie tez nie jest.
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #61748 5 czerwca 2013, 15:00

Gosiulkovic Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4129 Podziękowania: 948

kasia17 napisał(a)

ehhh ciezko stwierdzic, nam ostatnio profesorek w szkole powiedzial ze nie jest za bezstresowym wychowaniem.
Co nas zdziwilo bo na pedagogice takie haslo , szok!
ale prawda jest taka ze kiedys dzieci wychowywalo sie inaczej i wyrastali na innych ludzi a dzis jest tak a nie inaczej.
Ja tez jestem przeciwko biciu dzieci, mam nadzieje ze nigdy nie uderze mojego dziecka.


Kasia bo zależy co kto rozumie pod hasłem "wychowanie bezstresowe". Dla jednych to tylko brak bicia a dla innych to pozwolenie dziecku robić co chce, jak chce i kiedy chce.
Ja mam taką super ciocię, wieloletniego pedagoga, która uważa że nie ma nic gorszego niż wychowanie bezstresowe. To tak jakby (to słowa mojej cioci) dać komuś kto nigdy w życiu nie siedział za kółkiem i nie zna ani jednego znaku drogowego samochód i kazać mu jeździć. Niektórzy cwaniacy poradzą sobie bez problemu ale większość doprowadzi do wypadku a nawet się zabije.
Moja ciocia jest bezwzględnie przeciwko jakimkolwiek karom cielesnym, sama ma 2 synów, którzy wyrośli na świetnych facetów, mądrych i z pasjami, którzy nigdy nie dostali klapsa. Ale wychowanie bezstresowe wg niej to porażka. Dziecko któremu absolutnie wszystko wolno, które robi co chce i mówi np. do babci " Halinka chodź mi zawiąż buty" (przypadek z autopsji) to nic dobrego.




Zgłoś nadużycie #61749 5 czerwca 2013, 15:23

Gosiulkovic Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4129 Podziękowania: 948

Ulla napisał(a)

mój mąz jak miał lat kilka, stwierdził ze powycina w meblach "góry"... wziął żyletke czy cos w ten deseń i pociął NOWE meble. dzis mowi, ze to pamieta, ze był swiadomy, ze robi źle....
i co? chciałabyś z takim rozmawiac? tłumaczyc? ja cie proszę.....
dostał ostry wpiertol od ojca i dobrze wie, ze mu sie należało...


Ja bym po pierwsze spuściła wpiertol starym gdzie żyletki trzymają ... ;) :D :D :D
A po 2 z zaje..stą konsekwencją zabrałabym się za uświadamianie dziecku ile takie meble kosztowały i ile będzie musiało zbierać żeby takowe odkupić ;) ooooooo a jestem napraaawdę konsekwentna :D :D :D :D :D . Każde urodziny, mikołaja, dzień dziecka...- pokazywałabym małemu co by dostało ile to kosztuje i zamiast kupić tą rzecz, równowartość bym chowała do skarbonki i odkładała na nowe meble. Nie było by nowej lalki z zamykanymi oczami, skakania na dmuchanych zamkach, 2 zeta na karuzele :D :D :D - wszyskto by konsekwentnie szło na nowe meble, oczywiście za każdym razem z uświadamianiem dziecku co "traci" ;) .
Wiem wiem Ula że kiedyś były inne czasy i pewnie te meble były "wystane" i "wytropione" i zero szansy na drugie :D . Ale w obecnych czasach tak właśnie bym zrobiła :) . Nie mam w domu Wersalu, meble z ikei w przystępnych cenach :D . Odpracowałyby mniej więcej w przeciągu roku myślę :D




Zgłoś nadużycie #61750 5 czerwca 2013, 15:27

ewelina6660 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 4662 Podziękowania: 787

Ulla napisał(a)

a skąd będziesz wiedziec, czy płacz dziecka za scianą jest z klapsa, czy zwykłe jego wymuszanie?
jakaby mnie mielisąsiedzi podkablować za płacz dziecka, to bym  od dawna (jakos od roku)  w kryminale gniła :/


Pod warunkiem, że bylabym pewna.