Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Majowe Dzieciaczki i ich Szczęśliwe Mamusie 2012;*;)

Zgłoś nadużycie #61671 5 czerwca 2013, 12:03

Gosiulkovic Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4129 Podziękowania: 948

Ulla napisał(a)

a co jest rozwiązaniem? co pomaga na jej "nie zamieziam"?


do kąta idzie (oczywiście na wrzasku), szlaban na bajki, albo jak pozbiera bałaganu który narobiła to nie pójdzie na plac zabaw. Zawsze znajdzie się coś co będzie dla niej karą i to znacznie dotkliwszą niż lanie ;) . Marcin mówi że jestem mięciutka jak ciastolina... być może. Ale nie chcę wprowadzać w moim domu jakiegoś mega reżimu. Chcę żebyśmy mieli fajne wspólne relacje. Klapsy niczego nie nauczą dziecka. Jak mu potem wytłumaczysz że ma np nie bić rodzeństwa, albo dzieci w piaskownicy.
Mimo wszystko nie pozwalam sobie jeździć po głowie i Iwona nie może robić wszystkiego co jej się podoba. I absolutnie nie jestem zwolennikiem wychowania bezstresowego!!!!!!




Zgłoś nadużycie #61672 5 czerwca 2013, 12:04

mala24 Supermama
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 4136 Podziękowania: 852

aniam napisał(a)

dziewczyny, a co się dzieje z OLKĄ ??

zapomniała o nas :(




Zgłoś nadużycie #61673 5 czerwca 2013, 12:06

mala24 Supermama
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 4136 Podziękowania: 852

Ulla napisał(a)

nie no, co ty :) jak patrzę na mojego okruszka, to nie wiem, jak mozna choćby klapsa dac takiemu aniołkowi :) mowie ci jaki on jest słodziak... patrzy na mnie tymi swoimi pieknymi oczkami, usmeicha sie do mnei, zacheca do zabawy, np. przynosi mi autko i mówi "brumbrum!" :) rozczulam sie jak skacze kolo mnie i sie smieje, jak gryzie moje stopy (bo gdzies tam z kanapy wystaja)... no i tyle sie na niego naczekałam... gdzież ja bym go mogła zlać?...za miękka jestem ;P

wiadomo czasem jest złość ale jak uderzyć jak przyjdzie uśmiechnie się, przytuli (żeby za chwilę ugryźć) :)




Zgłoś nadużycie #61674 5 czerwca 2013, 12:07

Gosiulkovic Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4129 Podziękowania: 948

Ulla napisał(a)

nie no, co ty :) jak patrzę na mojego okruszka, to nie wiem, jak mozna choćby klapsa dac takiemu aniołkowi :) mowie ci jaki on jest słodziak... patrzy na mnie tymi swoimi pieknymi oczkami, usmeicha sie do mnei, zacheca do zabawy, np. przynosi mi autko i mówi "brumbrum!" :) rozczulam sie jak skacze kolo mnie i sie smieje, jak gryzie moje stopy (bo gdzies tam z kanapy wystaja)... no i tyle sie na niego naczekałam... gdzież ja bym go mogła zlać?...za miękka jestem ;P


hi hi Ula poczekaj jeszcze z 1,5 roku!! Zobaczysz jak ciężko będzie się powstrzymać żeby okruszkowi lania nie spuścić ;)




Zgłoś nadużycie #61675 5 czerwca 2013, 12:09

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

ewelina6660 napisał(a)

uffffffffffffffffffffff


haha, jakie westchnienie ulgi :D

Zgłoś nadużycie #61676 5 czerwca 2013, 12:11

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

Gosiulkovic napisał(a)

do kąta idzie (oczywiście na wrzasku), szlaban na bajki, albo jak pozbiera bałaganu który narobiła to nie pójdzie na plac zabaw. Zawsze znajdzie się coś co będzie dla niej karą i to znacznie dotkliwszą niż lanie ;) . Marcin mówi że jestem mięciutka jak ciastolina... być może. Ale nie chcę wprowadzać w moim domu jakiegoś mega reżimu. Chcę żebyśmy mieli fajne wspólne relacje. Klapsy niczego nie nauczą dziecka. Jak mu potem wytłumaczysz że ma np nie bić rodzeństwa, albo dzieci w piaskownicy.
Mimo wszystko nie pozwalam sobie jeździć po głowie i Iwona nie może robić wszystkiego co jej się podoba. I absolutnie nie jestem zwolennikiem wychowania bezstresowego!!!!!!


ja jestem innego zdania, uważam, ze dziecko powinno sie umiec bić, samo nie wszczynać bijatyki, ale jak juz zaczynają je lać, to żeby nie stało jak lampa i dostawało wpierdy

Zgłoś nadużycie #61677 5 czerwca 2013, 12:15

seshella Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4573 Podziękowania: 756

aniam napisał(a)

nie chcę się chwlaić, tak jak przy kupie w nocniku, ale mój gada na całego, czasami tak ładnie świergoli, ze pokładamy sie ze śmiechu... nie mówię tu o tata, mama, ić, dada, baba, itp. ale tak gada jak Ci z marsa, albo z korei :)


moej też sie buzia nie zamyka, wchodze do domu to od razu wiem czy śpi, ale żadnych konktetnych słow poza mama, baba,


Zgłoś nadużycie #61678 5 czerwca 2013, 12:16

Gosiulkovic Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4129 Podziękowania: 948

mala24 napisał(a)

wiadomo czasem jest złość ale jak uderzyć jak przyjdzie uśmiechnie się, przytuli (żeby za chwilę ugryźć) :)


jezooo dziewczyny teraz to trzebaby mieć nierówno pod kopułą żeby takiego maluszka uderzyć... Nie wyobrażam sobie że mogłabym za coś skarcić Joasię :D . Malutki złośliwiec jest- nie powiem, ale absolutnie do okiełznania. Słodka mała kruszynka choć charakterna i to bardzo :D .
Test na wyprowadzanie z równowagi zacznie się gdzieś za rok- półtorej. Wtedy trzeba naprawdę pić 3 razy dziennie napary z melisy i liczyć do 10 przynajmniej kilkanaście razy dziennie. Mówię Wam dziewczyny nawet sobie nie wyobrażacie ile trzeba mieć cierpliwości.




Zgłoś nadużycie #61679 5 czerwca 2013, 12:16

seshella Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4573 Podziękowania: 756

aniam napisał(a)

Przyznać się, która z Was stosuje to poniżej?


DEKALOG ŻYWIENIA DZIECI W WIEKU 1-3 LAT:


Należy codziennie spożywać pieczywo i produkty zbożowe pochodzące z
pełnego przemiału - chleb razowy i ciemne pieczywo, kasza i kaszki, płatki najlepiej
zawierające otręby.
Należy codziennie podawać dziecku produkty nabiałowe takie jak mleko (w tym mleko modyfikowane
przeznaczone dla dzieci powyżej roczku), maślankę, kefir, jogurt. Dla dzieci powyżej 24 miesiąca życia
produkty nabiałowe powinny zawierać zmniejszoną zawartość tłuszczu. Zapotrzebowanie na wapń w tym okresie
życia wynosi 800-1000 mg, co odpowiada 400ml mleka,lub 150g jogurtu, lub 30g żółtego sera. Zapotrzebowanie na
witaminę D3 wynosi 400j na dobę. Odpowiada to mniej więcej jednej kropli preparatów tej witaminy.
Należy codziennie jeść warzywa (w tym warzywa stączkowe) i owoce. Ideałem jest zjadanie
warzyw i owoców 5x dziennie.
Chude mięso czerwone, w tym wędliny, powinny być spożywane nie częściej niż dwa, trzy
razy w tygodniu, a jajka kurze w dni, w których nie jest spożywane mięso.
Mięso drobiowe powinno być spożywane dwa, trzy razy w tygodniu
, zawsze bez skóry.
Wskazane jest spożywanie ryb dwa razy w tygodniu.
Posiłki powinny być przygotowywane z udziałem tłuszczy roślinnych
(najlepiej oliwy z oliwek lub oleju rzepakowego), z ograniczeniem tłuszczu zwierzęcego.
Należy ograniczać ilość soli dodawanej do potraw i unikać produktów
mocno solonych (chipsy, paluszki).
Należy ograniczyć spożywanie słodkich napojów i pić czystą wodę
(woda mineralna niegazowana, niskominrelizowana, lub zwykła woda przegotowana).
Dziecko powinno codziennie być aktywne fizycznie, bawiąc się lub grając przez kilkadziesiąt
minut, najlepiej na świeżym powietrzu.


z rybami i warzywami problem, owoce jak najbardziej, a jak świeże truskawki wcina :)


Zgłoś nadużycie #61680 5 czerwca 2013, 12:20

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615

ewelina6660 napisał(a)

Dla mnie jest.


A dla mnie nie.
Na jedne dzieci działa wychowanie bez klapsa, bo wytłumaczysz i zrozumie...na drugie nie ma innej rady. Trudno wymysić posłuszeństwo jesli tłumaczenie nie pomaga a dziecię robi co mu sie żywnie podoba.
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #61681 5 czerwca 2013, 12:22

ewelina6660 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 4662 Podziękowania: 787

seshella napisał(a)

z rybami i warzywami problem, owoce jak najbardziej, a jak świeże truskawki wcina :)


Nie przesadzajac to mrozonycj i teraz swiezych to ze 30 kg zjadla przez swoje roczne zycie :)

Zgłoś nadużycie #61682 5 czerwca 2013, 12:22

seshella Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4573 Podziękowania: 756

Gosiulkovic napisał(a)

kurcze Kropka duuuuużo duuuużo gorzej :(
Jak teraz porównuję sobie Asię i Iwonę to sama się z siebie śmieję że kiedyś psioczyłam na Iwonę jak miała ten rok. Uwierzcie mi że teraz nasze maluchy są BEZPROBLEMOWE! To co się dzieje później to jest dopiero meksyk...


to mnie pocieszyłaś


Zgłoś nadużycie #61683 5 czerwca 2013, 12:24

seshella Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4573 Podziękowania: 756

gwonka napisał(a)

no z moim cycuchem juz super :) nie boli, czerwone zniknelo, takze moj anttybotyk i na to pomogl. ale zauwazylam ze Kuba wbija mi zeby w sutka i otoczke, nie gryzie, ale one same mu tak sie wbijaja. strasznie mnie bola, mam poranione. zastanawiam sie nad skonczeniem karmienia. zal mi bardzo ale to strasznie boli, chwilami az rycze z bolu. a bardzo chcialam jeszcze go troche pokarmic. no zobaczymy jak to bedzie.


ja chciałam rok karmic i mi się udało, 3 tygodnie przed pierwszymi urodzinami zakończyłam karmienie :) wg mnie to i tak długo


Zgłoś nadużycie #61684 5 czerwca 2013, 12:24

ewelina6660 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 4662 Podziękowania: 787

elka40 napisał(a)

A dla mnie nie.
Na jedne dzieci działa wychowanie bez klapsa, bo wytłumaczysz i zrozumie...na drugie nie ma innej rady. Trudno wymysić posłuszeństwo jesli tłumaczenie nie pomaga a dziecię robi co mu sie żywnie podoba.


Dla mnie klaps to porazka rodzica.Kazdy robi jak uważa...........chociaż gdybym za sciana slyszala placz dziecka po "klapsie" to chyba bym tego dla siebie nie zatrzymala,

Zgłoś nadużycie #61685 5 czerwca 2013, 12:25

Gosiulkovic Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4129 Podziękowania: 948

aniam napisał(a)

ja jestem innego zdania, uważam, ze dziecko powinno sie umiec bić, samo nie wszczynać bijatyki, ale jak juz zaczynają je lać, to żeby nie stało jak lampa i dostawało wpierdy


Ale ta nauka chyba nie ma być pobierana przez lanie w domu... Być może wynika to z faktu że masz chłopca a ja dziewczynki ale ja tam uważam że moim dzieciom taka nauka nie potrzebna- przynajmniej nie w wieku przedszkolnym. Zwłaszcza że dziewczyny są wszędzie ze mną. Jak Iwona pójdzie do szkoły to wtedy pomyślimy.




Zgłoś nadużycie #61686 5 czerwca 2013, 12:25

ewelina6660 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 4662 Podziękowania: 787

seshella napisał(a)

ja chciałam rok karmic i mi się udało, 3 tygodnie przed pierwszymi urodzinami zakończyłam karmienie :) wg mnie to i tak długo


Pewnie, ze długo.

Zgłoś nadużycie #61687 5 czerwca 2013, 12:27

ewelina6660 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 4662 Podziękowania: 787

Gosiulkovic napisał(a)

Ale ta nauka chyba nie ma być pobierana przez lanie w domu... Być może wynika to z faktu że masz chłopca a ja dziewczynki ale ja tam uważam że moim dzieciom taka nauka nie potrzebna- przynajmniej nie w wieku przedszkolnym. Zwłaszcza że dziewczyny są wszędzie ze mną. Jak Iwona pójdzie do szkoły to wtedy pomyślimy.


Taka nauka to na zajęciach np. karate, a nie w domu.

Zgłoś nadużycie #61688 5 czerwca 2013, 12:29

seshella Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4573 Podziękowania: 756

ewelina6660 napisał(a)

czy wasze dzieci lubią jajecznice?...buuuuuuuuu moja nie chce :(


jak za czesto daje to nie, dlatego jak chce żeby jadła jajko to daje na zmianę jajecznice, sadzone (mój maż) lub placuszki z otrębami


Zgłoś nadużycie #61689 5 czerwca 2013, 12:30

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615

Gosiulkovic napisał(a)

jezooo dziewczyny teraz to trzebaby mieć nierówno pod kopułą żeby takiego maluszka uderzyć... Nie wyobrażam sobie że mogłabym za coś skarcić Joasię :D . Malutki złośliwiec jest- nie powiem, ale absolutnie do okiełznania. Słodka mała kruszynka choć charakterna i to bardzo :D .
Test na wyprowadzanie z równowagi zacznie się gdzieś za rok- półtorej. Wtedy trzeba naprawdę pić 3 razy dziennie napary z melisy i liczyć do 10 przynajmniej kilkanaście razy dziennie. Mówię Wam dziewczyny nawet sobie nie wyobrażacie ile trzeba mieć cierpliwości.


U mnie Zuzka to samo...w jednej chwili aniołek z uśmiechem uroczym od ucha do ucha a za chwile diabeł wcielony, który się rzuca i wrzeszczy bo nie dostała tego co chce.
Dziewczyny...ja tez nei jesten fanką lania,ale wiem po Patrycji...jako dziecko wszystko zrozumiała, była grzeczna, jak poszła do szkoły to nam zaczęła numerki wywijac i do nauki leń totalny. Nie pomagało grzeczne tłumaczenie, kary, zachęty, podawanie złych i dobrych przykładów. Dla niej to było tylko trucie czachy i tyle.Po co sie nmiała wysilac..mogła zyć bez kolezanek, dworu, telewizji, wycieczek....byle si enie poprawic dla samej zasady ,zeby pokazać kto jest górą. Było włóczenie sie z kolezankami , podbieranie kasy i inne niefajne przygody. Jak sie w końcu mąz wkurzył raz drugi, spuscił lanie, do tego zrobil totalną demolkę w pokoju gdzie ciągle był bałagan... to sie dziecko ze strachu opamiętało. Uczyć sie nie zaczęła,ale przestała się szwędać i odwalać numerki.
i nikt mi nie powie,że trzeba tłumaczyć...bo dziecko ładnie patrzy w oczy i powie,ze rozumie i sie poprawi,a wyjdzie z domu za pół godziny i odwali cos jeszcze gorszego. Wszystko zalezy od charakteru dziecka.
A Zuzka ma jeszcze bardziej uparty i stanowczy charakterek i duze zdolnosci do manipulacji - juz teraz - zależy jak to wszystko potem ukierunkuje,ale lekko nie bedzie podejrzewam.
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #61690 5 czerwca 2013, 12:30

Kropka86 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 493 Podziękowania: 87

aniam napisał(a)

nie chcę się chwlaić, tak jak przy kupie w nocniku, ale mój gada na całego, czasami tak ładnie świergoli, ze pokładamy sie ze śmiechu... nie mówię tu o tata, mama, ić, dada, baba, itp. ale tak gada jak Ci z marsa, albo z korei :)


ha ha ha no dokładnie jak z korei moja ola to robi taki dziubek i gada po chińsku ziuziuziui ściascia miania no :)