Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Majowe Dzieciaczki i ich Szczęśliwe Mamusie 2012;*;)

Zgłoś nadużycie #59491 13 maja 2013, 11:56

Gosiulkovic Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4129 Podziękowania: 948

gwonka napisał(a)

dziewczyny wazylismy w sobote Kubusia, no i szok, wazy 9100, w trzy tygodnie przybral 400 g. jestem pod wrazeniem. no i zaznaczam ze bez syropku :) skacze z radosci :)


hi hi no to brawo!!!! :)
super Iwonka :D . Może nareszcie Kubuś zacznie wcinać a ty odetchniesz :D




Zgłoś nadużycie #59492 13 maja 2013, 11:59

Gosiulkovic Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4129 Podziękowania: 948

gwonka napisał(a)

a oto Kubuniu z ttusia felgami :)

Kubuś slodki :D i fele takie że ja cie!




Zgłoś nadużycie #59493 13 maja 2013, 12:05

Gosiulkovic Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4129 Podziękowania: 948

elka40 napisał(a)

a ile masz osób? u mnie bedzie ponad 20...wiem jak sie trzeba nalatać przy takiej imprezie...przygotowania do tego szok...nic nie jestem wstanie przy Zuzce zrobić...mowy nie ma. Dodatkowo boje się jeszcze jednego...9 czerwca mogą być upały...co zrobie z żarciem które przyszykuję w sobotę? wszystko do lodówki nie wejdzie...nie chcę sie martwić,ze podam gosciom zepsute. Miałam już takie podbramkowe sytuacje i nie chcę ryzykować po prostu. Co innego impreza w sobote wieczorem , kiedy wszystko szykujesz od rana, a co innego jak na niedzielę ma być juz wszystko uszykowane.i nie ma gdzie za bardzo przechować. Zimą wyniesiesz na zewnątrz, ale teraz nie ma gdzie


myśmy mieli 26 dorosłych i 9 dzieciaków.  Nie do zrobienia w domu ;) . Małe wesele wyszło :D . Ale super było (szkoda tylko że na nasz koszt ;) ).




Zgłoś nadużycie #59494 13 maja 2013, 12:06

seshella Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4573 Podziękowania: 756

Ulla napisał(a)

wow! :D nie żartuj ze sama taki tort zrobiłas?! wlaśnie ze wypasiony :D jakbym ja potrafiła piec, to bym sie nie bawiła w cukiernie :(


Dzięki :)


Zgłoś nadużycie #59495 13 maja 2013, 12:07

seshella Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4573 Podziękowania: 756

Ulla napisał(a)

mi sie wydaje, ze jak dziecko bedzie mialo gorszy dzien, to te 150km bedzie cięzko przejechac. a może miec lepszy dzien i 1000 zrobicie bez problemu. nigdy nei wiadomo jak trafisz


dokładnie


Zgłoś nadużycie #59496 13 maja 2013, 12:26

Gosiulkovic Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4129 Podziękowania: 948

elka40 napisał(a)

Faktycznie pustki straszne
Ja w sobotę w pracy, wczoraj u szwagra w warszawie.Wzięlismy ze sobą Zuzię...kochane dziecko poza..podróżą w aucie...jak śpi to ok, jak się obudzi to po 15 min zaczyna marudzić. Cienko widzę nasz wyjazd na wakacje gdzie trzeba jechac 1000-1500 km...a własciwie to nie widze wogóle. Zrobimy na próbe jeszcze ze dwie dłuzsze wyprawy ale ogólnie nędza...dziecko się nudzi totalnie...pomimo tego,ze ma bardzo dobra widoczność na drogę, to wszystko działa na krótka metę niestety.
Nie mam pojęcia jak ją zabawiać...reklamówka zabawek nic nie dała na trasie 130 km....ech


Ela uwierz mi może wcale nie być tak źle. Myśmy kupili fotel w zeszły piątek bo czekał nas ten wyjazd a Asiek już nam z tego małego zaczął wyrastać a chcieliśmy żeby jechała bezpiecznie. No i zamontowaliśmy w aucie nowy nabytek wsadziliśmy Iwonę, Asię do tego po Iwonie i kuźwa 10 km nie mogliśmy przejechać bo jęczały obydwie .... masakra. Trochę się martwić zaczęliśmy...
A teraz w czasie drogi dziewczyny normalnie na medal!!!! Bez problemu zrobiliśmy 1660 km. Bez reklamówki zabawek, tabletek uspokajających, inhalowania alkoholem ani innych wymysłów :D :D :D . Nawet okazało się w trakcie, że świnki peppy które wgrałamm na tel żeby Iwona oglądała w trakcie jazdy przepadły (pewnie Iwona niechcący je usunęła). A i bez tego dało radę.




Zgłoś nadużycie #59497 13 maja 2013, 12:49

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615

Gosiulkovic napisał(a)

Ela uwierz mi może wcale nie być tak źle. Myśmy kupili fotel w zeszły piątek bo czekał nas ten wyjazd a Asiek już nam z tego małego zaczął wyrastać a chcieliśmy żeby jechała bezpiecznie. No i zamontowaliśmy w aucie nowy nabytek wsadziliśmy Iwonę, Asię do tego po Iwonie i kuźwa 10 km nie mogliśmy przejechać bo jęczały obydwie .... masakra. Trochę się martwić zaczęliśmy...
A teraz w czasie drogi dziewczyny normalnie na medal!!!! Bez problemu zrobiliśmy 1660 km. Bez reklamówki zabawek, tabletek uspokajających, inhalowania alkoholem ani innych wymysłów :D :D :D . Nawet okazało się w trakcie, że świnki peppy które wgrałamm na tel żeby Iwona oglądała w trakcie jazdy przepadły (pewnie Iwona niechcący je usunęła). A i bez tego dało radę.


Hm....No może i racja. Moze faktycznie jechac na żywioł i jak bedzie to będzie ( gorzej jak bedzie byle jak ).
Dlatego my chcemy kilka razy zrobić dłuższy wypad,zeby mniej wiecej wiedzieć czego sie spodziewać...ale ponieważ oba wypady na razie wyszły źle, wiec się zastanawiam, czy to nie normalne zachowanie Zuzki w samochodzie. Wzięłam jej wczoraj specjalnie nowa lake która dostała od teściowej...kuźwa...co za beznadzieja...jak sie lalce wyjmie smoczek to drze lapę: mama tata, łe łe i tak na okragło, jak sie go włozy to jest cicho. Nie idzie tego dziadostwa wyąłczyć ani wyjac mechanizmu bo zaszyty w lalce. Zuzka co chwile chciala ten smoczek wyjmowac i wkładać ale smoczek miał kształt ostrego szpikulca i bałam sie,że jak mąz zahamuje to ona sobie ten smoczek wbije w oko...i zabrałam tę lalkę w końcu...i był ryk. Niektóre zabawki naprawdę robią beznadziejne. W rezultacie chciałam dobrze a wyszlo źle.
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #59498 13 maja 2013, 12:54

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

seshella napisał(a)

to nasz torcik urodzinowy (nawet w 5 % nie tak wypasiony jak z cukierni, ale robiony od serca) i roczna Julcia :)


tort zajeboaszczy, a mała ma rewelacyjną minkę :)

Zgłoś nadużycie #59499 13 maja 2013, 12:56

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

maryna napisał(a)


hihi  no wlasnie.... a tak wogole to kiedys (nie mowie o moim mezu)mieszkalam z chlopakiem 5 lat i my  prawie ciagle do srodka i nic....ja to myslalam zawsze ze nei moge miec dzieci.... :(
a wogoel mowia ze najgorzej jedno potem juz idzie z gorki..ale ja tam mysle ze lada dzien bedzie okres...


a może on nie mógł?
czasmai jest też że jedna para niemoże mieć, ale każde osobno jak najbardziej, czytałam o takich przypadkach :)

Zgłoś nadużycie #59500 13 maja 2013, 12:57

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

gwonka napisał(a)

u nas dwa dni ladnie spal, a teraz znowu sie budzi ciagle. bardzo ma spuchniete dolne trojki, moze czasem ida


mój od jakiegoś czasu z nami śpi, bo wciąż go gotuję, dzisiaj znów był cały spocony i musisłam go przebierać... :(

Zgłoś nadużycie #59501 13 maja 2013, 13:00

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

maryna napisał(a)

zapodaj przepis na strogonowa..chyba juz dawalas ale mam to chyba na laptopie w pl zapisany a tu na meza lapku jestem


na roczek będę testować ten
ale zamiast wołowiny, której nienawidze, dam wieprza
Składniki

1 kg polędwicy wołowej
500 g pieczarek
1 papryka
5 średnich ogórków konserwowych
klarowane masło
sól, pieprz
1 łyżka koncentratu pomidorowego
2 duże cebule
mąka
nać pietruszki
kwaśna śmietana 18%

Przepis

Zaczynamy od
pokrojenia wołowiny w niewielkie kostki. W oryginalnym przepisie kroi
się w plastry w poprzek włókien, ja jednak preferuję kostkę. Następnie
wysuszone papierowym ręcznikiem kawałki mięsa obsmażamy na klarowanym
maśle. Gdy się zrumienią dodajemy pokrojoną w piórka cebulę oraz
pokrojone w ćwiartki kapelusze z pieczarek. Całość przykrywamy i dusimy
20 min. Z pieczarkowych nóżek oraz naci pietruszki, soli i pieprzu
robimy bulion na 2 szkl. wody.







Do duszącego się
mięsa wlewamy przecedzony bulion grzybowy, dodajemy pokrojoną w kostkę
paprykę oraz ogórki. Do smaku i koloru warto dodać jeszcze 1 łyżkę
koncentratu pomidorowego. Dusimy kolejne 20 min do miękkości (można
dolać wody w razie potrzeby). W zależności od gatunku mięsa oraz części
wołowiny, jaką do dania użyjemy możemy dusić całość nawet 2 h. W
przypadku zwykłej wołowiny gulaszowej paprykę i ogórek dodajemy dopiero
20 min przed końcem.
Na sam koniec w
0,5 szkl. wody mieszamy 2 łyżki mąki i wlewamy do mięsa, aby zagęścić. W
zależności od upodobań nie trzeba wlewać całości, tylko stopniowo.
Ostatnim aktem
jest dodanie zahartowanej w ciepłym płynie kwaśnej śmietany (2 łyżek)
oraz doprawienie solą i pieprzem (przedtem nie soliliśmy dania!).

Zgłoś nadużycie #59502 13 maja 2013, 13:00

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

gwonka napisał(a)

dziewczyny wazylismy w sobote Kubusia, no i szok, wazy 9100, w trzy tygodnie przybral 400 g. jestem pod wrazeniem. no i zaznaczam ze bez syropku :) skacze z radosci :)


wow, to dużo, no widzisz, a mój nadal 8800g :(

Zgłoś nadużycie #59503 13 maja 2013, 13:16

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

gwonka napisał(a)

no bardzo bym chciala zeby nadal tak przybieral :) ale inni w rodzinie nie widza nadal tego :( w sobote ktos mi powiedzial ze do konca malego zaglodze jak bede go karmic co trzy godziny :( :( :( BOze jak mnie to zabolalo :(


jesu, a co ile ma jeśc ?? co 3 godziny to nawet pediatrzy zalecają..
nie przejmuj się, ważne, by przestać wymiotowac, bo to nie idzie na zdrowo, a jak na siłę będziesz napychać, to żołądek rozepchasz i póxniej będziesz mieć baryłkę, a teraz to łądnie przybiera i tak trzymaj

Zgłoś nadużycie #59504 13 maja 2013, 13:16

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

gwonka napisał(a)

a oto Kubuniu z ttusia felgami :)


facet powie, super felgi, a kobieta jaki piekny synuś... :)

Zgłoś nadużycie #59505 13 maja 2013, 13:17

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

gwonka napisał(a)

no wiesz ja o tym wiem, inni nie. ja im swoje a oni swoje :( stwierdzilam ze wiecej juz sie nie bede odzywac na ten temat bo jak grochem o sciane. im wiecej tlumacze tym jest gorzej :( ryczec mi sie chce, bo wchodze w dupke Kubusiowi zeby cos zjadl, staram sie zeby jak najwiecej przybral, a nikt tego nie docenia :( ciagle slysze tylko krytyke. :( tylko moi rodzice mnie rozumieja i wspieraja, na meza rodzine nie mam co liczyc :( chwilami juz mam dosyc wszystkiego :(


skąd ja to znam :)
popwieram i wspieram w tym co robić, bo ja tak samo robię :)

Zgłoś nadużycie #59506 13 maja 2013, 13:19

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

gwonka napisał(a)

dzieki za mile slowa, wy jedne mnie rozumiecie. ale to dobija jak ktos ciagle cie krytykuje i poniza. uwaza ze jestem zla matka.


wiem, ze to jest dobjające, w sobote usłyszałam to od wałsnego męża, może nie wprost, ale ogródkami miał taki sam wydźwiek, że jestem zła matką, załamałam się! :(
wczoraj powiedział, ze nie będzie się małym zajmował, bo sama sobie nieźle radzę, a on przed tv i pistacje dłubał...
nie odzywam się do niego...

Zgłoś nadużycie #59507 13 maja 2013, 13:21

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

elka40 napisał(a)

a ile masz osób? u mnie bedzie ponad 20...wiem jak sie trzeba nalatać przy takiej imprezie...przygotowania do tego szok...nic nie jestem wstanie przy Zuzce zrobić...mowy nie ma. Dodatkowo boje się jeszcze jednego...9 czerwca mogą być upały...co zrobie z żarciem które przyszykuję w sobotę? wszystko do lodówki nie wejdzie...nie chcę sie martwić,ze podam gosciom zepsute. Miałam już takie podbramkowe sytuacje i nie chcę ryzykować po prostu. Co innego impreza w sobote wieczorem , kiedy wszystko szykujesz od rana, a co innego jak na niedzielę ma być juz wszystko uszykowane.i nie ma gdzie za bardzo przechować. Zimą wyniesiesz na zewnątrz, ale teraz nie ma gdzie


11 dorosłych i 4 dzieicaków

Zgłoś nadużycie #59508 13 maja 2013, 13:22

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

elka40 napisał(a)

a ile masz osób? u mnie bedzie ponad 20...wiem jak sie trzeba nalatać przy takiej imprezie...przygotowania do tego szok...nic nie jestem wstanie przy Zuzce zrobić...mowy nie ma. Dodatkowo boje się jeszcze jednego...9 czerwca mogą być upały...co zrobie z żarciem które przyszykuję w sobotę? wszystko do lodówki nie wejdzie...nie chcę sie martwić,ze podam gosciom zepsute. Miałam już takie podbramkowe sytuacje i nie chcę ryzykować po prostu. Co innego impreza w sobote wieczorem , kiedy wszystko szykujesz od rana, a co innego jak na niedzielę ma być juz wszystko uszykowane.i nie ma gdzie za bardzo przechować. Zimą wyniesiesz na zewnątrz, ale teraz nie ma gdzie


mam swoją lodówkę, i dwie u teściowej, dam radę zmieścić :P
tort odpbiorę w niedzielę, więc miejsce w lodówce odpada

Zgłoś nadużycie #59509 13 maja 2013, 13:23

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

Ulla napisał(a)

powiem wam dziewczyny, że mam załamke. w sobote bylismy na zakupach i za sama spożywkę wydałam jakieś 400zł. zostało mi 75zł na koncie, a u męża 70zł :( a jeszcze tpsa nie zapłacona...kuźwa, jak w tym kraju mam żyć?! :(
z innej beczki-bylismy wczoraj u teściów i dostawąłam reklamowkę ze schabem i kiełbasami... kto ma fb ten wie o co kaman :D


nie piszcie tyle na fb, ja nie mam kiedy zaglądać, a w przcy nie mogę :(

Zgłoś nadużycie #59510 13 maja 2013, 13:33

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

elka40 napisał(a)

Ja znowu słyszałam,ze jak organizm jest chory to srebro na Tobie czarnieje.
Sama z własnego doswiadczenia wiem,ze jak rodziłam Patrycję, a miałam założone srebrne pierscionki, to po porodzie patrzę..a one calutkie czarne...tylko przez czas porodu tak ściemniały.


to też słyszałam