Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Majowe Dzieciaczki i ich Szczęśliwe Mamusie 2012;*;)

Zgłoś nadużycie #58551 30 kwietnia 2013, 8:17

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615

ewelina6660 napisał(a)

ło matko :) , ona nie dławi się takimi kawałkami? Natalce to musze takie maleńkie kawałeczki dawac.
Sliczna Zuzanka...oczka to ma piękne po prostu.


Nie..jakos daje sobie radę...no pakuje do buzi ile zmieści, potem ładnie to przeżuwa z zamknieta buzią, popycha sobie rączką jak nie daje rady, a potem jak jej się zwolni miejsce to zaraz napycha sie od nowa.
Czasem troszkę się zadławi ale zaraz ładnie da sobie radę. Staram sie nei dawac jej duzych kawałków ,żeby sie nei napychała ale czasem trudno upilnować...jak dostanie kawałek chleba to pcha do oporu. Zaraz bierze butle..popija i git.
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #58552 30 kwietnia 2013, 8:18

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615

ewelina6660 napisał(a)

jak u Waszych maluchów z myciem zębów, bo Natalce niestety przestalo się podobać :(


mojej nie da się umyc....wyrywa szczoteczkę i sama szoruje...w czasie kapieli...wodą z wanienki :-)
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #58553 30 kwietnia 2013, 8:20

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615

maryna napisał(a)

tu prosze moj lobuz po sobotnim wypadku i uderzeniu w pudelko od zabawek


Biedulek...pierwsza rana odniesiona w boju
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #58554 30 kwietnia 2013, 8:27

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615

Gosiulkovic napisał(a)

Wiecie co, byliśmy wczoraj w Świecie Dziecka bo w końcu musimy ten pierniczony fotel kupić, bo Asi łepetyna zaczyna wystawać i zastanawiamy się też nad kupnem drugiego wózka- takiej cieniutkiej malutkiej parasolki bo Asia przejęła tą naszą obecną a przydał by się taki mini mini dla Iwony. Mimo że jest z niej zaprawiony piechur to czasem po prostu wymięka :) i nie ma się co dziwić jak na nasz 1 krok ona robi 3. Zastanawialiśmy się nad maclarenem volo ale wczoraj zobaczyłam w sklepie Quinny Yezz i normalnie wymiękłam!!!! Dziewczyny ale rewelka. Wygląda trochę śmiesznie ale on jest leciuteńki jak piórko i mega zwrotny! Kurde tak się podrajcowałam tym wózkiem że szok :D :D :D :D . Tylko kuźwa kosztuje 6 i pół stówy... i to go chyba dyskwalifikuje...
http://www.youtube.com/watch?v=Ok4gvTN1exc


Gosia...a sadzaliście w nim Iwonkę? Wiesz co...my mamy Quinny Zappa dla Zuzki...świetny jest, zwrotny, składa sie do małych rozmiarów, ogólnie fajny,ale...przez to siedzenie kubełkowe i brak pałąka Zuzce nie bardzo pasuje. po pierwsze jest przyklejona do siedzenia przez pasy i się zsuwa bardzo do przodu..może jak będzie starsza to bedzie lepiej ale na razie dupka bardzo jej zjeźdża do tyłu i dziecko siedzi wygiete w pałak....do tego ona by chciała usiąść tak jak w duzej spacerówce...całkiem prosto i przytrzymac sie pałaka.
I po wczorajszej wyprawie zaczynam sie jednak zastanawiac nad zmianą spacerówki. Może dla Iwonki byłby taki wózek fajny bo jest juz duza.
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #58555 30 kwietnia 2013, 8:31

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615
ide na rynek po marchewkę :-)
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #58556 30 kwietnia 2013, 8:45

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

elka40 napisał(a)

ważą tyle samo...Zuzka 9800 a kot tez coś ponad 9


haha, kociak tucznik :P

Zgłoś nadużycie #58557 30 kwietnia 2013, 8:46

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

elka40 napisał(a)

Nie..jakos daje sobie radę...no pakuje do buzi ile zmieści, potem ładnie to przeżuwa z zamknieta buzią, popycha sobie rączką jak nie daje rady, a potem jak jej się zwolni miejsce to zaraz napycha sie od nowa.
Czasem troszkę się zadławi ale zaraz ładnie da sobie radę. Staram sie nei dawac jej duzych kawałków ,żeby sie nei napychała ale czasem trudno upilnować...jak dostanie kawałek chleba to pcha do oporu. Zaraz bierze butle..popija i git.


zosia samosia, ja niestety  nie mam co liczyć, ze sam szybko nauczy się jeść, skoro musze pilnować, by zjadł cokolwiek :)

Zgłoś nadużycie #58558 30 kwietnia 2013, 8:46

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

elka40 napisał(a)

mojej nie da się umyc....wyrywa szczoteczkę i sama szoruje...w czasie kapieli...wodą z wanienki :-)


najzdrowsza taka woda, a co :P

Zgłoś nadużycie #58559 30 kwietnia 2013, 8:47

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

elka40 napisał(a)

ide na rynek po marchewkę :-)


jak to ? przecież w pracy jesteś!!

Zgłoś nadużycie #58560 30 kwietnia 2013, 9:21

aneta74 Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 4235 Podziękowania: 953

maryna napisał(a)

 
udala sie imprezka?rozalka zadowolona ??


imprezka na spokojnie, Rozalka zdziwiona trochę tort jej nie interesowal rowerek tylko sie liczył i żadnego siedzenia w ruchu musiala być. mojego brata się bała osmieliła sie juz pod koniec jak się zbierali do domu. i najlepsza zabawe miała w kartonie z owocami. brat pracuje w hurtowni owoców i przywiózł caly karton pomarańczy mandarynek cytryn śliwek więc tylko siedziała przy tym kartonie i wyrzucała i wrzucała te owoce




Zgłoś nadużycie #58561 30 kwietnia 2013, 9:22

maryna Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 2688 Podziękowania: 446

Gosiulkovic napisał(a)

Kurde Marynka ja z drugim mam teraz doczynienia i w dalszym ciągu się uczę- choć jasne że teraz mi łatwiej niż przy Iwonie! Założę się że i przy 3 też wielu rzeczy nie będę pewna :) . Każde dziecko jest inne, każde inaczej się rozwija i nie ma znaczenia że to rodzeństwo. :)


no i tu sie zgodze...masz racje...kazde jes t inne.ale ja np.nawet nie wiedzialam jak to z tym karmieniem,cycem,spaniem,noszeniem itd...




Zgłoś nadużycie #58562 30 kwietnia 2013, 9:23

aneta74 Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 4235 Podziękowania: 953

maryna napisał(a)

tu prosze moj lobuz po sobotnim wypadku i uderzeniu w pudelko od zabawek


oj mój zięć łobuzuje ;) słodziak kochany :)




Zgłoś nadużycie #58563 30 kwietnia 2013, 9:25

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615

aniam napisał(a)

najzdrowsza taka woda, a co :P


no..i tak ją ciągle pije i robi sobie duzo piany i ta piane zjada :D
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #58564 30 kwietnia 2013, 9:26

aneta74 Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 4235 Podziękowania: 953

Gosiulkovic napisał(a)

Asia też tylko wodę. Soków nie chce. Ale ja się akurat z ego bardzo cieszę.


moja herbatki te granulowane najchęteniej , słabe robię niby ale już np. takich z saszetki to już niechętnie a soczków tez nie daję. nie wiem czy akurat to miało wplyw ale moja córa jak byla mala piła duzo soczków i niestety próchnice butelkową miała




Zgłoś nadużycie #58565 30 kwietnia 2013, 9:28

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615

aniam napisał(a)

zosia samosia, ja niestety  nie mam co liczyć, ze sam szybko nauczy się jeść, skoro musze pilnować, by zjadł cokolwiek :)


No moja to mały żarłok...wszystko jej smakuje,ale tylko wtedy, kiedy ma na to ochotę.Inaczej wyrzuca butelkę, albo odrtaca mi ręke z łyżeczka i koniec. A propos..wczoraj potłukła następną butelkę...tym razem od picia...jak walnęła u szwagra w osrodku o podłogę to butelka na części się rozpadła...co za chory nawyk....je albo pije i w sekundzie zamiast mi oddac albo odłozyć....luuu na podłogę. Wogóle chorobcia pokazuje taki charakterek,że jestem przerażona
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #58566 30 kwietnia 2013, 9:31

aneta74 Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 4235 Podziękowania: 953

Kasienka3b napisał(a)

wiesz on nam sie od malego zanosil wiec juz pani doktor nam mowila co mamy robic ale i tak bylam mega przestraszona i potem zaczelam plakac ze zaczol odychac.


ja do tej pory pamiętam jak mój brat sie zanosił a to ponad 30lat temu juz było. zawsze się strasznie balam jak przestawał oddychać




Zgłoś nadużycie #58567 30 kwietnia 2013, 9:32

aneta74 Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 4235 Podziękowania: 953

mala24 napisał(a)

a my jutro rano wyjeżdżamy :) miłego weekendu majóweczki :) raczej dostępu do neta nie będę miała ale okaże się na miejscu :)


wzajemnie, super pogody i udanego wypoczynku :) )




Zgłoś nadużycie #58568 30 kwietnia 2013, 9:32

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615

aniam napisał(a)

jak to ? przecież w pracy jesteś!!


no..własnie dlatego :-) mam blisko...5 minut drogi...to czasem sobie wychodze jak mi sie nudzi :D dzis musialam kupić warzywa na sałatkę...w międzyczasie przypomniało mi sie ,ze musże kupić prezent imieninowy dla taty...chciał dżinsy...w portfelu 80 zeta...nie zaszalała....faktycznie kupiłam tylko spodnie, warzywa i tyle. Dobrze,że mi się przypomniało,ze w sobotę ide na imieniny .....moja skleroza mnie przeraża poprostu
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #58569 30 kwietnia 2013, 9:35

aneta74 Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 4235 Podziękowania: 953

elka40 napisał(a)

No dziewczyny! zaraz Was nadrobię, ale najpierw napisze co u nas.
Wczoraj byliśmy w W-wie w CZD...dorga do W-wy...koszmarek...Zuzkę chyba coś uwierało w foteliku w plecki, bo oprócz tego,że była strasznie znudzona i marudna w ciagu drogi to do W-wy wjechalismy z syrena alarmową...trzeba się było biegiem zatrzymać i dać jej chwilę bo nie byłoby dalszej jazdy, połozyłam kocyk na fotelik i jakos dojechaliśmy.
W CZD jej się podobało bo duzo dzieciaków i zabawek...nie czekalismy do lekarza nawet pół godziny, wszystko sprawnie...nie zakwalifikowali jej do leczenia, bo za małe naczyniaki i juz zaczynają sie wchłaniać...lekarz zrrobił zdjęcia i kazał sie pokazać w sierpniu ,żeby porównać co sie dzieje. Ale ogólnie nie przejmować się tylko czekać.
Potem pojechalismy do szwagra w centrum rehabilitacyjnym...Zuzia była zachwycona schodami do ćwiczeń....całą wizytę po nich przedreptała.
Potem pojechaliśmy do Ikei...musiała sie porozwalać po każdym łóżku, poprzytulać do kazdej poduszki, pobawić zabawkami...a najwiekszą radochę miałą na koniu na biegunach, sama się fajnie bujała.
Ale ogólnie...strasznie marudziła w czasie drogi, nie chciala wogóle jeździć w wózku, tylko na rękach albo na nogach, ale gównie na rękach. Troche spała w czasie drogi ale ogólnie strasznie sie umęczyliśmy.
Wyjechalismy z domu o 8 rano wróciliśmy o 21...a do 23 jeszcze wojowała w łóżeczku....wyła, bo niby zmęczona ale jeszcze by się chciała bawić.
Jakby nie powiedzieć..dzis w pracy odpoczywam :D
Następnym razem weźmiemy inny samochód, w którym ma widok na całą drogę....może będzie lepiej, bo jeśli nei...to wakacje w chorwacji niestety odejda w zapomnienie :-/


to super ze w CZD tak szybko poszło no i fajnie że leczenia nie trzeba. O to Zuzia wczoraj miała mega duzo wrażeń ;)




Zgłoś nadużycie #58570 30 kwietnia 2013, 9:36

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615

aneta74 napisał(a)

moja herbatki te granulowane najchęteniej , słabe robię niby ale już np. takich z saszetki to już niechętnie a soczków tez nie daję. nie wiem czy akurat to miało wplyw ale moja córa jak byla mala piła duzo soczków i niestety próchnice butelkową miała


kurcze...moja wszystko do picia co mokre...nawet wode zwykłą...robie jej wszystkiego po trochu..trochę ziółek, trochę wody z sokiem malinowym, troche z soczkami,ale zazwyczaj rozcieńczam wodą, tak,że starcza jej na dwa-trzy razy jedna butelka, czasem granulowaną herbatke ale też słabą...w sumie co jej dam to wydoi w ilosciach litra dziennie....nie wiem gdzie jej się to mieści...chyba dlatego tak szybko jej włosy rosna bo ciagle podlewane :D
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.