Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Majowe Dzieciaczki i ich Szczęśliwe Mamusie 2012;*;)

Zgłoś nadużycie #54831 20 marca 2013, 10:40

seshella Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4573 Podziękowania: 756

gwonka napisał(a)

a za nami kolejna ciezka noc, maly od paru dni znowu zle spi, podejrzewam ze przez te zeby. ja chodze na rzesach. ciagle sie budzi, jakos dziwnie mruczy, trzeba go nosic, rzuca sie po calym lozku, oj jak ja chce sie w koncu wyspac. chociaz dwie trzy godziny bez pobudki


moja wczoraj spała tylko raz w ciągu dnia, liczyłam że pośpi dłużej, ale gdzie tam 4.15 na równe nogi wstała i buczała do 5, tez zęby


Zgłoś nadużycie #54832 20 marca 2013, 10:40

gwonka Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 3036 Podziękowania: 605
ciekawe jak tam Kasi siorka, ciagle mysle o niej, normalnie stresuje sie, heheh

Zgłoś nadużycie #54833 20 marca 2013, 10:41

gwonka Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 3036 Podziękowania: 605

seshella napisał(a)

moja wczoraj spała tylko raz w ciągu dnia, liczyłam że pośpi dłużej, ale gdzie tam 4.15 na równe nogi wstała i buczała do 5, tez zęby


no z pewnoscia, a ile juz macie zabkow?

Zgłoś nadużycie #54834 20 marca 2013, 10:43

gwonka Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 3036 Podziękowania: 605
a dzisiaj Marli Weroniczka ma roczek. jak to zlecialo. jesli nas czyta to wszystkiego naj naj dla Wreoniczki, duzo zdrowka

Zgłoś nadużycie #54835 20 marca 2013, 10:44

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485
8500g bez zmian

Zgłoś nadużycie #54836 20 marca 2013, 10:47

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

gwonka napisał(a)

a dzisiaj Marli Weroniczka ma roczek. jak to zlecialo. jesli nas czyta to wszystkiego naj naj dla Wreoniczki, duzo zdrowka


STO LAT!! Weronisiu;*

Zgłoś nadużycie #54837 20 marca 2013, 10:48

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

gwonka napisał(a)

a za nami kolejna ciezka noc, maly od paru dni znowu zle spi, podejrzewam ze przez te zeby. ja chodze na rzesach. ciagle sie budzi, jakos dziwnie mruczy, trzeba go nosic, rzuca sie po calym lozku, oj jak ja chce sie w koncu wyspac. chociaz dwie trzy godziny bez pobudki


mój ostatnio się wykopuje, więc o 2 dostaje butlę i śpi do 6

Zgłoś nadużycie #54838 20 marca 2013, 10:49

gwonka Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 3036 Podziękowania: 605

aniam napisał(a)

8500g bez zmian


no to pieknie, chlopcy nasi ida prawie leb w leb :)

Zgłoś nadużycie #54839 20 marca 2013, 10:50

gwonka Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 3036 Podziękowania: 605

aniam napisał(a)

mój ostatnio się wykopuje, więc o 2 dostaje butlę i śpi do 6


oj tez bym tak chciala :) ale nie zazdroszcze zeby nic sie u was nie popsulo z tym spaniem :)

Zgłoś nadużycie #54840 20 marca 2013, 10:52

gwonka Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 3036 Podziękowania: 605
jakies dwa miesiace temu opisywalam swoj porod, wklejalam w opisy cc. wam nigdy tego nie opowiadalam, wiec wkleje wam teraz. jak ktos ma czas i checi to zapraszam do czytania.

Zgłoś nadużycie #54841 20 marca 2013, 10:53

gwonka Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 3036 Podziękowania: 605
Witam!
Również chciałabym opowiedzieć o swoim porodzie. Zapraszam do czytania, hehehhe :)

Termin porodu miałam wyznaczony na 22 maja 2012 roku. Tego dnia miałam się stawić u mojego lekarza prowadzącego ciąże na badanie KTG. Rano odpadł mi czop śluzowy, a potem zaczęłam krwawic. Ja spanikowana dzwonie do lekarza, ten każe natychmiast przyjeżdżać. Podpiął KTG i wykazało już skurcze, słabe ale już były. Potem mnie zbadał i stwierdził ze już się wszystko zaczyna i kazał nam jechać do szpitala. Niestety on przyjmował w szpitalu w którym nie było porodówki, wiec musieliśmy jechać do innego szpitala. Tam mnie na nowo zbadano, podpięto KTG i stwierdzono ze to jeszcze nie to. Nie było żadnych skurczy. Położono mnie wiec na normalnej Sali bo porodówka była zajęta. Co godzinę robili mi KTG które nic nie wykazywało ale ja już czułam skurcze. Dosyć silne zaczęły się o godzinie 15, kazano mi wypoczywać . No ale jak tu wypoczywać jak Cię coś boli. Nie potrafiłam usiedzieć na miejscu, więc chodziłam sobie po korytarzu. To mi przynosiło ulgę. Cos koło godziny 17 skurcze były na tyle silne ze poszłam do położnej, ta dala mi trzy czopki na szybsze rozwieranie się szyjki macicy i kazała co godzinę aplikować jeden. Tak tez robiłam. Koło 20 położna wzięła mnie na porodówkę i kazała leżeć, ja nie potrafiłam. Ciągle chodziłam, na lóżko porodowe wchodziłam tylko do badania. Dostałam piłkę i miałam na niej skakać, to miało mi przynieść ulgę podczas skurczów, ale było całkiem odwrotnie. Skakałam na niej z przymusu, żeby główka szybciej schodziła w dół, a tak cały czas chodziłam po porodówce, na boso po kafelkach mijały kolejne minuty, godziny a skurcze były już nie do wytrzymania. Po każdym badaniu pytałam położna( a była nią bardzo mila i sympatyczna kobieta) jakie jest rozwarcie i ile jeszcze mi zostało do finału. Twierdziła ze do rana powinnam urodzić. Ja sobie myślę do rana? Do rana to ja tu wykituje. Ale byłam dzielna i cierpliwie znosiłam następne skurcze. Cały czas chodząc po porodówce trzymałam się za brzusia i prosiłam mojego maluszka Kubusia żeby już wyszedł. A on jak na złość się cos ociągał. Byłam już tak zmęczona ze miedzy skurczami przysypiałam na stołku, nie na łóżku, a właśnie na stołku. Położna ciągle mnie pilnowała bo bala się ze mogę czasem z niego spaść. Tak mijały kolejne godziny. Co godzinę czopek, potem już nawet co poł godziny. Tyle chodziłam ( zrobiłam tam chyba setki kilometrów) , ciągle piłam wodę, byłam tak spragniona jak nigdy. Potem przy skurczach doszły jeszcze wymioty. Cos koło godziny 4 nad ranem zrobiło się głośno na oddziale, przyszła lekarka, inne położne, pediatra wiec myślałam ze to do mnie, już byłam szczęśliwa ze za chwile będzie po wszystkim. No ale się myliłam, wszyscy czekali na przyjazd karetki z kobieta która sama urodziła dziecko w domu, bez żadnej pomocy. Jak lekarka ja pozszywała to przyszła mnie zbadać wiec oczywiście musiałam wejść na to cholerne łóżko. Nie mogłam na nim leżeć, wiłam się z bólu. Zaznaczę tylko ze skurcze miałam z krzyża, cholernie ciężkie do przeżycia. Podpięli KTG, z małym było wszystko oki, następnie mnie zbadało i się okazało ze jest już pełne rozwarcie, ale wody jeszcze nie odeszły, przebili wiec pęcherz płodowy a tym samym uziemili mnie na dobre na tym przeklętym łożu. A położna tak się mną przejęła ze spytała lekarkę czy będę mogła chodzić po Sali porodowej, oznajmiła jej ze ja nie wyleżę ani chwili. Lekarka nie zgodziła się, musiałam wiec leżeć. Z reszta jak miałam chodzić jak ciągle leciały wody płodowe. Po tym przebiciu to już w ogóle była masakra. Przyszły skurcze parte. Kazano mi sobie delikatnie popierać, godzinę parłam i nic. Okazało się ze mały źle się wstawił główka i ze nie ma szans żebym naturalnie urodziła. Fachowo nazywa się to wysokie proste stanie główki. Podjęto decyzje o cesarskim cieciu. O godzinie 6 zadzwonili na blok operacyjny. Na dodatek położna miała problem z założeniem mi cewnika, za którymś razem dopiero jej się udało, ale cos i tak poszło nie tak bo krwawiłam. Znieczulenie miałam podpajęczynówkowe, w kręgosłup, nie bolało wkłucie igły bo akurat miałam skurcz. Najgorsze było to ze podczas wkłucia nie mogłam się ruszyć, nie pozwolili mi przeć, a ja z tego bólu wtuliłam się w asystentkę anestezjologa, pomogło  Po znieczuleniu nagle bole ustały, jaka ja byłam wtedy szczęśliwa. Jak wyciągali Kubusia to czułam straszne rozrywanie brzucha, ale ten bol w porównaniu do skurczy to był pikus. Kubuś urodził się 23 maja po 15 godzinach męczarni o 6;28 z waga 4 kg i 55 cm długi. Pokazali mi go na chwile i zabrali, zapamiętałam tylko tyle ze miał bardzo duży brzuszek. Jak mi go pokalali to popłakałam się jak dziecko, aż anestezjolog mnie uspokajał to były łzy wielkiej wielkiej radości. W trakcie zszywania prosiłam żeby zobaczyli czy z małym wszystko oki. Jak się upewniłam ze jest cały i zdrowy to zamknęłam oczy i przysnęłam, a anestezjolog mnie budzi i pyta się co się dzieje, a ja otwieram oczy i mowie „ spać mi się chce”  ale wszyscy się uśmiali. No co, w końcu cala noc nie spalam

Po zabiegu było ciężko, problemy z ciśnieniem, z cewnikiem, moczem, z karmieniem, opieka nad maluszkiem, wstawaniem, chodzeniem, ogólnie ze wszystkim, ale to wszystko było już do przeżycia. Najważniejsze było to ze Kubuś już był ze mną i ze nie było już tych cholernych skurczy. Takim oto sposobem przeżyłam dwa porody . z karmieniem miałam duże problemy ale się zawzięłam i karmie Kubusia do dzisiaj, a ma już 8 miesięcy. No i sprawia nam to wielka radość no teraz mamy małe komplikacje bo mój mały ssak zaczyna mnie gryźć w cycuchy
To chyba by było na tyle . ale się rozpisałam w razie pytań proszę pisać

Zgłoś nadużycie #54842 20 marca 2013, 10:53

gwonka Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 3036 Podziękowania: 605
wiem wiem duzo do czytania, no ale co , to byla dluga noc :)

Zgłoś nadużycie #54843 20 marca 2013, 10:55

gwonka Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 3036 Podziękowania: 605
musze sie rozejrzec za fotelikiem dla Kubusia

Zgłoś nadużycie #54844 20 marca 2013, 11:01

seshella Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4573 Podziękowania: 756

gwonka napisał(a)

no z pewnoscia, a ile juz macie zabkow?


6 i 7 się przebija powoli


Zgłoś nadużycie #54845 20 marca 2013, 11:03

ewelina6660 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 4662 Podziękowania: 787

gwonka napisał(a)

musze sie rozejrzec za fotelikiem dla Kubusia


A jeszcze w tym pierwszym jezdzi? Wygodnie mu?

Zgłoś nadużycie #54846 20 marca 2013, 11:05

gwonka Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 3036 Podziękowania: 605

seshella napisał(a)

6 i 7 się przebija powoli


o no to duzo, ladnie. najgorzej jak wlasnie pare na raz idzie. wyjda i spokuj bedzie

Zgłoś nadużycie #54847 20 marca 2013, 11:07

gwonka Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 3036 Podziękowania: 605

ewelina6660 napisał(a)

A jeszcze w tym pierwszym jezdzi? Wygodnie mu?


no w tym pierwszym, on bardzo go lubi, jak wieczorami wracamy do domu od moich rodzicow to on zawsze zasypia i wtedy w foteliku go wnosimy do domu i dalej w nim spi. wygodnie mu w nim, bo sobie lezy. w tym duzym juz bedzie musial siedziec wiec nie wiem jak bedzie ze spaniem, czy zasnie na siedzaco.

Zgłoś nadużycie #54848 20 marca 2013, 11:07

gwonka Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 3036 Podziękowania: 605

ewelina6660 napisał(a)

A jeszcze w tym pierwszym jezdzi? Wygodnie mu?


no w tym pierwszym, on bardzo go lubi, jak wieczorami wracamy do domu od moich rodzicow to on zawsze zasypia i wtedy w foteliku go wnosimy do domu i dalej w nim spi. wygodnie mu w nim, bo sobie lezy. w tym duzym juz bedzie musial siedziec wiec nie wiem jak bedzie ze spaniem, czy zasnie na siedzaco.

Zgłoś nadużycie #54849 20 marca 2013, 11:08

gwonka Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 3036 Podziękowania: 605
aj aj zdublowalo mi sie.ups :)

Zgłoś nadużycie #54850 20 marca 2013, 11:10

seshella Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4573 Podziękowania: 756
To chyba by było na tyle . ale się rozpisałam w razie pytań proszę pisać[/QUOTE]
ale wspomnienia, ja to już niewiele pamiętam z mojego porodu