Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Majowe Dzieciaczki i ich Szczęśliwe Mamusie 2012;*;)

Zgłoś nadużycie #52751 1 marca 2013, 8:28

gwonka Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 3036 Podziękowania: 605
wiajcie, wczoraj bylimy na badaniach. hemoglobina przed braniem zelaza byla 12,2 a po miesiacu kuracji 11,9. jest jeszcze gorzej jak bylo :( limfocyty z rozmazu manualnego nadal takie jakie byly, a nawet ciut wieksze. bialka w moczu nie bylo, ale za to byly bardzo liczne bakterie :( w poniedzialek jeszcze raz dajemy mocz do badania normalnego i na posiew, no i do lekarza :( nie mam pojecia co sie dziele z ta jego krewka :( no i siuskami :(

Zgłoś nadużycie #52752 1 marca 2013, 8:29

gwonka Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 3036 Podziękowania: 605
a co do mnie to hemoglobina 13,6 takze super, ogolnie moje wyniki dobre. najlepsze jest to ze wczoraj po pobraniu krwi zaslablam,(pierwszy raz mi sie to zdarzylo) dlugo kazali mi lerzec, ale Kubus byl bardzo grzeczny wiec nie musialam sie o niego martwic. cale szczescie ze maz byl z nami. a i wczoraj tez pobieglam do dentysty z ta moja wyzynajaca sie osemka i sie okazalo ze mam tam stan zapalny i sa powiekszone wezly chlonne. boli cholernie i w dzien i w nocy. ponoc zab bedzie do usuniecia bo sie nie miesci w szczece :( dentystka chciala dac antybiotyk ale nie mogla sie dodzwonic do ginekologa, ja karmie malego wiec musiala to skonsultowac z nim. dostalam plukanke a jak nie bedzie lepiej to wtedy mam dzwonic do niej i przepisze mi ten antybiotyk. za sama porade skasowala 60 zl, masakra

Zgłoś nadużycie #52753 1 marca 2013, 8:31

gwonka Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 3036 Podziękowania: 605

elka40 napisał(a)

o kurczę!
no Zuzka też ma katar i kaszelek..jutro obserwacja i lekarz jak co...dałam syrop i p/zapalny Ibufen i zobaczymy


zdrowka dla Zuzi

Zgłoś nadużycie #52754 1 marca 2013, 8:33

gwonka Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 3036 Podziękowania: 605

elka40 napisał(a)

mąż poleciał...a ja wklejam trolla :-)
i zdjęcie z dziadkiem :-)


slicznotka :)

Zgłoś nadużycie #52755 1 marca 2013, 8:42

gwonka Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 3036 Podziękowania: 605

aniam napisał(a)

u mojego tez malutkie i boję się, ze zas zybko zarasta :(


u mojego jest duze ciemiaczko, ale on sie urodzil z bardzo duzym, przez jakis czas dostawal podwojna dawke wit d3.

Zgłoś nadużycie #52756 1 marca 2013, 8:45

gwonka Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 3036 Podziękowania: 605

kasia17 napisał(a)

Wrocilismy z kontroli , wszystko ok , maly wazy 8800 i miesci sie w siatce centylowej, morfologia dobrze i usg tez ;)


no to super :) dobre wiesci :)

Zgłoś nadużycie #52757 1 marca 2013, 8:46

gwonka Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 3036 Podziękowania: 605

maryna napisał(a)

ciocia maryna i oliwierek tez skladaja naj naj naj dla Julki sashelki :)


od nas rowniez

Zgłoś nadużycie #52758 1 marca 2013, 8:48

gwonka Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 3036 Podziękowania: 605

elka40 napisał(a)

cześć dziewczyny...nadrobiłam mniej więcej.
u nas nos straszna...a raczej ranek tak od 5 no i wczorajszy wieczór...wszystko przez katar :-(
Zostałam dziś z Zuzką w domu,żeby ją obserwować.W sumie od czasu do czasu miałą lekką temperaturkę taką do 37,4 i tylko katar. Więc póki co do lekarza nie poszliśmy, bo co na katar poradzi.Jutro jeszcze z nią posiedzę sobie i jakby coś gorzej to wtedy do lekarza.A jak nie to tylko w domu przytrzymam.Szkoda mi jej biedulki, bo katar paskudna rzecz a ona nie daje sobie odciągać-trzeba na siłę, więc ryk.Maścią majerankową jeszcze smaruję.Więc od rana przy Zuzi nic nie zrobiłam, bo marudna, po południu ciągle ludzie w domu i dopiero teraz usnęła a ja idę sprzątać kuchnię. Choroba...włąśnie słyszałam marudzenie...ojej..muszę iść.


biedna Zuzka, wiem ze katarek to straszne zlo :( a wszystkiego naj z okazji miesiecznicy, buziaki

Zgłoś nadużycie #52759 1 marca 2013, 8:50

kasia17 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2011 Posty: 4340 Podziękowania: 848

Gosiulkovic napisał(a)

Kasia a ja chciałam Ci się zapytać :D :D ... w tych Twoich wspominkach mi przypomniałaś o tym że cesarkę byś zażądała jakbyś wiedzia jak to wygląda. Czy dalej tak myślisz ?? będziesz rodzić sn drugiego dzidziusia ?? :D :D



nie wiem naprawde mysle ze ttak naprawde moglabym sie wypowiedziec gdybym miala porownanie, nigdy nie mialam zadnej operacji wiec chyba do konca nie zdaje sobie sprawy ale podczas mojego porodu myslalm ze umieram z bolu , hehe pewnie wszytkie tak czuly ale to zalezy bo kazda ma inny prog bolu ;)

Ja od 22 do 8 rano mialam jeden bol za drugim bez sekundy przerwy, jeden sie konczyl a drugi zaczynal i to takie jak parte , zygac mi sie chcialo i myslalm ze sie wscieknę , tylko ta glupia polozna przylazila do mnie i gadala ze dzis w nocy nie urodze i zebym nie skakala na pilce tylko poszla spac bo na jutro nie bede miala sily a glowka wysoko i szyjka nie rozwarta !!! ale ja sobie powiedzialam ze do jutra to ja umre w tych bolach i rano po calej nocy z tej desperacji prosilam o cesarke ale ona sie wypiela , nawet nie gadala ze mna bo juz szla do domu, dopiero rano przyszla pani Halinka ze szkoly rodzenia i sie wziely za mnie, pomasowala krocze, uszczypnela wody odeszly i za godzinke Wiktor byl ze mną ;0) brrrrrrrrrrrrrr ;)
Mam nadzieje ze drugi porod nie bedzie taki straszny ! a i dla mnie trauma byly te bolace szwy i hemoroidy , jak widzialam ze dziewczyny te co rodzily ze mna jeszcze tego samego dnia zapierniczaly po korytarzu z dziecmi to nie moglam uwierzyc ze ja ledwo na drugi bok moge sie przekrecic , jeszcze krew mi przetaczali.
Dlatego zastanawiam sie co gorsze taki porod czy cesarka /
?

Zgłoś nadużycie #52760 1 marca 2013, 8:57

Emza Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 1902 Podziękowania: 320

kasia17 napisał(a)

jej co ztymi chrobskami ?
ja tam panikara jestem i juz bym leciala do lekarza bo a noz cos sie juz rozwija tfu tfu , czsem niewinny katar moze zwiastowac cos powazniejszego .
DZiewczyny a dajecie cebion wit c , bo ja aje codzien od jakis 3 mscy i odpukac jest git ale nie wiem czy akurat jest to zasluga wit c ?
mojej kolezanki lekarz jej dziecku zalecil podawac odrazu po urodzeniu codzien i maly ma juz 10 mscy i jeszcze jej nie chorowal, nawet kataru nie mial.


ja daje cebion bo ty dajesz hehe


Zgłoś nadużycie #52761 1 marca 2013, 9:13

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

kasia17 napisał(a)

nie wiem naprawde mysle ze ttak naprawde moglabym sie wypowiedziec gdybym miala porownanie, nigdy nie mialam zadnej operacji wiec chyba do konca nie zdaje sobie sprawy ale podczas mojego porodu myslalm ze umieram z bolu , hehe pewnie wszytkie tak czuly ale to zalezy bo kazda ma inny prog bolu ;)
Ja od 22 do 8 rano mialam jeden bol za drugim bez sekundy przerwy, jeden sie konczyl a drugi zaczynal i to takie jak parte , zygac mi sie chcialo i myslalm ze sie wscieknę , tylko ta glupia polozna przylazila do mnie i gadala ze dzis w nocy nie urodze i zebym nie skakala na pilce tylko poszla spac bo na jutro nie bede miala sily a glowka wysoko i szyjka nie rozwarta !!! ale ja sobie powiedzialam ze do jutra to ja umre w tych bolach i rano po calej nocy z tej desperacji prosilam o cesarke ale ona sie wypiela , nawet nie gadala ze mna bo juz szla do domu, dopiero rano przyszla pani Halinka ze szkoly rodzenia i sie wziely za mnie, pomasowala krocze, uszczypnela wody odeszly i za godzinke Wiktor byl ze mną ;0) brrrrrrrrrrrrrr ;)
Mam nadzieje ze drugi porod nie bedzie taki straszny ! a i dla mnie trauma byly te bolace szwy i hemoroidy , jak widzialam ze dziewczyny te co rodzily ze mna jeszcze tego samego dnia zapierniczaly po korytarzu z dziecmi to nie moglam uwierzyc ze ja ledwo na drugi bok moge sie przekrecic , jeszcze krew mi przetaczali.
Dlatego zastanawiam sie co gorsze taki porod czy cesarka /
?


Kasiu, jaka trauma!!
powiem Ci szczerze, ze ja nie miałam tyle godzin cierpienia, ale jednak tez nie mogłam się przekręcać na drugi bok, też hemoroidy do dnia dzisijeszego, w dupie z takim porodem :(

Zgłoś nadużycie #52762 1 marca 2013, 9:44

Gosiulkovic Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4129 Podziękowania: 948

kasia17 napisał(a)

nie wiem naprawde mysle ze ttak naprawde moglabym sie wypowiedziec gdybym miala porownanie, nigdy nie mialam zadnej operacji wiec chyba do konca nie zdaje sobie sprawy ale podczas mojego porodu myslalm ze umieram z bolu , hehe pewnie wszytkie tak czuly ale to zalezy bo kazda ma inny prog bolu ;)
Ja od 22 do 8 rano mialam jeden bol za drugim bez sekundy przerwy, jeden sie konczyl a drugi zaczynal i to takie jak parte , zygac mi sie chcialo i myslalm ze sie wscieknę , tylko ta glupia polozna przylazila do mnie i gadala ze dzis w nocy nie urodze i zebym nie skakala na pilce tylko poszla spac bo na jutro nie bede miala sily a glowka wysoko i szyjka nie rozwarta !!! ale ja sobie powiedzialam ze do jutra to ja umre w tych bolach i rano po calej nocy z tej desperacji prosilam o cesarke ale ona sie wypiela , nawet nie gadala ze mna bo juz szla do domu, dopiero rano przyszla pani Halinka ze szkoly rodzenia i sie wziely za mnie, pomasowala krocze, uszczypnela wody odeszly i za godzinke Wiktor byl ze mną ;0) brrrrrrrrrrrrrr ;)
Mam nadzieje ze drugi porod nie bedzie taki straszny ! a i dla mnie trauma byly te bolace szwy i hemoroidy , jak widzialam ze dziewczyny te co rodzily ze mna jeszcze tego samego dnia zapierniczaly po korytarzu z dziecmi to nie moglam uwierzyc ze ja ledwo na drugi bok moge sie przekrecic , jeszcze krew mi przetaczali.
Dlatego zastanawiam sie co gorsze taki porod czy cesarka /
?


Kasia ja drugi poród o niebo lepiej wspiminam niż pierwszy :D . Bo po 1 mnie nie nacinali tylko trochę pękłam. Po 2 odbył się migiem :D :D :D , a po 3 bez oxytocyny! Po porodzie jak mi dali Asię to siedząc na półleżąco ;) w czasie tej dwugodzinnej obserwacji poporodowej ja sobie przez telefon gadałam ze wszystkimi znajomymi i rodzinką :D :D , a po tych 2 godzinach po porodzie wstałam na nogi założyłam giga podpachę i jednorazowe majtki i sama wzięłam ten szpitalny wózeczek z małą i poszłam za pielęgniarką na salę. Za dobę już normalnie siedziałam na tyłku i jak przyszedł lekarz to się śmiał patrząc na mnie że już na pierwszy rzut oka, bez badania do wypisu jestem :D
Po Iwonie byłam taka padnięta że te 2 godz przeleżałam jak dętka, zupełnie niezdolna do rozmowy całkiem na leżąco wykończona do granic możliwości, a po tym mnie na salę przewieźli na szpitalnym łózku i przespałam kilka godzin.
Ja jestem panikarz jeśli chodzi o jakiekolwiek zabiegi. Już samo słowo "skalpel" mnie paraliżuje!!!




Zgłoś nadużycie #52763 1 marca 2013, 10:41

Konto usunięte

kasia17 napisał(a)

nie wiem naprawde mysle ze ttak naprawde moglabym sie wypowiedziec gdybym miala porownanie, nigdy nie mialam zadnej operacji wiec chyba do konca nie zdaje sobie sprawy ale podczas mojego porodu myslalm ze umieram z bolu , hehe pewnie wszytkie tak czuly ale to zalezy bo kazda ma inny prog bolu ;)
Ja od 22 do 8 rano mialam jeden bol za drugim bez sekundy przerwy, jeden sie konczyl a drugi zaczynal i to takie jak parte , zygac mi sie chcialo i myslalm ze sie wscieknę , tylko ta glupia polozna przylazila do mnie i gadala ze dzis w nocy nie urodze i zebym nie skakala na pilce tylko poszla spac bo na jutro nie bede miala sily a glowka wysoko i szyjka nie rozwarta !!! ale ja sobie powiedzialam ze do jutra to ja umre w tych bolach i rano po calej nocy z tej desperacji prosilam o cesarke ale ona sie wypiela , nawet nie gadala ze mna bo juz szla do domu, dopiero rano przyszla pani Halinka ze szkoly rodzenia i sie wziely za mnie, pomasowala krocze, uszczypnela wody odeszly i za godzinke Wiktor byl ze mną ;0) brrrrrrrrrrrrrr ;)
Mam nadzieje ze drugi porod nie bedzie taki straszny ! a i dla mnie trauma byly te bolace szwy i hemoroidy , jak widzialam ze dziewczyny te co rodzily ze mna jeszcze tego samego dnia zapierniczaly po korytarzu z dziecmi to nie moglam uwierzyc ze ja ledwo na drugi bok moge sie przekrecic , jeszcze krew mi przetaczali.
Dlatego zastanawiam sie co gorsze taki porod czy cesarka /
?


Ja też myśle ,ze ten 2 poród jest super :D heheh

Zgłoś nadużycie #52764 1 marca 2013, 10:45

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615
cześć dziewczyny :-)
dziękujemy za życzenia i rady dotyczące leków.
Nasivinu nie próbowałam...zadzwonię może do męża niech kupi.
Vit.c nie daję...Zuzka pije dużo soków, a szczególnie malinowego...myślę,że wystarczy.Przy przeziębieniu tylko podaję. W sumie i tak miała chyba 3 miesiące to miała lekki katar i dopiero teraz..moim zdaniem nie jest źle.Wybraliśmy się dziś w końcu do lekarza, bo od 6 nie mogła spać przez nos zawalony i do tego znów gorączka 37,3, i kaszelek jakiś. A piątek dziś.Ale okazało się,ze tylko lekkie przeziębienie i w sumie nic więcej na szczęście. Kazała dawać vit.c i przeciwzapalny i to wszystko.
Zuzka bardzo była grzeczna przy badaniu o dziwo...widać już zapomniała o szczepieniach.
Aha..i dostaliśmy skierowanie do Łodzi do poradni naczyniowo-chirurgicznej. Zuzka ma dwa naczyniaki..jeden na pleckach niezbyt duży ale na brzuszku jeden duży jak paznokieć od palucha.Do tej pory czekaliśmy, bo zawsze tak zalecali.Lekarka powiedziała,że może podejmą się w łodzi leczenia lekami co spowoduje przyspieszenie wchłonięcia się.Dobrze by było , bo faktycznie trzeba na nie uważać,żeby nie zadrapać, a są w takich miejscach, gdzie ciągle coś się robi.
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #52765 1 marca 2013, 10:48

Ulla Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 3449 Podziękowania: 489

ewelina6660 napisał(a)

Ula to co je Hirek na obiad?


lurcze, do tej pory dawalam mu taka zupke z róznych warzyw np. dzisiaj dostał marchew, seler, kartofelek, do tego troche masełka i koperek. no i pół żółtka. a danei z mieskiem dawalam 2x w tygodniu. a teraz widze ze źle go karmie :/
no i u nas wiecznei problem z alergia :/
Rączki malutkie, ale chwycą Cię za serce na zawsze.      
   




Zgłoś nadużycie #52766 1 marca 2013, 10:49

mala24 Supermama
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 4136 Podziękowania: 852

kasia17 napisał(a)

Dzien doberek , ale pochmurno dzis u nas , buuuuuuuuu ;(
Wiecie ze w marcowkach juz 8 bobaskow sie urodzilo i jak narazie same cesarki ;
)

ja podczytuję czasem marcówki i 8 bobasków a dzisiaj 1 marzec dopiero hi hi i znalazłam jedną dziewczynę co mieszka niedaleko :)




Zgłoś nadużycie #52767 1 marca 2013, 10:51

Ulla Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 3449 Podziękowania: 489

aniam napisał(a)

ja daję codziennie, a
dziewczyny patrzycie jak zarasta ciemiączko maluszkom?



nie. ja nie iwem o co z tym chodzi.
Rączki malutkie, ale chwycą Cię za serce na zawsze.      
   




Zgłoś nadużycie #52768 1 marca 2013, 10:51

Konto usunięte

elka40 napisał(a)

cześć dziewczyny :-)
dziękujemy za życzenia i rady dotyczące leków.
Nasivinu nie próbowałam...zadzwonię może do męża niech kupi.
Vit.c nie daję...Zuzka pije dużo soków, a szczególnie malinowego...myślę,że wystarczy.Przy przeziębieniu tylko podaję. W sumie i tak miała chyba 3 miesiące to miała lekki katar i dopiero teraz..moim zdaniem nie jest źle.Wybraliśmy się dziś w końcu do lekarza, bo od 6 nie mogła spać przez nos zawalony i do tego znów gorączka 37,3, i kaszelek jakiś. A piątek dziś.Ale okazało się,ze tylko lekkie przeziębienie i w sumie nic więcej na szczęście. Kazała dawać vit.c i przeciwzapalny i to wszystko.
Zuzka bardzo była grzeczna przy badaniu o dziwo...widać już zapomniała o szczepieniach.
Aha..i dostaliśmy skierowanie do Łodzi do poradni naczyniowo-chirurgicznej. Zuzka ma dwa naczyniaki..jeden na pleckach niezbyt duży ale na brzuszku jeden duży jak paznokieć od palucha.Do tej pory czekaliśmy, bo zawsze tak zalecali.Lekarka powiedziała,że może podejmą się w łodzi leczenia lekami co spowoduje przyspieszenie wchłonięcia się.Dobrze by było , bo faktycznie trzeba na nie uważać,żeby nie zadrapać, a są w takich miejscach, gdzie ciągle coś się robi.


Ten nasivin wg mnei to lipa, na maxa! aplikacja jest tak ch... ,że szok, tylko jak dziecko leży to da sie zakropić. i to nei zawsze dziaąła!

Zgłoś nadużycie #52769 1 marca 2013, 10:52

elka40 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 3366 Podziękowania: 615
Kasia...ja Ci tego porodu współczuję naprawdę.Może się odechcieć.
Mój drugi był szybszy ( Patrycja 4h45 a Zuzka 1h40) z tym,że Zuzka przy oksytocytnie to mocniej bóle odczuwałam. No i zdecydowanie łatwiej mi było urodzić Patrycję bo miałam wody a przy Zuzi wcześniej mi odeszły więc na sucho gorzej trochę.
Przy obu miałam nacięcie,ale teraz zagoiło się moment, po Patrycji szwy mi się trochę paprały więc dwa tygodnie w sumie bolało.
Ale położne w szpitalu mówiły,że nie ma żadnej reguły który to poród
Jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach.

Zgłoś nadużycie #52770 1 marca 2013, 10:53

ewelina6660 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 4662 Podziękowania: 787

Ulla napisał(a)

lurcze, do tej pory dawalam mu taka zupke z róznych warzyw np. dzisiaj dostał marchew, seler, kartofelek, do tego troche masełka i koperek. no i pół żółtka. a danei z mieskiem dawalam 2x w tygodniu. a teraz widze ze źle go karmie :/
no i u nas wiecznei problem z alergia :/


A tam od razu zle, u was przeciez ta alergia cholerna wiedzie prym.
Mięsko faktycznie dawaj mu czesciej...tak mysle. A robiłaś morfologie?
Najmniej uczulający jest podobno królik.Natalka go nie je, bo w sklepach widziałam tylko całe króliki :) . W słiczkach chyba Gerbera widziałam wlasnie samo miesko dla alergików.Jest chyba kurak i indor :)