Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Majowe Dzieciaczki i ich Szczęśliwe Mamusie 2012;*;)

Zgłoś nadużycie #48951 5 lutego 2013, 10:22

kasia17 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2011 Posty: 4340 Podziękowania: 848
jednak was nadrabiam , hehe

Zgłoś nadużycie #48952 5 lutego 2013, 10:23

mala24 Supermama
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 4136 Podziękowania: 852

maryna napisał(a)

fajniusi ten hirus..a to z karuzela to moj tak samo robi...czekam kiedy pęknie...

ja juz dawno nie mam, zepsuła się :(




Zgłoś nadużycie #48953 5 lutego 2013, 10:23

Gosiulkovic Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4129 Podziękowania: 948

oll85 napisał(a)

Gosia może masz jakies mało tresciwe juz to mleko ;p daj jej kiełbasy!


he he ona najedzona na noc jak bąk ;) i wcale nie chce cyca dlatego że głodna! ona chce sobie w buzi go potrzymać i już. Jak jej próbowałam smoczka dać to się tak rozryczała że szyby drżały w oknie.




Zgłoś nadużycie #48954 5 lutego 2013, 10:25

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

oll85 napisał(a)

[QUOTE=aniam;1365617]mój jeździ w tym:
http://www.tomi.pl/szczegoly/20031

cena mnei zabiła[/QUOTE]
troszkę powala, ale dostaliśmy na chrzciny, więc to nie był nasz wydatek :P

Zgłoś nadużycie #48955 5 lutego 2013, 10:26

Like Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 6893 Podziękowania: 807
Dziś przed 6 Emila zaczela się wiercić, wiec poszłam jej robić mleko, w międzyczasie zaczela płakać i kaszleć, na szczęście obok był maz i mnie wola, a raczej wrzeszczy przerażająco. Emila zaczela się dusić, ze nie potrafiła złapać powietrza. Wyglądało to jakby jej jakas flegma w gardle stała albo jakby jej smarki spływały jakieś gęste i nie mogła ich przelknac, przez 5 minut siedziała i tak jakby na sucho przelykala robiąc na glos " yg, yg yg" była bladziudka, ale po ok 10 -15 minutach doszła do subie, zjadła tylko 20ml i poszła spać. Zakroplilam jej nos i odciagnelam dwie duże glutowate kozy. Myślicie ze to mogło być od tego?
W ogole to powiedzcie, co robić w takiej sytuacji? Ona jakby się zachlystywala i oklepywanie jak przy zakrztuszeniu gowno dawało.


Zgłoś nadużycie #48956 5 lutego 2013, 10:26

kasia17 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2011 Posty: 4340 Podziękowania: 848

Ulla napisał(a)

dawno zdjęć zadnych nei było



ale on slodziachny a jak sie zmienil , podobny do mamy ;)

Zgłoś nadużycie #48957 5 lutego 2013, 10:27

seshella Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4573 Podziękowania: 756

Gosiulkovic napisał(a)

he he ona najedzona na noc jak bąk ;) i wcale nie chce cyca dlatego że głodna! ona chce sobie w buzi go potrzymać i już. Jak jej próbowałam smoczka dać to się tak rozryczała że szyby drżały w oknie.


też cos wiem na temat zywego smoczka :)


Zgłoś nadużycie #48958 5 lutego 2013, 10:28

mala24 Supermama
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 4136 Podziękowania: 852

Like napisał(a)

Hej. Ja jutro i pojutrze na L4.
Emila wczoraj w nocy temp ok 38,7, spadała jej raptem o 3-4 kreski. Rano chyba nie miała, bo nie czułam by była rozpalona, dałam mleko poszłam do pracy. Po 10 dzwonię do męża i pytam czy wstali, mówię że ma zmierzyć jej gorączkę. Dzwoni za chwilę i mi mówi, że ona ma gorączkę, ale on jej nie będzie w dupie mierzył, no to mówię zmierz w uchu...wyszło mu 35, 5. Zwolniłam się z pracy i przyleciałam zmierzyć gorączkę. Okazalo się, że ma 38,2. Była słabiutka, cały czas się kładła, nawet siedzieć nie chciała, no to od razu dzwoniłam do przychodni, oczywiście nie było miejsc, ale wybłagałam i za 40 minut mieliśmy wizytę. Nic poza gorączką jej nie jest, lekko czerwone gardło, tak naprawdę minimalnie. Wzięłam L4 na jutro i pojutrze żeby jej już do szwagierki nie wozić. Wczorajsza noc masakryczna, bo budziła się dosłownie co 15020 minut, dopiero nad ranem spała bez przerwy, tak niecałą godzinę. Teraz śpi już ok 40 minut i o dziwo jeszcze się nie przebudziła!! Ale jak ją kładłam to gorąca nie była, więc może jej już mija.
aha oczywiście gorączka - wirusowa i tyle.

biedactwo, oby przejściowe to było, zdrówka :)




Zgłoś nadużycie #48959 5 lutego 2013, 10:28

kasia17 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2011 Posty: 4340 Podziękowania: 848

ewelina6660 napisał(a)

Oszaleć idzie z tym jedzeniem, chociaż ostatnio Natalce nawet jako tako idzie. Oczywiscie musze jej gotowac i to codziennie cos nowego, bo pod rząd tego samego nie chce.



odpukac moj tez mimo tego ze zebiska ida na potege to zupki wcina mi ladnie , nie nie ja go nie chwale ja tylko tak sobie pisze ;)

Zgłoś nadużycie #48960 5 lutego 2013, 10:29

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

Like napisał(a)

Hej. Ja jutro i pojutrze na L4.
Emila wczoraj w nocy temp ok 38,7, spadała jej raptem o 3-4 kreski. Rano chyba nie miała, bo nie czułam by była rozpalona, dałam mleko poszłam do pracy. Po 10 dzwonię do męża i pytam czy wstali, mówię że ma zmierzyć jej gorączkę. Dzwoni za chwilę i mi mówi, że ona ma gorączkę, ale on jej nie będzie w dupie mierzył, no to mówię zmierz w uchu...wyszło mu 35, 5. Zwolniłam się z pracy i przyleciałam zmierzyć gorączkę. Okazalo się, że ma 38,2. Była słabiutka, cały czas się kładła, nawet siedzieć nie chciała, no to od razu dzwoniłam do przychodni, oczywiście nie było miejsc, ale wybłagałam i za 40 minut mieliśmy wizytę. Nic poza gorączką jej nie jest, lekko czerwone gardło, tak naprawdę minimalnie. Wzięłam L4 na jutro i pojutrze żeby jej już do szwagierki nie wozić. Wczorajsza noc masakryczna, bo budziła się dosłownie co 15020 minut, dopiero nad ranem spała bez przerwy, tak niecałą godzinę. Teraz śpi już ok 40 minut i o dziwo jeszcze się nie przebudziła!! Ale jak ją kładłam to gorąca nie była, więc może jej już mija.
aha oczywiście gorączka - wirusowa i tyle.


maleństwo biedne, szkoda, ze ją dopadła taka gorączka, ale najważniejsze, ze to nic poważnego i szybko mija :) dużo zdrówka :)

Zgłoś nadużycie #48961 5 lutego 2013, 10:30

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

Like napisał(a)

Ja to jedynie ta kartke od Oli dostanę...jeżeli dostanę :) Jutro pisze adres!!


dawaj adres, to też napisze, nie będę taka :P
ja tez od swojego na nic nie liczę

Zgłoś nadużycie #48962 5 lutego 2013, 10:31

kasia17 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2011 Posty: 4340 Podziękowania: 848

Like napisał(a)

Hej. Ja jutro i pojutrze na L4.
Emila wczoraj w nocy temp ok 38,7, spadała jej raptem o 3-4 kreski. Rano chyba nie miała, bo nie czułam by była rozpalona, dałam mleko poszłam do pracy. Po 10 dzwonię do męża i pytam czy wstali, mówię że ma zmierzyć jej gorączkę. Dzwoni za chwilę i mi mówi, że ona ma gorączkę, ale on jej nie będzie w dupie mierzył, no to mówię zmierz w uchu...wyszło mu 35, 5. Zwolniłam się z pracy i przyleciałam zmierzyć gorączkę. Okazalo się, że ma 38,2. Była słabiutka, cały czas się kładła, nawet siedzieć nie chciała, no to od razu dzwoniłam do przychodni, oczywiście nie było miejsc, ale wybłagałam i za 40 minut mieliśmy wizytę. Nic poza gorączką jej nie jest, lekko czerwone gardło, tak naprawdę minimalnie. Wzięłam L4 na jutro i pojutrze żeby jej już do szwagierki nie wozić. Wczorajsza noc masakryczna, bo budziła się dosłownie co 15020 minut, dopiero nad ranem spała bez przerwy, tak niecałą godzinę. Teraz śpi już ok 40 minut i o dziwo jeszcze się nie przebudziła!! Ale jak ją kładłam to gorąca nie była, więc może jej już mija.
aha oczywiście gorączka - wirusowa i tyle.



o matko !!! tatusiowie , zatluklabym go na twoim miejscu !!!
Biedna Emilka , zdrowka ;)

Zgłoś nadużycie #48963 5 lutego 2013, 10:31

seshella Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 4573 Podziękowania: 756

Like napisał(a)

Dziś przed 6 Emila zaczela się wiercić, wiec poszłam jej robić mleko, w międzyczasie zaczela płakać i kaszleć, na szczęście obok był maz i mnie wola, a raczej wrzeszczy przerażająco. Emila zaczela się dusić, ze nie potrafiła złapać powietrza. Wyglądało to jakby jej jakas flegma w gardle stała albo jakby jej smarki spływały jakieś gęste i nie mogła ich przelknac, przez 5 minut siedziała i tak jakby na sucho przelykala robiąc na glos " yg, yg yg" była bladziudka, ale po ok 10 -15 minutach doszła do subie, zjadła tylko 20ml i poszła spać. Zakroplilam jej nos i odciagnelam dwie duże glutowate kozy. Myślicie ze to mogło być od tego?
W ogole to powiedzcie, co robić w takiej sytuacji? Ona jakby się zachlystywala i oklepywanie jak przy zakrztuszeniu gowno dawało.


Kurcze Gosia, ja bym chyba zawalu dostala, jak to sie powtorzy to do lekarza pedz, bo to bardzo niebezpieczne


Zgłoś nadużycie #48964 5 lutego 2013, 10:31

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

oll85 napisał(a)

Like mam nadzieje,ze Emilce szybko minie. Fotelik zajebiaszczy. A jude wczoraj wpadł z pracy pazy pazy w konto i do mnie co znów kupiłas?! tu 15 e tu 32 a tu 9! a ja móie hustawke, a ten os tam. mówie muuuuu ryj cyganie, móiłam ,ze kupie i nie dyskutuj ze mną! żydzie! bo mnei wku..wis na wieczór! i spa nei bede mogła. a ten,ze w maju wyprowadzka, ze tyle gratów.. a ja mu jude przeciez my sie nigdy chyba nei wyniesiemy, bo eni tak łatwo szukac pracy 700 km dalej i meiszkania, na niewidzianego. no i jude od rana, ze on przemyslał,ze pzrez imobilien ze zapłacimy, neich nam szukają i wogole 100000 planów ma. o dziwo karta dalej leży na szafce. chyba ktos podmienił judasza!


żartujsze? możesz szastać forsą? jakaś czarownica na niego urok rzuciła, czy jak ??

Zgłoś nadużycie #48965 5 lutego 2013, 10:34

mala24 Supermama
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 4136 Podziękowania: 852

seshella napisał(a)

moja za to budzi się w nocy i wyje jak kojot, jedna noc spoko, druga wycie i tak na zmiane, nie wiem o co chodzi

ja mam podobnie, ostatnio raz sie obudził potem kolejna noc ryk co chwila a wczoraj średnio  było




Zgłoś nadużycie #48966 5 lutego 2013, 10:36

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

kasia17 napisał(a)

Moje dziecko pcha pchacza na kolanach, hehe ;)
Wczoraj u mamy tak powaznie zalapal o co chodzi i szedl do przodu , yyyy wroć !!!
Biegl z pchaczem , on szybko sie nie nauczy chodzić bo jest predki i chcialby odrazu biegac , Dominisia to szla sobie powolutku i ostroznie a ten trzepok biegiem wyrwal do przodu i skonczylo sie upadkiem na szczescie na kolana bo zlapalam go !!!
A teraz jak widze ze wstaje przy pchaczu to juz mam zawal.


no to teraz się zacznie :P

Zgłoś nadużycie #48967 5 lutego 2013, 10:36

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

kasia17 napisał(a)

w pytaniu na snaidaniu zaraz bedzie jak poradzic sobie ze zloscia gdy ma sie marudne dziecko ?


szkoda, ze nie mogłam tego obejrzeć, bo to coś dla mnie

Zgłoś nadużycie #48968 5 lutego 2013, 10:37

aniam Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 9471 Podziękowania: 1485

Gosiulkovic napisał(a)

U mnie jakiś nocny koszmar nastał. Jeszcze nigdy nie było tak źle- nawet po porodzie! Kuźwa budzi się normalnie co chwilę i cyca chce. Coś jej się klepki poprzestawiały.


a mój od kilku dni woła mama i wyciąga rączki, bym go wzięła, nawet jak u męża na rękach, albo u babci...  mój kochany synuś, mami synek;d

Zgłoś nadużycie #48969 5 lutego 2013, 10:37

ewelina6660 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 4662 Podziękowania: 787

Like napisał(a)

Dziś przed 6 Emila zaczela się wiercić, wiec poszłam jej robić mleko, w międzyczasie zaczela płakać i kaszleć, na szczęście obok był maz i mnie wola, a raczej wrzeszczy przerażająco. Emila zaczela się dusić, ze nie potrafiła złapać powietrza. Wyglądało to jakby jej jakas flegma w gardle stała albo jakby jej smarki spływały jakieś gęste i nie mogła ich przelknac, przez 5 minut siedziała i tak jakby na sucho przelykala robiąc na glos " yg, yg yg" była bladziudka, ale po ok 10 -15 minutach doszła do subie, zjadła tylko 20ml i poszła spać. Zakroplilam jej nos i odciagnelam dwie duże glutowate kozy. Myślicie ze to mogło być od tego?
W ogole to powiedzcie, co robić w takiej sytuacji? Ona jakby się zachlystywala i oklepywanie jak przy zakrztuszeniu gowno dawało.


Ja pitole,nie wiem co wtedy robic.Może tak jak przy zakrztuszeniu, na kolano i glową w dół......nie wiem.
Może jedz jeszcze raz do lekarza i powiedz jaka byla sytuacja,niech ją oslucha jeszcze raz.

Zgłoś nadużycie #48970 5 lutego 2013, 10:38

kasia17 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2011 Posty: 4340 Podziękowania: 848

Like napisał(a)

Dziś przed 6 Emila zaczela się wiercić, wiec poszłam jej robić mleko, w międzyczasie zaczela płakać i kaszleć, na szczęście obok był maz i mnie wola, a raczej wrzeszczy przerażająco. Emila zaczela się dusić, ze nie potrafiła złapać powietrza. Wyglądało to jakby jej jakas flegma w gardle stała albo jakby jej smarki spływały jakieś gęste i nie mogła ich przelknac, przez 5 minut siedziała i tak jakby na sucho przelykala robiąc na glos " yg, yg yg" była bladziudka, ale po ok 10 -15 minutach doszła do subie, zjadła tylko 20ml i poszła spać. Zakroplilam jej nos i odciagnelam dwie duże glutowate kozy. Myślicie ze to mogło być od tego?
W ogole to powiedzcie, co robić w takiej sytuacji? Ona jakby się zachlystywala i oklepywanie jak przy zakrztuszeniu gowno dawało.



nie wiem ja chyba bym jej dala pic jakbym widziala ze slinki nie moze polknac , no i ten nosek zatkany pewnie tez tzreba czesto zakraplac , nie wiem Gosia ciezko powiedziec, napewno chyba bym nasrala w gacie ze strachu bo ja panikara jestem .