Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Lutowe mamusie 2014

Zgłoś nadużycie #16091 11 lutego 2014, 12:59

Niutka26 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 451 Podziękowania: 199
perełka ja juz od tygodnia mam skurcze i ból jak na okres ,na początku Mały bardzo się ruszał,a od tych skurczy malutko.. teraz tylko tak delikatnie,zależy jaki ma dzień..
może Cię bombarduje od środka i stąd ten ból ?? jak nie przejdzie a jest uciążliwy to radziłabym Ci jednak podjechać na ip lub zadzwonić do położnej i popytać,czy to normalne.



Zgłoś nadużycie #16092 12 lutego 2014, 10:37

FotoMama Świeżo upieczona
Rejestracja: Lut, 2014 Posty: 3 Podziękowania: 0
Witam serdecznie wszystkie przyszłe mamusie. Pozwoliłam sobie do Was wstąpić, ponieważ mam dla Was propozycję. Jestem młodą mamą (lipiec 2013 ;) ) wracającą na rynek pracy. Od wielu lat pasjonuję się fotografią, posiadam profesjonalny sprzęt i chciałabym uzupełnić swoje portfolio. Jeżeli któraś z Was jest zainteresowana nieodpłatną sesją noworodkową i mieszka w okolicach Warszawy, Pruszkowa, Grodziska Maz. lub Żyrardowa, to proszę o kontakt :)

fotomama13@gmail.com

Zgłoś nadużycie #16093 12 lutego 2014, 12:19

lorelei_l Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 1063 Podziękowania: 232
:) piszę tutaj, bo łatwiej mi dodać całego dużego posta niż się rozdzielać :)

Dziękuje za trzymanie kciuków za nas :)
Odnośnie porodu- opiszę, bo może będziecie się swoim mniej stresować- nie ma czym w końcu :)
w sobotę dostałam rwy kulszowej i nie mogłam stanąć swobodnie na lewą nogę, jak już ruszyłam z miejsca to ok, ale pierwszy krok masakra. Oprócz tego nic się nie działo, nawet skurczu żadnego.
W niedz o 4 30 odeszły mi wody, nigdy bym się nie spodziewała, że to będą takie ilości- pół sypialni i łazienki a w drodze do szpitala (20 minut cały podkład). Gdy zadzwoniłam na porodówkę, powiedzieli, że nie mają miejsc na położnictwie i jak coś to mogę rodzić, ale na położnictwie septycznym mnie położą bez malucha. Zdecydowaliśmy się, bo zależało mi na położnej. Dałam jej znać, że jestem po odejściu wód i kazała napisać co zadecydują w szpitalu.
Na izbie wywiad i badanie poszło szybko, bo dalej nie miałam żadnych skurczów. Wody ze mnie leciały, aż panie musiały mi dać legninę, ale stwierdziły, że w środku jest ich dużo. Na oddział mnie przyjeli o 6.00 i podpieli ktg- tętno dobre żadnych skurcz. Była z laską, której też wody odeszły, więc sobie spacerowałyśmy bocianim krokiem po korytarzu. Od 8 bolał mnie krzyż, ale spokojnie do wytrzymania. O 9 tak się zaczęłam zastanawiać, że w sumie to może warto mierzyć czas- wyszło co 2-4 minuty. Pomyślałam sobie, że pewnie źle mierzę i poszłam do pielęgniarki zapytać jak mam to robić. Powiedziała, że wychodzi na to, że jest ok, wzięły mnie na badanie i stwierdziły, że szyjka zgładzona, rozwarcie 2cm. Dostałam lewatywę (kurcze tak się obawiałam i to było bezbolesne i bezproblemowe :) )
O 10 byłam na sali porodowej, mąż akurat dojechał (bo odesłali go, bo nic się nie dzieje :P ). Chwilkę na ktg poleżałam- skurcze już się zaczęły robić bolesne (pomogło oddychanie ze szkoły rodzenia). Przyszła moja położna o 10 20 i mówi, że skurczy nie widać na ktg, więc już miałam doła, że męczenie na nic, ale mnie zbadała i mówi, że rozwarcie 4 cm, zrobiła masaż szyjki. A piłam dużo wody i mówię, że mnie muli, na to ona "cudownie to znaczy, że główka schodzi", dostałam nerwkę, ale miałam taki rozrzuć wymioty, że wszystko się od niej odbiło o wylądowało na mojej twarzy :D musiałam komicznie wyglądać. Poszłam pod prysznic, gdzie się masowałam wodą przez 45 minut- bóle się zaczęły na zwykłe zmieniać, sporadycznie krzyżowe i już prysznic średnio pomagał. Wiedziałam, że anestezjolog do znieczulenia może przyjść nawet do godziny czasu a zanim lek zacznie działać też czas minie, więc wysłałam męża, żeby pytał czy w niedziele jest opcja na podanie znieczulenia. Opcja była, ale musieli zbadać rozwarcie i pobrać krew na szybkie badanie. Na badaniu położna stwierdziła, że rozwarcie to 9 cm, więc lekarz nawet nie zdąży podać leku a będzie po wszystkim.
Zmieniły ustawienie łóżka- najpierw parcie w pozycji bocznej leżącej- noga tak mi drżała, że nie dałam rady jej trzymać w górze- mąż mi ją podtrzymywał. Potem zmieniłyśmy na półsiedzącą (nie dałabym rady fizycznie w innej). Pierwszy ból party- koszmar, ale położna z lekarką tłumaczyły, jak mam oddychać, dlaczego to jest ważne. Dostałam też gaz (nie wiem czy coś dał szczerze mówiąc). Po chyba 4-5 skurczach była już główka, ale barki były trudniejsze, więc musieli mnie naciąć (nacięcie jest tak małe, że miałam duży problem, żeby sobie szwy przy myciu wymacać :) ). Kamil był już na moim brzuszku a W. mógł przeciąć pępowinę, wszystko było ta szybko, że nawet nie zdążył się zastanowić czy chce wyjść z sali :) Mały pojechał na badania z tatą :)
Okazało się, że moje łożysko było w kształcie serca (położna i lekarka mówią, że pierwszy raz coś takiego widziały), więc trzeba mnie było łyżeczkować i szyć. Ale za 30 minut już byliśmy w trójkę :)

Wydaje mi się, że wiele zależy od nastawienia rodzącej i położonej moja była bardzo życzliwa, wszystko tłumaczyła i ustawiała na właściwym miejscu. Mam nadzieję, że opis pomoże Wam się jakoś przygotować do Waszego spotkania z Maluszkiem :)


Zgłoś nadużycie #16094 12 lutego 2014, 12:22

vikaa13 Zadomowiona
Rejestracja: Paź, 2013 Posty: 72 Podziękowania: 4
Cześć :) Oj sporo mnie tu nie było :) Piszę żeby się pochwalić, że od wtorku Oskarek jest już po drugiej stronie brzuszka :) I wreszcie mam chwilę żeby coś napisać :) Ogólnie poród miałam łatwy i trafił mi się super lekarz, którego i tak chciałam wyrzucić w pewnym momencie :P Rodziłam Małego 40 minut, z małymi komplikacjami ale wszystko jest okey :) Oskarek ważył 3200 i 54cm :) 10/10p Apg :)

Zgłoś nadużycie #16095 12 lutego 2014, 13:12

Ece Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1069 Podziękowania: 468
Lorelei-dzięki za opis -teraz juz wiemy jak to Wasze sprinterskie tempo wyglądało :-) .

Vikaa13-gratuluję!! Witamy kolejnego lutowego brzdąca-niech zdrowo rośnie :-) .
https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AsNlQxFaaXTNdDJXRF9kakN2cXJabVExbEhfSWlDUFE#gid=0





Zgłoś nadużycie #16096 12 lutego 2014, 13:19

Dorota93 Supermama
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 10747 Podziękowania: 1720
vikaa no nareszcie :) gratulacje :)
 



Zgłoś nadużycie #16097 12 lutego 2014, 13:46

diaglab Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 818 Podziękowania: 285
Lorelei- dziękuję za wyczerpujący opis porodu :) faktycznie u Ciebie wszystko to sprawnie poszło :) ja też tak chcę..... :D
Vikaa gratuluję pięknego synka :) jest przesłodki :) jak będziesz mieć chwilkę czasu opisz nam w szczegółach swój poród ;) dużo zdrówka dla Was!

Zgłoś nadużycie #16098 12 lutego 2014, 13:47

diaglab Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 818 Podziękowania: 285
Dorota jak się czujesz?

Zgłoś nadużycie #16099 12 lutego 2014, 14:04

monika27 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Gru, 2012 Posty: 828 Podziękowania: 164
Cześć dziewczynki ja też lutowa mamusia ale rozpakowana w marcu jak wam idzie rozpakowywanie ?? macie może jakś tabeleczke ?? ?? :-)
Pozdrawiam

Zgłoś nadużycie #16100 12 lutego 2014, 14:26

Dorota93 Supermama
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 10747 Podziękowania: 1720
Tabeleczki nie mamy tych, ktore rozpakowane ;)
Diaglab ja bez zmian :( jade dzis prywatnie do neurologa
 



Zgłoś nadużycie #16101 12 lutego 2014, 16:37

Niutka26 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 451 Podziękowania: 199
Lorelei_l też bym tak chciała szybko i bezproblemowo :) Czekamy na zdjęcie Kamilka :)
Dorotko powodzenia na wizycie!
Vikka gratki udanego porodu i ślicznego synka :)
Mamy tabelkę mam - pod podpisem Ece,tam są i rozpakowane mamusie :)



Zgłoś nadużycie #16102 12 lutego 2014, 18:15

Konto usunięte
Szkoda że czasu brak na nadgoninie Waszych postów :( no ale coś za coś :)
Mój poród
W nocy ze środy na czwartek kilka skórczy ,dość bolesnych ,ale nie chciało mi się ich liczyć i poszłam spać dalej :D (tutaj brawa dla mnie ,dobrze że w domu nie urodziłam) :D
Godzina 6 rano,śpię sobie a tu się ze mnie coś polało ,myślę sobie posikałam się xD mąż śpi obok ,a ja z tym wielkim brzuchem,nogą wkręconą w koc i lejącymi się wodami podnieść się nie mogłam ,musiało to wyglądać naprawde komicznie.
Poszłam do łazienki i sobie myśle no mocz to to nie jest,budzę męża ! Wołam z kibelka kochanie ! Wody mi odeszły ,byście widziały co się działo :D ja siedzialam na kanapie z ręcznikiem między nogami śmiejąc się z tego że wody mi odeszły i polewkę z męża miałam bo latał po całym mieszkaniu i wszystko pakował z takim przerażeniem w oczach że naprawde nie mogłam ze smiechu :)
Gdzieś ok 7 wyjechaliśmy ,o 9 byliśmy w Gdańsku.
Podłączyli mi ktg skurcze co 5min ,4 cm rozwarcia ,szyjka tylko twarda :( więc zastrzyk w tyłek żeby zmiękła .idziemy na porodówkę :) podłączyli mi kroplówkę z antybiotykiem na GBS
Skurcze były odczuwalne ,ale jakoś wypierałam je z "umysłu" :D mąż mi o jakiś półkach opowiadał ,a ja mówie czekaj skurcz ,dobra spoko przeszedł jakie półki ? :D
W międzyczasie na ktg tęrno zaczeło Diance uciekać..
Przyszedł lekarz żeby mnie zbadać,szyjka dalej twarda :/ i sprawdzał czy główka opada (podejrzewał że pępowina wokół szyji) i mocniej mnie "nacisnoł" wody ze mnie w tym momencie zielone się polały i zobaczyłam przerażenie w oczach lekarza i położnej :( powiedzieli że mała może być niedotleniona ,wydaliła smółkę ,bo pępowinę główką docisneła i jedziemy na blok operacyjny na cc.
A tak chciałam rodzić naturalnie ale zdrowie Diany najważniejsze !
Na sali operacyjnej była fajna luźna atmoswera ,lekarze fajni ,tylko bałam się że będę czuła jak mnie będą cieli ,bez sensu :D haha samo cc to dziwne uczucie ,dosłownie się czuje jakby ktoś w brzuchu Ci mieszał xD ale bólu zero tylko takie uciski :)
Wkońcu ją wyciągneli 13.50 i zobaczyłam tą śliczną buźkę

Zgłoś nadużycie #16103 12 lutego 2014, 19:09

Kiniaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 803 Podziękowania: 165
Kincia-ważne że już wszystko jest po i Dianka cała i zdrowa :) wyobrażam sobie latającego twojego męża bo chyba każdy mężczyzna tak reaguje ze zdenerwowaniem a my takie spokojne ;) u nas w poprzedniej ciązy było tak samo tyle ze ja miałam skurcze co 5 min regularne a mój mąż myślałam ze wyjdzie z siebie jak jeszcze krzątałam się po domu a on już stał przed drzwiami i mnie poganiał...biedne te nasze chłopaki ;)
Trzymajcie się dziewczynki :)
Natanek :)




Zgłoś nadużycie #16104 12 lutego 2014, 20:00

Kiniaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 803 Podziękowania: 165
vikka-GRATULUJE :) Oskarek śliczny :)
Natanek :)




Zgłoś nadużycie #16105 12 lutego 2014, 20:53

Konto usunięte

Kiniaa napisał(a)

Kincia-ważne że już wszystko jest po i Dianka cała i zdrowa :) wyobrażam sobie latającego twojego męża bo chyba każdy mężczyzna tak reaguje ze zdenerwowaniem a my takie spokojne ;) u nas w poprzedniej ciązy było tak samo tyle ze ja miałam skurcze co 5 min regularne a mój mąż myślałam ze wyjdzie z siebie jak jeszcze krzątałam się po domu a on już stał przed drzwiami i mnie poganiał...biedne te nasze chłopaki ;)
Trzymajcie się dziewczynki :)


Dziękuje :*
Tak teraz patrze jakie masz piękne profilowe zdjęcie !! To z sesji tak ? Cuuudowne !! Ja musiałam gdzieś przegapić Twoje fotki ,bo pewnie dodawałaś na forum ,bo wiem ze dziewczyny na nie czekały :*

Zgłoś nadużycie #16106 12 lutego 2014, 21:58

Kiniaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 803 Podziękowania: 165
Kincia- tak z sesji w 35 tyg ze zgrabnym brzucholkiem ,a teraz mam już co dżwigac ;) dzięki za komplement :)
jestem już padnieta wiec jakies tam fotki dodam jutro tu na fm :)
Natanek :)




Zgłoś nadużycie #16107 13 lutego 2014, 11:14

perelka449 Początkująca
Rejestracja: Lut, 2014 Posty: 28 Podziękowania: 2
jeee kolejne rozpakowane... ja też się pochwalę :) wczoraj urodziła się Wiktoria z wagą 3400 g przenoszona 7 dni jestem ciocią a mój moji mali mają pierwszą kuzynkę na Świecie :)


Zgłoś nadużycie #16108 13 lutego 2014, 12:03

Margaret80 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 52 Podziękowania: 13
Hej dziewczyny-wszytskim bardzo dziękuję za gratulacje :) Ja również gratuluję kolejnym rozpakowanym:Lorelei_,
Vikka.A za resztę trzymam kciuki za pomyslne i bezbolesne rozwiazanie.Juz niedługo wszytskie będziecie miały swoje maleństwa przy sobie.

Zgłoś nadużycie #16109 13 lutego 2014, 12:40

diaglab Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 818 Podziękowania: 285
Perełka gratulacje, to teraz kolej na Ciebie :-) jak tam dalej masz skurcze? jak się czujesz?
Margaret dużo sił dla Ciebie i dzidzia niech się zdrowo chowa :-) jeszcze raz gratki :-)
kiniaa czekam na obiecane zdjecia z sesji brzuszkowej, na tym z awatara wyglądasz olśniewająco :-)
Kincia dzięki za opis Twojego porodu :-) rozbawiłaś mnie sceną jak Twój mąż biegał jak w ukropie po odejściu wód a Ty sobie spokojnie siedziałaś :-)

Zgłoś nadużycie #16110 13 lutego 2014, 12:44

Konto usunięte
Diaglab no tak było ,do dzisiaj się z niego śmieję i przez to nie miałam w ogóle stresa :D niestety ucieło mi resztę opisu :/ a czasu niemam teraz zeby to dopisać :(