Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Lutowe mamusie 2014

Zgłoś nadużycie #12091 8 stycznia 2014, 13:56

basza Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2013 Posty: 1382 Podziękowania: 375
A jedzenie szpitalne przepraszam, ale Ja mam odruch wymiotny :-( . Buuuu

A co do prania to Ja w 40 a potem prasowanko na jak najwyzszej :-)




Zgłoś nadużycie #12092 8 stycznia 2014, 14:11

diaglab Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 818 Podziękowania: 285

basza napisał(a)

Ja wlaze tez pod prysznic i hydromasaz dyszami robie tez cout lepiej, ale W. stoi i krzyczy: wylazic juz dosc tego stania :-) .



Haha skąd ja to znam :-D taki mąż, mama i przyjaciółka to prawdziwy skarb :-) dobrze że masz tak duże wsparcie :-) mój M. Wczoraj przecierał szlaki w prasowaniu ale naszych rzeczy- aż chciałam mu zrobić zdjecie na pamiątkę bo nie znosi prasować :-P niestety nie dał się :-D ale okazji napewno jeszcze będzie :-D

Zgłoś nadużycie #12093 8 stycznia 2014, 14:13

diaglab Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 818 Podziękowania: 285
Dobra śmigam ogarnąć się powoli na wizytę ( za niecałą godz. Jedziemy) a przy moich baaardzo " szybkich" ruchach trochę mi zejdzie :-D trzymajcie kciuki :-) narazie

Zgłoś nadużycie #12094 8 stycznia 2014, 14:22

Ece Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1069 Podziękowania: 468

diaglab napisał(a)

Dziewczyny w jakiej temperaturze pierzecie ubranka? W takiej jaka jest na metce czy w 90 st. Żeby się wyparzyly?


wystarczy zgodnie z metką w 40 stopniach.Ewentualne bakterie załatwi później prasowanko żelazkiem :-)

Przyłacząm się do apelu Baszy-Kincia,Dorotka meldujcie się kobietki :-) .

A zapomniałam jeszcze o jednym-zauważyłam,że ostatnio jem jak świnka przez ten brzuchol wielgachny-okruchy wpadają mi za dekolt i kłują okropnie albo podłoga jest usłana jedzeniem pod moim krzesłem.Normalnie wstyd.Wczoraj nawet mój M,to zauważył i zwrócił mi uwagę.Chyba pożyczę od Ady taki śliniak z kieszonką na wypadające kęsy ;-) :-) .
https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AsNlQxFaaXTNdDJXRF9kakN2cXJabVExbEhfSWlDUFE#gid=0





Zgłoś nadużycie #12095 8 stycznia 2014, 14:29

Niutka26 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 451 Podziękowania: 199
hehe Ece to wyglądałoby bajecznie :D hehe z takim ,śliniaczkiem na piersiach :D
Mi jedzonko szpitalne bardzo posmakowało,codziennie oddawałam puste talerze :) Ale sądze,że co szpital to inaczej gotują i wiadomo,że są różne kucharki :) Więc,trzeba dobrze trafić :)
Baszko ja mam tą poduszkę,choć zajmuje pół łóżka i cierpi na tym mój mąż stłoczony do ściany :) Mimo,to kręgosłup boli mnie w dzień,przy siedzeniu-po kilku minutach muszę już pozycję zmienić,bo nie daje rady :/ w Nocy to tylko te nogi mi ostatnio dają w kość,ale co to jest przy bólach porodowych :D Trzeba się przyzwyczajać i nie narzekać,za kilka tygodni to dopiero będzie hardcore! :D



Zgłoś nadużycie #12096 8 stycznia 2014, 14:30

Ece Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1069 Podziękowania: 468

basza napisał(a)

A jedzenie szpitalne przepraszam, ale Ja mam odruch wymiotny :-( . Buuuu



Basza mnie pierwszy posiłek po porodzie w szpitalu tak smakował,że do końca życia nie zapomnę,ale ponad 24 h wtedy nie jadłam.Nawet wciągnęłam chleb z MARGARYNĄ-a normalnie omijam szerokim łukiem,ten wysiłek spowodował,że wszystko mi smakowało i wcinałam wszystko jak przecinak ,parówki,pseudogołabki,jakieś cuda wianki i autentycznie mi to smakowało ;-) .A nasz szpital nie słynie z jakiś delikatesów,pewnie jak większość szpitali ;-) .
https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AsNlQxFaaXTNdDJXRF9kakN2cXJabVExbEhfSWlDUFE#gid=0





Zgłoś nadużycie #12097 8 stycznia 2014, 14:35

Ece Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1069 Podziękowania: 468

Niutka26 napisał(a)

Trzeba się przyzwyczajać i nie narzekać,za kilka tygodni to dopiero będzie hardcore! :D



No właśnie juz widzę jak będziemy z utęsknieniem wspominać jak to fajnie było jak miałyśmy brzuszki.Wtedy szybko się zapomina jak było ciężko,niewygodnie i boleśnie szczególnie w tej końcówce.
https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AsNlQxFaaXTNdDJXRF9kakN2cXJabVExbEhfSWlDUFE#gid=0





Zgłoś nadużycie #12098 8 stycznia 2014, 14:43

Ece Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1069 Podziękowania: 468

diaglab napisał(a)

Dobra śmigam ogarnąć się powoli na wizytę ( za niecałą godz. Jedziemy) a przy moich baaardzo " szybkich" ruchach trochę mi zejdzie :-D trzymajcie kciuki :-) narazie


Zaciśnięte :-) .Czekamy na wieści.

Ja też zmykam po pierworodną.Zajrzę wieczorkiem :-) .Miłego popołudnia :-) .
https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AsNlQxFaaXTNdDJXRF9kakN2cXJabVExbEhfSWlDUFE#gid=0





Zgłoś nadużycie #12099 8 stycznia 2014, 14:56

lorelei_l Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 1063 Podziękowania: 232

Ece napisał(a)



A zapomniałam jeszcze o jednym-zauważyłam,że ostatnio jem jak świnka przez ten brzuchol wielgachny-okruchy wpadają mi za dekolt i kłują okropnie albo podłoga jest usłana jedzeniem pod moim krzesłem.Normalnie wstyd.Wczoraj nawet mój M,to zauważył i zwrócił mi uwagę.Chyba pożyczę od Ady taki śliniak z kieszonką na wypadające kęsy ;-) :-) .



Ece ja mam już tak od dawna :) korzystam ze ściereczki, bo jakoś jedząc zupę nie wiem czemu zauważam, że połowa lądowała na moim dekolcie
Diaglab powodzenia na wizycie :)
Niutka normalne jedzenie w szpitalu było ok, ale pierwszy dzień byłam na diecie aspirynowej dla alergików i po 30 minutach zastanawiania się co to za zupa stwierdziłam, że to woda po ugotowaniu makaronu :D bo zero przypraw

Ja się zdrzemnęłam jeszcze 1,5 godzinki, bo dziś mnie W obudził o 6 30 a się od takich pór odzwyczaiłam. Plus dodatkowy taki, że jak śpię to się nie drapię :)
Ja prałam ubrania wg materiałów tzn bawełnę na 60 stopni a coś takiego miękkiego (welur?) na 40 + potem prasowanie na dwie kropki.


Zgłoś nadużycie #12100 8 stycznia 2014, 18:30

diaglab Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 818 Podziękowania: 285
Aż mi się wierzyć nie chce że taka tu cisza zapanowała :-D ja już w mieszkaniu :-) szyjka trzyma porządnie, serducho wali Małemu jak dzwon i na bakterie w moczu mam brać urosept. Jednak posiew lekarz będzie pobierał za 2 tyg.-zmienił zdanie, żeby do szpitala były aktualne wyniki :-)
Dr zauważył też że strasznie wszystko "na dole" mam sine czy Wy też tak macie?
Ece rozśmieszyłaś mnie tym śliniaczkiem :-D koniecznie zrób nam zdjecie jak go założysz :-D ja z kolei ostatnio coś apetytu nie mam, pewnie przez ściśnięty żołądek co widać na wadze-przytyłam całe 0,3 kg :-D kg Ece podziel się ze mną apetytem ;-)

Zgłoś nadużycie #12101 8 stycznia 2014, 18:43

basza Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2013 Posty: 1382 Podziękowania: 375
Diaglab Kochana super, ze wszystko OK :-) . I jak z Twoim rezimem lozkowym ??

Ece Ja tez poprosze o zdjecie w sliniaku, Ja to okruchy ze stanika.wyciagam :-) .
Kincia i Dorotka pusto bez Was :-/




Zgłoś nadużycie #12102 8 stycznia 2014, 19:12

qasha Fajna mama
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 2203 Podziękowania: 705
diaglab super ze wszystko ok :)
hmm sine ale na wzgórku łonowym czy jeszcze niżej? :> bo u mnie przez pewien okres siny był wzgórek łonowy, ale w sumie krótko. lekarz mówił, żeby się tym nie przejmować, że przejdzie. no i przeszło :) u ciebie zapewne też przejdzie :)

a apetytu mogę ja ci też troszkę oddac :D wlasnie wciągnęłam bigos i zagryzłam czekoladą :D

co do prania, to ja piorę wszystko na 40 stopni, jako delikatne pranie, ale zmniejszam obroty wirowania do 600 lub 800.
a wczoraj prasowałam na siedząco :D A rozstawił mi na najniższy poziom deskę, ja usiadłam sobie na kanapie przed tv i prasowałam :D

Zgłoś nadużycie #12103 8 stycznia 2014, 19:30

diaglab Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 818 Podziękowania: 285
Basza jeszcze 2 tyg. Do kolejnej wizyty mam leżeć. Po 37 tyg. Mogę już tak to dr określił na głowie stawać :-D
Qasha dziękuj za rady i za apetyt :-) staram się właśnie jakoś wcisnąć kanapkę, ale ciężko :-( lekarzowi chodziło bardziej o wargi sromowe, mam nadzieję że przejdzie szybko tak jak Tobie :-) to pewnie od nacisku główki.
Kincia i Dorota mam nadzieję że nie zbuntowałyście się przeciw Nam :-(

Atena jak u Ciebie po wizycie?
Jak pozostałym mija wieczór? :-)

Zgłoś nadużycie #12104 8 stycznia 2014, 19:32

kirsti30 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 850 Podziękowania: 193

basza napisał(a)

A jedzenie szpitalne przepraszam, ale Ja mam odruch wymiotny :-( . Buuuu

A co do prania to Ja w 40 a potem prasowanko na jak najwyzszej :-)



przyklejam się pod tym, ja tak samo robiłam :)

Zgłoś nadużycie #12105 8 stycznia 2014, 19:37

basza Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2013 Posty: 1382 Podziękowania: 375

diaglab napisał(a)

Basza jeszcze 2 tyg. Do kolejnej wizyty mam leżeć. Po 37 tyg. Mogę już tak to dr określił na głowie stawać :-D
Qasha dziękuj za rady i za apetyt :-) staram się właśnie jakoś wcisnąć kanapkę, ale ciężko :-( lekarzowi chodziło bardziej o wargi sromowe, mam nadzieję że przejdzie szybko tak jak Tobie :-) to pewnie od nacisku główki.
Kincia i Dorota mam nadzieję że nie zbuntowałyście się przeciw Nam :-(

Atena jak u Ciebie po wizycie?
Jak pozostałym mija wieczór? :-)


czyli lezymy razem :-) jeszczw 2 tygodnie a potem balujemy :-)




Zgłoś nadużycie #12106 8 stycznia 2014, 19:37

kirsti30 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 850 Podziękowania: 193

diaglab napisał(a)

Basza jeszcze 2 tyg. Do kolejnej wizyty mam leżeć. Po 37 tyg. Mogę już tak to dr określił na głowie stawać :-D
Qasha dziękuj za rady i za apetyt :-) staram się właśnie jakoś wcisnąć kanapkę, ale ciężko :-( lekarzowi chodziło bardziej o wargi sromowe, mam nadzieję że przejdzie szybko tak jak Tobie :-) to pewnie od nacisku główki.
Kincia i Dorota mam nadzieję że nie zbuntowałyście się przeciw Nam :-(

Atena jak u Ciebie po wizycie?
Jak pozostałym mija wieczór? :-)



Ojejku diaglab uściskam bidulo, dbaj tam o siebie.

Zgłoś nadużycie #12107 8 stycznia 2014, 19:38

basza Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2013 Posty: 1382 Podziękowania: 375
Qasha jak bigos z czwkolada ??




Zgłoś nadużycie #12108 8 stycznia 2014, 19:40

basza Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2013 Posty: 1382 Podziękowania: 375
Diaglab Ja tez musze jesc porcjami jak dla niemowlaka... na raty i najlepiej plynne :-) . No ale nawet kubek herbaty wypity szybko to.wyzwanie.




Zgłoś nadużycie #12109 8 stycznia 2014, 19:42

Niutka26 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 451 Podziękowania: 199
Diaglab to dobrze,że wszystko w porządku :) Jak zaglądałam przy pomocy lusterka to ja też mam tam wszystko sine,do tego zauważyłam,że jest większe-tzn,. opuchnięte,ale czytałam,że to całkiem normalne - a kolor sinawy oznacza,że przepływa tam teraz więcej krwi niż wcześniej ( jak z resztą w całym naszym ciele).
Co do apetytu...hmmm. może poczęstować pomarańczową delicją? :) byłyby tez w ofercie naleśniki,zupka warzywna i parówki,ale niestety wszystko to pochłonęłam :D ja na brak apetytu niestety nie narzekam,ale tłumaczę to sobie,że jak nie teraz to kiedy nam korzystać z uroków życia jakim stało się dla mnie jedzenie w ciąży :D
Od kilku lat byłam dla rodziny szczypiorem do podtuczenia,przed ślubem Pani mi sukienkę zwężała bo nie ważyłam nawet 50 kg a teraz - kto by pomyślał hehe 18kg na plusie :D
A tam ...-i dobrze mi z tym :) Jestem z tych pracusiów co Qasha - nie usiedzę długo w jednym miejscu,dlatego pewnie po porodzie zaraz zrzucę z połowę,a jak wróćę do pracy drugą połowę i znów zmieszczę się w swoje ulubione jeansy i sukienki XS :) Grunt to w to wierzyć :)



Zgłoś nadużycie #12110 8 stycznia 2014, 19:42

kirsti30 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 850 Podziękowania: 193
Temat jedzenia szpitalnego - ja uwielbiałam zupy, mega mega w szpitalu, ale drugie dania zazwyczaj składały się z plastra mielonki i ziemniaków, bądź ziemniaki i parówka, kolacja o 16:00 i mortadela. To jest ten szpital w którym ja właśnie nie chce rodzić :( a kiedy mój ojciec tam leżał na kardiologi dostawał extra jadło, nawet pałki pieczone. Nie wiem dlaczego tak lekceważa położniczy tam, nie inwestują wogóle :( .

Kochane powiedzcie mi coś, u mnie dopiero teraz zaczeła pojawiać się kreska od pempka i to boli, co jakiś czas czuje jak się brzuch napina i rozciaga. A jedzenie, hm Qasha ja jem nie miłosierne ilości, ledwo skończe a już myśle co dalej ;)