Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Lutowe mamusie 2014

Zgłoś nadużycie #10771 19 grudnia 2013, 11:07

basza Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2013 Posty: 1382 Podziękowania: 375
Kochwne ciagle.zapominam.zapytac, ktora z Was zdecydowala.sie na pobranie krwi pępowinowej, bo.z tego.co wiem.to.ostatni dzwonek.zeby sie okreslic i wszystko pozalatwiac.




Zgłoś nadużycie #10772 19 grudnia 2013, 11:19

Anett Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1340 Podziękowania: 354
basza dziękuję, już mi zdecydowanie lepiej (nie ma lepszego lekarstwa niż czymś się zająć i 'nie myśleć').
Tak to juz jest z nami ciężarówkami chyba...

No ja akurat się nie zdecydowałam - kwestia finansowa.

Zgłoś nadużycie #10773 19 grudnia 2013, 11:22

basza Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2013 Posty: 1382 Podziękowania: 375
No a Ja kurcze nie wiem im wiecej czytam tym wiecej mam watpliwosci.... a nie mam nikogo kto moglby mi to naprawde fachowo wylozyc,.moze zapytam doktorka na wizycie... Ciesze się Kochana ze ciut Ci lepiej :-)




Zgłoś nadużycie #10774 19 grudnia 2013, 11:24

diaglab Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 818 Podziękowania: 285
Anett doskonale Cię rozumiem, ja też mam dziś płaczliwy dzień. Nie dziwię Ci się, uruchamia się w nas syndrom wicia gniazda i chcemy być przygotowane w 100% na przyjście naszych pociech.Osoby z naszego otoczenia trochę inaczej to odbierają bo uważają że te półtora m-ca lub mniej to bardzo dużo i mają czas by nam we wszystkim pomóc. Najgorsze jest to że na część rzeczy nie mamy wpływu, a najlepiej by było gdybyśmy mogły wszystko same zrobić, niestety nie możemy :-( pogadaj z rodzicami może uda się ich jakoś przekonać.
Basza te bóle brzucha są najgorsze :-( mnie bolało tak jak na okres i do tego twardniał od góry do dołu i ten ucisk na pochwę-okropne uczucie i te obawy czy leki pomogą :-( musimy zaciskać poślady i co najmniej do lutego. W styczniu nie ma mowy. Najważniejsze że Ninka Słoninka wierci się w brzuszku :-) mi mój synek w nocy ostro dał popalić teraz chyba śpi :-)

Zgłoś nadużycie #10775 19 grudnia 2013, 11:29

diaglab Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 818 Podziękowania: 285
Pobranie krwi pępowinowej to fajna sprawa. Z tego co pamiętam to chyba płaci się też za jej przechowywanie nie tylko za pobranie. A nie jest tak że tylko w wybranych szpitalaxh

Zgłoś nadużycie #10776 19 grudnia 2013, 11:30

diaglab Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 818 Podziękowania: 285
Szpitalach pobierają? Sorki za poprzedni błąd ale pisze z tel. I przez przypadek nacisnelam za szybko "zapisz" :-D

Zgłoś nadużycie #10777 19 grudnia 2013, 11:32

basza Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2013 Posty: 1382 Podziękowania: 375
Tak placi sie i za pobranie i za przechowywane, a z tego co.wiem.to.w kazdym.szpitalu bo.to i tal przyjezdzaja przedstawiciele z banku krwi pepowinowej i to.sie z nimi wszystko.zalatwia. No ale zaczelam.sie mocniej interesowac tym tematem i nie donca sa to.same plusy....




Zgłoś nadużycie #10778 19 grudnia 2013, 11:33

Ece Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1069 Podziękowania: 468
Hej laski!
Melduję się po zakupach i szwendactwie przedpołudniowym.
Kirsti30-masz rację przed nami najważniejszy egzamin w życiu-matma,matura to przy tym pikuś.
Kincia-jak tam ten Twój wrzód-zaatakowałąś go cebulą jak radziła Kiniaa.Jestem ciekawa czy ten sposób działa gdybym kiedyś miała podobny problem.
Diaglab-:-* będzie dobrze-najważniejsze ,że szyjka nie się skraca i otwiera.Wiem,że nie jest Ci łatwo ot tak leżeć,ale zapewniam ,że Maluszek Ci to po stokroć wynagrodzi :-) .
Niutka26-właśnie popieram czekamy na Fotkę Dominisiowego Domku :-) .
Anett-dużo zdrówka Kochana-zapodaj sobie jakąś malinkę,rutinoskorbin.Teraz faktycznie wszędzie tłumy kaszlaków i łatwo złapać jakiegoś wirusa.A nerwowość w naszym stanie jest normalna,ja też łatwo się irytuję nawet z byle błahostki.Pogoń wszystkich do roboty,bo wszystko ma być przygotowane,zanim Nikoś się pojawi.Może potrzebują takiego dopingu ;-) .Zobaczysz wszystko się ułoży, tak jak sobie wymarzyliście :-) .
Ewcia-ja tez bym tego chłopaka całowała po rękach,za to męzowi chyba bym łeb na miejscu urwała-jak on mógł zostawić na krawędzi takiego Maluszka bez opieki.Totalna bezmyślność-całe szczęście,że ten ochroniarz przewidział wszystko i w porę zareagował.
Basza-dzielna z Ciebie dziewczynka :-*.Pogadaj z Ninką,żeby się tak nie wyrywała,bo w grudniu nie opłaca się rodzić-toż to rok w plecy ;-) .Do stycznia ma absolutnie kategoryczny zakaz opuszczania brzuszka od e-ciotki ;-) .Ależ Ty masz maleńki ten brzusio-jak dziś rano mierzyłam swoją piłeczkę i jak nic 97 cm-szok normalnie-zaraz M dogonię(on ma 100).
Miłego dzionka Wam życzę i zmykam do przygotowań -nawet ambitnie listę sobie zrobiłam-ciekawe ile się uda zrealizować.Zajrzę później :-) .
https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AsNlQxFaaXTNdDJXRF9kakN2cXJabVExbEhfSWlDUFE#gid=0





Zgłoś nadużycie #10779 19 grudnia 2013, 11:37

basza Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2013 Posty: 1382 Podziękowania: 375
Ece gratki kolejnego skonczonego tygidnia :-) i to.juz ósmy miesiąc Kochana. Szok




Zgłoś nadużycie #10780 19 grudnia 2013, 11:39

Niutka26 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 451 Podziękowania: 199
Anett doskonale Cie rozumiem... Ja też nie mam swojego kącika,gnieciemy się w jednym pokoju z królikiem i naszymi wszystkimi rzeczami.Nie wiem co będzie gdy Dominik się pojawi..Póki co wszystkie Jego rzeczy mam popakowane w właśnie takie duże,ozdobne pudełka,zamykane na rzepy ,stoją sobie grzecznie na szafie.Zrobiliśmy już miejsce na łóżeczko ,kosztem ławy niestety..Czasem to mam takiego doła,że nic mnie nie pociesza... Póki mieszkaliśmy na swoim było super,nikt nam się do niczego nie wtrącał,nie dopytywał o wszystko,nie miał pretensji,że bałagan w pokoju..A tutaj... Mieszkamy z babcią,do której wprowadziliśmy się,żeby nie wydawać pieniędzy w błoto( płaciliśmy wynajem,a większość czasu spędzaliśmy w pracy-do późnych godzin nocnych,weekendy zaś w rozjeździe). Ale dopiero gdy nie mieszkami sami doceniam czym był własny kąt... Babcia nie jest zła kobieta,dużo nam pomogła i bardzo to doceniam,ale tak to już jest ze starszy z młodym sie po prostu nie dogada i już! Koniec kropka!
Gdybym pracowała nie byłoby problemu - wynajęlibyśmy mieszkanie,nawet kawalerkę i po problemie..Ale z pensji męża nie damy sobie rady.Ci złodzieje z Zusu rzucą 60 zł i ja mam za to przeżyć cały miesiąc,mając na utrzymaniu cały czas stojący pusty lokal...
Szkoda po prostu gadać... Nie wiem co będzie gdy pojawi się dziecko,chyba od tej burzy hormonów i bezsilności nie wytrzymam jak babcia będzie chciała doradzać przy dziecku,albo będzie podważać moje zdanie-teraz tak się dzieje w innych,codziennych tematach jak obiad,gotowanie ,więc przewiduje co może być później... Nie wiem...
Dlatego łącze się z Tobą w tej beznadziei i dodam tylko,że musimy być silne i się nie dać..Bo nasze maluchy wszystko czują-gdy my jesteśmy smutne i one są.. Więc musimy-dla nich.

Baszko,dobrze że Ci przeszło.Dzielna jesteś,ale jeśli znów złapie Cie taki ból nie czekaj raczej,aż przejdzie,żeby nic Wam się nie stało! Trzymam za Was kciuki! Na pewno Ninka poczeka do Nowego Roku,a i pewnie dłużej.Może będzie styczniowe a może nawet lutowe dzieciątko,ale na pewno kochane i wyczekane :)



Zgłoś nadużycie #10781 19 grudnia 2013, 11:39

diaglab Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 818 Podziękowania: 285
Ece gratki skończonego nowego tygodnia :-) oj Ty to jesteś niezniszczalna :-D mam nadzieję że uda Ci się wszystko zrealizować co na dziś zaplanowałaś :-)

Zgłoś nadużycie #10782 19 grudnia 2013, 11:41

Ece Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1069 Podziękowania: 468

basza napisał(a)

Ece gratki kolejnego skonczonego tygidnia :-) i to.juz ósmy miesiąc Kochana. Szok


Właśnie to do mnie dotarło-8 miesiąc,ale nam tyka ten zegar ;-) .
https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AsNlQxFaaXTNdDJXRF9kakN2cXJabVExbEhfSWlDUFE#gid=0





Zgłoś nadużycie #10783 19 grudnia 2013, 11:43

Niutka26 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 451 Podziękowania: 199
O rany.. Ece to ja mam 111cm w talii ( a raczej w miejscu,gdzie jeszcze niedawno była :)
Chyba przoduje heheh :D



Zgłoś nadużycie #10784 19 grudnia 2013, 11:48

Ece Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1069 Podziękowania: 468

Niutka26 napisał(a)

O rany.. Ece to ja mam 111cm w talii ( a raczej w miejscu,gdzie jeszcze niedawno była :)
Chyba przoduje heheh :D


Jak stoję przodem to żle nie jest-w miejscu tali jest coś na kształt wcięcia,ale bokiem-normalnie doczepiona piłeczka :-) .Ciekawa jestem ile będziemy miały przed samym porodem :-) .
https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AsNlQxFaaXTNdDJXRF9kakN2cXJabVExbEhfSWlDUFE#gid=0





Zgłoś nadużycie #10785 19 grudnia 2013, 12:06

Anett Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1340 Podziękowania: 354
Jesteście cudowne :) no wlaśnie to jest najbardziej dobijające, że nie mamy wpływu na niektóre rzeczy, z moim tatą nie ma rozmowy, uważa że jesteśmy z M kąpani w gorącej wodzie, rozumiem tu kwestię finansową ale takie rzeczy jak np oddanie desek do wysuszenia i wyrobienia na podłogę to przede wszystkim jest do załatwienia, ale mój tato z myslą 'się zrobi' nie zadzwonił z potwierdzeniem do tartaku i na miejsce naszych desek wjechały inne, tym sposobem nasze pójdą dopiero po nowym roku to gdzieś w połowie stycznia będą gotowe, wiedziałam że się nie wyrobią ale do tej pory myślałam jakoś to będzie, kiedyś ludzie mieszkali po kilkanaście osób w jednej klicie i dawali radę ale jednak chciałabym już mieć co nieco przygotowane...
I jak tu sie nie denerwować na takie podejście? heh.

Poza tym tak jak Niutka mówisz, im więcej osób w domu tym gorzej, z każdej strony 'dobre' rady ehh...
Juz nie narzekam.
Mam mojego M który ostatnio bardzo mocno mnie wspiera, powtarza mi że jest ze mnie dumny itp poza tym nasze małe szczeście niedługo będzie z nami:*:* to najważniejsze, wszystko inne nie jest ważne....


Moja piłka w obwodzie ma 103cm, chyba temu lekarzowi coś na oczy padło hihi

Zgłoś nadużycie #10786 19 grudnia 2013, 12:24

diaglab Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 818 Podziękowania: 285

Anett napisał(a)

Jesteście cudowne :) no wlaśnie to jest najbardziej dobijające, że nie mamy wpływu na niektóre rzeczy, z moim tatą nie ma rozmowy, uważa że jesteśmy z M kąpani w gorącej wodzie, rozumiem tu kwestię finansową ale takie rzeczy jak np oddanie desek do wysuszenia i wyrobienia na podłogę to przede wszystkim jest do załatwienia, ale mój tato z myslą 'się zrobi' nie zadzwonił z potwierdzeniem do tartaku i na miejsce naszych desek wjechały inne, tym sposobem nasze pójdą dopiero po nowym roku to gdzieś w połowie stycznia będą gotowe, wiedziałam że się nie wyrobią ale do tej pory myślałam jakoś to będzie, kiedyś ludzie mieszkali po kilkanaście osób w jednej klicie i dawali radę ale jednak chciałabym już mieć co nieco przygotowane...
I jak tu sie nie denerwować na takie podejście? heh.

Poza tym tak jak Niutka mówisz, im więcej osób w domu tym gorzej, z każdej strony 'dobre' rady ehh...
Juz nie narzekam.
Mam mojego M który ostatnio bardzo mocno mnie wspiera, powtarza mi że jest ze mnie dumny itp poza tym nasze małe szczeście niedługo będzie z nami:*:* to najważniejsze, wszystko inne nie jest ważne....


Moja piłka w obwodzie ma 103cm, chyba temu lekarzowi coś na oczy padło hihi



Nie przejmuj się szkoda nerwów, najważniejsze że masz oparcie w swoim M. To z Nim będziesz tworzyć rodzinkę, tak to już jest ze starszym pokoleniem.
U mnie przez moją babcię od strony tata rodzice się rozeszli bo moja mama nie wytrzymywała z nią psychicznie ( brała nawet antydepresanty,mieszkaliśmy u babci). Mama zabrała siostrę, ja zostałam z ojcem to babcia przerzuciła się na mnie. Dlatego ja nie chciałam mieszkać z w domu rodzinnym. I dziękuję Bogu że mam kochanego męża który też tak uważał. Ja odpoczelam psychicznie jak wyprowadziłam się z domu.
Co do wymiarów brzuszka mam tak jak Ece-lekkie wcięcie w talii i piłka :-D ale mniej-jakieś 95 cm

Zgłoś nadużycie #10787 19 grudnia 2013, 12:25

diaglab Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 818 Podziękowania: 285
A lekarz faktycznie chyba jakiś niedyspozycyjny był tego dnia co wizytowałaś u Niego :-D

Zgłoś nadużycie #10788 19 grudnia 2013, 12:25

Ece Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1069 Podziękowania: 468

Anett napisał(a)

Jesteście cudowne :) no wlaśnie to jest najbardziej dobijające, że nie mamy wpływu na niektóre rzeczy, z moim tatą nie ma rozmowy, uważa że jesteśmy z M kąpani w gorącej wodzie, rozumiem tu kwestię finansową ale takie rzeczy jak np oddanie desek do wysuszenia i wyrobienia na podłogę to przede wszystkim jest do załatwienia, ale mój tato z myslą 'się zrobi' nie zadzwonił z potwierdzeniem do tartaku i na miejsce naszych desek wjechały inne, tym sposobem nasze pójdą dopiero po nowym roku to gdzieś w połowie stycznia będą gotowe, wiedziałam że się nie wyrobią ale do tej pory myślałam jakoś to będzie, kiedyś ludzie mieszkali po kilkanaście osób w jednej klicie i dawali radę ale jednak chciałabym już mieć co nieco przygotowane...
I jak tu sie nie denerwować na takie podejście? heh.

Poza tym tak jak Niutka mówisz, im więcej osób w domu tym gorzej, z każdej strony 'dobre' rady ehh...
Juz nie narzekam.
Mam mojego M który ostatnio bardzo mocno mnie wspiera, powtarza mi że jest ze mnie dumny itp poza tym nasze małe szczeście niedługo będzie z nami:*:* to najważniejsze, wszystko inne nie jest ważne....


Moja piłka w obwodzie ma 103cm, chyba temu lekarzowi coś na oczy padło hihi



Wracam jak bumerang :-) . Rodzice poporostu wolą żebyście na początku mieszkali z nimi,bo dzieckiem się jest do końca życia -ja to znam z autopsji ;-) .

A Twoja piłeczka spora-ale Ty Kochana jesteś wysoka i ona ginie.Natomiast przy moim póltora metra jest wielki brzuch,długo długo nic i dopiero ja ;-) .

Obaliłyśmy właśnie z Adusią Inkę i śmigamy do dalszych prac.Bidula znowu ma czkawkę juz od jakiś dobrych 10 minut.
https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AsNlQxFaaXTNdDJXRF9kakN2cXJabVExbEhfSWlDUFE#gid=0





Zgłoś nadużycie #10789 19 grudnia 2013, 12:36

Anett Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1340 Podziękowania: 354

diaglab napisał(a)

A lekarz faktycznie chyba jakiś niedyspozycyjny był tego dnia co wizytowałaś u Niego :-D


Też tak uważam :)


No właśnie osoby trzecie mogą mocno namieszać, u mnie mama miała podobne problemy przez babcię mojego taty ale na szczeście się nie rozeszli, a mama z tego wyszła, niestety bez szpitala się nie obeszło... tak to bywa. Kochana dobrze, że mamy to oparcie we własnych mężczyznach, to wiele znaczy. :)


Ece my to sie mamy z tymi czkawkami :)


a tak z innej beczki, jak znajdę troszkę sił to w końcu zrobię te pierniki tylko nie wiem co zrobić, żeby one zdążyły troszkę zmięknąć do świąt...macie jakieś sposoby? ja będę robiła je pierwszy raz...
Nie wiem to głupie, ale mam wyrzuty sumienia jak leże i nic nie robię a w koło bałagan itd. Wariatka jestem :)

Zgłoś nadużycie #10790 19 grudnia 2013, 13:04

ewka90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 990 Podziękowania: 290
Anett tak działają na nas hormony i każda z nas chciałaby mieć już wszystko gotowe na przywitanie Maluszka... A czas ucieka... U nas zaczęlismy remont sypialni i jak narazie mam wszystko w innym pokoju i łóżko w przedpokoju także trudno się porusza po mieszkaniu ale na szczęście śpimy na kanapie w salonie :) ) A końca remontu nie widać jeszcze sporo przed nami także nie wiem czy się wyrobimy przed pojawieniem się Małego, bo jeszcze dziecięcy pokój potem kuchnia itd...
A co do mieszkania samemu to na prawdę jest lepiej. Ja mieszkałam z teściami pół roku i to wystarczająco, jednak jak wrócę do siebie do mieszkania to mam spokój. Ale znowu minus jest taki, że idąc nawet po bułki do sklepu będę musiała Małego zabierać a tak to na chwilę ktoś przypilnuje... Więc są i plusy i minusy...

Diglab a więc kategoryczny nakaz leżenia!! Poobijaj się trochę :) Spójrz na to z tej strony, że to jedyny moment kiedy możesz odpocząć, bo jak się dzidzia urodzi to już wszystko będziesz robić: zajmować się dzieckiem, prać, prasować, gotować itd. Więc teraz czas na odpoczynek :)

Niutka może faktycznie lepiej trochę zaoszczędzić i pomieszkać w jednym pokoju. Przecież jakoś się zmieścicie :) A te ozdobne pudła to fajna sprawa :) Sama takie mam w sypialni i trzymam tam wszystkie skarpetki itp. A potem kupię również na zabawki dla Małego :) Kurcze szkoda, że wcześniej się nie zgadałyśmy, że prowadzisz działalność... Pomogłybyśmy Ci z Kincią tak to zrobić, że dostałabyś więcej. Ja tak mam.

Basza a Ty z Ninką Słoninką uważajcie na siebie :) Mam nadzieję, że skurczybyki pójdą precz i Ninka sobie potańczy u Mamuśki w brzuszku jeszcze na Sylwestra no i później do lutego :)

A co rozmiarów brzucha to ja mam obwód 100 cm :) Czyli taki balonik :) Ale ja wierzę, że po porodzie z tego balonika ucieknie powietrze i znów będzie tak jak kiedyś :) ) Właśnie zjadłam pół tabliczki białej czekolady :) )

No i do Wszystkich: GŁOWA DO GÓRY! JUŻ NIEDŁUGO BĘDZIEMY NASZE SKARBY NA RĘKACH A NIE W BRZUSZKU NOSIĆ :) )