Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Lutowe mamusie 2014

Zgłoś nadużycie #1011 9 lipca 2013, 11:35

agulinka28 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 233 Podziękowania: 38
Ja prywatnie chodze do endokrynologa i do ginekologa, idzie na to sporo pieniedzy ale co zrobic. Tsh na poczatku mialam przekroczone, potem mi lekarz zwiekszyl dawkie, ale i tak juz bylo za pozno, wyniki w normie a ginekolog w szpitalu powiedziala ze i tak to za mala dawka hormonow byla dlatego poronilam... Powiedziala ze od samego poczatku powinnam brac wieksza dawkie lekow ze to bylo stanowczo za malo dla dziecka. Jak trafilam w piatek do szpitala, byl moj lekarz prowadzacy i jeszcze jedna lekarka przeprowadzala ze mna wywiad pyta sie mnie na co Pani choruje, mowie ze na hashimoto, to mi powiedziala no to juz znamy przyczyne poronien,powiedziala ze jak bede teraz planowac ciaze od samego poczatku mam miec wieksza dawkie lekow i bedzie dobrze.


Zgłoś nadużycie #1012 9 lipca 2013, 11:39

Ece Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1069 Podziękowania: 468

jenny123 napisał(a)

Ale żeś mi teraz tym żurkiem smaku narobiła. I to jeszcze taki kwaśny musiałby być i z jajuniem i z ziemniaczkiem. Ojoj...


Jenny123-obowiązkowo z jajeczkiem i ziemniaczkiem ugotowanym osobno,żeby nie był twardy.Dziś mam powtórkę,bo nagotowalam więcej.Pychotka..
Ja dopiero w tej ciąży pierwszy raz zbadałam sobie sama TSH i mam w normie całe szczęście.Żaden z lekarzy nie sugerował mi takich badań po poronieniach,dopiero w tej ciąży radiolog,która robiła mi USG jamy brzusznej zapytała czy badalam tarczycę, skoro mam takie doświadczenia.
Co do witamin to ja nic nie biorę.Jestem na luteinie,wzmocnionym kwasie foliowym i heparynie w zastrzykach i myślę,że tej chemii wystarczy.Teraz najwięcej witamin mają owoce i warzywa sezonowe,więc nie będę sobie ich żałować.A na najbliższej wizycie zapytań czy włączyć jakiś preparat witaminowy.W poprzednich ciazach bralam feminatal.
Idę pograć z córcia w grę planszową, bo mi spokoju nie daje :-)
https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AsNlQxFaaXTNdDJXRF9kakN2cXJabVExbEhfSWlDUFE#gid=0





Zgłoś nadużycie #1013 9 lipca 2013, 11:58

agulinka28 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 233 Podziękowania: 38
A po co bierze sie heparyne w zastrzykach, jak to dziala na ciaze, lekarz powiedzial mi ze w nastepnej ciazy bede to brac i jeszcze jakies inne leki od samego poczatku ciazy, tylko nie pamietam juz jakie te inne leki ??


Zgłoś nadużycie #1014 9 lipca 2013, 12:10

jenny123 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Paź, 2012 Posty: 186 Podziękowania: 31

anusiaczek napisał(a)

Choruje na Hsschimoto-tj taka choroba z autoagresji gdzie przeciwciała atakują tarczycę niszcząc ją- czyli powodując niedoczynnosć. Dowiedziałam się o tym 3 lata temu jak miałam poronienie. Zrobiłam sobie potem tsh i wyszło mi 4,3 a norma dla kobiet jest max 2. Wtedy do endo on dał mi skierowanie na przeciwciała i okazało się, że mam niedoczynność z Haschimoto,Endo mówił, że przeciwciała mogły zaatakować płód albo pooprostu zabrakło hormonów dla dziecka. Zakazał mi zakaz zachodzenia w ciążę do czasu uregulowania hormonów. Po pół roku dał zielone światło. Zaraz jak tylko zaszłam zwiększył mi dawkę euthyroxu i co miesiąc miałam badanie tsh, ft3 i ft4 i na tej podstawie zwiększał albo zmniejszał dawkę. Teraz jak zaszłam w ciąże i podniosłam dawkę ft3 i ft4 mam dobre (one są ważne dla dziecka) ale tsh mam ciut za duże więc stwierdził, ze za mało jodu jest i kazał kupić witaminy z jodem. Chorym na haschimoto nie wolno jodu, ale dla dziecka to niezbędne-jod odpowiada za prawidłowy rozwój mózgu..... Więc tutaj mama się nie liczy tylko walczy się o dziecko. Poza tym co do witamin też nie jestem za, ale jak kazali to biorę... :)



Wiele wyjaśnia c napisałaś. Ja również jestem hashi i miałam zawsze problem co z jodem. teraz już wiem. Dzięki :-) .


Zgłoś nadużycie #1015 9 lipca 2013, 12:13

jenny123 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Paź, 2012 Posty: 186 Podziękowania: 31

agulinka28 napisał(a)

anusiaczek wlasnie mi lekarka w szpitalu powiedziala ze przez to stracilam dwoje dzieci, za malo dawkie hormonow bralam zeby bylo wystarczajace dla dziecka, mimo ze moj endokrynolog kazal mi tak brac i wiedzial ze jestem w ciazy. musze zmienic lekarza mimo ze ten leczyl mnie 8 lat. mam ta sama chorobe co ty, a skad jestes, ja z malej miejscowosci kolo warszawy i wielkiego wyboru nie mam w sprawie lekarza


Agulinka a daleko masz do Wawy? Moj poprzedni lekarz prowadził mnie z hashi i niczego nie pomijał. Znał sprawę. Jak chcesz to dam namiary.


Zgłoś nadużycie #1016 9 lipca 2013, 12:27

Ece Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1069 Podziękowania: 468
Heparynę podaje się przy poronieniach nawykowych,zespole antyfosfolipidowym,trombofilii,toczniu.Generalnie chodzi o to,zeby nie dopuscic do powstania mikrozakrzepów,które mogą powodawać złe wykształcenie się łożyska,złe zaopatrzenie płodu w krew i przez to jego obumarcie.
https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AsNlQxFaaXTNdDJXRF9kakN2cXJabVExbEhfSWlDUFE#gid=0





Zgłoś nadużycie #1017 9 lipca 2013, 12:32

jenny123 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Paź, 2012 Posty: 186 Podziękowania: 31

Ece napisał(a)

Heparynę podaje się przy poronieniach nawykowych,zespole antyfosfolipidowym,trombofilii,toczniu.Generalnie chodzi o to,zeby nie dopuscic do powstania mikrozakrzepów,które mogą powodawać złe wykształcenie się łożyska,złe zaopatrzenie płodu w krew i przez to jego obumarcie.


A przy krwiakach też?


Zgłoś nadużycie #1018 9 lipca 2013, 12:42

Ece Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1069 Podziękowania: 468
Nie sądzę,zbyt duże ryzyko krwawienia.Od samych zastrzyków robią się siniaczki i wylewy,tak więc ryzyko krwawień jest duże.Najgorsze jest to codzienne klucie u brzuchol.
https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AsNlQxFaaXTNdDJXRF9kakN2cXJabVExbEhfSWlDUFE#gid=0





Zgłoś nadużycie #1019 9 lipca 2013, 12:43

anusiaczek Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 99 Podziękowania: 17

agulinka28 napisał(a)

A po co bierze sie heparyne w zastrzykach, jak to dziala na ciaze, lekarz powiedzial mi ze w nastepnej ciazy bede to brac i jeszcze jakies inne leki od samego poczatku ciazy, tylko nie pamietam juz jakie te inne leki ??


Myślę, że to po to by zwiększyć ukrwienie macicy i by zarodek mógł się lepiej zagniezdzić. Poza tym chodzi chyba też o to zeby zapobiec zespołowi antyfosfolipidowemu. Bo nigdy nie wiemy jak agresywne są te nasze p-ciała i to one mogą atakować płód a nie tsh. Ten zepół można wykryć max do kilku tygodni po poronieniu (nie pamietam). Ja tego badanie nie robiłam bo nikt mi nie proponował a jak sama wyczytałam, to już było za pózno. Wiem, że jak się ma więcej niż jedno poronienie to niektórzy lekarze zapisują właśnie clexane-heparyne i ewentualnie acard


Zgłoś nadużycie #1020 9 lipca 2013, 13:52

Ece Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1069 Podziękowania: 468
badania o których mówisz są kosztowne i nie zawsze miarodajne niestety.Ja też ich nie wykonywałam, wolę te pieniążki przeznaczyć na zastrzyki Fragminu (nie są oczywiście refundowane)i najlepszego lekarza,wierząc że tym razem wszystko będzie dobrze.
https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AsNlQxFaaXTNdDJXRF9kakN2cXJabVExbEhfSWlDUFE#gid=0





Zgłoś nadużycie #1021 9 lipca 2013, 15:30

agulinka28 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 233 Podziękowania: 38
Mi powiedzieli lekarze wlasnie o tych zastrzykach i jeszcze jakis inny lekach zapobiegawczo, zlecili badania jak bylam w szpitalu i lekarz powiedzial ze to bardzo droge badania sa wyniki bede miala za miesiac. jenny do Warszawy mam bardzo blisko, bardzo czesto jezdze wiec problemu z dojazdami do lekarza nie bede miala, jak bys mogla to moge Cie prosic o namiary do tego lekarza.


Zgłoś nadużycie #1022 9 lipca 2013, 17:39

Ece Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1069 Podziękowania: 468
Całe szczęście,że chociaż w szpitalu dobrze się Tobą zajęli i zrobili badania.Mnie nikt nic nie powiedział poza tak bywa,błąd w rozwoju zarodka.Połowa sukcesu to dobry lekarz,reszta to kwestia natury i szczęścia.
https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AsNlQxFaaXTNdDJXRF9kakN2cXJabVExbEhfSWlDUFE#gid=0





Zgłoś nadużycie #1023 9 lipca 2013, 19:06

Ulla Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 3449 Podziękowania: 489
Krótko i na temat:
1. wczoraj bylam u lekarza, dzieciaczek zyje i rośnie. dostałam recepte zas na leki, 100 w aptece zostawiona, a to tylko na 10 dni... ale kij z tym. mam dalej leżeć.
2. byłam dzis z hirkiem na szczepieniu - tak, kurfa, mimo, ze mam leżec, musiałam specjalnei wstac, ubrac sie umyc i jechac... "bo ty wiesz, jak to wyglada".... wierzcie mi-nie mam siły sie kłócić, naprawde... wiec mimo, ze maz tez jechal ("bo ktos hirka musi wsadzi i wyjąć z auta"), to ja tez musiałam... tego nawet nei warto komentować...
3. po tych tabletkach ratujących zycie mojego dziecka mam fatalne skutki uboczne - sram na miękko i zygac mi sie ciagle chce. prawie nic nie umiem zjesc,,, masakra... w ciągu tygodnia stracilam 2,5kg ponoc wygladam jak wrak-twarz zapadnieta, cialo cale wychudzone... tyle co teraz, to ja wazylam w 5ej klasie podstawówki...
4. mąz wziąl hirka, pojechał na zakupy i po moja prababcie, bo on jutro z rana jedzie w delegację... dobrze ze tylko na jeden nocleg..
a... no i z piersi zostały mi pryszcze...
Rączki malutkie, ale chwycą Cię za serce na zawsze.      
   




Zgłoś nadużycie #1024 9 lipca 2013, 19:08

Ulla Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 3449 Podziękowania: 489

agulinka28 napisał(a)

U mnie dziewczyny juz po zabiegu w piatek mialam plamienia brazowe trafilam do szpitala dziecko umarlo w 10tc.



bardzo mi przykro :(
Rączki malutkie, ale chwycą Cię za serce na zawsze.      
   




Zgłoś nadużycie #1025 9 lipca 2013, 19:11

Ulla Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 3449 Podziękowania: 489

jenny123 napisał(a)

Ulla do cholery marsz na pogotowie. Przecież dadzą Ci tam tą cholerną receptę na duphaston. Przecież to najważniejszy lek!!! Jedź natychmiast. Na co czekasz?



na to, ze jesli bym pojechala do szpitala, beda mnie badac, beda chcieli robic usg. a kazda taka ingerencja to ryzyko zwiekszenia krwawienia. a usg nei jest bez znaczenia dla dziecka. nie dajcie robie wmówic, ze to absolutnei bezpieczne badanie. zeicko dostaje uderzenie falami ultradźwiękowymi, to nei jest nic przyjemnego dla niego.
pojechaalbym, gdyby sie naprawde pogorszylo, ale krwawienie bylo ciągle na brązowo, wiec jakos do poniedzialkowej wizyty dotrwałam
Rączki malutkie, ale chwycą Cię za serce na zawsze.      
   




Zgłoś nadużycie #1026 9 lipca 2013, 19:13

Ulla Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 3449 Podziękowania: 489

jenny123 napisał(a)

Anett a powiedziałaś już w pracy? Zmieniło się coś? Moja koleżanka powiedziała ginowi że pracuje w sklepie i że jest ciężko i od razy wystawił jej zwolnienie.



wszytsko zalezy od lekrzza. ja wczesneij mialam takiego pecha do sku. synów, ze mi powiedzieli, ze to "problem pracodawcy co z emna zrobic", albo "nie ma takiej potrzeby".. no rece opadają...
Rączki malutkie, ale chwycą Cię za serce na zawsze.      
   




Zgłoś nadużycie #1027 9 lipca 2013, 19:14

Ulla Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 3449 Podziękowania: 489

kirsti30 napisał(a)

Nie wiem jak wy, ale ja sie boje powiedziec w pracy. Nie bedzie wesoło. Skonczy sie l4 pewnie. Ale to co u mnie teraz sie dzieje to smich na sali, nikt sie nikim nie przejmuje. A jakie wy macie doswiadczenia z mówienia szefostwu?



mąż po prostu pojechal z L4.
Rączki malutkie, ale chwycą Cię za serce na zawsze.      
   




Zgłoś nadużycie #1028 9 lipca 2013, 19:16

Ulla Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 3449 Podziękowania: 489

Ece napisał(a)

Dziękuję za przyjęcie.
Babeluniek jestem ze Słupska. A Ty skąd dokładnie?
Jak Wasze samopoczucie? Ja mam ciut więcej energii niż do tej pory,ale nie będę chwalić,bo zapeszę.Najgorsze są te mdłości i póki co żadnego skutecznego sposobu na nie nie znalazłam.



imbir. ponoc. ale szczegółów poszukaj wnecie, bo ja nie praktykowałam.
Rączki malutkie, ale chwycą Cię za serce na zawsze.      
   




Zgłoś nadużycie #1029 9 lipca 2013, 19:18

Ulla Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 3449 Podziękowania: 489

anusiaczek napisał(a)

Cześc dziewczyny! widzę, że kipesko u Was z samopoczuciem..hm u mnie podobnie chociaż dzisiaj i tak nie najgorzej...Mam mdłości ale już mniejsze no i bolą mnie cycuchy :) .
W pt mamwizyte u gina. Trochę się boję, ale mam nadzieje, że po raz kolejny usłyszę bicie serduszka.
Rośnie mi brzuch i pod wieczór jest naprawdę duży.
Biorę teraz prenatal classic,  brakuje mi jodu, magnez pewnie też by nie zaszkodził.
Jak to jest jak chodzicie do gina teraz, bada Was najpierw ginekologicznie czy od razu robi usg?



ginekologicznie. usg tylko jak trzeba.
Rączki malutkie, ale chwycą Cię za serce na zawsze.      
   




Zgłoś nadużycie #1030 9 lipca 2013, 19:21

Ulla Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 3449 Podziękowania: 489

jenny123 napisał(a)

Ale żeś mi teraz tym żurkiem smaku narobiła. I to jeszcze taki kwaśny musiałby być i z jajuniem i z ziemniaczkiem. Ojoj...



mi też...po co pisała o tym żurku :/
Rączki malutkie, ale chwycą Cię za serce na zawsze.