Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Lutowe mamusie 2014

Zgłoś nadużycie #7271 3 listopada 2013, 8:44

Konto usunięte
Ece dzięki :* no w poniedziałek idę do laboratorium. To super że znalazłaś dzwi i spędziłaś tak fajnie dzień :) pozdrowionka :)

Zgłoś nadużycie #7272 3 listopada 2013, 9:01

Ece Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1069 Podziękowania: 468
Cześć Brzuchatki!
Ja właśnie się obudzilam, Ada też i trenuje swoje kopytka ;-) .U nas wreszcie przestało łac,wiec mam nadzieję dziś na jakiś spacer,bo wczoraj było dramatycznie mokro.
Kincia-ja wiem co to znaczy chory pęcherz i znam ten ból jak infekcja się zaostrza,ścieżki mam juz przetarte i co najważniejsze udało mi się tego paskudztwa pozbyć skutecznie i z dróg moczych i rodnych.Wierzę,ze Tobie tez się uda Kochana :-) .
Udanej niedzieli :-) .
https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AsNlQxFaaXTNdDJXRF9kakN2cXJabVExbEhfSWlDUFE#gid=0





Zgłoś nadużycie #7273 3 listopada 2013, 9:19

basza Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2013 Posty: 1382 Podziękowania: 375
Dzień dobry dziewczynki!
Kincia - cmentarianki po prostu wymiatają ;-) uchichrałam się jak nie wiem. Mój W. też zachwycony ;-) .
Ece super dzionek miałaś, brzuch mierzyłam jeszcze raz 83cm normalnie do 80cm na wciągnięciu, ale nie wciągam - tylko w ramach "badań" specjalnie dla Ciebie hehehe ;-) pewnie potem wystrzeli jak rakieta. Nina dzisiaj od 5 rano do 6 zrobiła sobie imprezkę, coraz bardziej aktywne te Nasze dziewczyny.
Dorotka faktycznie to Wy już dwie w trzecim trymestrze. Jakie to dziwne, a jak o Nas wszystkich myślę to dalej mi się wydaje, że to początek ciąży - a to w zasadzie już z górki.
Mąż poszedł z psami obada jaka pogoda czy będzie można na jakiś spacerek się wybrać.
Lorelai jak tam ciacho ?? Wyglądało na zdjęciach niesamowicie.
Sciskam kobietki




Zgłoś nadużycie #7274 3 listopada 2013, 10:06

Dorota93 Supermama
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 10747 Podziękowania: 1720

Ece napisał(a)

Witam wieczornie!
Ale jestem szczęśliwaszczęśliwa:
-udało nam się dobrać podobne drzwi do pokoju Ady :-) ,
-dowiedziałam się ze moje dwie koleżanki zostaną tez mamami w 2014 r. w maju.
Miałysmy temat na cały wieczór :-) .Ciąża ;-) ...Mam nadzieję, ze Wy też spedzilyscie tak udanie dzisiejszy dzionek.
Kincia-powoli wkraczasz w III trymestr :-) .
Basza-tylko 83 cm w brzuszku?Ja mam 93 i nie dam rady bardziej go wciągnąć ;-) .


no to super, że tak Ci się dzień fajnie ułożył :)

basza napisał(a)

Dzień dobry dziewczynki!
Kincia - cmentarianki po prostu wymiatają ;-) uchichrałam się jak nie wiem. Mój W. też zachwycony ;-) .
Ece super dzionek miałaś, brzuch mierzyłam jeszcze raz 83cm normalnie do 80cm na wciągnięciu, ale nie wciągam - tylko w ramach "badań" specjalnie dla Ciebie hehehe ;-) pewnie potem wystrzeli jak rakieta. Nina dzisiaj od 5 rano do 6 zrobiła sobie imprezkę, coraz bardziej aktywne te Nasze dziewczyny.
Dorotka faktycznie to Wy już dwie w trzecim trymestrze. Jakie to dziwne, a jak o Nas wszystkich myślę to dalej mi się wydaje, że to początek ciąży - a to w zasadzie już z górki.
Mąż poszedł z psami obada jaka pogoda czy będzie można na jakiś spacerek się wybrać.
Lorelai jak tam ciacho ?? Wyglądało na zdjęciach niesamowicie.
Sciskam kobietki


no z góki, z górki. Z jednej strony mało czasu, a z drugiej aż za dużo :)
 



Zgłoś nadużycie #7275 3 listopada 2013, 11:07

basza Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2013 Posty: 1382 Podziękowania: 375
Dorotka tak jak mówisz i blisko i daleko jednocześnie. Zgodnie z obietnica dodaję zdjęcia brzuchola ;-) .




Zgłoś nadużycie #7276 3 listopada 2013, 11:09

Dorota93 Supermama
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 10747 Podziękowania: 1720
Basza jaki malutenki :) ale sliczny :) :)
 



Zgłoś nadużycie #7277 3 listopada 2013, 11:14

basza Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2013 Posty: 1382 Podziękowania: 375
Kochana i tak już urósł :-) , ale lubię ten domek dla Ninki - chociaż myślę, że jakby był większy to mniej odczuwałabym wszystko tak też mówi Pan dr. A jak tam wczoraj wieczór ?? udany?
A u Nas znowu pada - a chciałam na cmentarz jechać, ale jakaś podziębiona jestem i nie chcę się bardziej zaprawić.




Zgłoś nadużycie #7278 3 listopada 2013, 11:26

Konto usunięte
Basza prześliczny brzuszek :* ale Ty przed ciążą ,to chyba lepszy brzuch od nie jednej fitnesski miałaś :D

Zgłoś nadużycie #7279 3 listopada 2013, 11:31

basza Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2013 Posty: 1382 Podziękowania: 375

kincia napisał(a)

Basza prześliczny brzuszek :* ale Ty przed ciążą ,to chyba lepszy brzuch od nie jednej fitnesski miałaś :D


dzięki Kochana przemiła jesteś :-) kiedyś miałam niezły potem po pęknięciu jajnika jak mi zrobili "uśmiech" na brzuchu już trochę mięśnie sobie poszły - ale mam nadzieję, że jakoś po dwóch cięciach da się wrócić do stanu używalności. Ty jesteś specjalistką więc mam nadzieję, że potem nam wszystkim pomożesz :-)




Zgłoś nadużycie #7280 3 listopada 2013, 11:44

lorelei_l Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 1063 Podziękowania: 232

basza napisał(a)

Dzień dobry dziewczynki!
Lorelai jak tam ciacho ?? Wyglądało na zdjęciach niesamowicie.
Sciskam kobietki



Basza smakowo wyszło bardzo dobre, ale wygląd trochę odzwierciedla to zdjęcie http://cdn.ebaumsworld.com/thumbs/2013/02/23/025505/83113358/smallre.jpg :D

Zresztą i tam mój W. musiał za mnie kończyć, bo jak długo stałam, żeby najpierw miksować krem a potem moczyć biszkopty, to się skończyło lekkimi zawrotami głowy.

Chyba też sobie zrobię zdjęcie brzucha, bo do tej pory nie mam żadnego zdjęcia, a potem nie będę miała pamiątki z tego okresu żadnej nawet.


Zgłoś nadużycie #7281 3 listopada 2013, 11:50

Niutka26 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 451 Podziękowania: 199
Witajcie! :)
Basza śliczny brzuszek,ale jaki malutki! Jaky m stanęła obok Ciebie to powiedziałabym że jesteś w czwartym miesiącu a ja w dziewiątym :D ja to mam duuuuży brzuszek :) który coraz bardziej daje się we znaki-ciężko buty ubrać czy skarpetkę założyć... a co będzie pod koniec ?? chyba mąż będzie mnie ubierał :D potraktujemy to jako trening przez Dominiczkiem :)
ja wczoraj zwiedziłam trzy cmentarze,aż nieco brzuszek bolał,ale stwierdziliśmy oboje,że spędziliśmy w tym roku święta tak jak się należy.Zawsze albo byłam w pracy,albo mąż-a w tym roku mieliśmy dużo czasu by poodwiedzać najbliższych zmarłych.
Jak tam u Was? Pogoda się psuje,ale to w końcu już listopad,niedługo spadną pierwsze płatki śniegu :)
I będziemy choinki szykować do wystroju :)
Ale to leci... :)



Zgłoś nadużycie #7282 3 listopada 2013, 11:52

basza Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2013 Posty: 1382 Podziękowania: 375

lorelei_l napisał(a)

Basza smakowo wyszło bardzo dobre, ale wygląd trochę odzwierciedla to zdjęcie http://cdn.ebaumsworld.com/thumbs/2013/02/23/025505/83113358/smallre.jpg :D

Zresztą i tam mój W. musiał za mnie kończyć, bo jak długo stałam, żeby najpierw miksować krem a potem moczyć biszkopty, to się skończyło lekkimi zawrotami głowy.

Chyba też sobie zrobię zdjęcie brzucha, bo do tej pory nie mam żadnego zdjęcia, a potem nie będę miała pamiątki z tego okresu żadnej nawet.


no to wyszło hehe prawie takie samo :-) najwazniejsze ze w smaku OK. Ja też nie mogę długo stać - ostatnio w kościele wymiękłam




Zgłoś nadużycie #7283 3 listopada 2013, 12:02

lorelei_l Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 1063 Podziękowania: 232
ponieważ nie umiem obsługiwać mojego telefonu, a nie chce mi się szukać aparatu, nie ma zdjęcia. Znalazłam za to centymetr krawiecki i w brzuchu mam 89 cm :) czyli gdzieś z 20 cm :)

Niutka tymi płatkami śniegu to mnie jakoś pozytywnie nastroiłaś :)


Zgłoś nadużycie #7284 3 listopada 2013, 12:04

basza Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2013 Posty: 1382 Podziękowania: 375

Niutka26 napisał(a)

Witajcie! :)
Basza śliczny brzuszek,ale jaki malutki! Jaky m stanęła obok Ciebie to powiedziałabym że jesteś w czwartym miesiącu a ja w dziewiątym :D ja to mam duuuuży brzuszek :) który coraz bardziej daje się we znaki-ciężko buty ubrać czy skarpetkę założyć... a co będzie pod koniec ?? chyba mąż będzie mnie ubierał :D potraktujemy to jako trening przez Dominiczkiem :)
ja wczoraj zwiedziłam trzy cmentarze,aż nieco brzuszek bolał,ale stwierdziliśmy oboje,że spędziliśmy w tym roku święta tak jak się należy.Zawsze albo byłam w pracy,albo mąż-a w tym roku mieliśmy dużo czasu by poodwiedzać najbliższych zmarłych.
Jak tam u Was? Pogoda się psuje,ale to w końcu już listopad,niedługo spadną pierwsze płatki śniegu :)
I będziemy choinki szykować do wystroju :)
Ale to leci... :)


No a My mieliśmy wczoraj odwiedzić groby - ale lało, a dzisiaj jeszcze bardziej pada :-( . Może jutro się uda. Niutka niech już będą święta, a najlepiej luty. Chociaż czasami zaczyna mnie już dopadać przerażenie, czy sobie poradzimy, zaczynam sobie zdawać sprawę, że będę się o kogoś martwiła już do końca swojego życia...




Zgłoś nadużycie #7285 3 listopada 2013, 12:55

Niutka26 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 451 Podziękowania: 199
lorele_i - :) tak już widzę te święta za pasem i ten śnieg spadający i jakoś mi tak miło,że niedługo po nich dostaniemy spóźniony prezent pod choinkę :) a może i na Walentynki :)

Basza dokładnie mam to samo... :)
cieszę się strasznie z tego dzieciątka,ale mam chwile,że napada mnie takie właśnie przerażenie-czy dam radę zając się taki maleństwem,przewinąć ,przebrać ,wykąpać bez zrobienia krzywdy.. przecież tyle trzeba wiedzieć,co można dziecku podać,co zrobić,gdy płacze,jak ubrać -nie za ciepło i nie za zimno... co używać do pielęgnacji,ile razy dziennie karmić... czytam,czytam i staram się wszystko zapamiętać,ale boję się czy podołam...
mówią,że mamy to zakodowane-nasz matczyny instynkt nam sam podpowie,co robić w danej chwili.
Ale to dla nas tak nowa sytuacja,że obawy są zrozumiałe...

Druga sprawa-poród.Cały czas nastawiam się,że będzie bolało,ma tego świadomość,że muszę dać radę,że muszę być silna-dla synka,bo Jemu będzie sto razy ciężej niż mi.Ja wiem co mniej więcej mnie czeka,a On? On z ciepłego,miękkiego i bezpiecznego brzuszka mamy musi przecisnąć się przez taką ciasną drogę,może napotkać różne problemy,może braknąć mi sił,by Mu pomóc,mimo to garnie się na ten świat,bym mogła Go ujrzeć i pokochać,jak nikogo wcześniej nie kochałam...
Mam nadzieję,że za trzy miesiące napiszemy,że bolało,było ciężko,ale dałyśmy radę,bo było warto-dla tej chwili,gdy po raz pierwszy słyszymy krzyk naszych dzieciaczków,po raz pierwszy ich zobaczymy i przytulimy. Wtedy podobno zapomina się o wszystkim co było przed chwilą... :)
Wiecie... Pewnie niektóre z Was mają tak samo,ale dopóki nie dowiedziałam się,że zostanę mamą nie zdawałam sobie sprawy,co to tak do końca znaczy...
Ile wyrzeczeń,ile siły,ile dojrzałości nas to kosztuje.Niedługo będziemy za kogoś odpowiedzialne,ktoś będzie na nas polegał,będzie miał tylko nas-mamę i tatę,którzy będą musieli przestawić się o 180 stopni dla tego malucha.Zostawić na chwilę przyjemności,dotychczasowe przyzwyczajenia i zmienić priorytety.
Uświadamiam czasem męża o tym,,choć On zdaje się być tym niewzruszony-wie i dobrze Mu z tym,nie może się doczekać na ten moment-by taka mała kruszyna wywróciła Mu ten świat do góry nogami :)
Czeka na to i cieszy się z tego :)

Natura dobrze to wszystko zaplanowała-dała nam te 9 miesięcy,abyśmy mogli się spokojnie do tego przygotować-nie tylko materialnie,ale psychicznie-bo jest to bardzo duża zmiana-na całe życie :)



Zgłoś nadużycie #7286 3 listopada 2013, 13:23

Konto usunięte
ahh poród ,ja również nastawiam się na ogromny ból...mam nadzieję że dam radę ,bo jestem słaba co do znoszenia bólu.. jak do dentysty idę ,to zamiast dzień dobry mówię poproszę znieczulenie :D ale tak jak napisała Niutka co mają powiedzieć nasze maleństwa? one w ogóle nie będą wiedziały co się dzieje..

Zgłoś nadużycie #7287 3 listopada 2013, 13:46

Niutka26 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 451 Podziękowania: 199
dokładnie Kincia :)
nasze maleństwa czeka trudniejsza misja...
czasem zastanawiam się co jest gorsze -ból przy porodzie naturalnym czy po cesarskim cięciu..
gorzej jak wymęczy nas przez kilkanaście godzin a na koniec i tak cc będzie konieczne...
ale nie ma się co załamywać-będzie co ma być ..
jedne kobiety rodzą kilkanaście godzin a inne po dwóch godzinach już kulą swoje maleństwo w ramionach..
ważne by to przeżyć i się nie stresować,bo stres tylko pogarsza sprawę.



Zgłoś nadużycie #7288 3 listopada 2013, 14:46

Konto usunięte

Niutka26 napisał(a)

dokładnie Kincia :)
nasze maleństwa czeka trudniejsza misja...
czasem zastanawiam się co jest gorsze -ból przy porodzie naturalnym czy po cesarskim cięciu..
gorzej jak wymęczy nas przez kilkanaście godzin a na koniec i tak cc będzie konieczne...
ale nie ma się co załamywać-będzie co ma być ..
jedne kobiety rodzą kilkanaście godzin a inne po dwóch godzinach już kulą swoje maleństwo w ramionach..
ważne by to przeżyć i się nie stresować,bo stres tylko pogarsza sprawę.


No dokładnie masz racje! każdy poród jest inny :) moja mama rodziła mnie kilkanaście godzin,ciocia dwójkę dzieci rodziła do 3 godzin,a moja kumpela 45minut rodziła :D . Z tą cesarką to nigdy nie wiadomo..siostra miała teraz niedawno i czuła się dobrze i nic jej tak mocno aż nie bolało.A koleżanka blizniaki przez cc,nie dość że dużo krwi straciła,musiała mieć przetoczoną i mówi że do dzisiaj boli ją blizna.. Także będzie co ma być ! :)

Zgłoś nadużycie #7289 3 listopada 2013, 15:26

qasha Fajna mama
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 2203 Podziękowania: 705
ooo widze ze temat porodu :) ehhh ja chcialabym jednak mimo wszystko sn. ale Stas jeszcze jest dupką w dól więc mam nadzieje ze się odwróci :) a co do opinii innych mam, to tak jak piszecie, co mama to inne zdanie i inne wspomnienia :) takze kazda z nas to jakies indywiduum :D

my juz wrocilismy z Mazur od mojego taty do Warszawy i juz w domku :)

basza - jaki uroczy malusi brzusio :)

Zgłoś nadużycie #7290 3 listopada 2013, 16:34

Dorota93 Supermama
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 10747 Podziękowania: 1720
mam takie samo zdanie na temat porodu jak i życia z maleńśtwem.. Mnie oprócz tego ciągle nurtuje i męczy myśl, czy dziecko urodzi się zdrowe i żywe... Wiem, głupie gadanie, ale nie potrafię poradzić sobie z tym uczuciem :(

mam dziś w ogóle płaczliwy dzień. Przesrane. A na dodatek stanęłam na notebooka i się zepsuł ekran.
Ale za to K kupi mi tableta :D