Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Lutowe mamusie 2014

Zgłoś nadużycie #2071 12 sierpnia 2013, 20:56

Anett Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1340 Podziękowania: 354

Ece napisał(a)

Anett-tele-praca w sklepie spożywczym jest tak samo możliwa jak w laboratorium ;-) .Masz rację,ze lepiej ten wolny czas wykorzystać na odpoczynek,tym bardziej ze jeszcze sie napracujemy do 67 roku życia jak nie lepiej ;-) .

Święta racja :D i ja bym już poszła na zwolnienie, tylko oczywiście matka polka zamiast troszczyć się o siebie to martwię się o dziewczyny czy sobie poradzą w sklepie ach... głupia historia, zaraz jak poinformowałam szefostwo o ciąży ruszyły poszukiwania mojego zastępstwa. I przyszła jedna dziewczyna do pracy i już się przeszkoliła tak że mogłabym spokojnie iść, aaale w tym dniu co ona przyszła inna koleżanka z pracy poszła na zwolnienie gdyż (na własne życzenie) złamała sobie obojczyk. I tak wyszło że to ona ma zastepstwo a jak ja pójde na zwolnienie to wraz będzie nas mało... i tak czekam głupia aż ta psitka przyjdzie z tego zwolnienia to wtedy ja pójde, w połowie września powinna wrócić... za dobre mam serce... ale się wyzaliłam hi hi

Zgłoś nadużycie #2072 12 sierpnia 2013, 20:58

Dorota93 Supermama
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 10747 Podziękowania: 1720
oj .. ale ci powiem, ze tez bym tak zrobila hihi. Ale musisz patrzeć nie tyle na siebie, co na maleństwo. Jak sie poczujesz gorzej to nie ma na co czekac ;)
 



Zgłoś nadużycie #2073 12 sierpnia 2013, 21:06

Anett Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1340 Podziękowania: 354

Dorota93 napisał(a)

oj .. ale ci powiem, ze tez bym tak zrobila hihi. Ale musisz patrzeć nie tyle na siebie, co na maleństwo. Jak sie poczujesz gorzej to nie ma na co czekac ;)


To prawda, staram się nie przemęczać dużo pomagają mi koleżanki w pracy ale wiem, że w końcu i one będą miały mnie dość hi hi słysząc ciągle 'przyniesiesz mi zgrzewkę wody ?? , idę zjeść, idę do łazienki' Ale póki będę mogła to zaczekam, z szefową mam dobre kontakty i ona też ma nadzieje że tamta szybko wróci a że ja pobedę jakoś do tego momentu :) no cóż :)

Zgłoś nadużycie #2074 12 sierpnia 2013, 21:08

Dorota93 Supermama
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 10747 Podziękowania: 1720
dobrze, że w pracy masz wsparcie :) ja mam ten minus, że nie doczekałam się umowy na stałe a zaszłam w ciążę no i pracy już nie mam
 



Zgłoś nadużycie #2075 12 sierpnia 2013, 21:11

Anett Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1340 Podziękowania: 354
Taaa tak to jest z większością pracodawców... ale nie myślmy o tym :) excelsior! hi hi

Zgłoś nadużycie #2076 12 sierpnia 2013, 21:13

Dorota93 Supermama
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 10747 Podziękowania: 1720
Mój K nie wypomina mi, że pracy nie mam ani nic z tych rzeczy. Cieszy się z syna i to jest najważniejsze :) chillout :D
 



Zgłoś nadużycie #2077 12 sierpnia 2013, 21:26

Margaret80 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 52 Podziękowania: 13
No ja tez jestem z tych osób-które chętnie poszłyby już na zwolnienie ale nie możemy nikogo znaleźć na zastępstwo,bo w tym zawodzie brakuje nam ludzi, którzy si e na tym znają.A tak sobie nie mogę wziąć L4 bo za mało nas pracuje i nie ma kto przejąć moich rzeczy.Więc narazie jestem na urlopie i dalej szukamy.Dzisiaj chyba coś mi zaszkodziło z jedzonka-bo strasznie bolał mnie żołądek aż sie zwijałam z bólu tym bardziej ze nie mam woreczka żółciowego.

Zgłoś nadużycie #2078 12 sierpnia 2013, 21:28

Dorota93 Supermama
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 10747 Podziękowania: 1720
Margaret uważaj na siebie ! :)
 



Zgłoś nadużycie #2079 12 sierpnia 2013, 21:53

diaglab Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 818 Podziękowania: 285
[QUOTE=Ece;1868444]Ja też pracuję w laboratorium i między innymi jest to jeden z powodów mojego l4-a mianowicie warunki szkodliwe.Ja wykonuje analizy mikrobiol.i chem. i mam do czynienia z bakteriami,truciznami,chemikaliami a nawet substancjami ,które mogą uszkodzić płód.Może jestem przewrazliwiona,ale mam dwie straty za sobą i wolę dmuchac na zimne,tym bardziej,że nie jest wykluczone, że te poronienia miały związek z pracą.Moj lekarz podziela moje obawy,może porozmawiaj jutro ze swoim o charakterze swojej pracy.Trzymam kciuki za Twoje jutrzejsze USG :-)
O jak miło :-) pokrewne dziedziny :-) ja mam tylko ksylen i etanol ale nie codziennie mam z nimi do czynienia,zresztą stosuje maskę ochronną, wygląda jak popularna maska przeciwgazowa ala słoń hehe :-D ale skuteczna-bynajmniej nie wdycham tego wstretnego ksylenu fuj! Niestety u mnie jest taki ból że pracuję sama i jest sezon urlopowy :-( więc nici z urlopu :|

Zgłoś nadużycie #2080 12 sierpnia 2013, 22:02

diaglab Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 818 Podziękowania: 285
Ja już idę kimać. Dobrej nocki mamuśki :-) do jutra

Zgłoś nadużycie #2081 12 sierpnia 2013, 22:05

Anett Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1340 Podziękowania: 354
Margaret80 - współczuję bólu zołądka, doskonale znam to uczucie często się z nim mam... ale damy radę...

Dziewczynki wyskakujcie na dwór, dziś i jutro deszcz meteorytów ale szczerze mówiąc u mnie gówno widać heh :) ale co roku o tym pamiętam... :)

Miłych snów :*

Zgłoś nadużycie #2082 12 sierpnia 2013, 22:05

kirsti30 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 850 Podziękowania: 193
Witajcie kochane. Podzielę się z wami moim dzisiejszym doświadczeniem, bo ręce mi opadają.
Pojechałam na wizyte, jak zawsze prywatnie. doktor który prowadzi moją ciąże robił nam usg, przyjechał od początku w złym nastroju, ale myślałam sobie co tam.Podczas USG nic nam nie tłumaczył, było bardzo nie przyjemnie. Nasza cytrynka skakała sobie na monitorku, a on dowalił w pewnym momencie że nie widzi kości nosowej....i cisza.Podam pani namiary bla bla..to jest profesor bla bla...nie słyszałam dużo, jedyne co to myślałam o cytrynce i o tym że coś jest nie tak.
Wyszliśmy stamtąd i powiedziałam do mojego jedziemy szukać kolejnego USG nie popuszcze tego. Spędziliśmy całe popołudnie szukajac kolejnego ginekologa...i o 18:00 udało się, nie pozorny pan, nazywając mnie swoim dzieckiem ;) zrobił usg. I nosek się znalazł...po za tym pan tłumaczył nam krok po kroku co na ekranie, gdzie pępowina itp. powiedział o badaniach prematalnych że dobrze byłoby zrobić ale już rozmiary karku widzi są ok. Dołanczam zdjęcie małego, to z noskiem, bo mam chyba z 7 bez noska :)
Po wszystkim pojechaliśmy do McDonalda ;) i tam się poryczałam, uświadomiłam sobie że teraz nic nie jest ważne o mnie, ani o mojego chłopa, teraz wszystko dajemy Plastusiowi :) - bo tak go teraz nazywam :D
Życze pozytywów kochane, radości z USG i nie życze wam ginekologów jak ja mam. ... a teraz spać..mamy dość mały się dzisiaj nabrykał i nam nabrykał strachu - nadal nie znamy płci :D

Zgłoś nadużycie #2083 12 sierpnia 2013, 22:11

Dorota93 Supermama
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 10747 Podziękowania: 1720
Nosek jak się patrzy ! ;)
Ja też właśnie zmieniam ginekologa. Mój jeszcze nie zrobił mi USG.. Miałam tylko badania prenatalne. Kiedy inni chwalą się zdjęciami swoich pociech- ja mam tylko jedno. Nie róbmy se jaj! Albo bierzemy coś na poważnie, albo nie. Kiedy przyszłąm do tego samego doktora prywatnie- dostałam skierowanie na badania. Znów bez USG. Zmieniam. Nie ma co ryzykować. Muszę dbać o moją pociechę.

kirsti ale miałaś dzień ! Odpoczywajcie. Dobrze, że wszystko skończyło się dobrze !! :)
 



Zgłoś nadużycie #2084 12 sierpnia 2013, 22:38

kirsti30 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 850 Podziękowania: 193
Dorotka zmieniaj bo 13 tydzień to nie żarty.
Znaleźlismy Plastusiowy nosek :D

Zgłoś nadużycie #2085 12 sierpnia 2013, 22:39

Konto usunięte

Dorota93 napisał(a)

dobrze, że w pracy masz wsparcie :) ja mam ten minus, że nie doczekałam się umowy na stałe a zaszłam w ciążę no i pracy już nie mam


Skąd ja to znam... Miałam identycznie. Z tym że mojej ciąży nie udało się uratować... Powodzenia i wytrwałości ;)

Zgłoś nadużycie #2086 13 sierpnia 2013, 9:08

diaglab Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 818 Podziękowania: 285
Dzień doberek :-) Kirsti30 dobrze że wszystko skończyło się ok i z dzidzia jest w porządku. Niestety lekarze mają swoje humorki eh... Tyle że my płacimy za te wizyty i jego zasranym obowiązkiem jest odpowiadać na wszystkie pytania jakie zadaje pacjent i wszystko mu tłumaczyć bo za to dostaje i to niemałą kasę. Zmień lekarza, bo najważniejsze jest zaufanie z jednej i drugiej strony bo przecież celem wspólnym jest zdrowy dzidzius :-) i to żeby przyszła mama nie martwiła się bo to też wpływa na kruszynkę

Zgłoś nadużycie #2087 13 sierpnia 2013, 10:01

Konto usunięte
Hej dziewczyny :) macie rację ,nie ma co się denerwować i ryzykować . Lepiej w takiej sytuacji zmienić lekarza.
Kristi30 bardzo dobrze zrobiłaś ,ale współczuję Ci stresu :( bardzo cieszę się że z dzidzią wszystko dobrze ,trzymanie kciuków się opłaciło :P dodałaś prześliczne zdjęcie ,aż łza w oku się kręci ,taki śliczny maluszek sobie leży :)
Mam mieć pod koniec września znów jakieś badanie prenetalne i myślę że pójdę ,bo z tego byłam zadowolona :)

Zgłoś nadużycie #2088 13 sierpnia 2013, 10:06

Dorota93 Supermama
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 10747 Podziękowania: 1720
kincia ja też mam badania we wrześniu :)
 



Zgłoś nadużycie #2089 13 sierpnia 2013, 10:11

kirsti30 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 850 Podziękowania: 193
Kobiety bardzo dziękuje wam za wsparcie. Zapisze się na badania prematalne, jedyne co mnie drażniło to że słyszałam od obydwóch doktorków że: wie pani, przez wzgląd na pani wiek....hm czy 30 lat to faktycznie tak źle?

Nie zastanawiajcie się nad rezygnacją czy podjęciem L4, tak jak mówiłam ja się bałam, bo nawet nie wiedziałam czy kogoś wezmą na moje stanowisko. A okazało się naprawde że radza sobie bardzo dobrze. W szoku jestem. Gdyby mogli to pewnie trzymali by mnie do porodu, pracodawcy mają nas w nosie :( stawiam na plastusia mojego kochanego i nie żałuje że poszłam na L4. Nie kombinowałam szefowa wiedziała pierwsza o mojej ciąży, plus oznajmiłam jej że będe starała się pracowac dopóki będe czuła się dobrze, ale i ostrzegłam że mam ciąże zagrożoną i nie ma żartów moge w każdej chwili iść na zwolnienie.

Zgłoś nadużycie #2090 13 sierpnia 2013, 10:25

babeluniek Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 950 Podziękowania: 222
Dzień dobry :-)