ta glukoza wcale nie jest taka zla! ja wzielam sobie polowke cytryny ido rozpuszonej glukozy sobie troche wycislam. jak nie posmakuje zawsze mozna wypic z zatkanym nosem
dziewczyny, chce sie pochwalic ze zyje

wrocilam od dentysty. dostalam podwojna dawke znieczulenia i nic nie czulam, oprocz strasznego uczucia parcia na zab. a zab byl okropny!! lamal sie po kawalku, do tego zab wyszedl a korzen zostal i mialam dlutowanie. podobno korzen byl pod drugim zebem i trzeba bylo go wykrecac we wszystkie strony. wiec oprocz dyskomfortu w szczece nie bylo tak zle

na wyjsciu dentystka powiedziala mi, ze przezylam najgorsze wyrywanie zeba z mozliwych. maly w tym czasie krecil sie i wiercil, nie wiem czy stresowal sie razem ze mna czy chcial mnie pocieszyc i dodac mi otuchy

teraz tylo uwazac zeby nie wyplukac krwiaka zeby sie suchy zebodol nie zrobil i za 2 tyg wyrywamy druga 6

przysieglam sobie ze od dzisiaj chodze do dentysty

uffff..