Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Lipcówki 2016r :)

Zgłoś nadużycie #571 1 czerwca 2016, 9:36

monika8991 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 183 Podziękowania: 12
U mnie wczoraj cały dzień był deszczowy i burzowy, jak mi dobrze w taką pogodę było :) dziś już się słonecznie zrobiło i pewnie gorąco będzie.

Tragicznie się czuje dziś. Wymiotuje :( cała ciążę było ok , oprócz jednego miesiąca na samym początku, a tu dziś mnie jakieś mdłości i wymioty dopadly :( a miałam ubranka poprasowac..

Co do euro to ani ja ani mój mąż nie jesteśmy jakimiś fanami i u nas zero tego tematu jest :) my lubimy oglądać walki np. ksw :)

Zgłoś nadużycie #572 1 czerwca 2016, 10:10

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
My oglądamy siatę i f1😁
Ja kochana dostaje szału z zaparciami. Porażka. Mój przewód pokarmowy zwariował. Nic mu nie pomaga. A raczej jak cos mu zaczyna pomagać to za chwile to mija. I tak wypijam 3 litry wody, litr maślanki, tonę truskawek, tonę kiwi, kisiel z siemienia lnianego, kawa na śniadanie i nic!!!
Pieczywa białego nie jem, tłusto tez nie jadam. Nie mam juz siły.
Pewnie jakbym trochę sie poruszała to by przeszło no ale niestety nie mogę. Wrrrrrrr


Zgłoś nadużycie #573 1 czerwca 2016, 10:20

monika8991 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 183 Podziękowania: 12
To bardzo współczuję.. js na szczęście nie mam tego problemu. Pije zawsze rano inke z mlekiem i po jakiejś nie całej godzinie jestem już w łazience :D

Zgłoś nadużycie #574 1 czerwca 2016, 12:16

magda0612 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 236 Podziękowania: 12
u nas padało do dziś rano :) nawet wam powiem, że w nocy było mi zimno przy otwartym oknie :) ja dziś kolejny spacer do zus- bo księgowa zapomniała podać numeru konta do zasiłku. Ja na resztę zakupów też czekam, aż mąż wypłate dostanie, bo na zasiłek za szybko nie liczę ;/ dziś znowu truskawki na deser :) ah no i kupiłam stanik do karmienia :) jedno z głowy. Koszule 2 do szpitala mam takie do rodzenia- jedna lepsza, druga trochę gorsza, ale ją uwielbiam bo już jest rozciągnięta pod moje rozmiary- najwyżej po porodzie wyrzuce :P muszę jeszcze kupić piżamkę do karmienia, kapcie, kosmetyki i materac i będzie wsio :)


Zgłoś nadużycie #575 1 czerwca 2016, 12:21

magda0612 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 236 Podziękowania: 12
Ja na szczęście nie mam problemów z kibelkiem :) czasami nawet 2 razy dziennie. Ale to już zależy od naszej natury bardziej się obawiam, że w czasie porodu też coś wycisnę ;/ wiecie co? wstyd mi się przyznać, ale w życiu nie zgadniecie na co mnie dziś naszło, na co mam ochotę? Po 1,5 roku chce mi się palić ;/


Zgłoś nadużycie #576 1 czerwca 2016, 12:45

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Hahahaha ja mam to samo! W poprzedniej ciąży tez pod koniec. Zapaliłabym fajke😊 a nie pale od 4 lat😂
A moją najdziwniejszą zachcianką w tej ciąży był..... śnieg😂😂😂
Leżałam i czytałam książkę o himalaistach i koleś wziął do buzi śnieg. Mnie tak to ruszyło, że jakby leżał śnieg na dworzu to chyba bym poszła jeść śnieg. Zresztą do tej pory mam fazę na kruszony lód i kostki lodu. Mąż sie ze mnie śmieje, ze niedługo będe głowę do zamrażarki wsadzała, żeby sobie lodu polizać😳


Zgłoś nadużycie #577 1 czerwca 2016, 12:45

magda0612 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 236 Podziękowania: 12
co do tabelki to ja mam na lodówce zawieszoną taką listę, ale ją modyfikuje :)


Zgłoś nadużycie #578 1 czerwca 2016, 12:55

magda0612 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 236 Podziękowania: 12
Jak powiedziałam mężowi, że jak urodzę i przestanę karmić to sobie zapalę bo nie wytrzymam :P myślałam, że mnie zabije :D :D on dopiero rzucił 5 miesięcy temu- dziwie się, że czasem z moimi humorami wytrzymuje , bo ja na jego miejscu to bym czasami pół paczki spaliła :P


Zgłoś nadużycie #579 1 czerwca 2016, 12:58

magda0612 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 236 Podziękowania: 12
jeszcze wczoraj mnie zastrzelił pytaniem czy będziemy dawać drugie imię ?? ? powiedziałam, że raczej nie, bo i tak już będzie miała dużo do pisania z takim imieniem i nazwiskiem :D ale teraz leżę i się zastanawiam :)


Zgłoś nadużycie #580 1 czerwca 2016, 13:12

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Po porodzie przejdzie Ci ochota na fajkę. Przynajmniej mi przechodziło.
U mnie chłopaki po jednym imieniu będą mieli. Zresztą i ja i mój mąż mamy jedno. Nazwisko tez mamy długie to juz darujemy im pisania


Zgłoś nadużycie #581 1 czerwca 2016, 16:52

ladykate Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2016 Posty: 198 Podziękowania: 36
No dzień dobry! 😁 Jak tu gwarno, aż miło!

To kto się podejmuje zrobić tabelkę i zaznaczać jak czerwcóweczki? Ja jestem pewnie jedną z pierwszych do wykreślenia, bo termin koniec czerwca lub sam początek lipca. Chyba że coś mnie zaskoczy ;-)

Burzy się, słychać jak chmury się przewalają - ciekawe czy popada.

Imię jedno. Starsza też ma jedno.

Euro nie :-/ Mój Małżyk lubi piłkę, ale w większości ogląda i jeździ na wyjazdy tylko z naszą drużyną.

Dziś przyszedł materac do łóżeczka :-D

Mamarazdwa pamiętaj, nie jedz żółtego śniegu ;-)

Zaparć nie mam teraz, jem praktycznie same owoce i warzywa i szpikuję się żelazem wg zaleceń. Do koktajli proponuję nasiona chia - może pomogą. O! I śliwki suszone. Ale masz rację, pewnie to że nie możesz się normalnie poruszać ma znaczenie.


Zgłoś nadużycie #582 1 czerwca 2016, 18:44

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Ja sie nie podejmę bo śmigam na telefonie, wiec nie mam jak😔
Co do śniegu to tak: stara zasada, nie jeść żółtego śniegu😎

Lady macie własną drużyne? Tzn Mąż jest trenerem czy zapalonym kibicem?

Ehhh, ja juz przez te zaparcia boje sie cokolwiek jeść. Mam straszną ochotę na pizzę ale jak ją zeżre to ją pewnie przez tydzień będe nosiła😂
Kurde nie wiem, może pessar mi cos tam uciska... Nie jestem przyzwyczajona do takich problemów bo normalnie wszystko u mnie jak w zegarku. Przepraszam Was, ze Wam dziś takie paskudne tematy zarzucam ale jestem zdesperowana i pragnę to z siebie wyrzucić. I dosłownie i w przenośni😉

Co do kolejności to obstawiam, ze ja sie pierwsza rozsypie. Znając życie odejdą mi wody w sobotę przed urodzinami Jeremiego. Ja zawsze mam takiego pecha


Zgłoś nadużycie #583 1 czerwca 2016, 18:49

monika8991 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 183 Podziękowania: 12
Z dwoma imionami to tylko same problemy. Po co to drugie imię? :p I tak go się nie używa.

U mnie dziś chłodno i mokro ale fajnie.

A dziś tak się słabo czuje :( jakbym miała okresu dostać. Niedobrze mi, boli mnie glowa.. na bieliźnie zauważyłam inną niż zwykle wydzieline- taka przezroczysta galaretka :/ I takie delikatne pobolewanie w podbrzuszu (nie klucie) jak przed okresem..

Zgłoś nadużycie #584 1 czerwca 2016, 19:24

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Czop?
Ja w sumie nie wiem jak czop wygląda bo w pierwszej ciąży nie zauważyłam. Od razu wody odeszły.
Ale spokojnie od odejścia może i ze 2 tygodnie minąć.
A Ty Monika oszczędzałaś sie dziś czy ganiałaś?


Zgłoś nadużycie #585 1 czerwca 2016, 19:47

monika8991 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 183 Podziękowania: 12
Czop? Kurczę ja nawet nie wiem jak to wygląda.. muszę sprawdzić w necie.
Oszczedzalam.. Ale już tak ciężko mi się chodzi jejku mecze się strasznie :( pracowałam dziś ubranka dzidziusiowe na siedząco ale pół dnia mi to zajęło :/ lubię prasować ale te małe ciuszki ciężko się prasuje :)

Zgłoś nadużycie #586 1 czerwca 2016, 20:00

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Przywykniesz i dojdziesz do wprawy. Ja mam gotowe ciuszki tylko te do szpitala. Trzeba Poprad całą resztę ale najpierw mój mężusz musi komodę pomalować. Właśnie ją maluje e idzie mu jak krew z nosa. Byłabym spokojniejsza jakby wszystko było gotowe. Ale mąż jakto mąż on zawsze ma czas👿


Zgłoś nadużycie #587 1 czerwca 2016, 20:17

monika8991 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 183 Podziękowania: 12
Miałaś rację, to czop... :O tylko nie cały. Troszkę tego miałam dziś. Może on tak po troszku będzie wychodził?

Wiesz co to u mnie jeszcze nic nie jest gotowe poza rzeczami do szpitala.. I też się tym stresuje. Zostały niby drobiazgi ale z tym się schodzi. I tak muszę czekać do mezusiowej wypłaty.

Mamarazydwa a Ty od którego tygodnia masz ten pessar? Dziwię się ze mój gin o niczym takim mi nie wspomniał skoro zauważył ze mam bardzo krótką szyjke

Zgłoś nadużycie #588 1 czerwca 2016, 20:24

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Ja mam od 26tc. W 35tc sie juz nie zakłada pessara. Twoja dzidzia jest juz prawie donoszona. Ja jak Jeremiego rodziłam w 34tc i ryczałam, ze to za wcześnie to lekarka- kierowniczka oddziału jednego z lepszych szpitali w Warszawie, mówiła, żebym nie panikowała bo dzidzia juz gotowa.
Tak samo teraz jak zakładali mi pessar to mówiłam, ze poprzedni puścił w 34tc na to doktor: no to dziecko juz praktycznie donoszone.
Wiadomo oficjalnie będzie wcześniakiem, pewnie trochę go podgrzeją w inkubatorze. Ale powinno być ok.
Oczywiście najlepiej niech siedzi do końca😀
Ty sie kochana nie stresuj. To może jeszcze ze dwa tygodnie potrwać.


Zgłoś nadużycie #589 1 czerwca 2016, 22:33

magda0612 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 236 Podziękowania: 12
rety dziewczyny....wy już ?? ? nie straszcie mnie :) nie rozpakowujcie się jeszcze :) w weekend zamawiam materac i jadę po kosmetyki- postanowione. Torbę zacznę pakować jutro.


Zgłoś nadużycie #590 1 czerwca 2016, 23:00

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Miejmy nadzieje, że nie już😀
Ale w moim przypadku to raczej mam marne szanse na donoszenie, chociaż tak po cichu liczę, ze może jednak zrobimy psikusa i wytrzymamy dłużej.
Ja albo jestem juz tak zeschizowana albo faktycznie jestem juz na wylocie.
W piątek mam wizyte. Zobaczymy co tam w trawie piszczy