Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Lipcówki 2016r :)

Zgłoś nadużycie #491 25 maja 2016, 7:04

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Magda jak ja Ci zazdroszczę! Ja nie gotuje, nie sprzątam nawet kurzu nie ścieram tak gdzieś od stycznia. A tak bym sobie wreszcie wysprzątała, bo wiadomo jak to mąż robi. Dla niego wszystko jest ok i czyste😂
Zabobonów tez jest mnóstwo. Moja mama w poprzedniej ciąży mi jeszcze próbowała cos mowić ale sie wściekałam wiec sobie darowała.
A mięte tez uwielbiam. I tez sobie do wody dorzucałam ale chwilowo nie mam, bo sie mamie w ogródku skończyła.
Mi mąż robi takie mohiito bez alkoholu tzn. Wodę mineralną, sok z limonki, cukier trzcinowy i właśnie mięta. Pyszności
A i dużo lodu dorzuca.
Wogóle mam taką fazę na lód, ze nie wypije nic bez lodu. I uwielbiam go gryźć. Normalnie tak nie robię. Można powiedzieć, ze lód to moja największa ciążowa zachcianka. Mniam mniam😀


Zgłoś nadużycie #492 25 maja 2016, 8:09

ladykate Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2016 Posty: 198 Podziękowania: 36
Magda gniazdko wiijesz :-D

Ja mam total lenia. Nic... Kompletnie... Aż mi wstyd. Obiad z przymusu robię, a i to głodzę biednego małża, bo na mięso patrzeć nie mogę. Czasem ewentualnie filet z kurczaka, ale i to najlepiej jakby ktoś mi umył :-P Jak już się wezmę do jakiejś roboty to ok, mogę robić, z odpoczynkiem. Ale ogólnie to dramat z zabraniem się do czegokolwiek.

Głupich rad wokół zawsze mnóstwo, ja tylko wywracam oczami po cichaczu i olewam. Głupie gadanie. Ojoj! Co ja mówię, przecież to sama prawda! Przecież ta myszka na nodze mojej córci to nie po babci, tylko po truskawkach, ależ ja głupia! :-P
Po urodzeniu czekają nas kolejne rady: czerwona wstążka przy wózku, załóż czapeczkę, przykryj, odkryj, zła mama, bla bla... Won! Głupie baby kumoszki kokoszki, wara od naszych dzieci! :-P


Zgłoś nadużycie #493 25 maja 2016, 8:38

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Jak ja nienawidzę tekstu o czapeczkach. Mój Jeremi nie chodził w czapeczkach, tylko jak było zimno albo jak było słońce. Nie ma noszenia czapek przy 15 stopniach. Zawsze sąsiadki do mnie: Boże ubierz to dziecko, tak zimno a ty go wietrzysz, zobaczysz przewieje ci go, będzie chory, zapalenie płuc itd... I co? I moje dziecko ma 3 lata i do tej pory miał lekki katar. A w zimę potrafi na golasa wyskoczyć na taras.
Tak samo z kąpielami. Ja go kąpałem co drugi dzień. Oczywiście jak sie obsral to go kąpałam. Ale tak normalnie co drugi dzień. Ileż ja to sie nasłuchałam, ze jak tak mogę dziecko w brudzie trzymać, przecież sama sie codziennie kąpie itd. I co? Moje dziecko nawet nigdy dupy odparzonej nie miało,żadnych krost, liszaji i innych dziwolągów. A moje koleżanki dzieciaki non stop kąpały, kremowały, cudowały i non stop cos te dzieciaki miały.
Teraz wiadomo, muszę go codziennie kąpać a czasem nawet częściej bo jak wraca do domu wieczorem to często wygląda jakby stoczył walkę z kupą :-)


Zgłoś nadużycie #494 25 maja 2016, 10:57

ladykate Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2016 Posty: 198 Podziękowania: 36
Ahahaha! 😂 dokładnie! Co kogo obchodzi, jak wychowujemy dzieci. Będę chciała rady - zapytam o nią. Każdy niech patrzy na siebie,  a nie wytyka tzw "błędy" drugiemu, choć dla każdego błędem będzie coś innego.
To samo tyczy się opowieści o ciąży i porodach. Jak będę chciała, to zapytam. Tutaj wiadomo, zbieramy nasze info do kupy i czerpiemy. Jesteśmy w tym samym momencie życia i tu się wspieramy, doradzamy, jesteśmy dla siebie. 
A propos, czy macie swoje zdanie na temat chustonoszenia? Wczoraj po szk rodzenia załapałam się na spotkanie z babką, która prowadzi takie warsztaty. Mogłam, więc zostałam, bo kręcą mnie te tematy. 9lat temu takich rzeczy nie było, albo przynajmniej nie w takich małych pipidówkach. Coraz bardziej się zastanawiam nad zakupem. 
U nas dziś zimno i wieje.
Mamarazdwa ile ma Twój Jeremi? Bo chyba gdzieś mi umknęło, przepraszam ;-)


Zgłoś nadużycie #495 25 maja 2016, 11:12

krufkap Supermama
Rejestracja: Mar, 2013 Posty: 3329 Podziękowania: 1609
U nas tez upaly ale w pracy lekko schładzamy sie Klima wiec daje rade.

Bylam u giną ,jest ok.
Mam oczywiście siw oszczędzać jeść żelazo i magnez
Mala wazy ok.1,8 ja nic nie przytyłam ale to pewnie przez to ze byłam taka chora
No i zaczyna się robic dluuuuuuga(jak syn)



Zgłoś nadużycie #496 25 maja 2016, 11:13

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Wydaje sie być fajne to chustonoszenje ale nie miałam możliwości uczestniczyć w żadnych lekcjach i pewnie nie ogarnęłabym sama tego noszenia😁 mamy za to nosidełko do noszenia dziecka na brzuchu
Jeremi 7 lipca skończy 3 lata, więc juz poważny wiek.


Zgłoś nadużycie #497 25 maja 2016, 11:17

krufkap Supermama
Rejestracja: Mar, 2013 Posty: 3329 Podziękowania: 1609
Lady kate
Ja jestem na tak chustom i nosidłom ergonomicznym na potem ;)
Mamy,nosiliśmy sie i będziemy znowu
Wczesniej pożyczałam chustę teraz mam swoja(bo dostalam) i ja intensywnie zmiękczam robiąc hamak dla B. Albo narzutę na lozko
Polecam warsztaty i kupno używanej chusty,taniej duzo nie jest ale powinna byc juz "złamana"
No i na początek jakiegoś pasiaka bo łatwiej sie nauczyc



Zgłoś nadużycie #498 25 maja 2016, 11:21

krufkap Supermama
Rejestracja: Mar, 2013 Posty: 3329 Podziękowania: 1609
Z nosidlami trzeba ostrożnie bo MUSI być tzw ergonomiczne ABSOLUTNIE nie powinno umożliwiać noszenia dziecka przodem do świata
Daje mu to za duzo bodźców,obciąża krocze i powoduje niefizjologiczne wygięcie kręgosłupa
No i powinno byc juz dla takiego malucha co sam siedzi



Zgłoś nadużycie #499 25 maja 2016, 11:49

ladykate Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2016 Posty: 198 Podziękowania: 36
Krufkap no właśnie tak myślę, że się skuszę, bo raz, że uwielbiam takie klimaty, a dwa, że ręce wolne, a maluszek zawsze blisko mamy lub taty. Zastanawiam się nad długością. Ja mam 164 małżyk 184 cm i nie wiem jaką dobrać. Coś mi polecisz jako doświadczona chustomama? W tym łamaniu, to chodzi o zmiękczenie chusty, prawda? Co do nosideł, to właśnie wiem, że nie takie hop siup. Jak moja córka była malutka, to mieliśmy taką hmmm torbę (?) do noszenia, ale nie chciała, potem było za zimno, a potem ona za ciężka dla mnie ;-)


Zgłoś nadużycie #500 25 maja 2016, 12:32

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15

krufkap napisał(a)

Z nosidlami trzeba ostrożnie bo MUSI być tzw ergonomiczne ABSOLUTNIE nie powinno umożliwiać noszenia dziecka przodem do świata
Daje mu to za duzo bodźców,obciąża krocze i powoduje niefizjologiczne wygięcie kręgosłupa
No i powinno byc juz dla takiego malucha co sam siedzi


Tak wiem :-) Jeremiego nosiliśmy najpierw w tym nosidle na brzuch a później zakupiliśmy plecak z siedziskiem bo tak sie składa, ze Jeremi nie chciał mi jeździć w wózku. Nosidło zakupiliśmy chyba jak Jarema miał z pół roczku. Sporo czasu spędził i w tym nosidle i w tym plecaku. Krzywda mu sie nie stała a jako wcześniak to ganialismy z nim non stop do neurologa, ortopedy itd, więc chyba ktoś by zauważył, że coś z ńim ńie tak


Zgłoś nadużycie #501 25 maja 2016, 14:29

monika8991 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 183 Podziękowania: 12
Hej dziewczyny :)  
U mnie wczoraj było bardzo gorąco. Wiał wiaterek ale to nie pomagalo :/ dziś jest już troszkę chłodniej ufff :D  

Magda, zazdroszczę Ci tego zapału do pracy :D mi się nic nie chce :P  

Zabobony, o matko jak ja tego nienawidzę. Śmieje się w twarz każdemu kto pierdzieli mi o jakichś wyssanych z palca bzdurach :/ ludzie kiedyś chyba naprawdę strasznie się nudzili skoro wymyslali takie brednie. 

A co do tego chustonoszenia to trudne jest? Ktoś tego wcześniej uczy czy samemu można się nauczyć?

Zgłoś nadużycie #502 25 maja 2016, 14:34

monika8991 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 183 Podziękowania: 12

magda0612 napisał(a)

a ja dziś zrobiłam zakupy na cały długi weekend, potem poszłam po piwko dla męża, potem jak wrócił z pracy do go zj.....ałam, że ma odzyskać jaja i iść porozmawiać z sąsiadem, żeby fusów nie wylewał przez balkon bo mam pranie brudne, a potem mi przeszło i poszlismy na spacerek- 5km znowu przedreptalismy :) u nas też tak gorąco :) ja piję wodę z miętą i cytryną. A właśnie a jak to jest z tymi radlerkami 0% ?? ?? ? bo ostatnio też miałam ochotę i się zastanawiałam- bo jedni mówią, że mozna pić bo mają 0,0% a drudzy że nie bo jednak mają 0,00049%. I w sumie sobie odpuściłam :(


Magda ja juz dwa razy piłam warke 0% ;) nie dajmy się zwariować, tak jak mówi mamarazydwa- w różnych produktach żywnościowych też są śladowe ilości alkoholu ;)

Zgłoś nadużycie #503 25 maja 2016, 16:40

ladykate Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2016 Posty: 198 Podziękowania: 36
Są filmiki o wiązaniu chusty na YT. To nie jest trudne, tylko wymaga poćwiczenia. Z tym, że trzeba pamiętać (jak z każdym takim filmem), że są eksperci i "eksperci". Mi bardziej chodzi o to, żeby ktoś, kto się zna, na żywo zobaczył czy wszystko dobrze robię. Załapałam się na darmowe zajęcia z chustonoszenia w sobotę, ale niestety okazało się, że w tak zaawansowanej ciąży nie powinnam w nich uczestniczyć ze względu na bezpieczeństwo wiercipiętka.
Ale sporo nowych rzeczy się dowiedziałam wczoraj, a to była inna grupa szkoły rodzenia, także myślę, że ta babeczka będzie jeszcze u nas prowadzić taki wykład połączony z pokazem motania. Najlepsze było to, że dorwała wczoraj na korytarzu parę z maluśką dwutygodniową córcią i na nich pokazała jakie to proste i przyjemne dla wszystkich :-)

Ja dziś znowu pobuszowałam w second handach i z mamusią przytaszczyłam wielką torbę małych ciuszków 😁.

Małżyk maluje drugi raz salon, także mam nadzieję, że już jutro wszystko wróci do normy :-P

Myślę, że te 0% są bezpieczne, tylko to poprostu śmieciowe jest, jak Cola itp. Ale raz na jakiś czas chyba ok. A mnie się bardzo tęskni za winem...


Zgłoś nadużycie #504 25 maja 2016, 20:15

Loko Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2016 Posty: 260 Podziękowania: 16
hej dziewczyny :) ja o ciąży dowiedziałam sie dopiero tydzien temu..ale mam takie nietypowe pytanko ;) bo zapewne znacie już płeć maluszków i czy u Was potwierdza się zasada, ze na dziewczynkę najlepiej kochać się kilka dni prze owulacja a na chłopca w dzień owulacji albo dzien po?Chodzi mi o zasadę ze Y są słabsze ale szybsze natomiast X odpowiadające za dziewczynkę wolniejsze ale dłużnej żyją ;)


Zgłoś nadużycie #505 25 maja 2016, 22:12

magda0612 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 236 Podziękowania: 12
hehehe.... ja to raczej nie myślałam specjalnie czy robimy chłopca czy dziewczynkę :) po prostu z miłości :)


Zgłoś nadużycie #506 25 maja 2016, 22:17

magda0612 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 236 Podziękowania: 12
Ale dziś sobie pofolgowałam z jedzeniem- aż mam wyrzuty sumienia ;/ śniadanie 2 łyżki owsianki i kromka chleba z dżemem, potem 2 kawałki ciemnego chleba z wędliną, jabłko, 2 ciastka zbożowe, pucharek galaretki owocowej, na obiad gołąbki z młodymi ziemniakami, loda rożka, 2 ciastka zbożowe, małe monte, truskawki z jogurtem naturalnym i 2 kawałki chleba na kolacje :) i kupił mi dziś mąż warkę 0,0 % :D narobiłyście mi smaka i uspokoiłyście :) Więc teraz trochę ćwiczeń i siadam z piwkiem na kanapie. Może jakiś film ściągne- bo w tv nic nie ma ;/


Zgłoś nadużycie #507 25 maja 2016, 23:08

ladykate Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2016 Posty: 198 Podziękowania: 36
Magda z tymi zachciankami to nie przesadzaj, luuuzik i do przodu, ja mam tak bez ciąży 😁 serio!
Nigdy niczego sobie nie odmawiałam, bo najzwyczajniej w świecie nie umiem.
Staram się odżywiać w miarę możliwości zdrowo i unikać śmieci, ale różnie to bywa. A już nie wspomnę o czekoladomanii, która trwa u mnie przez całe życie ;-)


Zgłoś nadużycie #508 26 maja 2016, 8:21

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Magda to ja wczoraj miałam zachciankę na bezy. Mąż mi kupił torebeczkę to sie rzuciłam na nią i zeżarłam całą w 5 minut. Moje dziecko zdążyło wyrwać tylko jedną😋


Zgłoś nadużycie #509 26 maja 2016, 8:35

krufkap Supermama
Rejestracja: Mar, 2013 Posty: 3329 Podziękowania: 1609
Ja lubiłam czekoladę przed poprzednia ciaza
Potem mi się zmienilo
Zjem ale bez wcześniejszego zachytu ;)


Mysle ze najlepiej iść do doradcy, na jakiś warsztat albo umówić sie z mama co juz umie nosić
Chodzi o to żeby dobrze dociągnąć
We Wrocławiu robią czasem na zakrzowie w askocie takie warsztaty albo w zielonej mamie można wypożyczyć chustę,to kolo legnickiej,zobaczyć czy ci się podoba cala sprawa
Jesli sie kupi to odliczają cenę wynajmu
Tak bylo jak 3lata temu

U nas chusta ro byl lek na cale zlo
Przy chorobach,ząbkowaniu,problemie z brzuszkiem
Wystarczyło zapakować przejąć pare razy,nawet po mieszkaniu, juz się robiło lepiej

Na palcach można policzyć sytuacje kiedy nie chcial bo np. Bylo mu za gorąco albo byl glodny


Moi znajomi twierdza ze da sie zaplanować plec wlasnie tym kiedy jest poczęte dziecko,
Trzeba miec bardzo regularne cykle i chyba żelazną dyscyplinę ;)


Mi się tęskni za białym winem i pleśniowym serem
Baaaaardzo


Wczoraj zjadłam ze dwa plasterki przez przypadek na chlebie


O przesądach ciążowych niewiele wiem,bo mnie nie obchodzą,


Z zachcianek zrobię dzisiaj teściowej deser :)
Bezy małe takie jak tort pawlovej

Jeść mi sie srednio chce wczoraj-dwie kromki,6pierogow z mięsem,3malutkie drozdzoweczki takie koperty z serem 3cm na 3cm i 2suche naleśniki i jeden z dżemem dzien od 7-22

Dzisiaj pewnie więcej bo idziemy na obiad do tesciowej

Milego dnia



Zgłoś nadużycie #510 26 maja 2016, 10:52

Loko Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2016 Posty: 260 Podziękowania: 16
a pamietasz kiedy wy sie staralisce? tzn ile przed owulka?