Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Lipcówki 2016r :)

Zgłoś nadużycie #411 16 maja 2016, 18:27

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Ja mam fajnie bo lekarz mi robi co wizyta dokładne usg a że chodzę bardzo często to i bardzo często oglądam Młodego. No ale chodzę na wizyty prywatnie.
Ja juz 15kg na plusie mam. Ale mam to w nosie. Przez chwile zaczęłam sobie żarcie ograniczać i fakt nie przytyłam nic ale wyniki badań mi poleciały. Trudno z kg będe walczyła później


Zgłoś nadużycie #412 16 maja 2016, 22:09

magda0612 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 236 Podziękowania: 12
ja też jestem 12-13 kg do przodu (a ćwiczę przynajmniej 5-6 razy w tygodniu), ale uważam, że to i tak nie jest dużo jak na 31 tydzień. Teraz dopiero będziemy przybierać. Ale liczmy 3,5kg dziecko, 1,5kg wody, 1 kg macica, łożysko, a ile już się wody w naszym organizmie zatrzymuje lepiej nie mówić. Takie uroki :) a teraz to uwielbiam podjdać po obiadku coś słodkiego :)


Zgłoś nadużycie #413 17 maja 2016, 4:47

monika8991 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 183 Podziękowania: 12
Magda a co dokładnie cwiczysz? Ja muszę w końcu zacząć ćwiczyć ;)

Zgłoś nadużycie #414 17 maja 2016, 7:47

krufkap Supermama
Rejestracja: Mar, 2013 Posty: 3329 Podziękowania: 1610
Magda nie widac tych 12kg ja mam o wiele większy brzuch a 3 tyd temu miałam +8
Z Bartkiem przytylam 17 i dopiero po koniec "mnie wzięli" wiec pewnie teraz tez tak bedzie


Z Bartkiem chodziłam na nfz ( mieszkaliśmy wtedy gdzies indziej)i na kazdej wizycie miałam usg
Teraz prywatnie tez
Sprawdza wzrost i postępy malej i długość szyjki

Dalej nie mamy fotelika ale pewnie jakiś maxi cisi to będzie
Odświeżymy stary wózek
Materac pewnie gryka kokos


A można wiedzieć co to za kierunki
I czy studiowalas je rownoczesnie



Zgłoś nadużycie #415 17 maja 2016, 9:42

magda0612 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 236 Podziękowania: 12
Ja ogólnie ćwiczę z filmikami z YT. Są takie fajne 15 minutowe np. "trening w 2 trymestrze.wzmacnianie przed porodem". zawsze prędzej patrze i oceniam czy dam jeszcze radę i wiem na ile mnie stać :) Fajne są jeszcze ćwiczenia z Anią Dziedzic na yt- przy tych można już troszkę się spocić. Robie je już coraz rzadziej mi ciężko się robi :) Kraufkap jednocześnie tylko raz studiowałam to była pedagogika i psychologia. Potem stwierdziłam, że przydałoby się to poszerzyć więc poszłam na pedagogikę przedszkolną i pedagogikę wczesnoszkolną a teraz pedagogika opiekuńczo-wychowawcza. I już powiedziałam do męża, że jak kiedys mi odbije i będę chciała iśc znowu na studia ma mi przypomnieć jak bardzo nie chciało mi się uczyć już na ostatnim roku :)


Zgłoś nadużycie #416 17 maja 2016, 10:05

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Wow Magda, gratuluje samozaparcia. Ja skończyłam jeden kierunek a pózniej wybrałam sie jeszcze na podyplomówke. I mimo, ze chciałam iść bo mnie bardzo interesował to ciężko mi było sie mobilizować zeby w weekendy rano lecieć do szkoły.


Zgłoś nadużycie #417 17 maja 2016, 10:39

magda0612 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 236 Podziękowania: 12
Samozaparcie i też możliwość- ponieważ dostawałam kasę za naukę, więc chciałam to wykorzystać do maksimum. A prawda jest taka, że w zawodzie raptem 2 lata pracowałam i nie żałuję, bo gdybym miała patrzeć na karierę, rozwój i kiedy dostanę normalną umowę to chyba nigdy bym nie miała czasu na dziecko. Tak jest pięknie w tym naszym kraju;/ A tak stwierdziłam, że rodzina najważniejsza i teraz czekamy na Marcelinkę :)


Zgłoś nadużycie #418 17 maja 2016, 12:36

monika8991 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 183 Podziękowania: 12
Obejrzałam właśnie kilka filmików z ćwiczeniami :) fajne :) zacznę sobie już dziś ćwiczyć póki mam jeszcze siłę :D kto wie, może dzięki temu poród będzie lżejszy ;)

Zgłoś nadużycie #419 17 maja 2016, 12:57

magda0612 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 236 Podziękowania: 12
ja czasami wieczorkiem przy serialu sobie ćwiczę, albo rano po śniadanku :) zależy jak mi się chce i co mam w planach :) może to dziwne i potem mogę tego żałować, ale ja nie mogę się doczekać porodu- chciałabym mieć już córeczkę przy sobie :) :) a jak Wasze nastawienia do porodu?


Zgłoś nadużycie #420 17 maja 2016, 13:07

magda0612 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 236 Podziękowania: 12
https://www.youtube.com/watch?v=I9PN36aYWKU Cardio też są fajne :) 13 minut, żeby się trochę rozruszać :)


Zgłoś nadużycie #421 17 maja 2016, 14:01

monika8991 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 183 Podziękowania: 12

magda0612 napisał(a)

ja czasami wieczorkiem przy serialu sobie ćwiczę, albo rano po śniadanku :) zależy jak mi się chce i co mam w planach :) może to dziwne i potem mogę tego żałować, ale ja nie mogę się doczekać porodu- chciałabym mieć już córeczkę przy sobie :) :) a jak Wasze nastawienia do porodu?


Ja strasznie boję się porodu tym bardziej ze nie wiem co to za ból i przeraża mnie to :( chciałabym mieć już dzidziusia przy sobie baaardzo ale boję się porodu.
Poza tym często ostatnio dopadaja mnie myśli ze już nic nie będzie takie jak kiedyś , nie będzie takich fajnych spontanicznych wypadów gdziekolwiek z mężem i ze znajomymi, dyskotek... lubiłam tamte czasy.. i czesto dola przez to mam..

Zgłoś nadużycie #422 17 maja 2016, 14:04

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Ja sie trochę boje. Pierwszy poród był w miarę ok i szczerze mówiąc mam nadzieje, że drugi nie będzie gorszy :-)
Wszystko da sie przeżyć, byle dzidzi nic sie nie stało.
Ostatnio jak byłam w szpitalu i miałam dostać sterydy w dupsko (bolą jak cholera) to uspokajałam sie i sobie mówiłam, ze mi wszystko jedno, że mnie mogą nawet i rozerwać byle tylko Kostiemu nic sie nie stało. Mąż sie ze mnie śmiał, ze jeszcze pożałuje tych słów.


Zgłoś nadużycie #423 17 maja 2016, 14:12

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15

monika8991 napisał(a)

Ja strasznie boję się porodu tym bardziej ze nie wiem co to za ból i przeraża mnie to :( chciałabym mieć już dzidziusia przy sobie baaardzo ale boję się porodu.
Poza tym często ostatnio dopadaja mnie myśli ze już nic nie będzie takie jak kiedyś , nie będzie takich fajnych spontanicznych wypadów gdziekolwiek z mężem i ze znajomymi, dyskotek... lubiłam tamte czasy.. i czesto dola przez to mam..


Ja zawsze mówię, ze to na ile nas dziecko ograniczy zależy tylko i wyłącznie od nas. Wiadomo nie jest łatwo ale dla chcącego nic trudnego. W zeszłym roku w wakacje zmobilizowaliśmy sie chyba w 3h i pojechaliśmy na weekend na Mazury pod namiot. Uwielbiamy wyjazdy pod namiot.
Mąż zadzwonił do mnie o 13 i sie pyta czy jedziemy z jego siostrą pod namiot na Mazury. O 13:30 siedziałam w samochodzie i jechałam z pracy do domu. (Musiałam skończyć wcześniej prace) po drodze szybkie zakupy, w domu szybkie pakowanie. O 16 siedzielismy zapakowani w samochodzie w drodze na Mazury. Wszystko odbyło sie na wariata. Wyjazd był meeeeega udany. A najbardziej zachwycony był nasz syn :-)


Zgłoś nadużycie #424 17 maja 2016, 15:00

krufkap Supermama
Rejestracja: Mar, 2013 Posty: 3329 Podziękowania: 1610
Pierwszy poród wspominam bardzo fajnie-szybko bez bolu i stresu,po prostu wysiłek i tyle
ale połóg masakra
Miałam krwiaka w miejscu gdzie mnie nacieli,szwy bolały nieziemsko wiec pierwszy tydzień byl kiepski dodatkowo byłam bardzo słaba i omdlewałam przy byle okazji,miałam Malo mleka a chciałam naturalnie do tego baby blues
Wiec pierwszy czas wspominam niezbyt dobrze
Z pozytywnych spraw to bardzo sie zbliżyłam z mężem wtedy,byl na urlopie przez 3tyg i poczułam naprawde jak bardzo mogę mu zaufac, jak na nim polegać i ze jest nawet fajniejszy niż myślałam :) :) :)


W pierwszej ciąży chodziłam na jogę i na ćwiczenia w szkole rodzenia
W tej chodzę do pracy ;)

Mamarazydwa na l4a pozostałe dziewczyny?bo nie pamiętam



Zgłoś nadużycie #425 17 maja 2016, 15:32

ladykate Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2016 Posty: 198 Podziękowania: 36
Wg mnie wszystko się da pogodzić, a szczęście jakie daje taki mały człowiek wynagradza dużo. I wcale nie trzeba ze wszystkiego rezygnować, wystarczy dobra organizacja. To podstawa. Naturalnie dużo łatwiej, gdy wokół są ludzie, na których możemy polegać.

Jak ja pamiętam pierwszy poród? To było tak dawno ;-) ... Poszło dosyć szybko, pamiętam tylko, że pod koniec bolało, a najmniej miło wspominam masaż szyjki na początku, o którym nie wiedziałam, że mam robiony :-( i cholernie bolał i potem zszywanie na sali, bo niestety byłam nacinana - lekarz spartolił to szycie, bardzo bolało, potem nie mogłam siedzieć (zbawieniem było dmuchane kółko pod dupką). Potem niestety często to szycie dokuczało, bo po prostu było kiepsko zrobione. Do tego miałam uszkodzone żebro, bo mi córkę położne wypychały łokciem. Niestety postanowiła wychodzić na Supermana z ręką przy głowie. Czy teraz się boję? Jak diabli, no ale przecież jakoś to będzie. O bólu szybko się zapomina. Liczę na to, że drugi raz będzie łatwiejszy, choć tak naprawdę nie mam na co narzekać po pierwszym (oprócz masażu i koślawego szycia).
Boję się znowu tego, że nie będę umiała zająć się takim małym szkrabem, te same obawy, co za pierwszym razem ;-)

Co do USG, kilka dni temu byliśmy na trzecim prenatalnym, za które musiałam już zapłacić, dwa pierwsze miałam refundowane. Ale to u innego lekarza. U mojego USG miałam chyba 2razy i raz wyprosiłam, bo byłam z córką, która chciała zobaczyć jak dzidzia wygląda. Więc wtedy zgodził się tylko szybkie zrobić i ocenić wagę dziecka.
Po wczorajszej wizycie już teraz lekarz co dwa tygodnie. 34 tydzień leci - masakracja, jak szybko czas biegnie. Niestety hemoglobina trochę poleciała i muszę żelazo brać.


Zgłoś nadużycie #426 17 maja 2016, 18:07

magda0612 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 236 Podziękowania: 12
Z tego co piszecie to pierwszy poród szybko wam poszedł :) może i u mnie będzie podobnie- miejmy taką nadzieję :) a tak a'propo szycia to tego się właśnie boję- niby się mówi o ochronie krocza itd, ale zdaje sobię sprawę jaka jest rzeczywistość. Często oglądam na tvn style te programy o opercjach plastycznych i ile kobiet przychodzi na plastykę "dołu" bo po porodzie były źle zszyte. Pamiętam jak jedna mówiła, że zszywała ją jakaś stażystka i normalnie jakoś skórę jej tak zszyła, że to wyglądało jakby pod wargami większymi miała malutkiego siusiaka. Szok! Ja jestem od miesiąca na l4 :) mam nadzieję, że zus się pospieszy z wypłatą bo jeszcze mam kilka rzeczy na liście do kupienia :) dziś wyprałam torbę i lada moment chce się pakować.


Zgłoś nadużycie #427 17 maja 2016, 19:05

magda0612 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 236 Podziękowania: 12
Exe a co u Ciebie ?? ? taka cisza- wyremontowaliście się już?


Zgłoś nadużycie #428 17 maja 2016, 23:49

ladykate Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2016 Posty: 198 Podziękowania: 36
Magda będzie dobrze i tego się trzymajmy ;-) Nie oglądaj teraz tych programów :-)
Fakt jest taki, że jakiś partacz szył, bo nawet później przy kontroli przed wypisem, jak mnie zapytano kto szył i rzuciłam nazwisko, to tylko znacząca mina była. Ale ja to zawsze ze wszystkim dziwne przygody mam. A poród w trakcie strajku lekarzy się odbywał, także nawet nikt z nich nie był chętny do pomocy, dobrze, że położne się większością zajmują.


Zgłoś nadużycie #429 18 maja 2016, 8:51

Mamarazydwa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 313 Podziękowania: 15
Ło matko, chyba bym dostała zawału jakby przyszło mi rodzic podczas strajku.
Najważniejsze podczas porodu to szczęście. Trzeba mieć farta i do ekipy na porodówce itd.
No kochane ale teraz nie mamy juz wyjścia. Musimy dać radę :-)


Zgłoś nadużycie #430 18 maja 2016, 9:16

monika8991 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 183 Podziękowania: 12
Ja się boję :( moja mama ze mną meczyla się kilkanaście godzin (pierwsza ciaza), a jak siostrę moją rodziła półtorej roku później to nie miała nawet takich bolacych skurczów , rozwarcie miała do porodu a bólu nie było. Wywołali jej te skurcze i powiedziała ze chwila moment urodziła. Mówi ze moją siostrę to ona wyplula ze tak łatwo było ;)