Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Który okres ciąży wspominacie najmilej?

Zgłoś nadużycie #51 27 maja 2011, 9:00

Donia1982 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 1568 Podziękowania: 76
na razie to teraz mam nalepszy okres ciąży (od mniej więcej 16 tc) : już nie mam mdłości, wrócił apetyt (potrójne hurrra!), nogi nie bolą, pajączków tyle ile przed ciążą. mam nadzieje że tak będzie do końca ciąży.... ale to chyba się nie spełni...
Kochamy naszą słodką córeczkę : *

Zgłoś nadużycie #52 27 maja 2011, 9:08

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532
patrząc wstecz (mamy 33tc), to najlepszy był dla mnie trzeci trymestr, tzn. ostatnie patę tygodni -> cera super (dramat w 1), samopoczucie super (bo już prawie wszystko dopięte-taki spokój jest teraz), brak obrzęków, żylaków, rozstępów, gwałtownego skoku wagi (co było w 2). Ciąża jest widoczna, więc i ludzie jakoś miło traktują i uśmiechają się częściej. Badania wszystkie już stresujące porobione (co było w 2), także teraz mogę sobie spokojnie czekać na poród...chodzić do szkoły rodzenia i prać ciuszki ;)
Doczepię się tylko do gorszej kondycji włosów :P

Zgłoś nadużycie #53 27 maja 2011, 9:37

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Oby i nam się tak ten trzeci podobał :)





Zgłoś nadużycie #54 27 maja 2011, 10:03

gosias Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 1704 Podziękowania: 171
Oj dla ten trzeci też jest najlepszy :) czuję się świetnie, maluch grasuje, trochę brzuchol zaczyna przeszkadzac, ale to nic, i ta myśl,że jeszcze tylko 2 miesiące...
Hubert&Helena

Zgłoś nadużycie #55 27 maja 2011, 12:06

wenus1988 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 1008 Podziękowania: 48
w pierwszym trymestrze: ciagle niedobrze i nic sie nie da zjesc... wszytsko smierdzi... drugi trymestr: koncza sie pomalu obrzydzenia wracaja sily.... no a trzeci: brzuch juz nabiera rozmiarow radosc z kazdych kopow choc czasem sa zbyt mocne, noce czasem nieprzespane, skurcze przygotowujace.... Ja bym okreslila ze najlepszy okres to miedzy drugim a trzecin trymestrem z przychylnoscia bardziej do 3 :) :)






Zgłoś nadużycie #56 27 maja 2011, 12:35

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532

wenus1988 napisał(a)

Ja bym okreslila ze najlepszy okres to miedzy drugim a trzecin trymestrem z przychylnoscia bardziej do 3 :) :)


dokładnie :)

Zgłoś nadużycie #57 27 maja 2011, 12:45

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6295 Podziękowania: 632
ja to nie potrafię tego tak jakoś określic,im bliżej tym bardziej się boję że nie dam rady..... :( nie wiem czego bardziej się boję,że nie dam rady z dzieckiem czy tego że moje życie tak bardzo się zmieni ,że już nigdy nie wróci to moje życie "bez dziecka" ,może egoistyczne podejście ,ale powiem Wam tak szczerze że na tą chwilę nie potrafię sobie wyobrazić mojego życia z dzieckiem

Zgłoś nadużycie #58 27 maja 2011, 13:06

wenus1988 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 1008 Podziękowania: 48

schmetterling napisał(a)

ja to nie potrafię tego tak jakoś określic,im bliżej tym bardziej się boję że nie dam rady..... :( nie wiem czego bardziej się boję,że nie dam rady z dzieckiem czy tego że moje życie tak bardzo się zmieni ,że już nigdy nie wróci to moje życie "bez dziecka" ,może egoistyczne podejście ,ale powiem Wam tak szczerze że na tą chwilę nie potrafię sobie wyobrazić mojego życia z dzieckiem


Nie martw sie ja tez tak czasem mysle ze chyba wolałabym jeszcze troche "wolności"  a tak juz do pełnoletnosci dziecka albo i dalej przykute do dziecka, domu, obiadków, pilnowania itp itd mozna wyliczac i wyliczac....;/






Zgłoś nadużycie #59 27 maja 2011, 14:21

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Wiecie co, ja niby starsza jestem, 30 lat prawie mam, więc generalnie tej wolności, pubów, koncertów, wypadów powinno mi już wystarczyć, nie? Ale jakoś tak tez się boję jak to będzie jak będziemy chcieli gdzieś wyjść i tzreba będzie konbinowac nocleg dla dzicka i tyle zachodu z tym...





Zgłoś nadużycie #60 27 maja 2011, 14:26

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6295 Podziękowania: 632

agf napisał(a)

Wiecie co, ja niby starsza jestem, 30 lat prawie mam, więc generalnie tej wolności, pubów, koncertów, wypadów powinno mi już wystarczyć, nie? Ale jakoś tak tez się boję jak to będzie jak będziemy chcieli gdzieś wyjść i tzreba będzie konbinowac nocleg dla dzicka i tyle zachodu z tym...


no własnie... takie głupie myśli...
Wiesz człowiek przyzwyczaja się do pewnego stanu rzeczy ,do swojego wygodnego życia bez obowiązków,a tu nagle taka zmiana,ciężko to zaakceptować

Zgłoś nadużycie #61 27 maja 2011, 14:30

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
No właśnie. I tak sobie myślę, że może im człowiek starszy tym trudniej to zmienić, bo jednak się robi wygodnicki ;) Ale tak jak ktoś już to powiedział - nie ma wieku dobrego na dziecko, albo niedobrego. Zawsze jest to kosztem czegoś i coś zmienia.





Zgłoś nadużycie #62 27 maja 2011, 14:36

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6295 Podziękowania: 632

agf napisał(a)

No właśnie. I tak sobie myślę, że może im człowiek starszy tym trudniej to zmienić, bo jednak się robi wygodnicki ;) Ale tak jak ktoś już to powiedział - nie ma wieku dobrego na dziecko, albo niedobrego. Zawsze jest to kosztem czegoś i coś zmienia.


dokładnie ,zawsze to jakas zmiana w życiu.A z tym że człowiek z wiekiem staje się wygodny to chyba prawda ,dziewczyny w wieku 35 lat z którymi pracowałam wręcz namawiały mnie na malucha twierdząc własnie że później zrobię się wygodnicka :D

Zgłoś nadużycie #63 27 maja 2011, 15:09

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Ja już sie zrobiłam wygodnicka :) 6 lat po ślubie, mieszkanie własne , nikt nie marudzi, nie rządzi, robiliśmy co chcieliśmy. I w końcu dojrzałam do tej decyzji, w swoim tempie, bo już trochę zaczęła przytłaczać mnie rutyna i jak pomyślałam, że czeka mnie kolejny rok jak poprzedni to zachciało mi się zmiany. No to teraz mam :)





Zgłoś nadużycie #64 27 maja 2011, 15:14

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6295 Podziękowania: 632
no widzisz,czyli stwierdziłaś że to odpowiedni moment na zmiany i mimo że troszkę się boisz jak to będzie to tak naprawdę jesteś na to gotowa.

Zgłoś nadużycie #65 27 maja 2011, 15:29

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Tak też sobie to tłumaczę w chwilach paniki :)





Zgłoś nadużycie #66 27 maja 2011, 16:27

gosias Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 1704 Podziękowania: 171
Pewnie że macie rację, nie pamiętam kiedy my z mężem gdzie byliśmy tylko we dwoje ?? ale w sumie o jakoś mi tego nie brakuje, najwspanialsze są chwile, kiedy spędzamy czas we trójkę a niedługo nawet nie czwórkę :) Ale jesli będziecie chciały wyjśc z mężem to zawsze jest instytucja- babcia, no chybaże mieszka daleko-jak u nas. Będzie dobrze, miłośc jaką daje taki maluszek jest najcudowniejsza na świecie i wynagradza wszystko :)
Hubert&Helena

Zgłoś nadużycie #67 27 maja 2011, 17:39

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532

schmetterling napisał(a)

no własnie... takie głupie myśli...
Wiesz człowiek przyzwyczaja się do pewnego stanu rzeczy ,do swojego wygodnego życia bez obowiązków,a tu nagle taka zmiana,ciężko to zaakceptować


oj strasznie ciężko czasami to zaakceptować...
wstaję rano i pierwsza myśl-no tak, za parę tygodni to już sobie nie pośpię...
jestem z kumpelami w pubie-ciekawe kiedy będę miała siłę i chęci na siedzenie beztrosko przy piwie :/
jestem na zakupach- no tak, za chwilę to będę się z wózkiem użerać i płaczącym dzieckiem między reagałami...
aj... zaboli pewnie w niejednym aspekcie ta zmiana... zwłaszcza, że mam nieodparte wrażenie, że to ja będę miała wszystko na głowie, bo mąż całe dnie w pracy... frustrujące... chyba wolę na chama odpędzać te myśli, bo podłamać się można...

Zgłoś nadużycie #68 27 maja 2011, 18:52

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Doskonale rozumiem Black Rose. Chyba każda z nas ma takie obawyi niemiłe myśli, wątpliwości. Ja jednak na razie staram sie traktować dziecko jako wielką przygodę.  Nie chcę żeby to źle zabrzmiało, ale wiecie - jako taką nowość, taki ekscytujący obiekt obserwacji :)





Zgłoś nadużycie #69 7 czerwca 2011, 0:20

Lolimaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 1943 Podziękowania: 23

gosias napisał(a)

Pewnie że macie rację, nie pamiętam kiedy my z mężem gdzie byliśmy tylko we dwoje ?? ale w sumie o jakoś mi tego nie brakuje, najwspanialsze są chwile, kiedy spędzamy czas we trójkę a niedługo nawet nie czwórkę :) Ale jesli będziecie chciały wyjśc z mężem to zawsze jest instytucja- babcia, no chybaże mieszka daleko-jak u nas. Będzie dobrze, miłośc jaką daje taki maluszek jest najcudowniejsza na świecie i wynagradza wszystko :)


Dokładnie tak jest. To wszystko tak samo przychodzi.
My czasem z mężem wybierzemy się np do kina sami a mała zostaje z babcią albo ciocią. Wszystko da się pogodzić trzeba jedynie nauczyć się dobrej organizacji i rozplanowania dnia.

Zgłoś nadużycie #70 7 czerwca 2011, 8:13

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
I myślę, że trzeba też się samemu tochę mobilizować. Bo może być tak, że ze zmęczenia nie będzie się nam chciało gdzieś wyjść we dwójkę, a trzeba wykorzystywać każdą takąokazję, jaka się nadarzy.