Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

krem na pękające brodawki

Zgłoś nadużycie #31 11 czerwca 2011, 21:47

Lolimaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 1943 Podziękowania: 23

mikusiowa napisał(a)

Ja też płakałam karmiąc małego to była dla mnie najgorsza częśc macierzyństwa. dzielnie znosiłam ten ból tylko do trzeciego miesiaca życia małego. Potem dostal butle bo juz nie dawalam rady.


To i tak długo wytrzymałaś!

Zgłoś nadużycie #32 11 czerwca 2011, 22:14

mikusiowa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1915 Podziękowania: 12
No wiem starałam się byc dzielna.
 

Zgłoś nadużycie #33 11 czerwca 2011, 22:25

kate1980 Zadomowiona
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 107 Podziękowania: 1
ja jak wspomniałam w innym wątku karmiłam pół roku a męczyłam sie z bólem aż 8 tygodni. jednak patrząc z perspektywy czasu nie żałuję :)

Zgłoś nadużycie #34 11 czerwca 2011, 23:28

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
To nie wiem od czego to wszystko zależy. Od tego jak dziecko ssie? Znam osoby co karmią np. do 1,5 roku i je na pewno nie boli, bo nie dalyby rady przecież. Można jakoś zapobiec takim niemiłym przygodom?





Zgłoś nadużycie #35 11 czerwca 2011, 23:46

Lolimaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 1943 Podziękowania: 23

agf napisał(a)

To nie wiem od czego to wszystko zależy. Od tego jak dziecko ssie? Znam osoby co karmią np. do 1,5 roku i je na pewno nie boli, bo nie dalyby rady przecież. Można jakoś zapobiec takim niemiłym przygodom?


Przez dwa i pół miesiaca miałam problem z zatykającymi się kanalikami- ale to jakoś przeszlo. Różne są przyczyny nie tylko maluch źle przystawiony.

Zgłoś nadużycie #36 12 czerwca 2011, 13:19

martula2223 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 828 Podziękowania: 23
matko - a ja myślałam, ze moje 5 tygodnie męczarni to dużo :D ja miałam gryzbice i to było przyczyną. myślę, że to może być jedna z przyczyn niepowodzeń z karmieniem i bólu, inne to złe przystawienie dziecka, nieprawidłowa budowa wędzidełka u dziecka (dziecko wtedy źle chwyta). mi właśnie babka w poradni laktacyjnej sprawdzała czy mały ma dobrą budowę. Karmienie nie powinno bolec - ja wiem,  gdzie popełniałam błędy i dlaczego bolało. jak to skorygowałam - to karmienie jest super :) tylko trzeba poszukac pomocy. teraz we wtorek zabieram do poradni koleżąnkę - urodziła niedawno i jej mały ciągle chce jesc - przez co bolą ją już piersi. babka w poradni laktacyjnej sprawdzi czy on dobrze łapie, najada się i na pewno ej doradzi co robić, żeby było ok
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #37 12 czerwca 2011, 14:35

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Czyli generalnie w razie jakichś trudności czy bólu najlepiej udać się do takiej poradni? A czy położna, która przychodzi do domu po porodzie też może coś pomóc? I w ogóle jak to jest - kiedy ona przychodzi i jak często?





Zgłoś nadużycie #38 12 czerwca 2011, 15:13

gosias Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 1704 Podziękowania: 171
Ogólnie to ta połozna przychodzi, żeby zabaczyc, jak mamie macica się obkurcza, ogląda też dziecko, i właściwie mamy prawo o wszystko ją zapytac, także o karmienie, do mnie przyszła dwa dni po tym jak wróciłam z dzieckiem ze szpitala, ja miałam trudności z karmieniem i ona poradziła mi nakładki, które były dla mnie wybawieniem, potem była jeszcze ze trzy razy chyba, nie pamiętam dokładnie ale wszystkie wizyty były jakoś w ciągu tygodnia. Dała mi swój nr tel. w razie czego mogłam dzwonic...
Hubert&Helena

Zgłoś nadużycie #39 12 czerwca 2011, 17:16

Lolimaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 1943 Podziękowania: 23

gosias napisał(a)

Ogólnie to ta połozna przychodzi, żeby zabaczyc, jak mamie macica się obkurcza, ogląda też dziecko, i właściwie mamy prawo o wszystko ją zapytac, także o karmienie, do mnie przyszła dwa dni po tym jak wróciłam z dzieckiem ze szpitala, ja miałam trudności z karmieniem i ona poradziła mi nakładki, które były dla mnie wybawieniem, potem była jeszcze ze trzy razy chyba, nie pamiętam dokładnie ale wszystkie wizyty były jakoś w ciągu tygodnia. Dała mi swój nr tel. w razie czego mogłam dzwonic...


Ja miałam taką samą - przyjechałą do mnie jak miałam zapalenie piersi i dużą gorączkę, choć limit wizyt był już wyczerpany.

Zgłoś nadużycie #40 12 czerwca 2011, 18:42

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726

gosias napisał(a)

Ogólnie to ta połozna przychodzi, żeby zabaczyc, jak mamie macica się obkurcza, ogląda też dziecko, i właściwie mamy prawo o wszystko ją zapytac, także o karmienie, do mnie przyszła dwa dni po tym jak wróciłam z dzieckiem ze szpitala, ja miałam trudności z karmieniem i ona poradziła mi nakładki, które były dla mnie wybawieniem, potem była jeszcze ze trzy razy chyba, nie pamiętam dokładnie ale wszystkie wizyty były jakoś w ciągu tygodnia. Dała mi swój nr tel. w razie czego mogłam dzwonic...


Dzięki :) Mam nadzieję, że mi też się taka fajna trafi i pomocna.  W sumie dobrze wiedzieć, że można ją o wszystko popytać.





Zgłoś nadużycie #41 12 czerwca 2011, 18:49

Lolimaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 1943 Podziękowania: 23
Po to ona jest :)

Zgłoś nadużycie #42 12 czerwca 2011, 20:51

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Mi to się kojarzy z taką co przyjdzie porządek sparwdzić w mieszkaniu ;P





Zgłoś nadużycie #43 12 czerwca 2011, 21:08

martula2223 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 828 Podziękowania: 23
moja położna nie była zbyt pomocna - przychodziła raz na tydzie przez miesiac czy jakoś tak. dawała wykład o pielęgnacji i rozwoju w danym tygodniu. oglądała małego. zdjęla szwy moje. no a na pytanie czemu tak sutki bolą - powiedziała, ze będą boleć do 6 tygodnia aż się zahartują. trochę racji miała bo bolały 5 tygodni - ale prze grzybice i złe przystawianie. Nie wszystkich bolą. także - o wiele lepsze są te kobitki w poradniach laktacyjnych - one umieją sprawić cuda w problemach z piersiami :)
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #44 12 czerwca 2011, 21:26

mikusiowa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1915 Podziękowania: 12
moja położna przyjechala dwa dni po tym jak wrocilismy do domku. ogladnela malego spytala sie jak tam ja sie czuje i tyle ja widzialam. Powinna byc na 8 wizytach a byla na jednej.
 

Zgłoś nadużycie #45 12 czerwca 2011, 21:30

martula2223 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 828 Podziękowania: 23
im się chyba nie płaci za wiyty - tzn fundusz im płaci chyba za ilość osób do których jadą. także pewnie jej się nie chciało. tak coś mi mówiła ta moja - bo ja jej podpisywałam że przyjeżdzała - a ona mówiła, że to i tak bez sensu bo kasy za to nie dostaje. chyba, ze coś zle zrozumiałam
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #46 12 czerwca 2011, 22:45

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Szkoda, że czasem tak jak u Mikusiowej się zdarza. W końcu po coś one są skoro są...





Zgłoś nadużycie #47 12 czerwca 2011, 22:55

Lolimaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 1943 Podziękowania: 23
Ja na swoją naprwdę nie moge narzekać. Przyjechała przed porodem pogadałyśy i było ok. Gdy urodziła akurat miała dyżur i przyszła po mnie i mówi czemu to ja do niej nie dzownie że rodzę :D przyszła by mi potoważyszyć :) zabrała mnie z porodówki na salę. I mówi wiesz co tu cię położymy w pustej żebyś sobie odpoczęła :)
Po porodzie przyjeżdzała i ogladła zwłaszcza pępek. Odpowiadała na wszystkie pytania. Doradzała różne naturalne sposoby na soki, które miały poprawić hemoglobinę bo bardzo mi spadła po porodzie. Zdejmowąła mi szwy i przyniosłą ocenisept, który mi zostawiła w prezencie : za każdym razem wpisywała wszystko w ksiązeczce zdrowia maluszka. Nie sprawdzała pożadku ani nic takiego.

Zgłoś nadużycie #48 13 czerwca 2011, 8:58

mikusiowa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1915 Podziękowania: 12
Skoro maja w umowie z NFZ 8 wizyt to niech przyjedzie na nie. Jak ja potrzebowalam to jej po prostu nie bylo i po co to wszystko.
 

Zgłoś nadużycie #49 13 czerwca 2011, 10:32

Lolimaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 1943 Podziękowania: 23
Ja zgłaszałam, ze jestem w ciąży jeszcze przed porodem. Była u mnie pod koniec ciąży poraz pierwszy.

Zgłoś nadużycie #50 13 czerwca 2011, 13:32

mikusiowa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1915 Podziękowania: 12
Ja nie zgłaszałam położnej ze jestem w ciąży.