Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Konkurs: Uczymy tolerancji

  •  

Zgłoś nadużycie #11 20 lipca 2012, 12:54

Mia Moderator
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 149 Podziękowania: 67
W tym wątku umieszczamy wypowiedzi konkursowe. Szczegóły znajdziecie tutaj: http://fajnamama.pl/konkurs-uczymy-tolerancji/

Zgłoś nadużycie #12 22 lipca 2012, 21:46

Syska Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8227 Podziękowania: 1312
Tolerancja - termin stosowany w socjologii, badaniach nad kulturą i religią. W sensie najbardziej ogólnym oznacza on postawę wykluczającą dyskryminację ludzi, których sposób postępowania oraz przynależność do danej grupy społecznej może podlegać dezaprobacie przez innych pozostających w większości społeczeństwa. W okresie reformacji pojęcie to było stosowane w odniesieniu do mniejszości religijnych. Obecnie termin ten obejmuje również tolerancję różnych orientacji seksualnych oraz odmiennych światopoglądów.

Zasada tolerancji jest kontrowersyjna. Liberałowie twierdzą, że z góry skazuje ona na „tolerowane” zwyczaje i zachowania, które są odstępstwem od normy. Może też upoważniać ludzi sprawujących władzę do zwalczania odmienności. Zamiast tego proponują pojęcie moralności obywatelskiej i pluralizmu. Zwolennicy tradycyjnego fundamentalizmu krytykują tolerancję, gdyż widzą w niej formę moralnego relatywizmu. Ci, którzy ją popierają, definiują ją jako poszanowanie odmienności. Z drugiej zaś strony uważają, że termin ten w wąskim znaczeniu jest bardziej użyteczny, gdyż nie implikuje fałszywej aprobaty nieakceptowanych postaw społecznych. Tolerancja jest historycznie zmienna. Współcześnie tolerancja jest szeroko uznana na całym świecie, ale bywa też kwestionowana i naruszana

Zaczęłamod definicji i zadania samej sobie pytania czy jestem tolerancyjna. Owszem , kiedy chodzi o ludzi innych narodowosci, oczywiscie jesli chodzi o ludzi niepełnosprawnych. Ale na tym nie konczy sie pojecie tolerancji. Mimo ze temt dotyczy "nauki tolerancji" to nie moge powiedziec ze toleruje pary homaseksualne ktore staraja sie o adopcje dziecka. Sami homoseksualisci mi nie przeszkadzaja , jesli sie nie afiszuja ze swoja odmiennoscia. Mysle tez ze nigdy nie powiem mojemu synowi ze to takie normalne aby dwie panie czy mezczyzni wychowywali dziecko poniewaz patologia rodzi patologie a ja chce zeby moje dziecko nie było "skrzywione". Oczywiscie nie oznacza to ze bede uczyc dziecka nienawisci, oj nie. Chce go nauczyc powszechnie obowiazujacych schematow. Tak samo jak marichuana jest u nas nielegalna tak formalizowanie takich zwiazkow i to chce mu na chłodno przekazac bez budzenia agresji. Moi rodzice wychowałi mnie w taki sposob i mysle ze wychowali mnie na dobrego tolerancyjnego człowieka. Jesli moj syn taki bedzie bede z niego dumna :)
 
 "Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem , ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"






Zgłoś nadużycie #13 23 lipca 2012, 8:59

Wiolusia Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 1339 Podziękowania: 532
Edwil zgadzam się z Tobą. Bycie homoseksualistą nie jest kwestią wyboru, to jest niezależne od człowieka. Jeśli osoba jest dobra, uczciwa i jest homoseksualistą ma prawo godnie żyć, być akceptowana.
"Najzabawniejsze" w Polsce, zresztą nie tylko u nas jest to, że kościół, który ma ogromny wpływ na życie ludzi tyle mówi o miłości, ale gdy jest dwójka osób, tej samej płci, które się kochają, żyją razem w pierwszej kolejności są napiętnowani właśnie przez kościół i takiej reakcji uczą się ludzie:/ czyli to jest na zasadzie: Bóg kocha wszystkich- ale z wyjątkami? Wg nich lepiej, żeby dwoje ludzi przeciwnej płci byli razem, w związku małżeńskim oczywiście i razem wychowywali dzieci, byli razem, nawet jeśli jedno z rodziców jest "katem" i rozwód jest niedopuszczalny. Myślenie kategorią: jak wybrałeś tak się męcz. Z kolei homoseksualiści, którzy zgodnie wychowują dziecko, stwarzając mu przytulny dom zawsze będą napiętnowani- bo to przecież nie po bożemu:/
Za kilka miesięcy na świat przyjdzie moje pierwsze dziecko. Ze wszystkich sił będę się starać wpoić mu zasady tolerancji, nie chcę, żeby oceniało i krytykowało ludzi przez pryzmat tego, np. jak wyglądają. Ja wychodzę z założenia, że każdy ma prawo żyć po swojemu i nie mamy prawa krytykować czyiś wyborów. Życie ma się jedno- ważne jest, aby przeżyć je zgodnie przede wszystkim z sobą. Ja nigdy nie zwracałam uwagi na to, co ludzie powiedzą, tylko robiłam to, co uważałam za słuszne i chcę tego nauczyć mojego Syna.


Zgłoś nadużycie #14 23 lipca 2012, 12:00

Syska Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8227 Podziękowania: 1312
Homoseksualizm jest nietolerowany przez kosciol poniewaz nawet w Pismie Świetym jest o tym mowa ze to nie godzi. A homoseksualizm jest jest leczona powszechnie choroba ;) Ostatnio nawet prowadziłam na ten temat dyskusje z moja ciotka ktora jest lekarzem psychiatra i ma takich pacjentow ze wzgledu na klasyfikacje tej choroby. A to ze piszecie ze nikt nie reaguje na to ze w zwiazku heteroseksualnym jest przemoc to sie mylicie. Nie u wszystkich panuje znieczulica. Tez nie wszyscy sa agresywni w stosunku do "obscenicznego" całowania sie ludzi tej samej plci. Ja np nie lubie jesli ludzie w sposob czasem niesmaczny sie caluja. Niezaleznie od płci pary :) Tak samo jak zwracam ludza uwage o to ze przeklinaja czy pala w miejscu publicznym.
 
 "Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem , ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"






Zgłoś nadużycie #15 23 lipca 2012, 17:22

magga Gotowa na wszystko
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 933 Podziękowania: 33
Jesli chodzi o tolerancje to napewno naucze moje dziecko tolerancji. Mam "roznych" znajomych co maja i dzieci chore, jeden jest homoseksualista, kolezanka za mlodu "odwalala" i ma pociete rece, zreszta mysle ze dziecko napewno bedzie tolerancyjne poniewaz ja sama jestem osoba chora (jak wiekszosc wie chodze w peruce), mam duzo tatuazy itd. Sama przezylam podczas porodu zle traktowanie z powodu mojego wygladu. Poniewaz nawet w ciazy nie bylam "duza", juz od dawna mam tatuaze wiec jak lekarze mnie zobaczyli uznali ze jestem "kryminalistka i narkomanka" :/ Bylam w totalnym szoku.. Ja jestem nauczona ze nie nalezy oceniac ludzi po wygladzie, bo to ze ktos sie "wyroznia z tlumu" nie oznacza ze jest gorszy lub zly. Trzeba poznac osobe dopiero pozniej sie wypowiadac :) Jezeli chodzi o homoseksualizm mysle ze nie przeszkadzaja mi jako para ale jak by zaczeli sie przy mnie calowac to raczej czula bym sie ... zniesmaczona.. I nie chodzi mi tylko o pary Facet-Facet ale tez o Kobieta-Kobieta. jesli chodzi o obcokrajowcow to mysle ze jest to normalny widok :) Czlowiek to czlowiek :) Nie wazne jaki kolor skory, plec.. Wszyscy jestesmy ludzmi i powinnismy sie szanowac. Rownosc to podstawa :)

Troche pogmatwane ale mam mala na rekach i ciezko sie pisze i uklada normalne zdania gdy babel ciagnie mnie za nos ;) :P

Zgłoś nadużycie #16 24 lipca 2012, 10:39

angelusia Świeżo upieczona
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 6 Podziękowania: 0
Ja swojego synka zamierzam uczyć tolerancji od najmłodszych lat!!! Sama spotkałam się z wieloma przykrościami w szkole, z racji tego że byłam dość pulchna... Te dzieci tolerancji uczone na pewno nie były!!! Mój syn ma wyrosnąć na człowieka, który poda rękę słabszemu , nie wyśmieje inwalidy lub człowieka inaczej od niego ubranego. Ja mu w tym pomogę...

Zgłoś nadużycie #17 24 lipca 2012, 14:07

edyta.s Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 3628 Podziękowania: 600
Tolerancja (z języka łacińskiego tolerare - "znosić", "cierpieć"), świadoma zgoda na wyznawanie i głoszenie przez innych ludzi poglądów, z którymi się nie zgadzamy, oraz na wybór sposobu życia uważanego przez nich za właściwy, chociaż go nie aprobujemy. Tolerancja oznacza rezygnację ze stosowania przymusu wobec innych. (onet.wiem)
No więc ja uważam się za osobę jak najbardziej tolerancyjną i chciałabym, żeby moja córcia również taka była. Jak jej w tym pomóc? oczywiście swoim przykładem: widząc na ulicy czarnoskórego czy azjatę nie robię wielkich oczu, tylko traktuję to jak coś zupełnie normalnego i naturalnego ( mieszkam w turystycznej miejscowości więc mamy często podróżnych innych ras czy narodowości). Oczywiście moja Mała jest jeszcze malutka, ale już teraz spotkałam się z fajną rzeczą i byłąm na prawdę zaskoczona - otóż kupiłam książeczkę taką specjalnie dla maluszków i była o częściach ciała. Ku mojemu zaskoczeniu ( pozytywnemu) - rączki i nóżki pokazywała małą czarnoskóra dziewczynka - cieszę się że wydawcy książeczek dla najmłodszych zzwrócili na to uwagę by nie tylko ukazywać na obrazkach dzieci białej rasy, ale także azjatów czy afrykańczyków :) no więc na podstawie tego obrazka uczymy się gdzie są rączki bez żadnych emocji związanych z kolorem skóry - po prostu - na obrazku jest dziewczynka, która ma rączki. Oczywiście klasyką jest wierszyk "murzynek Bambo" - też go czytujemy z malutką :) Nasza miejscowość jest też uzdrowiskowa, a więc często zdarzają się turnusy osób niepełnosprawnych i też ja i mam nadzieję,że w pzryszłości moja córcia będzie bardzo pozytywnie do tych osób nastawiona. Mam w rodzine chłopca z zespołem Downa i jest przez nas traktowany jak zwykły a nie chory chłopiec. Posiadanie kogoś niepełnosprawnego w rodzinie na prawdę otwiera szeroko oczy. Na wszystko. Widząc chore dzieci zawsze się do nich uśmiecham bo one bardzo potzrebują czyichś uśmiechów. Jeśli chodzi o osoby o innej orientacji seksualnej, czy nawet chcących zmienić płeć to też jestem wobec nich tolerancyjna - oczywiście tak jak dziewczyny wcześniej pisały jeśli nie demonstrują za bardzo swoich uczyć - po prostu to jest dla mnie niesmaczne...Znam parę gejów - są bardzo wartościowymi osobami ale na szcęście nie demonstrują swoich uczuć przy mnie - po prostu wiedzą co to takt. Mimo to nie wyobrażam sobie ich wychowujących dziecko... Dziecko powstaje przez kontakt kobiety z mężczyzną i nie ma innej opcji... Nie ma możliwości by kobieta w kontakcie z kobietą zaszłą w ciążę - dlatego coś co nie powstaje w sposób naturalny wg mnie nie ma racji bytu ( myślę tu o adopcjach przez pary homoseksualne). Znam też dziewczynę, zmieniającą płeć i odwrotnie - chłopaka który jest teraz w trakcie przemiany... Tak naprawdę to przykro patzreć na osoby czujące się jak intruzi we własnych ciałach - a jeszcze przykrzej jak wszyscy w około się z nich śmieją... absolutnie nigdy się z nich nie podśmiewałam - jedyne co mogłąm i mogę to współczuć że tak ciężko jest żyć w tak małej mieścinie jak nasza - gdzie wszyscy wszystko i o wszystkich wiedzą... Co do osób w okularach, otyłych itp - bo wiem,że dzieci w wieku przedszkolnym/szkolnym często się z nich naśmiewają to myślę, że trzeba po prostu z dzieckiem usiąść porozmawiać - wytłumaczyć, ze wygląd niektórych osób jest od nich nie zależny - często spowodowany chorobą czy wypadkiem - tzreba uczyć dzieci ,że Najważniejsze jest to co co nosimy w środku a nie na zewnątrz - to, że Ola ma nie firmową bluzeczkę, Kuba nosi okulary - nie znaczy że są przez to mniej wartościowymi ludźmi...wszystko jeszcze przedemną ale mam nadzieję że moja córcia będzie osobą tolerancyjną - mam nadzieje, że nigdy nie przyjdzie jej do głowy pokazywać na kogoś palcem czy wyśmiewać się ze wzglę du na odmienność. Mi pomaga ( i właściwie nie wiem skąd u mnie się to wzięło - bo napewno nie od rodziców:/) wyobrażenie sobie co musi czuć druga osoba - zawsze tak miałam - pomyślałam co może poczuć ktoś po moich słowach - czy będzie smutna, rozpłacze się itp. I mam nadzieję , że nauczę córci tego współodczuwania... żeby potrafiła się wczuć w sytuację innych..


Zgłoś nadużycie #18 24 lipca 2012, 15:22

kwiatek21 Zadomowiona
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 57 Podziękowania: 1
Być tolerancyjnym...hmm łatwo sie mówi, ale jak tu naczyć małe dziecko tolerancji...?  Otóż ja uważam, że to jest bardzo proste zadanie... Dzieci tak naprawdę nie znają granic jakie tworzymy my dorośli. Dla dziecka nie istotne jest to, czy jego koleżanka/kolega to Polak, Niemiec czy Japończyk, najważniejsza jest fajna zabawa. Podobnie jest z nowymi, nieznanymi zwyczajami np.obcokrajowców. To co nowe ciekawi dziecko, jest w nim chęć poznawania, próbowania, zdobywania nowych doświadczeń. W nauce tolerancji najważniejszą rolę odgrywamy MY- rodzice służąc jako przykład. Jeśli nie będziemy okazywali nietolerancji wobec osób innej wiary, narodowości, orientacji seksualnej to dla dziecka to będą normalne osoby mające po prostu inne zwyczaje i będa do nich podchodzić zupełnie naturalnie, bez wstydu, wytykania palcami, wyśmiewania. Gdy natomaist będziemy przezywać takie osoby, unikać ich, czy dziwnie zachowywać się w ich towarzystwie dziecko natychmiast to wyczuje i będzie się zachowywało podobnie. Dlatego uczmy dzieci, że świat jest piękny właśnie taki jaki jest - z całym bogactwem kultur, rółżnorodnością, innością ludzi.... bo przecież gdyby wszyscy byli tacy sami, świat byłby szalenie nudny.

Zgłoś nadużycie #19 27 lipca 2012, 23:01

dora27 Supermama
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 21599 Podziękowania: 3900
Tolerancja w naszym życiu jest bardzo ważna, dzięki temu szanujemy innych ludzi niezaleznie od tego jaki mają kolor skóry, wiarę, niepełnosprawność czy pochodzenie. Tolerować jedynie nie można złego charakteru, wtedy trzeba dać do zrozumienia że takie złe traktowanie nie jest w porządku. Ja jestem osobą z natury tolerancyjną, szanuję kazdą decyzję i zdanie osoby. Gdy ktoś jest innej orientacji i chce adoptować dziecko, albo decyduje się na aborcję to nie wytykam tej osoby palcam i ani nie obgaduje, bo to nie moja sprawa i tak musi być, mimo ze mam inne zdanie. To jest życie innego człowieka i ten człowiek bierze na to swoją odpowiedzialność nie ja, ja mogę go tylko tolerować w moim życiu bo przecież nie wolno mi nikogo krzywdzić bo z jakiej racji? przeciez ja nie doznałam krzywdy od nikogo więc i ja się nie czepiam. Mieszkam w Londynie i tutaj nie ma takiej wrogości, tu ludzie sa bardziej tolerancyjni, powiem ze nawet bardziej niż w Polsce. Moja Irminka codziennie widuje twarze obcych ludzie w Tesco, czy to czarnych czy ze skośnymi oczyma a może nawet arabów i wszyscy się nią zachwycają, dla nich biała rasa nie jest dziwna, więc czemu dla nas miałaby być dziwna? człowiek jak każdy inny jest taki sam bo ma serce i rozum. Tak więc Irminka będzie od małego wiedziała że należy być tolerancyjnym bez względu na wszysto, jedynie nie może tolerować złego charakteru czyli tych osób co by ją skrzywdzili, wierzę ze wyrośnie na silną dziewczyne i będzie mogła podołać takim problemom :)




Zgłoś nadużycie #20 29 lipca 2012, 22:57

agawicia Świeżo upieczona
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 3 Podziękowania: 0
Pamiętaj rodzicu kochany,
jeżeli chcesz by twój smyk był dobrze wychowany,
spójrz na swoje zachowanie,
bo dzieci uczą się przez naśladowanie.
Jeśli dobry przykład im dasz,
będą tolerancyjne-pewność masz.
Kilka zasad zapamiętaj,
nie są trudne więc nie pękaj.
1. Nie wyszydzaj, nie wyśmiewaj,
czyjąś odmienność doceniaj.
Dzieci wszystko usłyszą, dzieci wszystko zobaczą,
tego co teraz powiesz kiedyś ci nie wybaczą.
Więc gdy widzisz na ulicy panią w dziwnym stroju,
co jest wesoła i pełna humoru,
zwróc dziecku uwagę na dobre jej strony,
a nie mów do niego:"spójrz jaki z niej stwór udziwniony".
2. Kolor skóry każdy inny ma
i to jest sprawa oczywista.
Dziecku tłumacz, że tak to już jest,
każdy w innym kraju rodzi się,
każdy innych rodziców ma,
dlatego jego skóra jest inna.
A słów "żółtek", "murzyn" nie używamy,
bo nimi kogoś obrażamy.
3. Pan z panem idą sobie ulicą,
z pewnością wielu nie zachwycą.
Ty jednak swoje masz zdanie
i nie przeszkadza ci pan z panem.
Twoje dziecko to zaobserwuje
i jego też to nie krępuje.
4. Na świecie jest ludzi wielu
więc pamiętaj przyjacielu,
że każdy w innym mówi języku,
a tych języków jest bez liku.
Gdy ktoś podchodzi na ulicy,
i pyta o drogę do innej dzielnicy,
choć mówi niezrozumiale,
ty się nie poddawaj wcale.
Wspólnymi siłami, a nawet gestami,
dojdziecie do porozumienia sami.
Malec zobaczy, że pomocny jesteś,
grzecznie, cierpliwie komuś pomogłeś.

Podstawowe zasady już znasz,
nauczyć tolerancji radę dasz.
Zapamiętaj jedno bo to ważne jest,
dawaj dobry przykład a będzie ok.

Zgłoś nadużycie #21 31 lipca 2012, 12:39

Mia Moderator
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 149 Podziękowania: 67
Cześć dziewczyny. Trzeba przyznać - interesująca lektura :) Bardzo mądrze prawicie i głęboko wierzymy, że wasze dzieciaki wyrosną na fajne, dobre osóbki. A Bajki Pomagajki otrzymują agawicia, bo w swoim wierszyku zawarła najwięcej konkretnych rad, oraz edyta.s, bo bardzo spodobało nam się to, co napisała o współodczuwaniu.
A za kilka dni kolejny konkurs :) Do usłyszenia!

Zgłoś nadużycie #22 31 lipca 2012, 14:23

edyta.s Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 3628 Podziękowania: 600
Dziękuję :) adres wysłać tak jak zawsze na e-mail? :)


Zgłoś nadużycie #23 31 lipca 2012, 20:41

agawicia Świeżo upieczona
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 3 Podziękowania: 0
Ja również dziękuję :-) bardzo się cieszę i gratuluję koleżance. Odpisałam już na e-mail :-)

Zgłoś nadużycie #24 31 lipca 2012, 20:51

Syska Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8227 Podziękowania: 1312
Gratulacje Dziewczyny.
 
 "Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem , ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"






  •