Sezon jesienno-zimowy wcale nie musi bliski być koszmarowi!
Okres ten dla naszej pociechy może być w walce o odporność cenny,
gdyż hartowanie malca,na przyszłość jego zdrowia ,ma wpływ zbawienny!
Zasady trzymam się stałej ,
spacery urządzam nawet mimo temperatury małej!
Deszcz ,plucha, mróz czy śnieg!?
Na zdrowym powietrzu ,zdrowy oddech!!!
Hartowanie pomaga unikać choroby,
Minimum dwie godziny na dworze spędzamy,
a i co ważne -dziecka nie przegrzewamy!
Jako że moje aniołki już biegają ,
grubo się na dwór nie ubierają!
Czasem słyszę starszych pań gderanie ,że jest za zimno i małe zachorują ,
ale ich "dziwne dobre rady" na posłuchanie nie zasługują!
Niech wiatr smaga policzki ,niech mróz kolorów im nadaje,
odporność w ten sposób się staje!!!!
Miernikiem ciepła jest dla mnie ich kark ,
a nie kolor policzek ,nosa ...
W domu temperatura od lat nie zmienna,
w dzień 20 w nocy 18 ,
nawilżacz powietrza dba o wilgotność odpowiednią!
Wietrzę mieszkanie przy każdej sposobności,
by zwalczyć wirusy i suchość powietrza!
Kąpiele urządzam im niezbyt gorące,
to ma także wpływ na ich odporność kojące!
Dieta bogata w ryby ,owoce ,warzywa i ciemne pieczywo,
pozwala zwalczyć choroby ogniwo!
Niestety czasem tak bywa,że gorączka moich córek nie omija!
Co wtedy robię ,ja fajna mama?
Zachowuję zimną krew!
Monitoruję temperaturę stale,
gdy nie przekracza 38 stopni nie staram się jej zmniejszyć!
Wiem ,że w ten sposób organizm dzieci walczy z wirusami!
Toczy wojnę z bakteriami!
Gdy bariera 38 stopni zostaje przekroczona,moja batalia przeciw niej zostaje wytoczona!
Kąpiel urządzam ,ale wbrew pewnym mitom nie zimną ,
ale o dwa stopnie góra od temperatury ciała niższą,
Temperatura wody działa na dzieci odprężająco i uspokajająco,
Dbam by się nie odwodniły,
pijają herbatę z maliny!
Lub mleko z miodem !
robię także syrop z cebuli wg receptury prababci!
Dodaję do niego czosnku i cytryny!
Natura przecież to najlepsze lekarstwo!
Nie ubieram grubo i nie nakrywam kołderkami,
lekkie bawełniane ubranka,
ha-temperatura zejdzie następnego ranka!
Przez cały czas temperaturę kontroluję!
Gorączką się nie stresuję!
Gdy temperatura zaś nie spada ,
środek obniżający ją podaję ,
nie pomaga?Do pediatry się udaję!
Złota rada na okres gorączki,
nie denerwować się i nie przesadzać!
Dziecko potrzebuje mamy do walki gotowej ,
a nie gorączką przerażonej!