Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

kompletowanie wyprawki dla malucha

Zgłoś nadużycie #1431 4 września 2011, 13:25

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

Aga.W napisał(a)

no urodzil sie o prawie kg wiekszy niz usg wskazywalo :) wiec ciuszki na 56 to ja sobie moge zalozyc na stope :P  
mimo ze wzrostu mial 55 to juz ubranka nie pasuja na 56 :/ gniota mu jajka :P a tak byc nie moze!!


no ja z synem miałam tak samo- miał niby tylko 54 cm, ale 4 kg i prawie nic na 56 nie bylo dobre- bo syn dla odmiany był długonogi i miał długie stopy. Najmniejsze śpiochy nawet nie dawały się dociągnąć na ramionkach by je zapiąć :) a stopy prawie wszystkie były za małe i mu szew pięty wypadał czasem nawet na środku stopy :(


Zgłoś nadużycie #1432 4 września 2011, 20:23

snoopy90 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 187
ja juz nie dopkupuje na 56cm najwyzej bede na 62 zakladac po kilku dniach juz nie bedzie za duze :D


http://oliwunia.blogspot.com/




Zgłoś nadużycie #1433 4 września 2011, 21:41

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726

mamaela napisał(a)

no ja z synem miałam tak samo- miał niby tylko 54 cm, ale 4 kg i prawie nic na 56 nie bylo dobre- bo syn dla odmiany był długonogi i miał długie stopy. Najmniejsze śpiochy nawet nie dawały się dociągnąć na ramionkach by je zapiąć :) a stopy prawie wszystkie były za małe i mu szew pięty wypadał czasem nawet na środku stopy :(


U mnie na odwrót - ciuszki, które były opisane jako 0-3 m. są za duże, stopa wypada w środku nogawki... 62 tak samo za duże i pływa w nich, więc radzimy sobie z 3 pajacami i 1 śpiochami na 56, bo więcej  w tym rozmiarze nie mamy ;)





Zgłoś nadużycie #1434 4 września 2011, 21:53

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

agf napisał(a)

U mnie na odwrót - ciuszki, które były opisane jako 0-3 m. są za duże, stopa wypada w środku nogawki... 62 tak samo za duże i pływa w nich, więc radzimy sobie z 3 pajacami i 1 śpiochami na 56, bo więcej  w tym rozmiarze nie mamy ;)


czyli z tymi ubrankami to loteria jest- albo się utrafi albo nie :)


Zgłoś nadużycie #1435 5 września 2011, 8:35

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532

agf napisał(a)

U mnie na odwrót - ciuszki, które były opisane jako 0-3 m. są za duże, stopa wypada w środku nogawki... 62 tak samo za duże i pływa w nich, więc radzimy sobie z 3 pajacami i 1 śpiochami na 56, bo więcej  w tym rozmiarze nie mamy ;)


hehe ja też miałam tak dużo ubranek jak się Majka taka "ogromna" urodziła-z tą różnicą,że ona nawet w 56 się początkowo topiła i miałam raptem 2szt bodów na 50 ;)

Zgłoś nadużycie #1436 5 września 2011, 10:05

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726

Black_rose napisał(a)

hehe ja też miałam tak dużo ubranek jak się Majka taka "ogromna" urodziła-z tą różnicą,że ona nawet w 56 się początkowo topiła i miałam raptem 2szt bodów na 50 ;)


To i tak dobrze, że miałaś :) Mi zeby rozmiar 50 kupić nawet przez myśl nie przeszło... ;)





Zgłoś nadużycie #1437 5 września 2011, 10:20

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

agf napisał(a)

To i tak dobrze, że miałaś :) Mi zeby rozmiar 50 kupić nawet przez myśl nie przeszło... ;)


no bo w większości sklepów to mają od 56 ubranka, a te mniejsze dedykowane wcześniakom to raczej w porządnych, czytaj droższych sklepach można dostać... ja takim mini mini chyba nie mam wcale, jakieś jedne śpiochy takie mam od przyjaciółki, że się śmiałam że jak dla lalki sa i tyle


Zgłoś nadużycie #1438 8 września 2011, 15:02

Kasiula260 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 2172 Podziękowania: 340
Przeczytałam cały wątek :)
Muszę przyznać, że wiele rzeczy się stąd dowiedziałam :) BArdzo fajne forum!
Nasz Okruszek urodzi się prawdopodobnie w listopadzie, wiec jeszcze troszke czasu mamy, ale coraz mniej... 
Wózek kupią nam prawdopodobnie moi rodzice, a łóżeczko czeka wybrane na allegro :)  
O takie: http://allegro.pl/lozeczko-mis-serca-haft-materac-moskitiera-darland-i1795556709...
Bardzo mi się podoba zestaw kolorystyczny "miś w pastelowych paseczkach"....co myślicie? :)
Ubranka już mam wyprane i wyprasowane :) Większość moja mama prasowała ( bo uwielbia takie ciuszki prasować), zresztą to prasowanie to naprawdę była dla mnie przyjemność :)
Nasz Okruszek urodził się 04.11.2011r. :)

Zgłoś nadużycie #1439 8 września 2011, 15:31

snoopy90 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 187
mi te prasowanie zrobilo przyjemnosc chociaz wczesniej nic nie prasowałam to nawet kupilam teraz swoja deske i zelazko i bede prasowac


http://oliwunia.blogspot.com/




Zgłoś nadużycie #1440 8 września 2011, 15:48

Karolinia Supermama
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 6220 Podziękowania: 719

snoopy90 napisał(a)

mi te prasowanie zrobilo przyjemnosc chociaz wczesniej nic nie prasowałam to nawet kupilam teraz swoja deske i zelazko i bede prasowac


Niestety nie ma wyjścia przy maluszku ;) Ja prasowanie tez średnio lubię, ale wczoraj udało mi się skończyć, więc teraz do porodu i pierwszych brudów mam spokój 8)
Zawsze razem:*



Zgłoś nadużycie #1441 8 września 2011, 15:54

Kasiula260 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 2172 Podziękowania: 340
Jak mężowi prasuję czy sobie to tak się nie cieszę, ale te maleńkie ubranka aż się do mnie uśmiechały :)
Nasz Okruszek urodził się 04.11.2011r. :)

Zgłoś nadużycie #1442 8 września 2011, 16:14

zuzkaa123 Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 3149 Podziękowania: 540
A jak szybciutko sie te malunie rzeczy pracuje :)

Zgłoś nadużycie #1443 8 września 2011, 16:17

balbinka26 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 61 Podziękowania: 2

Kasiula260 napisał(a)

Przeczytałam cały wątek :)
Muszę przyznać, że wiele rzeczy się stąd dowiedziałam :) BArdzo fajne forum!
Nasz Okruszek urodzi się prawdopodobnie w listopadzie, wiec jeszcze troszke czasu mamy, ale coraz mniej... 
Wózek kupią nam prawdopodobnie moi rodzice, a łóżeczko czeka wybrane na allegro :)  
O takie: http://allegro.pl/lozeczko-mis-serca-haft-materac-moskitiera-darland-i1795556709...
Bardzo mi się podoba zestaw kolorystyczny "miś w pastelowych paseczkach"....co myślicie? :)
Ubranka już mam wyprane i wyprasowane :) Większość moja mama prasowała ( bo uwielbia takie ciuszki prasować), zresztą to prasowanie to naprawdę była dla mnie przyjemność :)


już masz wszystko wyprane i wyprasowane-szybka jesteś a termin masz na koniec listopada czy początek?ja mam termin na początek grudnia i myślałam żeby dopiero prać i prasować pod koniec listopada żeby się nie zakurzyło :-)

Zgłoś nadużycie #1444 8 września 2011, 16:28

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

balbinka26 napisał(a)

już masz wszystko wyprane i wyprasowane-szybka jesteś a termin masz na koniec listopada czy początek?ja mam termin na początek grudnia i myślałam żeby dopiero prać i prasować pod koniec listopada żeby się nie zakurzyło :-)


uwierz zrób to zdecydowanie szybciej- poczatek listopada to najpóźniej jak masz termin na grudzień- zakurzy się ?? no co Ty będziesz je na zewnątrz trzymać, bez przesady w szafce zamkniesz i będzie ok. Chyba że planujesz remont i brudne prace w domu.
A zacznij wcześniej bo dziecko może się pospieszyć na ten świat- jak masz termin na początek grudnia to równie dobrze możesz urodzić w połowie listopada. Poza tym pod koniec listopada to Ty będzie się pewnie czuła tak, że marzyć będziesz tylko o wygodnym położeniu się a nie o schylaniu do pralki a tym bardziej staniu przy desce i prasowaniu- kręgosłup odmówi posłuszeństwa jak nic i brzuch coraz większy będzie przeszkadzał.
A poza tym takie wszystko gotowe i poukładane dla dziecka na jakiś miesiąc przed proodem daje ogromny komfort psychiczny mamie, jest spokojna że wszystko ma gotowe i pozostaje jej tylko czekać na poród- żadnych nerwowych ruchów... to pomaga!! :)


Zgłoś nadużycie #1445 8 września 2011, 16:54

balbinka26 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 61 Podziękowania: 2

mamaela napisał(a)

uwierz zrób to zdecydowanie szybciej- poczatek listopada to najpóźniej jak masz termin na grudzień- zakurzy się ?? no co Ty będziesz je na zewnątrz trzymać, bez przesady w szafce zamkniesz i będzie ok. Chyba że planujesz remont i brudne prace w domu.
A zacznij wcześniej bo dziecko może się pospieszyć na ten świat- jak masz termin na początek grudnia to równie dobrze możesz urodzić w połowie listopada. Poza tym pod koniec listopada to Ty będzie się pewnie czuła tak, że marzyć będziesz tylko o wygodnym położeniu się a nie o schylaniu do pralki a tym bardziej staniu przy desce i prasowaniu- kręgosłup odmówi posłuszeństwa jak nic i brzuch coraz większy będzie przeszkadzał.
A poza tym takie wszystko gotowe i poukładane dla dziecka na jakiś miesiąc przed proodem daje ogromny komfort psychiczny mamie, jest spokojna że wszystko ma gotowe i pozostaje jej tylko czekać na poród- żadnych nerwowych ruchów... to pomaga!! :)


skoro tak mi radzisz to cię posłucham jeśli o mnie chodzi to jestem za bo już nie mogę się doczekać jak będę układać te kochane ubranka i przynajmniej będę mieć zajęcie bo mnie już nerwica bierze z tych nudów!!!!!!!

Zgłoś nadużycie #1446 8 września 2011, 17:00

Karolinia Supermama
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 6220 Podziękowania: 719
Dokładnie, Ela ma rację- jak Ci wypadnie tak jak mi że zabieraja do szpitala i niewadomo czy wrócimy już oddzielnie czy nie a ja myślę o tym że jejuuu!! Przecież jeszcze 5 tyg, nie ma łóżeczka, nic nie przygotowane!!! I tylko ciśnienie podnosisz sobie niepotrzebnie. Dizs jeździłam  już do gin z tym komfortem ,że w sumie wszystko gotowe, mogą mnie ciąć ;) A Malusia już na tyle duża i wykształcone ma wszystko, więc raczej nic nam nie grozi :) I lajcik ;)
Zawsze razem:*



Zgłoś nadużycie #1447 8 września 2011, 17:06

Kasiula260 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 2172 Podziękowania: 340

balbinka26 napisał(a)

już masz wszystko wyprane i wyprasowane-szybka jesteś a termin masz na koniec listopada czy początek?ja mam termin na początek grudnia i myślałam żeby dopiero prać i prasować pod koniec listopada żeby się nie zakurzyło :-)


Termin mam na 11.11.2011 :) Data genialna :)
Tylko okazuje się, że Małemu się spieszy na świat i jest już bardzo nisko w brzuszku ( moim bardzo małym brzuszku-swoją drogą), a do tego mam krótką szyjkę macicy, wiec wątpie abyśmy dotrwali do tej daty :( Dlatego też już wszystko szykuję na przyjęcie Maluszka...
Chociaż teraz więcej leże i mam nadzieję, że Okruszek jeszcze poczeka :)
Nasz Okruszek urodził się 04.11.2011r. :)

Zgłoś nadużycie #1448 8 września 2011, 17:08

Kasiula260 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 2172 Podziękowania: 340

Karolinia napisał(a)

A Malusia już na tyle duża i wykształcone ma wszystko, więc raczej nic nam nie grozi :) l


A który to już tydzień ciąży ?
Nasz Okruszek urodził się 04.11.2011r. :)

Zgłoś nadużycie #1449 8 września 2011, 17:13

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

balbinka26 napisał(a)

skoro tak mi radzisz to cię posłucham jeśli o mnie chodzi to jestem za bo już nie mogę się doczekać jak będę układać te kochane ubranka i przynajmniej będę mieć zajęcie bo mnie już nerwica bierze z tych nudów!!!!!!!


rób sobie wszystko na raty, nie wszystko na raz, dziel pracę i delektuj się przyjemnością z oglądania ubranek, dzielenia, prania, wieszania, prasowania i układania- jak to sobie podzieliłam na jakieś 2 tygodnie- dzięki temu miałam zajęcie, sprawiało mi to frajdę  i naprawdę napawało takim mega spokojem, że jakby wcześniej się mała urodziła to jestem już do przodu z tym :)
Na koniec tak naprawdę zostawiłam sobie pościel, bo ją kupiliśmy na końcu i te kilka dni jak czekałam na przesyłkę i myśl, że muszę jeszcze wyprać ją i wyprasować był już lekko nerwowa, ale mąż jak mu o tym powiedziałam to od razu stwierdził- spokój, ja najwyżej wypiorę, uprasuję i powkładam do łóżeczka i nie ukrywam to mnie uspokoiło.
A teraz to już mam od ponad 2 tygodni taki luz że hej- wszystko jest, nawet wózek i tylko czekamy na nowa lokatorkę :)


Zgłoś nadużycie #1450 8 września 2011, 17:20

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

editwil napisał(a)

moja koleżanka ma na 5 ustalony na razie termin cesarki i na razie nie ma nic. Dobrze, że w tych czasach idzie się do sklepu i jak tylko jest za co od razu kupuje całą wyprawkę na raz. A zwleka bo nie wiadomo jak to będzie, cały czas ma jeszcze ciążę zagrożoną


tylko po części to rozumiem. Bo ona dodatkowo sobie stresa dodaje. Większość z nas miała lub ma ciążę w pewnym momencie zagrożoną i jakby tak  wszystko odkładać na potem, bo nie wiadomo co będzie to przecież dodatkowe stresowanie się...
Ja z synem, urodzonym w listopadzie, termin miałam na połowę października, usłyszałam pod koniec sierpnia- urodzi pani wcześniaka, bo szyjka się już skróciła i rozwiera!!! i co zrobiliśmy pelna mobilizacja, wszystko do połowy września kupiliśmy, przygotowaliśmy, ja tylko leżałam i syrygowałam co i jak ma być i gdzie... :) i było mi psychicznie dobrze, byłam nastawiona na tak, nie dopuszczałam mysli, że coś może pójść źle .... przecież nawet wcześniaki urodzone w 7 m-cu sobie świetnie radzę :)